reklama

Persona non grata

Wydawnictwo: Oficynka
Data wydania: 2015-10-26
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-64307-54-6
Liczba stron: 664

Ocena: 3.33 (3 głosów)

Rodzice Bożydara Szczocarza zostali zamordowani przez nieznanego sprawcę. Zrozpaczony mężczyzna wyjeżdża przed Niedzielą Palmową do Kłobuczki koło Dukli, gdzie ściąga go list nieznanej ciotki Wichrzysławy, będącej w tej chwili jego jedyną krewną. Jego przyjazd zbiega się z lokalną aferą - morderstwem popełnionym na miejscowej prostytutce Marynie Hurmanównie.

Kup książkę Persona non grata

REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Persona non grata

Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2017-01-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017, Mam,
"Człowiek to dziwne stworzenie. Zawsze dąży do prawdy, lecz ciągle żyje fałszem. Kłamstwo nazywa półprawdą, a zły wybór - alternatywą". Napisanie dobrego kryminału nie jest łatwym przedsięwzięciem. Napisanie dobrego kryminału będącego jednocześnie czarną komedią to jeszcze trudniejsze wyzwanie, gdyż trzeba wiedzieć, ile komediowego absurdu dodać do warstwy kryminalnej, by wszystko idealnie ze sobą współgrało. Okazuje się, że można to zrobić będąc nawet dopiero co raczkującym w literackim świecie, debiutantem. Piotr Liana to farmaceuta z Gorlic, uwielbiający Beskidy, zapomniane miasteczka i wsie. Jest niepoprawnym optymistą oraz entuzjastą eleganckiej, salonowej prozy, jak i brutalnego naturalizmu. Autora bawią ironia i czarny humor, lubi zmagać się z trudnymi tematami. Bożydar Szczocarz próbuje otrząsnąć się po wielkiej tragedii, jaką było morderstwo jego rodziców. Bohater w tym celu postanawia wyjechać do małej miejscowości Kłobuczki zlokalizowanej na Podkarpaciu, skąd otrzymał list od swojej nieznanej dotychczas ciotki Wichrzysławy. Będąc na miejscu zostaje wplątany w śledztwo dotyczące zabójstwa lokalnej prostytutki - Maryny Hurman. "Persona non grata" to dość obszerna, bo licząca ponad sześćset stron powieść w głównej mierze kryminalna, z której gdyby wyciąć wszelakie wątki humorystyczne, groteskowe i absurdalne, jej objętość zostałaby skrócona o połowę. Wątkiem przewodnim tej książki jest bowiem zbrodnia, ale cała otoczka wokół niej nosi już znamiona czarnej komedii, co początkowo mnie szczerze zdziwiło, gdyż czytając opis na okładce, nie spodziewałam się właśnie takiej konwencji i takiej hybrydy gatunkowej. Hybrydy, która udała się autorowi nadzwyczaj dobrze, pomimo faktu, że niektóre składowe fabuły pod postacią zbyt rozwlekłych opisów czy też nie wnoszących niczego nowego niektórych dialogów, mogłyby zostać usunięte bez szkody dla całej książki. Nie da się także ukryć, że debiut Piotra Liany czyta się w ekspresowym tempie, ale jednocześnie lektura ta bardzo absorbuje, wymuszając konieczność chwilowych przerw pomiędzy jednym a drugim rozdziałem. Farmaceuta z Gorlic zupełnie odwrócił archetyp wiejskiej, sielskiej wsi, pokazując to, co w lokalnych społecznościach najgorsze - zaściankowość, hipokryzję, obłudę i nienawiść. W Kłobuczce chyba nigdy nie chciałabym zamieszkać, gdyż poczet bohaterów jakich wykreował autor, pomimo ich groteskowego wydźwięku, zwyczajnie mnie przeraził. Nie chciałabym mieć do czynienia ze zdewociałą i obłudną Faustyną Abramek - gospodynią parafialną, której zawartość lodówki do tej pory wywołuje moje mdłości. Nie chciałabym także, aby w mojej miejscowości swoje obowiązki służbowe policjanta wykonywał Szymon Podlaski - biurokrata z krwi i kości, nie potrafiący logicznie myśleć. Długo by tak wymieniać listę postaci wśród których promienieje jedna, czyli ciotka Bożydara ze swoim kultowym już powiedzeniem: "O ja się zastrzelę!", które wielokrotnie wywoływało na mojej twarzy uśmiech. Nie mogę więc odmówić autorowi rewelacyjnej konstrukcji tak barwnych charakterów bohaterów jego debiutu, które ze swoją groteskowością, zapadają w pamięci czytelnika. Na temat samej intrygi kryminalnej mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że Piotr Liana potrafił mnie zwodzić, podsuwając co chwilę nowe tropy i zapędzając mnie w ślepy zaułek. Zakończenie, a tym samym poznanie sprawcy morderstwa i okoliczności jakie towarzyszyły zbrodni, zupełnie mnie zaskoczyły. Wielkie brawa za tę tak skutecznie poprowadzoną kryminalną płaszczyznę. "Persona non grata" to debiut dobry, a nawet bardzo dobry. Trzeba jednak przed jego lekturą wiedzieć, że nie jest to jedynie pełnokrwisty kryminał, ale także satyra na współcześnie panujące stosunki między ludźmi. Tak czy inaczej, polecam.
Link do opinii
Powieść ,,Persona non grata" jest debiutem literackim Piotra Liany. Głównym bohaterem historii jest Bożydar Szczocarz, pewnego dnia młody mężczyzna dokonuje w mieszkaniu makabrycznego wręcz odkrycia - znajduje zakrwawione i pokiereszowane zwłoki rodziców. Po tak wstrząsającym przeżyciu młody mężczyzna wspomaga swoje funkcjonowanie psychotropami. W tym samym czasie Bożydar otrzymuje list od nieznanej mu dotąd ciotki o nietypowym imieniu Wichrzysława, która dowiedziawszy się o jego tragedii zaprasza go do siebie w gościnę. Widząc zachowanie mężczyzny jego szef wysyła go na tydzień urlopu i takim właśnie sposobem nasz bohater trafia do maleńkiej wioski o wdzięcznej nazwie Kłobuczka leżącej gdzieś na Podkarpaciu. Ciotunia okazuje się bardzo żwawą kobietą, która we wsi słynie z zamiłowania do gotowania oraz jedzenia. Jest ona także członkinią rady parafialnej. Oprócz Wichrzysławy i wiodących we wsi prym proboszcza Jakuba oraz jego gospodyni Faustyny Abramek czytelnikowi zaserwowana zostaje cała gama barwnych i bardzo dobrze wykreowanych postaci. Znajdujemy tutaj jak już wspomniałam starszego lecz niezwykle przedsiębiorczego prałata Jakuba, młodego i zagubionego wikarego Adama, wioskowego głupka Syracha, niebagatelnie zaangażowaną religijnie Faustynę Abramek oraz wielu, wielu innych, a wśród nich także dziewczynę lekkich obyczajów - Marynę Hurman. Pewnej niedzieli Maryna zuchwale wkracza na ambonę i publicznie oskarża uwielbianego przez parafian księdza proboszcza o dziecioróbstwo... W tym czasie Kłobuczanie przygotowują się do Świąt Wielkiej Nocy. A zapobiegliwa ciotunia zleca swojemu siostrzeńcowi około domowe prace remontowo - porządkowe na skutek czego Bożydar siedzący na dachu i zbijający zmurszałe ze starości dachówki ma okazję przyjrzeć się różnorakim osobnikom odwiedzającym wspomnianą już wcześniej Marynę. W uroczystą Niedzielę Palmową mieszkańcy uczestniczą w procesji niosąc przekazywaną z rąk do rąk ogromną palmę, gdy rzeczony rekwizyt ma trafić w ręce księdza Jakuba dochodzi do niefortunnego zdarzenia... Palma wymyka mu się z rąk i bardzo nieszczęśliwym trafem uderza w stary dom Maryny, która ginie rozpłatana strąconym w wyniku takowego ciągu zdarzeń żyrandolem... Z biegiem czasu sprawa owego zajścia zaczyna się jednak coraz bardziej komplikować - czy aby na pewno młoda Hurmanówna poniosła śmierć w wyniku wyżej wymienionych wydarzeń? Jeśli chcecie się dowiedzieć jaka jest prawda i czego ostatecznie dowie się o swojej rodzinnej przeszłości Bożydar sięgnijcie po ten debiut literacki, który dla miłośników kryminału zawierającego wątek obyczajowy może okazać się nie lada gratką. Autorowi należą się gratulacje ze względu na umiejętność wykreowania tak wielowymiarowych postaci oraz skomplikowanej intrygi, a także niezwykle zręczne obleczenie poważnej tematyki w płaszczyk humoru i dobrze skrojonej ironii. Stworzenie opowieści tak pełnej kontrastów i celowych niedomówień wymaga bowiem na równi odwagi i umiejętności literackich. Kwestią, która mnie osobiście nieco przytłoczyła jest objętość książki - ponad 650 stron - [a wierzcie mi, że nie stronię od opasłych tomiszczy] . Przy tej objętości zdarzają się fragmenty, które według mnie mogłyby być nieco mniej rozciągnięte, ale widać taka, a nie inna właśnie była wizja autora i mimo wszystko trzeba ją uszanować. Zapraszam Was więc do odkrycia któż jest tajemniczą ,,Persona non grata". Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Autorowi oraz Wydawnictwu Oficynka. * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2016/02/pewnego-razu-w-kobuczce.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - Aga45
Aga45
Przeczytane:2019-01-27, Ocena: 2, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2019,
Inne książki autora
Test tolerancji
Piotr Liana0
Okładka ksiązki - Test tolerancji

Dwudziestego pierwszego grudnia zabiłem człowieka. To miało być wyrafinowane morderstwo. Morderstwo w białych rękawiczkach. W zimną, grudniową noc tarnowska...

Echo Serca
Piotr Liana0
Okładka ksiązki - Echo Serca

Na przedmieściach Tarnowa umiera córka Krzysztofa Roty, kardiologa. Jej śmierci towarzyszą niejasne okoliczności. Mimo to prokuratura nie wszczyna...

Zobacz wszystkie książki tego autora