Pies

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2020-06-17
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788328712126
Liczba stron: 416
Język oryginału: polski

Ocena: 5 (4 głosów)

Okrutne zbrodnie i błahe wykroczenia. Niewyobrażalne tragedie i bezgraniczna głupota. Chęć niesienia pomocy i wywołane rutyną zobojętnienie. Poświęcenie i bezduszność. Dobrzy i źli ludzie, chory, lecz mimo to jakoś funkcjonujący system. To wszystko, i dużo więcej, w książce będącej zapisem autentycznych doświadczeń funkcjonariusza prewencji. Policjanta. Psa.

Tagi: Reportaż i dziennikarstwo śledcze

Kup książkę Pies

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Pies

Avatar użytkownika - andrzejtrojanowski
andrzejtrojanowski
Przeczytane:2020-08-15, Ocena: 5, Przeczytałam,

Książek o polskich gliniarzach jest zapewne dużo. Jedne mniej, drugie bardziej oddające pracę w Policji. Kilka czytałem. Jednak brakowało czegoś, myślałem czego i teraz wiem. U Jakuba Gończyka w „Psie” czuć zapach psiej sierści, czasem pies z bezsilności na system i życie ma ochotę poganiać za swoim ogonem. Patrzysz i nie wierzysz temu co się dzieje, oderwani od rzeczywistości przełożeni. Cwaniacy w mundurach goniący za karierą, cywile w mundurach i społeczeństwo, które co i rusz przypomina, kto daje jeść psu. Do tego kompletny brak szacunku do prewencyjnej roboty wszelkiej maści dyletantów. Czasem pies spotyka człowieka, który go rozumie, docenia czy mądrze dowodzi. To psa trzyma w robocie jak i chęć do służby mimo wszystko … Atutem jest język, bo taki jest w tej robocie.

Link do opinii

Jak decyduję się złapać za literaturę faktu, musi być ona dobra. Po prostu. Nie koniecznie każda taka książka ma to coś, a ”Pies” bardzo mi przypadł w gusta. Czy to kwestia zainteresowania pracą policjantów, czy też zwykła babska ciekawość, tego nie umiem powiedzieć, ale może to kwestia spojrzenia na ten zawód z drugiej strony, tej bardziej człowieczej.

Przyciągnął mnie do niej już fakt, że opowiada to policjant z jednego z Dolno Śląskich miast. Można rzec, że to moje rewiry, więc tym chętniej i przyjemniej się poznawało losy tamtejszych pracowników. Autor opowiada nam anegdoty dotyczące policji. Takiej prawdziwej i nagiej. Podobało mi się, że pan Jakub nie unikał wulgaryzmów, opowiadał lekko jakby był z nami na piwie. Mówi nam wprost jak bardzo francowata i nie wdzięczna jest taka posadka, nawet jeśli „odbębni” się swoje 20 czy tam 25 lat i ma się emeryturkę, bo to wcale nie tak działa jakby się połowie ludzkości wydawało.

Autor nie owija w bawełnę. Nakreśla nam samobójstwa, interwencje, meliny i wiele innych sytuacji – jedne doprowadzą nas do śmiechu, inne nas zaskoczą, a jeszcze inne wywołają w nas oniemienie. Wbrew temu co znamy „ze słyszenia”czy opowieści mundurowi wcale kokosów nie zarabiają, a nie jednokrotnie narażają życie, właśnie po to by ocalić nasze. Przed lekturą byłam święcie przekonana, że jako rodowita Krakowianka spotkałam każdy rodzaj człowieka. O jakże się myliłam! To właśnie tutaj, w tej właśnie pozycji, miałam okazję poznać całą gamę różnych ewenementów, nawet jeśli połowę z nich miałam okazję (chcąc, nie chcąc) spotkać.

Cieszy mnie również, że pan Gończyk poruszał sprawy „systemu” jaki panuje w tym zawodzie. Jaka potrafią człowieka zgnieść i nie pozwalają mu się podnieść. Podczas lektury dochodzimy do wniosku, że tak łatwo oceniać nam innych, nie tylko względem wyglądu czy charakteru, ale także i pracy. Czy zmieniłam zdanie na odnośnie policjantów? Nie do końca, bo zwyczajnie w świecie wiem, że to jedyni ludzie, którzy są w jakimś stopniu mi pomóc, kiedy nie mogę poradzić sobie sama. Szacunek należy się każdemu, nie zależnie od tego co się w życiu robi.

Link do opinii

Nasze myślenie o zawodzie policjanta opiera się na serialach kryminalnych. Nieustraszeni panowie w dopasowanych mundurach, łapią przestepców i stoją na straży naszego bezpieczeństwa. W realnym świecie spotykamy policję przy okazji wyrywkowych kontroli drogowych, które najczęściej nas stresują. Ale jak wygląda prawdziwa praca w policji?

Oto byśmy mogli zajrzeć za kulisy zawodu zadbał autor "Psa" czyli Jakub Gończyk. Przedstawił różne sytuacje, anegdoty z policyjnego podwórka w formie krótkich notatek. I z tych zapisków wyłania się obraz człowieka trochę zdegustowanego, trochę złego, ale poświęcajacego się pracy. Raczej nie będzie tu fajerweków rodem z CSI, a szara i brudna rzeczywistość. Z jednej strony jestem przygnębiona tym co przeczytałam. Korupcja, niedofinansowanie, błędne zarządzanie, papierologia, wyrabianie norm ponad wszystko - to nie napawa optymizmem. Ale z drugiej strony pokazuje, ile jest warte powołanie do służby. Świat policji nie jest czarno - biały, a mieni się różnymi odcieniami.

Całą książkę czyta się lekko, autor wprawnie opowiada, powiedziałbym nawet, że w gawędziarskim stylu. Jest to dobra pozycja dla osób interesujących się pracą policjii, ale również dla laików takich jak ja. Możemy dowiedzieć się czegoś ciekawego, przyjrzeć się bliżej procedurom i poszerzyć swoje horyzonty.

Link do opinii
Avatar użytkownika - annamacondobooks
annamacondobooks
Przeczytane:2020-07-13, Ocena: 5, Chcę przeczytać,

Nie spodziewałam się że książka, po którą pewnie normalnie nie sięgnęłabym na półce w księgarni, może mnie tak pozytywnie zaskoczyć ;)

Jakub Gończyk (prywatnie po Filologii polskiej - (nasz człowiek) i po szkole policyjnej, zawodowo policjant prewencji) niesamowicie mnie zaskoczył. 

Muszę przyznać że, sposób i język jakim napisana jest ta historia, wciągnął mnie od pierwszej strony. Książka podzielona jest na krótkie historie, opisy różnych sytuacji, akcji, wydarzeń czy przemyśleń tego dolnośląskiego policjanta. 

Język jest barwny, przepełniony policyjnym żargonem, oczywiście pojawiają się przekleństwa, ale są one tak integralną częścią tego klimatu i historii, że są wręcz niezbędne. Autor z dużą dawką humoru, wspomina sytuacje jakich doświadczył na służbie, zarówno te zabawne (młody człowiek, który stracił pieniądze i telefon, a najbardziej bał się swojej narzeczonej), te pokazujące zasadzki czekające na nie doświadczonych funkcjonariuszy (przemądrzały Heniek, który samookaleczeniem chciał wywinąć się od odpowiedzialności), te które stanowią szarą interwencyjną rzeczywistość (doprowadzanie do porządku tych którzy przedawkowali alkohol, dopalacze i nie wiadomo co jeszcze) oraz tych które najbardziej przerażają (syn nożownik który zabił matkę).

Pamiętacie film PitBull i przebojowego Miami? Myślę że Patryk Vega powinien wykorzystać teksty i historię Jakuba Gończyka do jednej ze swych produkcji. Hit gwarantowany! 

Ja książkę polecam, naprawdę warto sięgnąć! :D  

    

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Trzecia strona medalu
Dariusz Grochal
Trzecia strona medalu
Czwarta władza szóstej B
Adam Studziński;
Czwarta władza szóstej B
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
Pokaż wszystkie recenzje