Parafrazując słowa jednego z naszych rozmówców, można powiedzieć, że ta książka to opowieść godnościowa. Jesteśmy w momencie, w którym przemysł ciężki na Górnym Śląsku, tak jak w całej Europie, definitywnie odchodzi w przeszłość, a na jego miejscu powstaje coś zupełnie nowego. Zmierzając do zamknięcia trwającego ponad 250 lat rozdziału w dziejach naszego regionu, opowiadamy o ciężkiej pracy w kopalniach, koksowniach, hutach, o pracy nierzadko wymagającej nadludzkiego wysiłku i niosącej ze sobą śmiertelne niebezpieczeństwo. Piszemy o ludziach, którzy kształtowali oblicze Górnego Śląska, i o tym, jak zmieniała się ta ziemia: od krainy rolniczej, przez obszar usiany kominami i spowity gęstym dymem, po modernizujący się region o wyjątkowej energii i charakterze. To też opowieść o upadku i biedzie, o stereotypach, o odbudowie i o nowej twarzy wielu miejsc. Życie w cieniu przemysłu to nie tylko problemy z ekologią, to również wyjątkowe obiekty, inspirujące przestrzenie i ludzie pełni pasji, którzy korzystają z unikatowego otoczenia, by tworzyć niezwykłe rzeczy.
Wydawnictwo: Bezdroża
Data wydania: 2026-01-13
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN:
Liczba stron: 264
Większe zagęszczenie zamków i pałaców niż na Dolnym Śląsku, można znaleźć podobno tylko w Dolinie Loary we Francji. Wspaniałych zabytków...
Czy w doskonale znanych Włoszech znajdziemy jakieś nieodkryte miejsca? Czy w tym tak często odwiedzanym przez turystów kraju są zakątki, w które nikt się...
Przeczytane:2026-02-18, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Dziś przychodzę do Was z ciekawą propozycją, w której Autorzy oprowadzają nas po przemijającym świecie śląskich miast i robotniczych kolonii. Świecie, który w sporej części już bezpowrotnie utraciliśmy- tym bardziej warto się zagłębić w tę opowieść, bo jest to iście fascynująca podróż. Zaznaczyć jednak trzeba, że nie jest to typowy przewodnik, który wskazuje palcem, idź tu i zobacz to- dla mnie jest to płynącą powolnym rytmem opowieść o tym jak było i jak będzie w przyszłości.
Autorzy rozmawiają z ratownikami górniczymi- którzy idą tam, skąd wszyscy uciekają, z byłymi górnikami, hutnikami o tym jak ciężką i niebezpieczną pracę oni wykonywali w hutach czy kopalniach, skąd przybyli, czym się zajmowali przed migracją na Śląsk, opowiadają, jak wyglądał typowy śląski dom, pokazują, jak bardzo Śląsk się zmienił na przestrzeni ostatnich lat, porywają nas w piękną (i dla mnie bardzo sentymentalną) podróż.
Autorzy zabierają nas do takich miast jak: Katowice, Chorzów, Bytom czy Zabrze. Opowiadają, jak wyglądały początki przemysłu na Śląsku, jak region radził sobie w okresie międzywojennym i powojennym, przybliżają ich losy, opowiadają o ich historii i rodzinach, które w nich żyły.
Opowieści te wspaniale oddają ducha dawnego Śląska, wojennych zawieruch, przesuwania granic, czasów komunizmu i zmian, które wprowadzały nowe władze.
Poza ogromną dawką wiedzy stricte historycznej dotyczącej powstawania miast znajdziecie w tej książce również opisy najważniejszych śląskich budynków, a także życia codziennego, wpływu polityki na cały region, pięknej tradycji, legend i wierzeń...
Dla ludzi spoza Śląska może to być niezwykle ciekawa i intrygująca kopalnia wiedzy, punkt wyjściowy dla odkrywania Śląska i poznania jego trudnej historii oraz spojrzenia na to co nowe przez pryzmat tego co przeminęło.
Napisana przystępnym i (dla mnie) zrozumiałym językiem, znajdziecie tu trochę naszej gwary, ale dla osób nieznających śląskiej godki, zostaje ona przetłumaczona. Książka pełna jest ciekawostek i anegdot i okraszona mnóstwem zdjęć- jest to olbrzymim plusem.
Książkę przeczytałam jednym tchem, bez dwóch zdań chcę więcej.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Tak jak wspomniałam wyżej, dla ludzi spoza regionu to będzie istna kopalnia wiedzy, a zarazem swoisty przewodnik po niemal kultowych miejscach Śląska, pozwalający na obudzenie w sobie ciekawości, i być może pasji w odkrywaniu naszego mimo wszystko pięknego regionu.