Przygody pary komiksowych detektywów: Misia Zbysia i Borsuka Mruka już od trzynastu lat bawią i ekscytują młodych czytelników serii „Detektyw Miś Zbyś na tropie”. Jednak czasami Borsuk Mruk jest zmuszony działać sam i o tych śledztwach opowiada w serii książeczek „Poczytaj mi, Borsuku Mruku”.
Trzecie śledztwo Mruka toczy się w szkole, do której uczęszczał nasz bohater. Pewnego dnia z gabloty znika Złoty Puchar, najcenniejsze trofeum, jakie w zawodach sportowych zdobyła szkolna drużyna. Zanim za sprawę zabierze się Miś Zbyś, detektywistyczna legenda, Borsuk postanawia zbadać miejsce kradzieży i ruszyć tropem pozostawionych tam śladów.
Wydawnictwo: Kultura gniewu
Data wydania: 2026-04-10
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 24
Druga samodzielna przygoda Borsuka Mruka, słynnego asystenta detektywa Misia Zbysia! Strasznie wielki żarłok porwał kotlet pożarski i zbiegł w nieznanym...
Przeczytane:2026-05-19, Ocena: 6, Przeczytałam,
Czas na kolejne spotkanie z przesympatycznym bohaterem komiksowej serii dla dzieci ,,Poczytaj mi Borsuku Mruku"! Oto właśnie nakładem Wydawnictwa Kultura Gniewu ukazała się zabawna, bajkowa opowieść pt. ,,Złoty puchar znika", za którym kryje się kolejna pasjonująca, detektywistyczna przygoda Borsuka, który tym razem - zresztą, już nie po raz pierwszy, musi radzić sobie bez pomocy Misia Zbysia. Zapraszam was do poznania recenzji tej pozycji.
Tym razem mamy sentymentalną, wspomnieniową opowieść Mruka, gdy ten uczęszczał jeszcze do Liceum. Otóż pewnego dnia okazało się, że ktoś skradł cenny, szkolny puchar, będący wielką dumą dla całej szkoły. W oczekiwaniu na przybycie detektywa, to właśnie Mruczek postanawia sam rozwikłać zagadkę kradzieży, udając się m.in. w bardzo ciemne, niepokojące miejsce, jakim to jest szkolna kotłownia... Na szczęście, wszystko skończy się dobrze.
To kolejna znakomita historia dla dzieci, której strony wypełnia wartka akcja, barwna przygoda, jak i też bardzo bezpieczny, ciepły humor. Jednocześnie jest coś, co wyróżnia tę opowieść Macieja Jasińskiego - piękne nawiązanie do przeszłości głównego bohatera, która to właśnie za sprawą tego szkolnego śledztwa zmieni się już na zawsze. Oczywiście mamy tu także wspaniałe, bajkowe ilustracje, które z pewnością skradną serce każdego dziecięcego czytelnika tego komiksu.
Zwykły szkolny dzień naszego młodego bohatera, zaskakująca wiadomość o kradzieży pucharu i wreszcie dochodzenie Borsuka Mruka, zwanego wówczas Mruczkiem... - to trzy główne elementy tej świetnie poprowadzonej historii, gdzie mamy śledztwo, pościg i zaskakujący, ale też i przy tym bardzo zabawny, finał. Najważniejsze wydaje się to, że jest tu ciekawie i jednocześnie bardzo przystępnie dla młodego odbiorcy, który będzie mógł się cieszyć w pełni tą prostą, ale przy tym i bardzo interesującą relacją.
Oczywiście mamy tu również jak zawsze pięknie bajkowe ilustracje Tomasza Kaczkowskiego - pociągnięte lekką i płynną kreską, niezwykle urokliwe i znów idealnie dostosowane do wieku czytelników, rysunki. One po prostu cieszą oczy od pierwszych chwil oglądania - kształtem, zawartym w tych kadrach familijnym humorem, ale też i pięknymi kolorami, które są bardzo ładne dla oka.
To przednia zabawa - tak dla dziecięcego czytelnika, jak i dla starszego odbiorcy, który wszakże też czasami ma ochotę na spotkanie z dobrą, komiksową bajką. Bo mamy ty wszystko, czego tylko moglibyśmy od tego typu historii oczekiwać - przygodę, akcję, humor i do tego piękny morał, że oczywiście żadna kradzież nie popłaca. Do tego dochodzą oczywiście wspaniałe ilustracje, bez których to komiks ten z pewnością nie byłby tak udanym, jak jest.
Słowem podsumowania - mamy przed sobą jeszcze jedną udaną odsłonę tej świetnej serii, gdzie bajka, humor i lekcja dobrego życia tworzą wspólnie naprawdę wspaniałą pozycję dla dzieci. I obyśmy tylko mieli więcej takich komiksów na naszej rodzimej scenie. Tym samym pozostaje mi już tylko gorąco zachęcić was do sięgnięcia po ,,Złoty puchar znika" - polecam!