Powroty mogą być różne: sentymentalne lub gorzkie, z własnej woli lub z przymusu, realne i wyobrażone. Ale czy da się wrócić do czasów dzieciństwa bez konfrontacji z całym światem wspomnień? To właśnie po nie Ernaux wraca do rodzinnego Yvetot.
Najpierw myślami cofa się do 1952 roku, kiedy jako dwunastolatka była świadkiem sceny, która na zawsze naznaczyła ją najgłębszym wstydem: pewnego popołudnia ojciec próbował zabić jej matkę. Ten obraz uruchamia namysł nad naturą wstydu, jego klasowym uwikłaniem, pozwala wydobyć z pamięci kolejne sceny i szczegóły, które - niczym w Latach - układają się panoramę miejsca i czasu, portret rodziny, miasteczka, zwyczajów, które ten gest tak wstrząsająco naruszył.
Wraca też jak najdosłowniej - na zaproszenie władz miasta, które przyjęła po raz pierwszy dopiero w latach dwutysięcznych. To okazja, by topografię pamięci nałożyć na namacalną siatkę ulic i by opowiedzieć o miasteczku z własnych wspomnień tym, którzy tak dobrze je znają. ,,Ostatecznie - mówi pisarka - >>wykorzystałam
Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2026-02-11
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 176
Tytuł oryginału: Retour a Yvetot
Jak oddać paraliżujący strach towarzyszący niechcianej ciąży i potajemnej aborcji? Jak opisać nastoletni seks, który bywa źródłem wolności, ale i upokorzenia...
Annie Ernaux to bez wątpienia jedna z najważniejszych współczesnych pisarek francuskich, a jej autobiograficzne Lata po raz pierwszy ukazują się po polsku...
Przeczytane:2026-02-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku,
Dla mnie książki Annie Ernaux tną rzeczywistość z precyzją neurochirurga. To, jak ona opowiada o drobiazgach, rzeczach większych i tych całkiem średnich, pokazuje kwintesencję życia. Że życie, to nie zawsze jest wielkie coś, że czasami to sukienka w kwiaty, widok z okna albo zapamiętany z dzieciństwa staw, którego już nie ma. Że czasami to ton nauczycielki, której się nie lubiło zakotwicza w nas wspomnienie, które jest cząstką tego, co tworzy nas dzisiaj. Ernaux jest oszczędna w formie, ale w głębi bardzo emocjonalna. Bardzo lubię taką literaturę. Osobistą, wręcz intymną.