„Koszula, krawat, garnitur. Codzienny strój prezesa firmy. Patryk nie lubił sztywnych ubrań, ale w pewien sposób czuł się bezpiecznie, wpasowany w oficjalny dress code. Nie przyciągał uwagi, nie narażał się na skrajne oceny. Po prostu wyglądał tak, jak tego od niego oczekiwano”.
***
Patryk Pilarczyk, programista i odludek, niespodziewanie odniósł sukces zawodowy. Firma, którą założył od podstaw i rozwinął, zaczęła przynosić większe zyski. Jako prezes stara się odnaleźć w nowej rzeczywistości.
Choć mężczyzna jest przystojny i bogaty, nie umie nawiązywać wartościowych relacji. Pierwsza kobieta, na której widok szybciej zabiło mu serce, okazuje się zupełnie z innej bajki, a druga… wybiera innego. Kiedy Patryk stara się zawalczyć o szczęście, na drodze staje mu przeznaczenie. Pewnego zimowego wieczoru dawno zapomniana kobieta, z którą spędził jedną noc, podrzuca mu nowo narodzone dziecko i znika…
Całe życie mężczyzny staje na głowie. Patryk stawia czoła nowemu wyzwaniu i próbuje pogodzić opiekę nad dzieckiem z prowadzeniem firmy, zderza się z instytucjami i musi starać się o prawa rodzicielskie w sądzie, mając niewielu sprzymierzeńców. Na własnej skórze przekonuje się, jak to jest być samotnym ojcem w Polsce. Mimo to walczy, bo pierwszy raz w życiu ma kogoś, na kim mu zależy.
Czy przeznaczenie szykuje dla niego jeszcze jakieś niespodzianki?
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2026-02-16
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 352
Język oryginału: polski
Recenzja Patronacka
„Prezes tata”
Tom III cyklu „Przeznaczenia”
Autor: Helena Leblanc
Wydawnictwo: Studio Litera Inventa
Są takie momenty w życiu, które nie robią hałasu. Nie zapowiadają nadchodzącej zmiany. Nie ostrzegają. Po prostu przychodzą i dzielą wszystko na „przed” i „po”.
Ale są rzeczy, na które nie można się przygotować.
Nie można ich zaplanować.
Nie można nimi zarządzać.
Są takie historie, które zaczynają się od chaosu, emocjonalnego, życiowego, moralnego i dopiero z czasem układają się w sensowną całość. „Prezes tata” Heleny Leblanc jest właśnie taką opowieścią. To nie jest książka, która prowadzi czytelnika za rękę. Ona raczej wrzuca go w sam środek życia bohatera i pozwala obserwować, jak ten powoli uczy się oddychać w rzeczywistości, której nigdy nie planował.
Patryk Pilarczyk nie jest typowym bohaterem, którego łatwo polubić od pierwszych stron. Poznaliśmy go wcześniej jako człowieka sukcesu, pewnego siebie, otoczonego luksusem i kobietami. Życie jednak szybko weryfikuje jego priorytety.
Jedno pukanie do drzwi sprawia, że świat Patryka przestaje być przewidywalny. W jednej chwili przestaje być tylko prezesem. Staje się ojcem. Samotnym ojcem. Bez instrukcji. Bez pewności. Bez gwarancji, że podoła.
Nagle mężczyzna, który dotąd żył chwilą, musi nauczyć się odpowiedzialności, cierpliwości i bezwarunkowej miłości. I właśnie ta przemiana jest sercem tej powieści.
I właśnie tutaj zaczyna się najpiękniejsza i najbardziej poruszająca część tej historii.
Ten bohater udowodnił, że prawdziwa siła nie tkwi w stanowisku czy władzy, lecz w czułości, którą potrafił bez wahania obdarzyć własne dziecko.
To historia o mężczyźnie, który nie był gotowy zostać ojcem… ale zdecydował się nim być.
Helena Leblanc z ogromną wrażliwością pokazuje, że siła nie zawsze polega na kontroli. Czasem polega na tym, by pozwolić sobie czuć. By nauczyć się od nowa, co naprawdę ma znaczenie. Patryk nie przestaje być prezesem. Ale zaczyna być kimś znacznie ważniejszym, tatą.
Ogromnym atutem tej powieści jest przedstawienie samotnego ojcostwa z męskiej perspektywy. Bez upiększeń, bez schematów, bez banału. To świeże, poruszające i niezwykle potrzebne spojrzenie. Pokazuje, że miłość rodzica nie zależy od doświadczenia, lecz od wyboru, który podejmujemy każdego dnia.
Autorka bardzo wiarygodnie pokazuje drogę Patryka, pełną potknięć, zwątpienia i momentów, w których najłatwiej byłoby się poddać. To nie jest bajkowa metamorfoza. To proces. Czasem bolesny, czasem chaotyczny, ale przez to prawdziwy. Nie tworzy ideału. Tworzy człowieka. Takiego, który się boi. Który wątpi. Który czasem nie wie, czy robi dobrze. Szczególnie poruszające są sceny, w których Patryk odkrywa, czym jest ojcostwo, nie jako obowiązek, lecz jako relacja, która zmienia wszystko.
Na uwagę zasługuje również tło historii. Pandemia, izolacja, niepewność jutra, to wszystko nie jest tylko dekoracją, ale realnym elementem wpływającym na decyzje i emocje bohaterów. Autorka umiejętnie splata codzienność z tematami głębszymi, takimi jak samotność, potrzeba bliskości czy poszukiwanie własnej tożsamości w świecie pełnym oczekiwań.
„Prezes tata” to także powieść o ludziach wokół głównego bohatera. Postacie drugoplanowe nie są jedynie dodatkiem, mają własne historie, własne emocje i własne znaczenie. Szczególnie interesująco wypada relacja z matką Patryka, która balansuje na granicy troski i nadopiekuńczości. To jeden z tych elementów, który może budzić sprzeczne emocje, ale jednocześnie nadaje historii autentyczności.
Helena Leblanc po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o życiu w sposób szczery i nieoczywisty. Nie idealizuje swoich bohaterów. Pozwala im popełniać błędy, gubić się i szukać właściwej drogi. Dzięki temu czytelnik nie tylko śledzi ich losy, ale zaczyna je odczuwać.
To historia o odpowiedzialności, która przychodzi niespodziewanie. O dojrzewaniu, które nie ma określonego wieku. O miłości, która nie zawsze pojawia się w idealnym momencie, ale potrafi zmienić wszystko.
„Prezes tata” nie jest tylko opowieścią o prezesie i ojcu. To opowieść o człowieku, który musiał stracić grunt pod nogami, by w końcu odnaleźć samego siebie.
Jeśli lubicie historie prawdziwe emocjonalnie, pełne refleksji i bohaterów, którzy nie są idealni, ale właśnie przez to tak bardzo ludzcy, ta książka zdecydowanie jest warta Waszej uwagi.
„To jedna z tych historii, które zostają z czytelnikiem na dłużej, zmuszając do refleksji nad tym, co w życiu naprawdę ważne.”
⚜️⚜️⚜️ RECENZJA ⚜️⚜️⚜️
Helena Leblanc – „Prezes tata” #3
@helenaleblanc
Seria: Przeznaczenia (tom 3)
Wydawnictwo: Studio Litera Inventa
@studio_litera.inventa
⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️⚜️
Nie każda historia pyta, czy masz dziś ochotę na emocjonalny rollercoaster. Niektóre po prostu wciągają bez ostrzeżenia i zostawiają z głową pełną myśli oraz sercem lekko ściśniętym. „Prezes tata” od pierwszych stron serwuje chaos, uczucia i nadzieję w jednym pakiecie i robi to w sposób, od którego trudno się oderwać.
To trzeci tom serii „Przeznaczenia”, ale spokojnie – jeśli nie znacie wcześniejszych części, nic nie stracicie. Co najwyżej Patryk straci grunt pod nogami… 😉
A Patryk? Na starcie mamy zestaw idealny: przystojny, bogaty, introwertyczny prezes, który świetnie ogarnia biznes, ale kompletnie nie radzi sobie z emocjami. Garnitur? Jest. Firma? Jest. Plan na przyszłość? Był… dopóki nie pojawił się noworodek.
I w tym momencie cała jego perfekcyjnie poukładana rzeczywistość robi spektakularne bum.
📖 Co znajdziemy w książce?
👔 Prezesa-introwertyka, który lepiej dogaduje się z komputerem niż z ludźmi
👶 Ojcostwo „z dnia na dzień” bez instrukcji obsługi
⚖️ Walkę z urzędami i sądem
😴 Zmęczenie, chaos i naukę rodzicielstwa od zera
💼 Próby pogodzenia kariery z opieką nad dzieckiem
👩👦 Relacje rodzinne (w tym mamę, która potrafi nieźle podnieść ciśnienie 😅)
❤️ Wątki uczuciowe i emocjonalne rozterki
😷 Pandemię w tle
🌪️ Dużo stresu, wątpliwości, wzruszeń i nadziei
🌱 Przemianę bohatera od skupionego na sobie prezesa do odpowiedzialnego ojca
Krótko mówiąc: biznes + dziecko + emocje = życiowy rollercoaster.
Najbardziej doceniłam to, że autorka nie zrobiła z Patryka „super taty w tydzień”. On się myli. Złości. Gubi. Panikuje. Czasem zachowuje się kompletnie nieporadnie. I właśnie dlatego jest tak bardzo ludzki.
Ogromny plus za pokazanie ojcostwa bez lukru i instagramowych filtrów. Są nieprzespane noce, frustracja, strach i bezradność. Są momenty, kiedy wszystko wydaje się za trudne. I są też chwile, które naprawdę chwytają za serce.
Nie wszystko jednak kupiłam w stu procentach. Momentami miałam wrażenie, że los wyjątkowo mocno kibicuje Patrykowi. Trochę za gładko, trochę za szczęśliwie jak na polskie realia. Ale… może właśnie dlatego ta historia daje tyle nadziei.
Relacje rodzinne, wątki romantyczne, pandemia i wewnętrzne rozterki wszystko fajnie się zazębia i sprawia, że książkę czyta się bardzo płynnie. Lekko, ale nie płytko.
Emocjonalnie, ale bez przesady.
Kontrast między prezesem wielkiej firmy a facetem uczącym się przewijać dziecko działa tu rewelacyjnie. To właśnie on jest sercem tej historii.
Styl autorki jest prosty, naturalny i nastawiony na emocje. Nie kombinuje z formą stawia na szczerość i autentyczność. Dzięki temu łatwo wciągnąć się w historię i przeżywać ją razem z bohaterami.
Postacie nie są idealne, ale są prawdziwe. Mają wady, słabości i momenty zwątpienia. To sprawia, że łatwo się z nimi utożsamić.
Cała seria „Przeznaczenia” utrzymana jest w podobnym tonie: emocjonalnym, życiowym i nastawionym na rozwój bohaterów. To sprawia, że czytelnik nie tylko obserwuje wydarzenia, ale naprawdę je przeżywa.
„Prezes tata” to opowieść o dojrzewaniu, odpowiedzialności i o tym, że czasem największy życiowy awans nie ma nic wspólnego z pieniędzmi czy stanowiskiem.
To książka dla tych, którzy lubią historie z emocjami, życiowym chaosem i bohaterami z krwi i kości.
A Patryk?
Z prezesa stał się tatą.
I chyba właśnie w tej roli odnalazł siebie najlepiej. 💙
Jeśli lubicie historie z emocjami, życiowym chaosem i odrobiną romantycznej wiary w ludzi zdecydowanie warto dać tej książce szansę.
📌 Post powstał w ramach współpracy barterowej i reklamowej.
"Prezes tata" jest trzecim tomem cyklu Przeznaczenia. Jednocześnie każdy z nich można czytać bez znajomości pozostałych. Okazjonalnie pojawiają się postaci z poprzednich części. Ze względu na motyw samotnego ojcostwa ten tom podobał mi się najbardziej.
Patryk to majętny, zapracowany mężczyzna, który z dnia na dzień dowiaduje się, że jest ojcem. Kobieta, z którą spędził jedną noc, zostawia mu dziecko. Miało być dwa tygodnie, ale słuch po niej zanika...
Z dużym zainteresowaniem obserwowałam, jak świat Patryka w jednej chwili się zmienia, i przede wszystkim jakie zmiany w nim samym zachodzą. Nowe wyzwanie wymusza na nim odpowiedzialność, pogodzenie pracy z rolą ojca. Czeka go niełatwa batalia z instytucjami, sądami, walka o prawa rodzicielskie czy interesowną babcią dziecka.
Helena Leblanc temat samotnego ojcostwa przedstawiła w sposób, który budził u mnie niezwykle ciepłe uczucia. Dlaczego ludzie uważają, że ojciec źle opiekuje się własnym dzieckiem? To takie stereotypowe myślenie, prawda? Początkowo sama mocno wątpiłam w to, że Patryk tak dobrze będzie sobie radził. Ba! On miał z tego niesamowitą frajdę! Wszystko było dla niego nowym doświadczeniem. Wraz z nim cieszyłam się z każdej nowej umiejętności jego czy synka.
A co ze sferą miłosną? Tu sprawa jest równie skomplikowana. Zdecydowanie jest nieprzewidywalnie. Są liczne zawirowania i rozczarowania. Oj, facet nie ma szczęścia do kobiet. Chce kochać i być kochanym. Czy to tak wiele? Jedno jest pewne: musi nauczyć się, że wszystkiego nie da się zaplanować. Zwłaszcza miłości.
"Czumu gdy spotykam wspaniałą kobietę, ona po prostu się na mnie nie rzuca jak te wszystkie bździągwy? O ile życie byłoby łatwiejsze, gdyby te wyjątkowe poznawało się tak łatwo jak pozostałe..."
Obok perypetii Patryka równolegle śledzimy również historię jego siostry, która jest nie mniej ciekawa. Wątki się przenikają i świetnie dopełniają.
"Prezes tata" to pełna emocji i humoru komedia romantyczna, w której to los rozdaje karty. To historia o odpowiedzialności, dojrzewaniu i miłości, która pojawia się, gdy najmniej się tego spodziewamy. Gotowi, by poznać prezesa tatę?
Trwa pościg. Domenico Buscetta, zbiegły szef kalabryjskiej mafii, Ndrànghety, ukrywa się w lesie. Za sprzeniewierzenie się zasadom i zdradę Rodziny...
Helena wybiera się na wycieczkę do Francji, gdzie jedną z atrakcji jest wejście na Mont Blanc. To była miłość od pierwszego wejrzenia – kobieta była...
Przeczytane:2026-03-13, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2026, Mam, Patronat medialny , Ulubione, Z autografem,
(czytaj dalej)