Lubię pióro Heleny. Ona pisze tak, że książki czyta się naprawdę przyjemnie. Przy jej tytułach odpoczywam i łapię oddech. To świetne, lekkie lektury, idealne na przewietrzenie głowy między cięższymi pozycjami. Właśnie skończyłam dość trudną i emocjonalnie wyczerpującą historię, więc zabrałam się za „Prezesa tatę”. I co? Moja głowa wreszcie odpoczęła!
„Prezes tata” to trzeci tom trylogii, którą spokojnie można czytać oddzielnie – każda część opowiada historię innego bohatera. Tym razem bliżej poznajemy Patryka, którego już poznaliśmy w poprzednim tomie.
Patryk Pilarczyk to klasyczny introwertyk. Nie znosi imprez, zgromadzeń i tym podobnych. Jest programistą, ceni spokój i samotność. Jak to młody mężczyzna – ma oczywiście swoje potrzeby, które kiedyś wpędziły go w kłopoty. Nigdy nie chciał (albo po prostu bał się) poważnego związku z kobietą. Wolał szybkie numerki i spotkania na jedną noc. Zawsze jednak był szczery – od razu jasno mówił, że nie szuka niczego na dłużej.
Nikt nie zna swojego przeznaczenia, a los potrafi być przewrotny. Patryk przekonał się o tym na własnej skórze, kiedy pewnego dnia do jego drzwi zapukała młoda kobieta z niemowlęciem w ramionach. Oświadczyła mu, że jest ojcem jej dziecka, po czym wyszła, rzucając przez ramię, że wróci za dwa tygodnie.
Zostawiła zszokowanego Patryka, który kompletnie nie wiedział, co zrobić z tą sytuacją. Jak młody facet prowadzący dość luźny tryb życia ma nagle zająć się niemowlęciem?
Ten malutki chłopiec postawił całe jego życie na głowie. Zdominował je i sprawił, że Patryk zaczął patrzeć na świat zupełnie inaczej. A mimo wszystko jest wciąż młodym, zdrowym mężczyzną, który chce być w życiu szczęśliwy.
Czy Patryk odnajdzie swoje szczęście? Czy pokocha swojego synka?
To było naprawdę świetne! Jak już wspominałam – lekka, przyjemna historia, czyta się szybko i z uśmiechem.
Patryk przechodzi z hulaszczego, beztroskiego życia na tryb rodzinny. Nie jest to łatwe, bo Pilarczyk to pracoholik, który lubi kobiety i ich wdzięki, ale postanawia zmienić siebie i swoje priorytety. Wszystko podporządkowuje małemu synkowi. Bardzo namacalnie widać tę przemianę – z faceta dbającego głównie o siebie staje się troskliwym ojcem.
Helena pokazuje, jak trudno być samotnym rodzicem, z jakimi wyrzeczeniami się to wiąże, ale też ile można na tym zyskać – bo miłość dziecka jest bezcenna. Samotnemu ojcu jest pod wieloma względami jeszcze trudniej. W naszym społeczeństwie wciąż pokutuje przekonanie, że mężczyzna nie potrafi samodzielnie i dobrze opiekować się dzieckiem. Ja osobiście uważam, że tata, jeśli naprawdę tego chce, może być najlepszym i najczulszym rodzicem. Patryk udowadnia to w stu procentach i staje się symbolem wszystkich samotnych ojców, którzy potrafią przeorganizować całe swoje życie dla małego człowieka.
Podczas lektury jesteśmy świadkami tej pięknej przemiany i rosnącej miłości Patryka do synka. Historia wzrusza, momentami irytuje, czasem śmieszy – każdy znajdzie w niej coś dla siebie. ❤️
Gorąco polecam! Musicie to przeczytać!!!
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2026-02-16
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 352
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Magdalena Górska
Czy można się zakochać, będąc w pozornie szczęśliwym związku? Helena nigdy się nad tym nie zastanawiała, dopóki nie poznała Didiera. Na pierwszy rzut oka...
Helena wybiera się na wycieczkę do Francji, gdzie jedną z atrakcji jest wejście na Mont Blanc. To była miłość od pierwszego wejrzenia – kobieta była...