Przejście A8

Wydawnictwo: RW2010
Data wydania: 2015-05-12
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788364756191
Liczba stron: 221

Ocena: 4 (3 głosów)

Przejście A8 to kryminał, w którym miesza Nowak. Znowu spotykamy komisarza Wątrobę (w roli wodzonego kuszonego), posterunkowego Chwiejczaka (niezłomnego) i nieśmiertelną ławeczkową trójcę (Pająk, Marian i Stalowy), która postanawia iść... do pracy. Cud boży? Raczej szatańskie sztuczki. Co zrobić, kiedy w Twoim życiu pojawi się Nowak? Jak uchronić się przed jego knowaniami, bandą arabskich górników oraz fanatyzmem Bolka z działu marketingu? Jakie zalety ma mały mózg w dużej głowie? W „Przejściu A8” zostały połączone rzeczy straszne i śmieszne, płaskie i głębokie oraz wysokie i niskie. Wynik jest zaskakująco pozytywny oraz pozytywnie zaskakujący.

Kup książkę Przejście A8

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Przejście A8

Avatar użytkownika - malczes88
malczes88
Przeczytane:2016-02-01, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Zaczynając lekturę nieznanego mi polskiego autora, nie miałam pojęcia z czym będę miała do czynienia. I zostałam bardzo mile zaskoczona, bo poczucie humoru pana Mroza bardzo przypadło mi do gustu. Świetnie się bawiłam przy tej dość cienkiej książeczce, która naładowana jest zabawnymi dialogami, absurdalnymi sytuacjami i bardzo nietypową wizją nieba. Kryminał połączony z satyrą i wątkami paranormalnymi wielokrotnie wprawił mnie w lekkie osłupienie rozwojem akcji. Komisarz Wątroba to karykatura bohatera pozytywnego. Otyły mały facecik myślący wiecznie o jedzeniu. Do tego niezbyt miły i zgryźliwy. Prowadząc sprawę znalezionych zwłok trafia na pewien przedmiot, który zmienia jego sposób myślenia. Komisarz posuwa się do czynów, jakie nigdy nie powinny postać w głowie policjanta. Na osiedlowej ławeczce (która skojarzyła mi się z ławeczką z serialu "Ranczo") od rana do wieczora przesiaduje święta trójca: Pająk, Marian i Stalowy. Panowie ci nie stronią od napojów wyskokowych, za to zdecydowanie stronią od wszelkiego wysiłku. Tym razem jednak dają się skusić na łatwy zarobek i zatrudniają się jako ochroniarze w arabskiej firmie produkującej pączki. Okazuje się, że produkcja pączków jest bardzo niebezpieczna i panowie uwikłają się w tarapaty. Podobnie zresztą jak nasz komisarz Wątroba, który będzie miał za co dziękować ławeczkowym biesiadnikom. Kryminału w tym kryminale nie ma za wiele ale nie o to tutaj chodzi. Autor świetnie pokazuje jak słaba jest wola człowieka, nawet takiego, który wydaje się odporny na nielegalne pokusy. Opętani przez pragnienie jesteśmy zdolni do wszystkiego. Z kolei ludzie, po których spodziewamy się najgorszego, czasami potrafią nas zaskoczyć czymś bardzo pozytywnym. Sceny w biurze mnie rozbawiły do łez a wizja przejścia na drugą stronę przypominała połączenie rozprawy sądowej z wizytą w ZUS-ie. Przede wszystkim bardzo spodobał mi się styl autora. Książkę czyta się bardzo przyjemnie i płynnie, nie przeszkadzały mi przezabawne wynurzenia głównego bohatera, dialogi bawiły a gagi sytuacyjne są adekwatne do naszego życia. Bohaterowie są dobrze wykreowani, nietuzinkowi i świetnie pasują do całokształtu utworu. Inteligentna rozrywka w dobrym wykonaniu. Na pewno sięgnę po następne części przygód pana Wątroby, tym bardziej, że mąż czyta właśnie jedną z nich i co chwila parska śmiechem. Polecam każdemu, kto ma ochotę na dobrą, lekką rozrywkę pozwalającą oderwać się od codziennych problemów. I chociaż nie brakuje tu także krwawych elementów, wydaje mi się, że jest to książka dla każdego.
Link do opinii
Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2015-10-10, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
"Dzień na komendzie rozkręcał się powoli". Utwór satyryczny, który piętnuje i niejako ośmiesza pewne zjawiska oraz zachowania to jeden z gatunków, po jaki lubię od czasu do czasu sięgnąć. Satyra Tomasza Mroza zawierająca elementy kryminału z karykaturalnie przedstawionym komisarzem na czele i zgrają osiedlowej ekipy, zapewniła mi mile spędzone chwile. A wszystko to udekorowane dość niekonwencjonalną wizją nieba, która rozbawiła mnie niemal do łez. Tomasz Mróz to urodzony 1973 r. twórca słowa pisanego, granego i rysowanego. Czytelnikom znany jest głównie z serii powieści oraz komiksów o Komisarzu Wątrobie. W sieci można znaleźć stronę pisarza. W rowie przy rzece zostaje znaleziono ciało mężczyzny. Komisarz Wątroba oraz posterunkowy Chwiejczak prowadzą śledztwo, którego trop prowadzi do pewnych wydarzeń, jakie miały miejsce dawno temu w przeszłości. Policjanci wraz ze świętą trójcą z osiedlowego trzepaka muszą walczyć z grupą arabskich górników, diabłem Nowakiem i pokusą zdobycia dużych ilości złota. "Przejście A8" to satyra społeczno-obyczajowa w zasadzie na wiele zjawisk, jakie na co dzień nas otaczają. To bowiem utwór, w którym poprzez niezwykle komiczne wyolbrzymienie zarówno zachowań poszczególnych bohaterów, jak i ich karykaturalne cechy osobowości, ubarwione dowcipem, można zauważyć wiele elementów naszej egzystencji ukazanych w krzywym zwierciadle. Główny bohater, czyli komisarz Wątroba to groteskowy, otyły policjant, którego zachowanie wielokrotnie wzbudzało na mojej twarzy uśmiech i konsternację. To postać, wobec której można mieć ambiwalentne uczucia, ale jego kreacja na pewno nie pozostawia czytelnika obojętnym. Do tego wszystkiego dochodzą starannie dopracowane sylwetki trzech, osiedlowych bywalców ławeczki, czyli Pająka, Mariana i Stalowego Kazka, którzy w moim odczuciu nadali kolorytu i niezwykle humorystycznej wymowy całemu dziełu autora. Na ich przykładzie bowiem widać celne obserwacje Mroza odnośnie naszej polskiej mentalności i poglądów. Karykaturalne kreacje bohaterów wielokrotnie nasuwały mi liczne skojarzenia oraz wzbudzały wiele śmiechu. To zdecydowanie moi faworyci podczas czytania tej powieści. W książce pojawia się dość szeroko zaakcentowany wątek paranormalny pod postacią podpisywania cyrografów, w których przedmiotem umowy jest dusza oraz motyw prześmiewczej wizji organizacji świata pozagrobowego. Świata pełnego biurokracji, kruczków prawnych, paragrafów, formularzy do wypełnienia oraz wielu procedur. Czy to nie przypomina Wam czegoś? Czegoś z naszego, ziemskiego świata? Tomasz Mróz w swojej komicznej wizji zaakcentował największe bolączki naszej rzeczywistości, ubierając je w takie humorystyczne elementy, jak targowanie się dwóch przeciwstawnych sobie sił, czyli anioła i szatana, o ludzką duszę, czy połączenie nieba z nowoczesnymi technologiami. Przy czym anioł biurokrata, przywodzący na myśl typowego urzędnika to doskonałe, karykaturalne obnażenie postaw, jakie często spotykamy w prawdziwym życiu. Tomasz Mróz nie zaskoczył mnie i nie zachwycił wątkiem kryminalnym, gdyż tak naprawdę element ten stanowi tło i wyłącznie podstawę do zbudowania fabuły opartej na satyrze i grotesce. Książka ta celnie piętnuje sporo ludzkich zachowań, uderzając niejako w samego czytelnika, który na jej łamach może odnaleźć także kawałek siebie. Wiem, że raczej dzieło to nie pozostanie na długo w mojej pamięci, a jednak przy jego lekturze bawiłam się całkiem dobrze. Może i Wy spróbujecie?
Link do opinii
Inne książki autora
Przypadkowy zabójca
Tomasz Mróz0
Okładka ksiązki - Przypadkowy zabójca

Jedno z ekstremistycznych brytyjskich ugrupowań politycznych przygotowuje zamach na premiera Wielkiej Brytanii podczas jego wizyty w Polsce. Jednak domniemany...

Fabryka wtórów
Tomasz Mróz0
Okładka ksiązki - Fabryka wtórów

Wielki, ponury budynek w centrum miasta, ginący w szarej kotłowaninie chmur. Nikt w okolicy nie wie, co się tam mieści, i nikt tego wiedzieć nie chce....