Okładka książki - Przeznaczenie #2. Andrew

Przeznaczenie #2. Andrew



Tom 2 cyklu Przeznaczenie (Marta Wyszomirska)
Ocena: 5.6 (5 głosów)

On był jej jedynym ratunkiem. Ona – zagrożeniem dla jego serca.

Andrew od lat ukrywa swoje demony przed światem. Nikt nie zna jego prawdziwego oblicza, a on sam dawno wyrzekł się wszelkich uczuć. Żyje chwilą – bez strachu, bez zobowiązań. Każda kobieta to dla niego tylko rozrywka. Do czasu, gdy spotyka kogoś równie poranionego jak on...

Olivia z dnia na dzień traci wszystko: dom, poczucie bezpieczeństwa, rodzinę. Brutalny świat przestępczy wciąga ją w bezlitosny wir, a strach przejmuje władzę nad jej codziennością. Tajemniczy mężczyzna, Andrew, staje się dla niej niespodziewanym azylem. Przy nim po raz pierwszy od dawna pozwala sobie na słabość – i namiętność, która wymyka się spod kontroli.

Ale to, co początkowo daje nadzieję, może nie ochronić jej przed zgubą…

Bo człowiek, który odebrał jej wszystko, nie spocznie, póki nie dostanie także jej.

Informacje dodatkowe o Przeznaczenie #2. Andrew:

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-10-14
Kategoria: Albumy
ISBN: 9788384231388
Liczba stron: 286
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Przeznaczenie #2. Andrew

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Przeznaczenie #2. Andrew - opinie o książce

Avatar użytkownika - magdalenagrzejszczyk
magdalenagrzejszczyk
Przeczytane:2025-11-29, Ocena: 6, Przeczytałem,

✨✨✨ Recenzja ✨✨✨

Marta Wyszomirska – „Przeznaczenie #2. Andrew”
@marta_wszomirska_autorka
Wydawnictwo: Novea Res
@wydawnictwo_novaeres

✨✨✨✨✨✨✨✨✨✨

" - To najlepszy prezent, jaki mogłaś mi sprawić. -Odchylitem jej glowe, zeby móc pocatowat ja z gory, oplotłem palce na wyciagnietej szyi. Nareszcie miatem swoj dom i w końcu zaczynałem rozumieć jego znaczenie..."

Przechodząc do drugiego tomu „Przeznaczenia”, byłam przekonana, że wiem, w co się pakuję. Mroczne klimaty? Mafia? Niebezpieczne emocje i facet, który uczucia traktuje jak zbędny dodatek? Znane, lubiane.
A jednak… Marta Wyszomirska zagrała zupełnie inaczej, mocniej, głębiej. I znowu mnie zaskoczyła.

„Andrew” to historia, która wchodzi pod skórę i wcale nie pyta o zgodę. Wciąga jak wir najpierw delikatnie, a potem nagle orientujesz się, że już nie ma odwrotu.

🍂 Co czeka w środku?

🔥 mroczny, intensywny romans w mafijnym półświatku
🔥 Andrew – zimny, skryty, rozdarty między przeszłością a tym, czego nie potrafi nazwać
🔥 Olivia – kobieta, której świat legł w gruzach, a jednak nie straciła siły do walki
🔥 spotkanie, które zmienia dynamikę wszystkiego
🔥 napięcie, niebezpieczeństwo, ciągłe poczucie, że ktoś czai się za rogiem
🔥 emocjonalne i odważne sceny bliskości
🔥 brutalne wybory i jeszcze trudniejsze konsekwencje
🔥 świetnie poprowadzeni bohaterowie drugoplanowi
🔥 brak miejsca na nudę akcja trzyma tempo od pierwszej do ostatniej strony
🔥 klimat surowy, intensywny, a jednocześnie pełen delikatnych pęknięć

Narracja biegnie naprzemiennie z perspektywy Olivii i Andrew, dzięki czemu można wejść w ich głowy i poczuć dokładnie to, co ich rozrywa od środka.

Andrew to typ, który działa jak zimna stal twardy, niebezpieczny, z pozoru nieprzenikniony. Ale im dalej, tym bardziej widać, że ta obojętność to tylko pancerz, który już dawno powinien był pęknąć.

Olivia natomiast jest jak płomień, który jeszcze się tli mimo tego, że życie próbowało go zgasić. Poraniona, zagubiona, a jednak nadal zdolna do uczuć. To właśnie ta mieszanka delikatności i siły sprawia, że między nimi iskrzy tak mocno.

To nie chemia od pierwszego wejrzenia to zderzenie dwóch światów, które w teorii nigdy nie powinny się spotkać. Dwie ciche eksplozje, połączone jednym wybuchem, z którego trudno się otrząsnąć.

Wyszomirska potrafi połączyć mrok, pożądanie, strach i potrzebę bliskości w jedną spójną emocjonalną bombę. Czytelnik nie ma tu lekko raz zaciska zęby, raz przewraca oczami, raz wstrzymuje oddech, a chwilę później przerywa czytanie tylko po to, by dojść do siebie.

Styl autorki?
Mocny, obrazowy, pełen emocji wyciągniętych prosto z wnętrza. Każda scena jest ostra jak cięcie nożem czy to brutalna, czy namiętna. Bohaterowie są prawdziwi, pęknięci, ludzcy. Tacy, których się rozumie nawet wtedy, gdy robią głupstwa.

Najbardziej lubię to, że Wyszomirska nie obiecuje cudów. Nie mówi, że miłość uleczy wszystko. Wręcz przeciwnie emocje potrafią boleć. Bliskość może dużo zabrać. A bezpieczeństwo? Bywa tylko chwilową iluzją.

„Przeznaczenie. Andrew” to ten rodzaj mafijnego romansu, który nie daje wytchnienia. Nie ma tu miejsca na przesłodzenie. Jest mrok, adrenalina i uczucie, które równie łatwo może uratować, co zrównać człowieka z ziemią.

Jeśli lubisz książki, które zostają w głowie na długo, wywołują dreszcze, czasem złość, czasem zachwyt ta historia zrobi robotę.
A Andrew… cóż.
Nawet jeśli nie planujesz się w nim zakochać, sam dopilnuje, żebyś zmieniła zdanie.

🔥 Polecam, ale z ostrzeżeniem:
To nie jest historia na spokojny wieczór.
To jest jazda bez trzymanki i właśnie za to kocham tę serię. 🖤

Link do opinii

"Nie geny decydują o tym,
jacy jesteśmy, tylko my sami.”

Czasem życie nagle zmienia swój bieg i wrzuca nas w sytuacje, które zmieniają wszystko. Tak stało się w przypadku bohaterki książki „Andrew”, która przekonała się o tym brutalnie i teraz musi nauczyć się na nowo zaufania.

Olivia Rodriguez była u progu dorosłości, gdy zawalił się jej znany świat. W jednej chwili traci poczucie bezpieczeństwa i rodzinny dom. Wciągnięta w brutalną rzeczywistość, musi zmierzyć się ze strachem, który zaczyna rządzić jej życiem. Spotkanie z Andrew staje się dla niej niespodziewanym schronieniem – przy nim po raz pierwszy od dawna pozwala sobie na kruchość, a rodzące się uczucie szybko wymyka się spod kontroli.

Pierwszy tom cyklu „Przeznaczenie” ukazał się ponad rok temu i dopiero kilka tygodni temu ukazała się jego druga odsłona pt „Andrew”. Na szczęście każda część stanowi osobną historię, więc nie ma znaczenia, którą książkę przeczytamy najpierw. Wprawdzie pojawiają się w niej postacie znane z powieści „Carter Williams”, ale są one drugoplanowe, więc nie wprowadza to chaosu do głównego motywu, jakim jest relacja między Olivią i Andrew.

Tym razem też od razu jesteśmy wrzuceni w akcję, w momencie, gdy Olivia wraca z koleżankami ze szkoły do domu nie przeczuwając, że wszelkie dotychczasowe dylematy nie będą miały znaczenia. Gdy przekracza próg swego mieszkania, jej świat nagle się wali. Autorka uzmysławia w tym momencie, jak szybko może zmienić się życie i bywa, że niewiele wiemy o najbliższych i o sobie samym.

Andrew od dawna skrywa swoją mroczną przeszłość, więc wszyscy znają jedynie maskę, którą przywdziewa, bo prawdziwe emocje dawno odsunął na bok. Żyje bez planów i zobowiązań, nie szuka miłości, bo po prostu w nią nie wierzy. Każda kolejna kobieta to jedynie jednorazowa rozrywka. I jak zawsze wszystko jest do czasu, bo jak wiadomo życie ma swoje plany. Tytułowe przeznaczenie dało o sobie znać w przypadku Cartera i Liliany z pierwszego tomu i teraz również dochodzi do głosu, gdy na drodze Andrew pojawia się Olivia.

Wraz z jej obecnością Andrew odkrywa w sobie inną, lepszą stronę siebie. Uczy się bliskości, odkrywa urok drobnych gestów, chęć opiekowania się kobietą, czego do tej pory nie odczuwał wobec żadnej innej. Jest przykładem osoby, która pokazuje swoją lepszą stronę charakteru, która do tej pory była zdominowana przez mroczną otoczkę zbudowaną prze życie. W pierwszej odsłonie serii dowiedzieliśmy się, że on i jego brat Daniel nie mieli w przeszłości łatwo i dzięki Carterowi Williamsowi nie skończyli gdzieś z kulką w głowie. Teraz obaj należą do jego grupy i stali się zaufanymi ludźmi gotowymi wykonać niemal każdy rozkaz swego szefa. A teraz możemy dowiedzieć się o tym więcej. Oczywiście nie od razu, ale w odpowiednim momencie.

Olivia powoli wychodzi ze swojej skorupy zbudowanej na lęku, zmaga się z traumą, ale z drugiej strony nie poddaje się łatwo. Z szarego, niedoświadczonego i zranionego pisklątka rozwija się w pewną siebie młodą kobietę. Uczy się siebie akceptować, poznawać swoje mocne strony i radzić w trudnym świecie, a przede wszystkim poznaje prawdę o sobie i najbliższych. Tu autorka zwraca uwagę na to, że to, co jest powodem zmartwień i narzekania na swój wygląd, dla innych stanowią najpiękniejsze atuty ciała.

Drugi tom trylogii „Przeznaczenie” to romans, który pod warstwą namiętności kryje opowieść o ponownym zaufaniu, akceptacji siebie, o braku miłości rodzicielskiej, walce z własnymi demonami, ale też o braterskiej lojalności. wypełniony emocjami, napięciem, które doskonale Styl autorki jest intensywny, żarliwy, wypełniony emocjami, napięciem, które doskonale oddają użyte słowa działające na wyobraźnię. Czasami jest lekko, namiętnie i żarliwie, a czasami brutalnie, bo świat mafii nie jest kolorową bajką.

„Andrew” to powieść, która pod płaszczem romansu pokazuje, że nawet w świecie pełnym brutalności i strachu można odnaleźć ciepło, bliskość i nadzieję. Głównie fabuła toczy się wokół rozwoju związku głównych bohaterów oraz związanych z tym problemami. W tej części są także schematy, których nie da się uniknąć, ale nie są one przytłaczające, lecz doskonale wypełniają fabułę. Jednym z nich jest to, że zwyczajna kobieta zostaje wrzucona w świat, który do tej pory był jej nieznany.

Pani Marta Wyszomirska tą historią podkreśla, że każdy potrzebuje miłości – nawet ten, kto dawno o niej zapomniał i zamknął swoje serce na kłódkę. Dopiero, gdy pojawi się odpowiednia osoba z właściwym kluczem, wówczas na nowo miłość może rozkwitnąć i pokazać swoją niesamowitą moc terapeutyczną.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Novae Res

Link do opinii
Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2025-10-26, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

*współpraca reklamowa*

Chęć sięgnięcia po tę książkę pojawiła się z kilku powodów, po pierwsze to kontynuacja, ale śmiało można po nią sięgać bez znajomości pierwszego tomu, bo to całkiem inna historia, tylko lekko powiązana. Po drugie to romans z wątkiem mafijnym i po trzecie chciałam zobaczyć jak zmienia się pióro autorki, bo to raczej zawsze się zmienia wraz z kolejnymi publikacjami. Moim zdaniem było lepiej, ale jeszcze nie idealnie.

Olivia z dnia na dzień traci wszytko, wraz z poczuciem bezpieczeństwa. Na wskutek błędów zostaje brutalnie wepchnięta do przestępczego świata, którego nie zna i nie umie się w nim odnaleźć, a towarzyszące jej przerażenie jej w tym nie pomaga. Zanim nadchodzi najgorsze Olivia zostaje odbita, jej wybawiciel Andrew od lat walczy z własnymi demonami, które wyniszczają go od środka, jednak pojawienie się w nim młodej i zagubionej dziewczyny sprawia, że mężczyzna zaczyna się zmieniać. Czy jednak będzie gotowy na tak drastyczne zmiany jakie zaplanował dla niego los?

Jak zaznaczyłam na początku, moim zdaniem ten tom jest lepszy niż pierwszy, przede wszystkim dlatego, że zapanowała tutaj względna równowaga pomiędzy wątkami mafijnymi i romantycznymi, a ja takie połączenia bardzo lubię. Wątki mafijne są bardzo ciekawe, raczej dopracowane, pojawia się wiele akcji, sensacji, zwrotów fabularnych. Wraz z Olivią wkraczamy do niebezpiecznego świata, świata pełnego przemocy, przesiąkniętego agresją, żądzami czy nienawiścią. Głównym elementem tych wszystkich działań jest zemsta, za krzywdy wyrządzone dziewczynie, a w międzyczasie na jaw wychodzą inne poboczne sprawy, które również intrygują i przyspieszają fabułę.

Jeśli chodzi o wątki romantyczne, mam mieszane uczucia. To romans, który ja nazywam intensywnym. Relacja bohaterów rozwija się w błyskawicznym tempie, nie zawsze mi to przeszkadza jednak tutaj było zdecydowanie za szybko, biorąc pod uwagę to czego doświadczyła główna bohaterka, która bardzo szybko odnalazła się w nowej sytuacji. No mi tutaj zabrakło takiej otoczki nawiązywania więzi, czy przyjaźni, Olivia rzuca się na głęboką wodę z miejsca, nie do końca mając pojęcie na co się pisze. Moim zdaniem wątek romantyczny jest niedopracowany i zbyt płaski, oparty na pożądaniu i cielesności, uczuć i emocji mi zabrakło.

Ogólnie książka była bardzo fajna, nie jest jakaś obszerna, więc też można ją dosyć szybko przeczytać, jeden wieczór w zupełności wystarczy, tym bardziej że akcja jest wartka, intensywna w wydarzenia, z elementami romansu, oraz całkiem dobrze rozplanowaną dramą, chociaż jak dla mnie autorka, mogła tu jeszcze przycisnąć. Książka napisana w fajnym stylu, pomimo cięższych i kontrowersyjnych tematów czyta się ją lekko i z przyjemnością. Choć pojawiają się sceny zarówno brutalne jak i erotyczne to są one wyważone, nie przekraczają granic dobrego smaku, także nawet wrażliwszy czytelnik nie powinien mieć z nimi problemu. Mi się podobało, czekałam na tę książkę, jestem zadowolona z tego, że moim zdaniem było lepiej niż przy debiucie i oczywiście czekam na kolejne części.

Link do opinii

🖤 RECENZJA PATRONACKA 🖤

„Przeznaczenie. Andrew”

Autor: Marta Wyszomirska
Wydawnictwo: Novae Res

Współpraca reklamowa / barter

„Na chwilę się zawiesiłem, zagubiłem się w jej słowach i głębi oczu. Złożyłem na jej ustach pocałunek tak gwałtowny, że prawie stanęło mi serce. Jej wyznanie znaczyło dla mnie więcej niż tysiąc innych słów.”

Niektóre historie zaczynają się od bólu. Od ciemności, która zdaje się pożerać wszystko, aż w końcu pojawia się ona: iskra. Nadzieja, która drży niepewnie, ale wystarczy, by chcieć walczyć dalej.
Taka właśnie jest powieść Marty Wyszomirskiej, „Przeznaczenie. Andrew” historia, która nie daje o sobie zapomnieć. Od pierwszych stron wciąga w emocjonalny wir, rozdziera serce i zostawia po sobie echo, które długo jeszcze nie cichnie.

Autorka udowadnia, że potrafi łączyć brutalność i czułość w sposób, który hipnotyzuje. W mrocznym świecie mafijnych zasad, zdrad i zemsty rodzi się uczucie niełatwe, niebezpieczne, ale prawdziwe. Tutaj miłość nie jest słodkim snem. To walka. Uzależnienie. Uczucie, które rani i leczy jednocześnie.

Andrew to mężczyzna, którego przeszłość jest ciężarem niemożliwym do udźwignięcia. Skryty za maską chłodu i obojętności, nie wierzy już w nic, ani w ludzi, ani w siebie.
Olivia natomiast to światło w mroku. Kobieta, która straciła wszystko, a mimo to znajduje w sobie siłę, by zaufać, by przetrwać, by kochać.
Ich spotkanie to zderzenie dwóch światów: bólu i nadziei, ciemności i światła. To eksplozja emocji, z której rodzi się coś, co wymyka się wszelkim definicjom.

Marta Wyszomirska tworzy bohaterów z krwi i kości, pękniętych, zranionych, prawdziwych. Każdy ich gest, każde słowo ma znaczenie. W tej powieści nie ma miejsca na przypadkowość, wszystko jest emocją. Autorka mistrzowsko prowadzi narrację, balansując między brutalnością świata mafii a delikatnością rodzącego się uczucia.

To historia o miłości, która potrafi zniszczyć. O bólu, który uczy siły. O przeznaczeniu, przed którym nie da się uciec.
Tutaj każdy wybór ma swoją cenę, a każda decyzja, konsekwencje.

Na tle mrocznego świata, w którym lojalność jest towarem deficytowym, a zdrada codziennością, rodzi się coś pięknego coś, co daje nadzieję, że nawet w najgłębszym mroku może zapłonąć światło.

Postacie drugoplanowe, takie jak Carter, Liliana czy Daniel, nie są jedynie tłem, wnoszą w tę opowieść dodatkową głębię i realizm, stając się lustrem dla głównych bohaterów.

„Przeznaczenie. Andrew” to nie tylko romans.
To emocjonalna podróż przez ból, pragnienie, nadzieję i mrok ludzkiej natury.
To książka, którą się przeżywa, każdą stronę, każde zdanie, każdy oddech bohaterów.

Marta Wyszomirska udowadnia, że potrafi pisać o miłości w sposób, który tnie jak brzytwa i koi jak dotyk. Jej styl jest intensywny, nasycony emocjami, a jednocześnie subtelny i głęboki.
To historia, która rozgrzewa, boli i uzależnia.

Jeśli szukacie książki, która sprawi, że serce przyspieszy, oddech stanie się cięższy, a myśli długo nie ucichną, sięgnijcie po „Przeznaczenie. Andrew”.
To mroczny, emocjonalny rollercoaster, który udowadnia, że nawet w świecie pełnym bólu można odnaleźć coś prawdziwego.

Nie jest to bajka. To życie. Surowe, niebezpieczne i piękne zarazem.
Bo czasem, żeby odnaleźć światło, trzeba najpierw przejść przez mrok.

🖤
Polecam wszystkim, którzy pragną historii intensywnej, poruszającej i niezapomnianej.
Dla tych, którzy nie boją się emocji i wierzą, że miłość, nawet w najmroczniejszej odsłonie, potrafi ocalić.
Mroczny romans pełen napięcia, emocji i pasji.
Historia, która zostaje w sercu na długo.

Link do opinii
Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2025-10-12, Ocena: 6, Przeczytałam,

🖤„Przeznaczenie #2 Andrew” to pełna dynamicznej akcji historia w sercu mafijnych porachunków i nielegalnych interesów. Bezinteresowna ochrona i pomoc zmienia się z każdym spojrzeniem.Mimo przeszłości i ich demonów serce Andrew powoli zaczyna czuć.A Olivia nie pozostaje dłużna…
▫Olivia musi zmierzyć się z wieloma trudnościami i walką o swoje szczęście,mimo złego miejsca w którym się znalazła.Jej determinacja jest wielka i za to warto ją podziwiać,że nigdy się nie poddaje.
▫Andrew nieraz potrafił zdenerwować swoim niezdecydowaniem-ostatecznie rozumie się go-wszystko dzięki prawdzie.

🖤Zwroty akcji,złe decyzje i nowe wyzwania to mocny atut tej historii.Gdy już się myśli,że będzie dobrze,autorka zrzuca bombę w postaci demonów przeszłości,a wtedy robi się nieprzewidywalnie i boleśnie. Relacja bohaterów stopniowo się rozwija,ewoluuje i sprawia,że pożądanie zaczyna rosnąć z każdym dotykiem i wypowiedzianym słowem.Każdy ich ruch wzbudza mnóstwo emocji a czasem radości,gdy zaczynają czuć coś pięknego.Na te chwile czeka się z utęsknieniem.

🖤W powieści możemy zobaczyć Lilianę i Cartera z tomu pierwszego,których pokazał ich wspólną drogą.Liliana jest światełkiem-nie bojąca się pomóc i wesprzeć,a Carter zawsze jest obok-chroni i czuwa.
🖤Historia pokazuje jak jedna spotkana i uratowana osoba może wnieść wiele do życia przepełnionym przemocą.Jedno spojrzenie,jedna chwila przyczynia się do tego,że zaczyna się budować nowy rozdział swojego życia.

🖤Nawet nie zastanawiajcie się-czytajcie i poznajcie całego Andrew oraz Olivie🖤Ja ogromnie polecam

Link do opinii
Inne książki autora
Przeznaczenie #1.Carter Williams
Marta Wyszomirska0
Okładka ksiązki -  Przeznaczenie #1.Carter Williams

Do tej pory miałem wszystko pod kontrolą. Potem pojawiłaś się Ty… Carter jest bezwzględnym królem półświatka Miami. Jego życie wypełniają brudne...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy