Ranczo Fantazja. Droga w nieznane

Wydawnictwo: Wydawnictwo Mazowieckie
Data wydania: 2019-10-16
Kategoria: Dla młodzieży
Kategoria wiekowa: 15-18 lat
ISBN: 978-83-954431-4-5
Liczba stron: 280

Tom 1 cyklu Ranczo Fantazja

Ocena: 4.25 (12 głosów)

„Jestem inna, ja do nich nie pasuję!”, znasz to? Ja owszem. Jeśli czasami myślisz, że też gdzieś nie pasujesz, ta książka jest dla ciebie. Pełna zwariowanych, czasem poważnych emocji powieść o uczennicy renomowanego liceum, która nagle zostaje zesłana, karnie!, na ranczo gdzieś na końcu świata. Bunt? No pewnie! Ale po pierwszym, szczeniackim „nie”, trzeba dorosnąć , wziąć się w garść i dostosować się do nowej sytuacji. Może właśnie tam, gdzieś nad cichą wodą, odnajdzie swoje miejsce na ziemi? Pierwszy tom serii „Cicha Woda” jest pisany emocjami przez polską autorkę dla polskich dziewczyn. Nastoletnia córka dotąd męczyła mamę, aż ta zasiadła do lapka i powiedziała: „Dobra, napiszę dla ciebie tę książką”. A jak już zaczęła, powstał tom pierwszy, potem drugi, a teraz pisze się trzeci! Oj, dzieje się od pierwszego akapitu i dziać się będzie jeszcze więcej…

Tagi: dla młodzieży obyczajowe

Kup książkę Ranczo Fantazja. Droga w nieznane

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Polecana recenzja

Przyjaźń to piękna, opierająca się na zaufaniu i bezinteresownej chęci niesienia pomocy relacja, która potrafi łączyć ludzi przez długie lata. Czy jednak przyjacielem można nazwać kogoś, kto utrzymuje kontakt z nami tylko dlatego, że mamy na niego „haka”? Albo czy przyjaźnią jest wieczne fundowanie przez jedną ze stron wypadów do kina, McDonald’sa, a nawet na zakupy ciuchowe? Czy bezpodstawne krytykowanie i złośliwe docinki to coś, co chcemy słyszeć od najbliższej przyjaciółki? Gabrysia, bohaterka pierwszego tomu młodzieżowej serii Ranczo Fantazja, powieści Droga w nieznane, uwikłana jest w toksyczną przyjaźń z Karioką. Jednak dziewczyna nie spodziewa się nawet, jak szybko i diametralnie, wręcz z dnia na dzień zmieni się jej życie. Gabrysia to nastolatka, która ukończy wymarzone osiemnaście lat dopiero w grudniu. Dziewczynę poznajemy w przededniu wakacji, gdy trwają jeszcze ostatnie zajęcia lekcyjne, ale pogoda zwiastuje już letnią beztroskę. Na krótko przed zakończeniem roku szkolnego ma miejsce kilka zdarzeń, które mocno komplikują życie Gabrysi. Okazuje się, że mama dziewczyny wymaga szybkiego i kosztownego leczenia w Stanach Zjednoczonych. Zazdrosna o swojego chłopaka Karioka, nie mając żadnych dowodów, że Gabrysia chce jej odbić ukochanego, zaplanowała paskudną intrygę, która doprowadziła główną bohaterkę na komisariat policji. Tym samym ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Ranczo Fantazja. Droga w nieznane

Avatar użytkownika - iwonanocon
iwonanocon
Przeczytane:,

Z pewnością zauważyliście, że przeplatam ostatnio kryminały i thrillery książkami młodzieżowymi. Raz spróbowałam i mi się to spodobało. Jako trzecią na ruszt wrzuciłam sobie pierwszy tom z cyklu Ranczo Fantazja - Droga w nieznane.

Bohaterką książki jest Gabi uczennica liceum, pochodząca z dobrego domu. Na co dzień przyjaźni się z dziewczyną o imieniu Karioka. Ich relacja oparta jest na zastraszaniu. Dziewczyna boi się swojej przyjaciółki, ponieważ jest ona zdolna do wielu rzeczy, zwłaszcza gdy ktoś nadepnie jej na odcisk. Niestety Gabi chcąc nie chcąc naraża się Karioce, poprzez rozmowę z jej chłopakiem. Ta w zemście wrabia ją w kradzież. Świat licealistki w jednej chwili rozpada się na kawałki. Choroba matki, niewinne oskarżenie to zbyt dużo jak na jedną dziewczynę. Gdyby jeszcze tego było mało, Gabrysia przez jakiś czas musi spędzić u ojca na farmie, którego praktycznie nie zna. Czy nastolatka poradzi sobie ze swoimi problemami w otoczeniu obcych jej osób? Czy nauczy się na nowo ufać ludziom, którym na niej zależy?

Na stracie zdradzę, że książka od początku kupiła mnie okładką. Konie zaraz po psach są moimi ulubionymi zwierzakami. Z tym co znalazłam w środku poszło odrobinę gorzej. Historia dziewczyny była sensownie rozpisana, ale brakowało mi w niej czegoś. Przeszkadzała mi ilość wątków jakie chciano poruszyć na dość krótkim stronicowym obszarze. I to nie były łatwe tematy. Mam świadomość tego, że zostać mogą one rozwinięte w następnych tomach, ale dla mnie liczy się co czytam tu i teraz. Ode mnie 6/10.

,,Ocenianie i krytyka innych to pójście na łatwiznę. Próba zrozumienia to wyższa szkoła jazdy''.

,, Problemy są po to, by je rozwiązywać, a nie się poddawać czy użalać nad sobą''.

Książkę zrecenzowałam dzięki portalowi czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - katarzynabletek
katarzynabletek
Przeczytane:,

„Droga w nieznane”, powieść z serii „Nastolatki to czytają”, napisana przez matkę dla córki. I ja, tak z dobre dwie dychy starsza niż grupa docelowa, do tego cyniczna, mało romantyczna i zwykle widząca szklankę do połowy pustą. Przyszło mi czytać książkę o pierwszych pocałunkach, dotyku i dziewczęcym analizowaniu każdego słowa i gestu, opisującą w hiperpoprawny sposób wyidealizowany świat z wyidealizowanymi bohaterami. Czy to miało szansę powodzenia?

Trochę tak i trochę nie. Pierwszy tom trylogii pt.: „Ranczo Fantazja” przeczytałam błyskawicznie, ale mnie nie wciągnął. Może to kwestia wieku, a może stylu, starannego, z bogatym słownictwem, ale nienaturalnymi dialogami. Uwielbiam przy czytaniu zapomnieć o bożym świecie, słyszeć głosy bohaterów i przeżywać emocje wraz z nimi. Tu tego nie było – cały czas widziałam słowa i zdania, nie obrazy.

"Chcecie posłuchać, co tym razem nawywijała moja rodzicielka? – zaczął Marcin, a wszyscy zwrócili się w jego stronę. (...) – Moja mama to nałogowy palacz. W końcu doczekała się postoju. W tempie błyskawicy założyła buty i wyskoczyła z autokaru".

Kiedy miałam naście lat, moi znajomi tak nie mówili. Podejrzewam, że dziś tym bardziej tak nie mówią, zwłaszcza gdy są tacy jak koledzy z klasy Gabrysi, głównej bohaterki. „– Ze wszystkich stron jesteśmy otoczeni łąkami, lasami, krystalicznie czystym powietrzem i wręcz zjawiskowymi malowniczymi widokami – opowiadała z pasją Malwina. – Poza tym Jaworowa Chata znajduje się na trasie Sudeckiego Szlaku Konnego, który zaczyna się w Lądku-Zdroju, a kończy w Karpaczu. Nawet nie wiesz, jak cudne są tu trasy turystyczne doskonałe na konne wyprawy lub piesze wędrówki”.

Też tak odpowiadam, kiedy ktoś mnie pyta o drogę ;) A bardziej poważnie, w moich oczach wypowiadanie się młodych osób (w tym nastolatków) literackim językiem odbierało tej historii wiarygodność. Zakładam, że autorka starała się pisać ładnie i poprawnie. I to jej się udało, ale „Droga w nieznane” stała się przez to wygładzona i grzeczna, jak szkolne wypracowanie ocenione na piątkę.

A o czym jest? O wrażliwej i nieśmiałej dziewczynie, która żyje w strachu przed odrzuceniem grupy. Z tego strachu trzyma się udawanej przyjaźni z Karioką, która nie wiedzieć jak i czemu trzęsie całą szkołą. Zdemoralizowana małolata jest pewna, że Gabi dysponuje pewnym kłopotliwym nagraniem, więc (już) jej nie gnębi. Za to wykorzystuje finansowo i rzuca docinki odnośnie wyglądu. Mimo że ciągle kładzie uszy po sobie i wykazuje zerową asertywność, Gabi w końcu podpada „przyjaciółce” i w efekcie trafia na tytułowe ranczo. Na miejscu poznaje biologicznego ojca i prawdę o relacji między rodzicami, a także zakochuje się w Maurycym.

Maurycy, ech Maurycy... Maurycy jest tak idealny, że zasługuje na osobny akapit. To „nieziemsko przystojny”, acz troszkę zuchwały chłopak z łobuzerskim/zawadiackim/szelmowskim uśmiechem, który „chodzi w markowych ciuchach i jest bardzo zdolny”. Nosi ramoneskę, jeździ na motocyklu, a na lewej ręce ma wytatuowanego smoka (kiedy przeczytałam „Przejedź dłonią po tym smoku do góry i z powrotem”, a później: „Nawet nie wiesz, jak mi dobrze – wyszeptał. – Jeszcze raz, proszę”, moja wewnętrzna bogini rechotała zbereźnie i nie mogłam nic na to poradzić.). Wszystkie dziewczyny płaczą, kiedy odmawia im związku, bo on tylko wygląda jak łamacz kobiecych serc. On nie szuka płytkich relacji, dla niego miłość jest nierozerwalnie połączona z przyjaźnią, a dziewczyna, którą pokocha, będzie jego żoną. Do tego studiuje weterynarię, pomaga na ranczu koniom uratowanym przed rzeźnią, a po godzinach pewnie ściąga ślimaki z drogi i gdyby tylko mógł, już by wiosłował na własnoręcznie zrobionej tratwie do Australii, żeby ratować koale. Bez wątpienia idealny zięć dla mamy-pisarki. Przypomniał mi się film „Mroczne umysły”, w którym główny męski bohater, Liam, też był idealny, a do tego śliczny i tak dobry, że aż chciało się go przytulić i pocałować w czółko. Adoptowałabym.

Brzmię, jakbym kpiła, a książka jest urocza. Sto razy bardziej wolę takie niewinne opowieści, nawet jeśli są pisane z patosem („My też mamy prawo do szczęścia mimo nieprzychylnego losu i musimy przekonać go, by zaczął nas dostrzegać i obdarowywać chociaż okruchami zadowolenia, rozkoszy czy błogości”) niż soft-porno opowiastki w stylu „on ją poniża, a ona go kooocha”, tak częste na „łotpadzie”. I sto razy bardziej wolę ten patos niż nieskładne zdania czy błędy.

Podobało mi się ranczo, jedzenie z naturalnych składników, pytanie kucharki, czy Gabi jest wegetarianką albo weganką (wcale nieczęste w pensjonatach, a szkoda), krajobrazy i konie. Ubiegłoroczną majówkę spędziłam w stadninie na Roztoczu; spaliśmy w pokoju nad stajnią, usypiało nas chrapanie i stuk kopyt. Przy czytaniu powróciły wspomnienia. Właśnie! Zdecydowanie nie jestem targetem autorki, bo Oliwia Natecka pisze dla nastolatek. Książkę przeczytałam i było milutko, ale to nie moja bajka. Ktoś powie, że rozterki Gabrysi to błahe problemy, które przeminą, kiedy pozna dorosłe życie. Pewnie tak, ale nastolatki tego nie wiedzą, a gdyby im powiedzieć, i tak nie uwierzą. Przeżywają wszystko intensywnie i to jest normalne. Z tego wszystkiego naszło mnie na wspomnienia, więc wyciągnęłam stare pamiętniki i przeglądałam je do 2 w nocy. Śmiałam się sama do siebie (i z siebie). No ale taka byłam, sami zobaczcie niżej. Bardzo dziękuję pisarce, bo to dzięki niej tak mnie naszło na powrót do przeszłości.

Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam pierwszy.

Link do opinii

Gabrysia nie ma łatwo. W szkole nie wpisuje się w ustalone standardy bycia piękną i popularną. Boi się, że zostanie ofiarą prześladowań. Wszystko wydaje się zmieniać, gdy trafia do nowej szkoły, w której nie ma dawnych prześladowców. Jednak sielanka nie trwa długo, ponieważ nową uczennicą jej klasy zostaje dziewczyna, która w poprzedniej szkole należała do najgorszych prześladowców, a Gabrysia obawia się o swój spokój, ponieważ zna kompromitujące fakty z życia Karioki. W tej sytuacji nie pozostaje im nic innego, jak tylko udawać przyjaciółki. Ale do czasu, bo nic nie wzbudza większej wrogości niż walka o chłopaka.

Gabrysia zostaje niesłusznie oskarżona o przestępstwo i trafia na ranczo swojego ojca, którego do tej pory nie znała. Czy dziewczyna pozna w końcu prawdę o swoim pochodzeniu i zazna  choć odrobiny spokoju?

***

„Drugiego człowieka trzeba się starać zrozumieć, a nie osądzać – skwitował. – Ocenianie i krytyka innych to pójście na łatwiznę. Próba zrozumienia to wyższa szkoła jazdy.”

***

Autorka porusza w swojej książce dość popularny problem w życiu szkolnym, zwłaszcza wśród młodzieży, jakim jest prześladowanie osób „odstających” od grupy.  Główna bohaterka stara się tego za wszelką cenę uniknąć udając przyjaźń z prześladowczynią słabszych. Jednak jak widać dla takich osób nie ma żadnej rzeczy ważniejszej od osiągnięcia własnych celów.

Autorka ma lekki styl pisania, a ponieważ jest to książka młodzieżowa czyta się ją dość szybko. Podoba mi się zwrócenie uwagi na problemy młodzieży, ukazanie jej niepewności i labilności emocjonalnej oraz sposobów radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Pomysł na książkę ciekawy – mamy tutaj zagubioną dziewczynę, która nie zna własnych korzeni i rozumie, że jej dotychczasowe życie w pewnym sensie było oszustwem. Nietypowy jest pomysł wysłania jej na terapię na ranczo, ponieważ jak powszechnie wiadomo konie mają niesamowity wpływ na emocje człowieka. Jednak na tym oryginalność pomysłów się kończy, ponieważ nasza główna bohaterka – najlepsza uczennica, niesprawiająca problemów wychowawczych, poznaje przystojnego niegrzecznego chłopca. Niestety dla mnie w tym momencie książka przestaje już być taka wyjątkowa i pomysłowa, ponieważ reszta zdarzeń jest do przewidzenia – zakochanie, wybór tej niespełniającej kanonów piękna dziewczyny jako partnerki itd.

Książka nie jest zła, ale nie należy do grona tych, które zostają w pamięci na długo. Nie wiem czy chcę przeczytać kolejną część tej historii, ponieważ dla mnie brakuje w niej tej oczekiwanej nutki nieprzewidywalności i elementu zaskoczenia.

Za możliwość przeczytania dziękuję @CzytamPierwszy

www.czytampierwszy.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - olasoltys
olasoltys
Przeczytane:,

Miłość, przyjaźń, rodzina. To wszystko znajdziecie w powieści Oliwi Nateckiej - mamy, która napisała tę książkę dla swojej nastoletniej córki i muszę przyznać, że bardzo dobrze się spisała. 

Historia przedstawia problemy z jakimi boryka się wiele osób, m.in. z gnębieniem w szkole, dzielenie na lepszych i gorszych, gdzie nie zawsze można liczyć na osoby dorosłe. Jedną z takich osób jest siedemnastoletnia Gabi, która ,,przyjaźni" się z osobą, z którą nie warto zadzierać. Ma za to z tego korzyść, że właśnie dzięki temu staje się nietykalna w szkole, choć wcześniej każdy jej dokuczał, poniżał, obgadywał, choć nigdy nikomu nic złego nie zrobiła. Niestety ten układ nie trwa długo, a wszystko przez chłopaka Karioki, który zawsze stał po stronie Gabi. To sprawia, że Karina zaczyna się na niej mścić, wrabiając ją w nieprzyjemną sytuację, która krzyżuje wszystkie plany związane z wyjazdem do stanów. Jedynym wyjściem dla skrzywdzonej, jest wyjazd na ranczo, z czego Gabrysia nie jest zadowolona, szczególnie że w jej rodzinie mama musi być jak najszybciej operowana, a córka chciałaby ją wspierać i być przy niej w tej trudnej i długiej operacji. Jednak z tych kłopotów poznaje prawdę, która przez laty była zatajana. Czy dziewczyna dobrze ją przyjmie? 

W ranczu odmienia się jej życie. Odnajduje spokój, zawiera nowe przyjaźnie, tym razem prawdziwe, a nawet poznaje czym tak naprawdę jest miłość, choć mimo wszystko do końca nie rozumie czym jest i chciałaby by wszystko było proste i ubrane w słowa, to mimo że łamie swoje własne zasady, staje się szczęśliwa. Czy tak już zostanie? Czy może jednak ktoś to zniszczy?

Na początku nie byłam przekonana co do tej historii, to z każdą stroną akcja zaczynała się rozwijać, wciągając mnie bez reszty. Czytając ją odniosłam wrażenie jakbym znów miała te naście lat. Przypomniała mi również historię Natki i Maksyma z ,,Pamiętnika nastolatki" pani Beatki Andrzejczuk, to jednak różni się od niej. 
Bohaterowie jak najbardziej na plus, nawet mamy tu czarny charakter, zagadkę do rozwiązania, a to wszystko otoczone pięknem przyrody i urokiem koni. 

Myślę, że mogę ją z czystym sercem polecić każdemu, nie tylko nastolatkom, bo jak widać nie tylko nastolatki to czytają. Książkę otrzymałam za punkty w portalu czytam pierwszy.

Link do opinii

Już dawno nie miałam w rękach książki z gatunku Young Adult. Zwykle sięgam po powieści dla nieco starszych, ale opis powieści Oliwii Nateckiej mnie zaintrygował. Wydaje się, że nie ma w nim nic odkrywczego. W końcu mamy tutaj młodą dziewczynę, która zaraz wkroczy w dorosłe życie, zemstę koleżanki z klasy i ranczo. A to wszystko okraszone rodzinną tajemnicą, chorobą matki dziewczyny i pierwszą miłością. Nie spodziewam się, że coś takiego może mnie chwycić. A jednak po raz kolejny miło się zaskoczyłam.

Nic nie jest proste i o tym przekonała się Oliwia, która została niesłusznie posądzona o kradzież. Dziewczynie zawala się cały świat. Nie może wspomagać swojej mamy, która walczy z chorobą. Zostaje pod opieką biologicznego ojca w Polsce, a jej życie się zmienia.

Główną bohaterką całej tej historii jest Gabrysia. Dziewczyna niedługo wejdzie w dorosłość i nie narzeka na brak czegokolwiek. Jej matka i ojczym to zamożni ludzie, jednak Gabrysia nigdy nie dowiedziała się, kto jest jej biologicznym ojcem. Gdy okazuje się, że matka Gabrysi jest poważnie chora i potrzebna jest operacja za granicą, dziewczyna chce wspierać matkę, jednak zazdrosna koleżanka postanawia uwikłać ją w kradzież drogich rzeczy należących do osób ze szkoły. Gabrysia jest zmuszona zostać w Polsce, gdzie trafia pod opiekę biologicznego ojca - właściciela małego rancza. Gabrysia to dobra dziewczyna. Zwykła nastolatka, grzeczna, miła. Jednak chcąc mieć święty spokój w szkole zmuszona jest do tego, by trzymać się blisko Karioki - dziewczyny, która robi co chce i nie ma skrupułów, by robić świństwa innym. Daje jej odpisywać lekcje; stawia jej, a także przyjaciołom Karioki obiady w barach. Jakby tego było mało, Gabrysia jest zauroczona chłopakiem Karioki do którego się zbliża. Gabrysia to naprawdę sympatyczna bohaterka, którą polubiłam. Być może jest niekiedy dziecinna, nie zna życia. Można by było powiedzieć, że jest po prostu naiwna i szczerze - zbyt grzeczna. Jednak tak naprawdę, Gabrysia jest po prostu zwykłą nastolatką, która pokazuje, że młodzież nie zawsze musi palić, pić i ćpać. Nie brakuje też tutaj bohaterów drugoplanowych. Matka dziewczyny, jej ojczym, biologiczny ojciec Gabrysi, na dodatek znajomi ze szkoły i przyjaciele poznani na ranczu jej ojca. Każdy z nich ma swoją historię i większość z nich posiada swoje "5 minut" w książce. Autorka stara się rozwijać wszystkich bohaterów, ale tak naprawdę, najbardziej skupia się na Gabrysi, dzięki czemu to ona wysuwa się na pierwszy plan.

Cała powieść napisana jest naprawdę ciekawie, chociaż nie wciągnęła mnie od samego początku. Główna bohaterka na początku wydała mi się za bardzo naiwna, co bardzo mnie denerwowało. Jednak po pewnym czasie główna bohaterka dojrzewa, dzięki czemu jej historię czyta się już o wiele lepiej i ciekawiej. Oliwia Natecka pisze lekko, a samą książkę czyta się bardzo szybko. Nie ukrywam, że książka i narracja tej powieści nie jest pozbawiona wad, ale nie zwraca się na nie uwagi w ogólnym rozrachunku. Moment zawiązania akcji, całą historię Gabrysi można sobie wyobrazić, umiejscowić w realnym świecie. Pod względem fabularnym autorka przemyślała wszystko bardzo dobrze. Nieścisłości pojawiają się na początku, ale w końcowych rozdziałach wszystko się klaruje na tyle, że mamy jasną sytuację. Autorka podejmuje tutaj wiele trudnych tematów, jak choroba, czy brak akceptacji rówieśników. Gabrysia chcąc mieć spokój w szkole zmuszona jest do ,,przypodobania" się Karioce, która niejako rządzi całą szkołą. Wielu uczniów ma problem z akceptacją w środowisku. Ci zdolni są wyśmiewani, wyzywani od kujonów, natomiast osoby nieśmiałe często są odrzucane z grupy. Autorka stara się pokazać, że nie warto podążać za tłumem, a żyć w zgodzie ze sobą, co bardzo mi się podoba. Dzięki temu wiele młodych osób może uświadomić sobie to, że nie zawsze trzeba patrzeć na innych, a my powinniśmy zachowywać się zgodnie z naszą naturą.

,,Droga w nieznane" to dopiero pierwsza część przygód Gabrysi. Muszę przyznać, że powieść Nateckiej bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Owszem, wielu może powiedzieć, że nie ma w niej nic odkrywczego, ale ja zostałam kupiona dzięki zgrabnie poprowadzonej fabule i życiowym problemom, jakie są w niej poruszane. Wielu młodych ludzi u progu dorosłości boi się odrzucenia, a postać Gabrysi uświadamia nam, że nie musimy podążać za tłumem, a posiadanie własnego zdania jest bardzo ważne. W powieści autorka porusza motyw pierwszej miłości, uczuć, pocałunków, a nawet pierwszych przeżyć fizycznych, ale w przystępny sposób. Uważam więc, że z pewnością ta pozycja sprawdzi się idealnie dla starszych nastolatków, tzn. tych, którzy są już w szkole ponadgimnazjalnej/ponadpodstawowej. Ja bawiłam się przy niej naprawdę bardzo dobrze i będę z pewnością czekała na dalsze losy Gabrysi i mieszkańców rancza.

Link do opinii

Gabrysia starała się trzymać na uboczu, tak aby nie mieć problemów w szkole. Nie lubiła, gdy była szykanowana, dlatego też starała się być neutralna i mimo nieszczerej przyjaźni z mściwą gwiazdą szkoły, utrzymywała te kontakty. Nie udało jej się jednak uniknąć konfliktu, co spowodowało, że dziewczyna poznała skrywany rodzinny sekret, który odmienił jej życie. Została oddelegowana na ranczo ojca, w którym życie kompletnie różniło się od tego, które prowadziła dotychczas.
Teraz postawiona w tej trudnej sytuacji musi sobie radzić w miejscu, gdzie nikogo nie zna. Ale nowe miejsce oznacza również możliwości zawierania nowych znajomości.
Bardzo lekka i przyjemna lektura.

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - AleksandraRK
AleksandraRK
Przeczytane:,

Droga w nieznane to ciekawa pozycja dla młodzieży. Poznajemy tutaj Gabi, uczennicę renomowanego liceum, która w wyniku pewnej sytuacji zostaje wysłana na Ranczo Fantazja. Choć w pierwszej chwili wydaje jej się to karą, to z każdym dniem przekonuje się coraz bardziej, że może to być początek niezwykłej przygody.

Fabuła jest ciekawa i wciągająca, dzięki czemu miło spędziłam czas przy tej lekturze. Autorka poruszyła tu typowe dla nastolatków problemy, jak pierwsze zakochanie się czy relacje z rodzicami i rówieśnikami. Niektóre wątki opracowała świetnie, a nad innymi mogła jeszcze trochę popracować, dzięki czemu książka byłaby lepsza. Szczególnie spodobało mi się wprowadzenie tajemnicy rodziny Gabi oraz opis jej relacji z najbliższymi.

Zabrakło mi za to więcej opisów samego rancza i koni oraz wyeliminowania takich błędów jak jazda galopem przez początkującego jeźdźca. Mam jednak nadzieję, że zostało to dopracowane w kolejnych tomach.

Jest to książka z potencjałem, który jeszcze nie został do końca wykorzystany. Pojawiło się kilka niedomówień ciągnących się przez kilka rozdziałów, urwanych wątków, bohaterów zachowujących nieadekwatnie do swojego wieku. Jednak są to rzeczy, które można dopracować i dzięki temu stworzyć naprawdę świetną opowieść.


Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii

Gabrysia wiedzie spokojne życie u boku swojej "przyjaciółki", która na każdym kroku ją wykorzystuje. Niemniej jednak Gabi zdaje sobie sprawę, że Karioka jest niebezpiecznym przeciwnikiem, dlatego też wybiera spokój w przyjaźni z nią, aniżeli miałaby się za cokolwiek na niej mścić.
Niestety życie płata jej figla, a chłopak Karioki -Michał przeprowadza niewinną rozmowę z Gabi, o czym dowiaduje się Karioka. Uważa, że Gabrysia chce odbić jej chłopaka i knuje intrygę, którą chce zniszczyć dziewczynę.
Od tego dnia życie Gabrysi diametralnie się zmienia. Dodatkowo nie pomaga fakt, że matka dziewczyny jest poważnie chora, a jej leczenie ma odbyć się w Stanach, gdzie mieli wszyscy wspólnie polecieć. Niestety intryga uknuta przez Kariokę odmienia jej życie i wysyła w nieznane.
Bardzo lekka i przyjemna książka, którą wprost pochłonęłam. Zdecydowanie polecam dla wszystkim miłośników lekkiej literatury, nie tylko dla młodzieży!

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - NaWidelcu
NaWidelcu
Przeczytane:,

Przyjaźń to piękna sprawa, ale nie zawsze osoba, która określa się mianem „przyjaciółki” tak naprawdę nią jest. Relacja oparta na strachu, czy bezinteresowna… podłość, to nie jest prawdziwa przyjaźń. Czasem trzeba odciąć się od toksycznych ludzi i nie zawsze jest to łatwe.

Gabrysia od zawsze czuła się inna. Gwarancją jej bezpieczeństwa w szkole jest „przyjaciółka”. Pozornie wszystko gra, ale to, co łączy dziewczyny nie ma nic wspólnego z koleżeństwem. Ten układ prędzej czy później musiał doprowadzić do sprzeczki. W tym momencie wszystko zaczyna się psuć. Na skutek złych zbiegów okoliczności dziewczyna trafia do Rancza Fantazja, czy uda się jej tam rozpocząć nowe życie?

To już moja druga książka z serii YACzytam. Wcześniejsza powieść „Klub Fanek W.M.” bardzo mi się podobała, i po tej spodziewałam się podobnych wrażeń? Czy się udało?

„Droga w nieznane” to książka bardzo młodzieżowa, skierowana raczej do nastolatek (zarówno wiekiem, jak i mentalnie 😊). Jest lekka i porusza problemy typowe dla okresu dorastania. Są pierwsze przyjaźnie, miłość, rodzice i szkoła. Nie brakuje też uczucia bycia inną, które to przecież często towarzyszy nastolatką. Ten tytuł ma w sobie naprawdę sporo świeżości i młodzieńczego uroku. Nie ma za to gorszących scen, a uczucie, które rozwija się powoli, nie peszy, a ujmuje swoim delikatnym romantyzmem. Dlatego jeśli zastanawiacie się, czy jest to książka odpowiednia dla dorastających dziewczyn, to jak najbardziej. Zarówno mamy, jak i ich córki, z przyjemnością poznają losy Gabrysi.

Z drugiej strony czytelnik oczekujący na bardziej życiowe dramaty może być odrobinę rozczarowany. Powieść mimo wszystko jest trochę naiwna i nierzeczywista, lecz akurat mi nie przeszkadzało to w jej odbiorze.

"- O matko! To już nie wiem, co gorsze - Malwina zrobiła duże oczy.- Chyba nie ma, że to gorsze, a tamto mniej, bo potrafi zranić równie dotkliwie. Zależy chyba od wrażliwości i tego, jak to odczuwamy - stwierdziła Gabrysia. - Dla jednych rozwód rodziców może być czasową niedogodnością, ale szybko przechodzą nad tym do porządku dziennego, drudzy mają traumę na całe życie".

Link do opinii

Każda kobieta była kiedyś nastolatką i przeżywała pierwsze znajomości, pocałunki i czułe gesty, a kiedy jeszcze to wszystko było przed nią czytała książki dla nastolatek i marzyła żeby to ona była główną postacią, ja miałam podobnie i chociaż mam już swoje lata lubię do takich historii powrócić.
Gabrysia nie ma chłopaka ale podoba jej się Marcin który jest chłopakiem jej przyjaciółki Karioki, tak na prawdę Gabi nie lubi Karioki ale jest to dziewczyna z którą lepiej trzymać się razem niż być przeciwko niej. Kiedy zazdrosna dziewczyna zauważa że Marcin zaczyna interesować się Gabrysią wpędza ją w duże kłopoty, pozoruje kradzież a sprawa trafia na policję, przez to Gabi nie może jechać z chorą mamą do Stanów, jest tym załamana ponieważ od tej operacji zależy czy jej mama przeżyje. Zagubiona dziewczyna musi zamieszkać ze swoim nigdy nie widzianym tatą na ranczu fantazja, tam wszyscy przyjmują ją ciepło i chcą jej pomóc, szczególnie przystojny Maurycy któremu zdecydowanie się spodobała.
"Ranczo Fantazja" to książka w której bardzo dużo się dzieje i moim zdaniem nie jest przeznaczona tylko dla nastolatek, nie ma tutaj historii trzynastolatki która przeżywa swój pierwszy pocałunek w policzek, tylko prawie pełnoletnia Gabrysia której zawalił się cały świat. Ta historia to nie tylko pierwsze pocałunki i zauroczenia ale problemy w szkole, fałszywa miłość, śmiertelna choroba i poszukiwanie prawdy o sobie, tutaj jest wszystko i towarzyszą temu prawdziwe emocje, postacie przedstawione są bardzo realistycznie, w końcu prawie w każdej szkole są osoby słabsze oraz takie które z tego korzystają i poniżają je przy każdej nadarzającej się okazji.
Bardzo podoba mi się ta historia chociaż wszystko za szybko brnie do przodu, wolałabym żeby było wszystko było lepiej opisane, żebyśmy mogli lepiej poznać wszystkie postacie, wiem że to tylko część pierwsza dlatego liczę na to że w kolejnych częściach dowiem się więcej o rodzinie i znajomych Gabrysi.
Z niecierpliwością będę czekać na ciąg dalszy, jestem pewna że Karioka jeszcze sporo namiesza a prawda o rodzinie głównej bohaterki zaskoczy wszystkich. Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dagmaruffka
dagmaruffka
Przeczytane:2019-11-01, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2019,

Gabrysia mieszka we Wrocławiu z mamą i jej partnerem, swojego prawdziwego ojca nie miała okazji poznać. Chodzi o liceum i przyjaźni się z Karioką - dziewczyną, której boją się wszyscy i która nie należy do tych najgrzeczniejszych dziewczyn. To co łączy te dziewczyny nie można nazwać prawdziwą przyjaźnią, to jest raczej układ dwóch osób, które mają jakąś wspólną tajemnicę. Spotkania znajomych z liceum nie należą do szczególnie wyjątkowych dla Gabrysi, ponieważ zawsze to ona sponsoruje wszystkim jedzenie i napoje. Czuje się wykorzystana, lecz nie potrafi o tym głośno mówić. Jedyną radością podczas tych spotkań jest możliwość popatrzenia na chłopaka swojej niby przyjaciółki. I w tym momencie zaczynają się kłopoty. Karioka zauważyła, że pomiędzy Gabrysią a jej ukochanym coś się dzieje i bardzo boi się, że straci swoją miłość. Postanawia zrobić wszystko, dosłownie, aby Gabrysia nie zabrała jej chłopaka. I od tego czasu Gabi nie będzie miała łatwego życia. Karioka obmyśliła plan, który sprawia, że koleżanką zaczyna interesować się policja. Dodatkowo ten plan jest tak perfekcyjnie stworzony, że są dowody na winę Gabi.
U naszej bohaterki pojawiają się kolejne problemy. Dowiaduje się, że jej mama jest bardzo ciężko chora i będzie musiała wylecieć za granicę, by podjąć kosztowne leczenie. Gabrysia ze względu na to, że nie jest pełnoletnia będzie musiała pojechać w góry na ranczo swojego ojca. Mimo niechęci i wielu obaw nie miała żadnego wyjścia. W umówionym czasie zjawiła się na Ranczu Fantazja. Tam poznaje wspaniałych i życzliwych jej ludzi. Mimo wszystko jej relacje z ojcem nadal nie są takie jak być powinny - w końcu tego człowieka widzi po raz pierwszy.
Jak ułożą się relacje z ojcem? Co dalej z planem Karioki?

Budowanie przyjaźni, radzenie sobie z trudnymi problemami jak choroba mamy czy też próba wrobienia w przestępstwo, układanie relacji z ojcem, którego nigdy nie widziała - to tylko niektóre problemy poruszone w książce. W "Ranczo Fantazja" poczytamy o tym, że czasami warto zmienić środowisko, wyjechać gdzieś na chwilę, by zacząć inaczej patrzeć na niektóre sprawy. Polecam ją również rodzicom, ponieważ posiada bardzo dużo przesłań i emocji.

Książka, którą Wam przedstawiłam jest tomem 1. Kolejne dwa to "Nowe przyjaźnie" oraz "Królowa śniegu". Oczywiście wszystkie pochodzą z serii Ranczo Fantazja.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ela2000
Ela2000
Przeczytane:2020-03-13, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

I kolejna przyjemna propozycja dla nastolatek. Historia romantyczna, trochę ckliwa, raczej nie wymagająca. Autorka dobrze pokazała problemy młodzieży, ich niedojrzałość, wyrachowanie czy niczym niepopartą nienawiść. A z drugiej strony postawiła przyjaźń, bezinteresowność i pierwszą miłość. Jest dużo emocji, bardzo autentycznych i realnych. W czytaniu przeszkadzał mi brak akcji, tak w połowie mamy masę uczuć, a wydarzeń jak na lekarstwo. Jednak uważam, że powieść na pewno przypadnie do gustu młodzieży 14+.

Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii

A obiecywałam sobie, że ograniczę powieści dla młodzieży. I co? Nico. Gdy pojawiła się okazja do przeczytania Drogi z nieznane, oczywiście uległam. Czy było warto? Czy przeniesienie się w czasy, gdy sama miałam naście lat się opłaciło? Niekoniecznie. Książka Oliwii Nateckiej nie jest zła, ale jest bardzo młodzieżowa. Nastolatki będą zadowolone, a ja trochę mniej. Ale w końcu nie jestem od bardzo dawna już młodzieżą i ten stan rzeczy się, niestety, nie zmieni.


Główną bohaterką Drogi w nieznane jest Gabrysia. Dziewczyna jest uczennicą renomowanego liceum, gdzie nietykalność i pewną ochronę zawdzięcza swojej „przyjaciółce” Karioce. Nastolatki łączą pewne sprawy z przeszłości, a ich „przyjaźń” opiera się na strachu przed ujawnieniem sekretów. Gdy jednak chłopak Karioki zaczyna się interesować Gabrielą, Karioka postanawia raz na zawsze pozbyć się koleżanki, widząc w niej zagrożenie dla swojego związku. I udaje jej się to. Gabi zostaje wrobiona w bardzo brzydką sprawę. Nie mogąc wyjechać z rodzicami za granicę, zostaje „zesłana” na ranczo prowadzone przez biologicznego ojca, którego nie zna.


Wściekła i rozżalona, Gabriela trafia na ranczo, gdzie chore konie odzyskują zdrowie, a ludzie tacy jak ona – zaufanie do świata. Czasem to, co wydaje się karą, może się zmienić w nagrodę, a to, co zdawało się więzieniem – drzwiami do wolności.


Co się będzie działo na ranczu, które otrzymało piękną nazwę – Fantazja? No cóż, chyba sami musicie się o tym przekonać. Ale trochę się dzieje, a zakończenie zapowiada ciekawy drugi tom tej opowieści. Droga w nieznane, jak napisałam wcześniej, jest książką dla młodego czytelnika, przy której niekoniecznie dorosły będzie się dobrze bawił. Szybko zapomina się jak bardzo młodość jest naiwna, a właśnie w takim stylu napisana jest ta książka. Oprócz typowych problemów dla nastolatek, takich jak: pierwsze zakochanie, problemy z rodzicami i szkołą, znalazło się też kilka trochę ważniejszych: choroba, zdrada, zazdrość.


Droga z nieznane zabiera nas do województwa dolnośląskiego, nieopodal doliny Bystrzycy. To tam ojciec Gabi prowadzi ranczo, które daje drugie życie koniom z wyrokiem śmierci. Tylko samych koni jakoś malutko w tej historii. Pozostaje mieć nadzieję, że w kolejnych częściach Rancza Fantazja koni będzie zdecydowanie więcej. Czy Gabriela odnajdzie się w nowym dla niej środowisku? Jak sobie poradzi w tej paskudnej sprawie, w którą wmanewrowała ją Karioka? Jak ułożą się jej relacje z nowo poznanym chłopakiem, do którego zaczyna coś czuć? Na te pytania – chyba – znajdziemy odpowiedzi w drugiej odsłonie cyklu. A tymczasem Drogę w nieznane mogę polecić jedynie młodym czytelniczkom, do których ta historia jest kierowana.

Link do opinii

Nastoletni wiek to emocje i hormony, szukanie własnej tożsamości, drogi życiowej i miłości. W pierwszym zdaniu powieści autorka podkreśla odmienność bohaterki. Gabi przyznaje, że nie wie wielu rzeczy o sobie ani czego chce. Jest pogubiona, wszystko mocno przeżywa, nie śpi i płacze. Nie pasuje do tego świata. W jej życiu jest kilka koszmarnych spraw, do których doszły kolejne. Jej paczka to: strach, bezradność, upokorzenie, wstyd, smutek. Teraz musi dorosnąć, dostosować się do sytuacji i zamieszkać u ojca.

Ranczo Fantazja, obcy ludzie, przerażające konie i Jaworowa Chata to nowe otoczenie Gabi i kolejne łzy. Pisanie bloga daje ujście emocjom, pokazuje kłębiące się myśli i stan psychiczny. Jej rozsądek przegrywa z emocjami na widok Maurycego. Jego charakterek, tajemniczość, pewność siebie, spojrzenie działają na nastolatkę. Gabi nie broni się przed uczuciem. Fascynacja, zauroczenie, pierwsza miłość przychodzą z zaskoczenia i sieją małe spustoszenie.

Relacje międzyludzkie to temat rozmów bohaterów. Różnice między jak jest a jak powinno być są diametralne. Przydatne rady. W złożonych relacjach rówieśniczych rządzą emocje. „Przyjaźń” z nieobliczalną Karioką przynosi Gabi wymierną korzyść. Znajomość z Malwiną opiera się na życzliwości.

Ranczo, w którym „leczy się” koni i ludzi, to świetny pomysł na miejsce akcji. Ta ma zmienne tempo, obfituje w zabawne i tragiczne wydarzenia. Kreacja bohaterów wypadła dobrze. Czasem odnosiłam wrażenie, że Gabi jest nieco młodsza. Malwę da się lubić, Rozalię nie, a Maurycy... Autorka skupiła się na emocjach Gabi, inne wątki wypadły zbyt ogólnie. Porusza historia Lili, przyroda, romantyczne randki, ranczo i konie, lecz sceny z Neronem są dla mnie niewiarygodne.

„Droga w nieznane” to wieloznaczny tytuł. Gabi podąża nowymi drogami, ku nowym celom, poznając siebie, ojca, życie. Książkę napisaną emocjami i prostym językiem czyta się szybko. Uczucia i problemy bohaterów wibrują w czytelniku w rytm pewnej piosenki. To słodko-gorzka powieść dla romantycznych nastolatek, nieco zagubionych, szukających zrozumienia, normalności, własnego JA i miłości.

Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Topielice
Sylvia Wilczyńska
Topielice
Siódma ofiara
Aleksandra Marinina;
Siódma ofiara
N.P.
Banana Yoshimoto
N.P.
Hotel Aurora
Emilia Teofila Nowak;
Hotel Aurora
Cyklon
Przemysław Semczuk
Cyklon
Pokaż wszystkie recenzje