Okładka książki - Regret Me Not

Regret Me Not


Ocena: 4.33 (3 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Jak to się w ogóle stało, że za ciebie wyszłam, Cal?

 

Cove Wilder jest całkiem zadowolona ze swojego życia. Mieszka w San Francisco z psem Furdinandem, pracuje jako krawcowa, po godzinach szyje ciuszki dla córeczki swojej przyjaciółki Astry, a gdy wstaje od maszyny, pozwala sobie na odrobinę szaleństwa - skok ze spadochronem czy trekking w Andach. Żyje chwilą, głęboko wierząc w to, że każdy problem prędzej czy później sam się rozwiąże. Niestety, jeden z nich wraca do Cove jak bumerang i jakoś nie chce zniknąć: jej przypadkowy mąż, Calloway Shaw.

 

Calloway, sztywny księgowy w garniturze szytym na miarę, zupełnie nie jest w typie Cove, która woli raczej przymierających głodem artystów. Tych dwoje poznało się dwa lata wcześniej w Las Vegas podczas imprezy zaręczynowej brata Callowaya. Pobrali się po kilku drinkach i wylądowali w jednym pokoju hotelowym, a potem... świeżo upieczona pani Shaw uciekła i odtąd nie widziała się z mężem. Nawet o nim nie myślała.

 

Teraz Cal wraca, by zawrzeć układ z żoną: zgodzi się na rozwód, jeśli Cove pojedzie z nim na ślub brata do Anchorage na Alasce.

 

I żadne z nich nie bierze pod uwagę, że ten prosty plan mogą skomplikować uczucia.

 

Książka dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia.

 

 

Informacje dodatkowe o Regret Me Not:

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Romans
ISBN: 9788328927148
Liczba stron: 432
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Regret Me Not

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Regret Me Not - opinie o książce

Avatar użytkownika - ilovebook26
ilovebook26
Przeczytane:2026-05-23, Ocena: 5, Przeczytałam,

On – ponury, sztywny facet w szytych na miarę garniturach. A ona? Szalona, pełna energii i kolorowa. Nie mogliby się bardziej od siebie różnić. A jednak.... połączyło ich małżeństwo. Sakramentalne "tak" złożone pod wpływem chwili w Vegas, ale nadal małżeństwo.

Cal i Cove różnią się jak dzień i noc, dlatego od początku byłam bardzo ciekawa ich historii. Dodatkowo Alaska i układ łączący bohaterów przypomniały mi film Narzeczony mimo woli, co jeszcze bardziej zachęciło mnie do lektury.

To miał być prosty układ – ona będzie mu towarzyszyć na weselu brata na Alasce, a w zamian otrzyma rozwód. Tylko czy wszystko potoczy się zgodnie z planem? I czy po zakończenie układu naprawdę każde z nich pójdzie w swoją stronę?

To romantyczna historia, którą czyta się błyskawicznie. Ani się spostrzegłam, a byłam już w połowie książki. Bardzo polubiłam bohaterów, a przede wszystkim Cove. To sympatyczna dziewczyna z niskim poczuciem własnej wartości. Zawsze pragnęła mieć dużą rodzinę i kogoś, kto ją pokocha, ale uważa, że zwyczajnie na to nie zasługuje. To było naprawdę bardzo smutne. Ale może właśnie Cal okaże się tym właściwym? To prawdziwa zielona flaga. Mężczyzna szybko skradł moje serce, bo jak tu nie polubić faceta, który wynajmuje prywatny odrzutowiec tylko po to, żeby bohaterka mogła ze sobą zabrać psa? Albo kogoś, kto na każdym kroku troszczy się o drugą osobę, jest opiekuńczy i sprawia, że Cove czuje się ważna oraz kochana? I jeszcze te ananasku... kocham. Ale niestety były takie momenty, kiedy jego zachowanie mnie frustrowało, ale tylko do czasu aż poznałam jego powody.

W tej historii nie brakuje humoru i to od pierwszych stron. Kilka razy naprawdę się uśmiałam, a scena na lotnisku była zdecydowanie jedną z najlepszych. Relacja psa Cove z Calem od początku wywołuje uśmiech na twarzy. Początkowo nie przepada za zwierzakiem, który jednak totalnie się tym nie przejmuje. A szczerość i sposób bycia głównego bohatera prowadzi do wielu zabawnych sytuacji. Jest bezpośredni, szczery, wredny, co powodowało, że jego teksty były naprawdę często śmieszne. Szczególnie te kierowane do pewnej kobiety, która zaczyna mieszać, ale zdecydowanie nie idzie jej w tym dobrze.

Bardzo polubiłam również rodzinę Cala. Pięknie została przedstawiona więź pomiędzy jej członkami, choć z drugiej strony wydawało mi się to trochę dziwne, że nikt przez dwa lata nie poznał Cove, nawet przez zwykłą rozmowę telefoniczną. Dopiero na Alasce wszyscy się poznają po raz pierwszy.

Relacja pomiędzy bohaterami została poprowadzona bardzo dobrze, chociaż niektóre sytuacje mogłyby zostać rozwiązane szybciej, gdyby zdecydowali się szczerze porozmawiać. Wszystko pomiędzy nimi miało być tymczasowe, ale co jeśli pojawią się uczucia? W ich przypadku wszystko dzieje się odwrotnie – najpierw ślub, a dopiero później zaczynają się poznawać. Oboje coraz bardziej się angażują, a w zachowaniu bohatera od początku widać autentyczność. Zdecydowanie on nie gra. Cove również zaczyna coraz mocniej się do niego przywiązywać. Dodatkowo, nowe dla niej otoczenie powoduje, że pierwszy raz czuje się kochana, doceniona i otoczona opieką i troską. Powoduje to, zarazem szczęście, jak i smutek. Smutek, bo zdaje sobie sprawę, że to wszystko jest tylko tymczasowe. Tylko... czy to naprawdę będzie koniec?

Autorka nie szczędzi pięknych opisów przyrody, dzięki czemu można poczuć klimat Alaski i towarzyszyć bohaterom podczas ich wycieczek, co rodziło też trochę niebezpieczne sytuacji.

To bardzo przyjemna historia, którą naprawdę bardzo szybko się czyta. Jest lekka, bardzo wciągająca, ale również porusza poważne tematy. Historia w głównej mierze została przedstawiona z perspektywy głównej bohaterki, ale na koniec znajduje się kilka bonusowych rozdziałów z perspektywy Cala.
Ta część podobała mi jeszcze bardziej niż pierwszy tom.

Link do opinii
Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-05-08, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

*współpraca reklamowa*

Jest na bookstagramie ktoś, kto nie słyszał o tej autorce? Kolejna zwariowana i przezabawna pozycja od tej pani. Luźno powiązana z książką "Forget me not", ale znajomość jej nie jest potrzebna, żeby cieszyć się w pełni lekturą, a cieszyć jest się z czego. Świetna komedia romantyczna, oparta na popularnych i lubianych motywach, może szablonowa i przewidywalna, ale takie książki są sprawdzone i warto je czytać.

Cove jest zadowolona ze swojego życia, pracuje robiąc to co lubi, ma mieszkanie, najlepszą przyjaciółkę, a od czasu do czasu lubi zaszaleć. Żyje chwilą, nie szuka problemów, które pozostawia by same się rozwiązały. Jeden z nich nie chce rozwiązać się sam. Calloway Shaw od dwóch lat jest jej mężem, mężem jedynie na papierze, bo ślub po pijaku w Vegas, jest czymś o czym Cove chce zapomnieć. Po dwóch latach Calloway zwraca się do niej z propozycją wyjazdu i udawaniem szczęśliwego małżeństwa, na ślubie brata, po czym obiecuje dać jej rozwód. Plan zarówno prosty jak i rozwiązujący wiele problemów, ale nie biorący pod uwagę, że wspólny tydzień może wiele zmienić.

Ludka znowu rozwaliła system. Kolejna świetna, lekka i przyjemna historia, przy której zapomniałam o czasie, o własnych problemach, pozostała tylko ta historia, która mnie wciągnęła już od pierwszej strony i nie chciała wypuścić. Płynęłam z tą fabułą, prostą, zabawną, z czasem nieco pikantniejszą i coraz bardziej zajmującą, bo nawet w komediach romantycznych, pojawiają się problemy, dramy czy trudne tematy.

Historia raczej typowa i przewidywalna. Ślub w Vegas, spotkanie po latach by niby rozwiązać problem, lecz pojawia się jakieś "ale". Do tego prosty układ, który z czasem komplikują uczucia. Cove i Calloway to całkowite przeciwieństwa. Ona krawcowa i kolorowy ptak, on poważny biznesmen. Cove nie była przygotowana na taką przygodę, dziewczyna niespodziewanie zostaje wciągnięta do rodzinny, takiej taką zawsze chciała mieć, dlatego wewnątrz siebie toczy walkę. Podobnie Calloway, który raz mocno się zbliża do żony, żeby później ją odpychać i zniechęcać. Widzimy tutaj niezłą huśtawkę nastrojów i z czasem coraz bardziej zastanawiamy się o co tak właściwe chodzi, skoro iskrzy, czuć chemię, ale mimo to bohaterowie nie mogą się przełamać, prawda jest nieco bolesna i trudna, więc pozostaje trzymać kciuki.

Spodziewałam się świetnej komedii romantycznej i taką dostałam, nie spodziewałam się jednak (bo nie czytałam opisu) mroźnych klimatów Alaski kontrastującej z rodzinnym ciepłem. Jak już wspominałam fabuła była schematyczna i przewidywalna, ale nie jest to wadą, bo niektóre historie bronią się same, ale też czasami takich właśnie historii potrzebujemy. Takich na pograniczu prawdy a fikcji, historii które pozwalają się nam na chwilę oderwać od szarej rzeczywistości, bawią ale i dają nadzieję, niosą ze sobą wiele optymizmu i pozytywnych wibracji, które później towarzyszą nam w tym realnym życiu. Podobało mi się jednak, że autorka tutaj nie poszła w ten znienawidzony przeze mnie motyw, bo jednak bałam się, że będzie podobnie jak w "Forget me not", tutaj było inaczej, tak nawet trochę oryginalnie, więc za to duży plus.

Bardzo mi się podobało, nawet chyba nieco ciut bardziej niż historia Astry i Thane'a. Było zabawnie, ciekawie, momentami dramatycznie, innym razem intensywnie a nawet bardzo gorąco. Oczywiście według mnie końcówka mogła być nieco bardziej ekscytująca czy spektakularna, ale nie będę za bardzo narzekać. Doczekałam się tego na co czekałam już mniej więcej od połowy książki, więc w bardzo dużym stopniu jestem usatysfakcjonowana. Książka była rewelacyjna, przeczytałam na raz, bawiłam się wyśmienicie i oczywiście polecam.

Link do opinii

,,Regret me not" to kolejna książka Ludki Skrzydlewskiej, po którą miałam okazję sięgnąć w tym roku. Jest to powieść powiązana z ,,Forget me not", więc jeżeli jeszcze nie mieliście okazji jej czytać, polecam zacząć właśnie od niej, aby nie zaspoilerować sobie niektórych rzeczy. Czy zatem ta publikacja również przypadła mi do gustu? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Głównymi bohaterami historii są Cove Wilder -- krawcowa, marząca o pracy na własny rachunek i dumna właścicielka uroczego psa Furdinanda oraz Calloway Shaw -- finansista, którego Cove poślubiła w Las Vegas dwa lata przed wydarzeniami opisanymi w książce. Chociaż są małżeństwem, tak naprawdę nie widzieli się od nocy poślubnej, po której Cove uciekła bez oglądania się za siebie. Jednak po tych dwóch latach Calloway ponownie pojawia się w życiu swojej żony. Co wyniknie z ich spotkania? Po odpowiedź na to pytanie odsyłam was do lektury.

Bardzo lubię twórczość Ludki Skrzydlewskiej i tym razem lektura jej książki również mnie nie zawiodła. Po raz kolejny bawiłam się świetnie i wręcz nie mogłam oderwać się od lektury. Oczywiście zgodzę się, że historia Cove i Callowaya jest nieco przewidywalna i schematyczna, ale tak naprawdę jaki romans taki nie jest? Po przeczytaniu kilkuset książek tego gatunku mogę z ręką na sercu przyznać, że bardzo rzadko trafiam na powieści, które jeszcze potrafią zaskoczyć mnie czymś nowym.

Skupmy się jednak na tym konkretnym dziele. ,,Regret me not" to historia o budowaniu zaufania, o stawianiu potrzeb partnera nad swoimi własnymi i wreszcie o miłości, która jest w stanie stawić czoła każdemu problemowi. Bardzo podobało mi się to, że autorka połączyła romans z komedią i że wysłała głównych bohaterów na Alaskę, gdzie żar ich uczuć został świetnie skontrastowany z chłodem otoczenia.

Polubiłam też samych głównych bohaterów, którzy może na pierwszy rzut oka kompletnie do siebie nie pasowali, ale ostatecznie okazali się parą, która idealnie się uzupełnia. Myślę, że na uwagę zasługują również postaci drugoplanowe. Szczególnie moje serce skradła siostra Callowaya i uroczy pies Cove, który, gdy tylko pojawiał się na horyzoncie, rozbawiał mnie do łez.

Kupuje również rozdziały z perspektywy Calla, które pozwoliły czytelnikowi spojrzeć na główną bohaterkę jego oczami. Nie jestem fanką dodawania drugiej perspektywy w formie dodatku do książki, ale w tym konkretnym przypadku bardzo mi się ten zabieg podobał.

Link do opinii
Inne książki autora
Gbur w raju
Ludka Skrzydlewska 0
Okładka ksiązki - Gbur w raju

Owszem, jest przystojny. Tylko co z tego, skoro trudno z nim wytrzymać? Nienawidzę Harrisona Harta! Mackenzie Allen ma szczęście: jej brat żeni się z...

Weterynarz. Dzikie serce. Faceci do wynajęcia
Ludka Skrzydlewska0
Okładka ksiązki - Weterynarz. Dzikie serce. Faceci do wynajęcia

Niektórych serc nie da się oswoić, trzeba im pozwolić bić we własnym rytmie. Dokąd może się udać dziewczyna, po tym jak zostawiła narzeczonego przed ołtarzem...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy