Serhij ŻadanWydawnictwo: Biuro LiterackieSeria: Tu i terazpoezja104 str. 1 godz. 44 min.
Format:
papier
Data wydania:
2025-01-20
Data 1. wyd. pol.:
2025-01-20
Liczba stron:
104
Język:
polski
ISBN:
9788368310092
Tłumacz:
Bohdan Zadura
Już za 28,74 zł
W dzienniku poetyckim Serhija Żadana znajdziemy 51 utworów pisanych przed wybuchem wojny na Ukrainie i po nim, zebranych razem, połączonych odczuciem języka, który znika boleśnie, ale potem nieuchronnie powraca. Wiersze te – nanizane na nitkę głosu, uzależnione od brzmienia, pełne śniegu, śpiewu i miłości – są osobistą, urywaną kroniką ostatnich lat. Książka Żadana to oświadczyny językowi – hołd składany jego zdolności do oporu, umiejętności podnoszenia nas z mroku i wyprowadzania z milczenia, jego karkołomnemu marszowi, a także cienkim graniom, które pojednują między sobą wszystko. Poezja łączy tutaj terytorium żywych ze strefą zmarłych, wiąże nas refrenami i odgłosami, wymawianiem na głos imion i dat, mówieniem do tych, którzy odeszli.
Wydawnictwo: Biuro Literackie
Data wydania: 2025-01-20
Kategoria: b.d
ISBN:
Liczba stron: 104
Tytuł oryginału: Скрипниківка
Język oryginału: ukraiński
Tłumaczenie: Bohdan Zadura
Zbiór wierszy Serhija Żadana (ur. 1974) - ukraińskiego poety, prozaika, performera i reżysera. Książka przetłumaczona przez Olę Hnatiuk i Adama...
"Hymn demokratycznej młodzieży to pieśń o hossie na rynku absurdu i bessie na giełdzie idei. Ukraina taplająca się w burych kałużach demokracji, rozpościera...
Przeczytane:2025-04-02, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2025, czytam regularnie, Egzemplarz recenzencki,
Twórczość Serhija Żadana znam jedynie pobieżnie, głównie poezję - nie czytałem jeszcze żadnej z jego książek pisanych prozą, choć słynny już Internat mam od dawna na półce, ale co zrobić, nie było kiedy. Kolejny tom poetycki wydany po polsku w przekładzie Bohdana Zadury bardzo mnie ucieszył, jakby nowa książka oznaczała, że Ukraina jeszcze się nie poddała, że to nie koniec. A poza tym Żadan jest po prostu świetnym poetą.
Skrypnykówka stanowi odniesienie do pisowni charkowskiej, zwanej pisownią Skrypnyka, czyli pisowni ukraińskiej zatwierdzonej w 1928 roku - a zatem regulacji zasad języka pisanego. I ten tom nie opowiada tak naprawdę o wojnie, choć jej ślady są w nim wyraźnie widoczne, lecz o wielkości języka i miłości do niego i poezji. Pytanie dotyczące zrozumienia tych wierszy zadaje w swojej nie-recenzji Józef Olejniczak: "O czym mówi Żadan? Trzeba się w tę poezję wsłuchać. Zrozumieć jej ,,ton", styl - jakże odmienny od polskiej poezji w sytuacji zagrożenia - w miejsce, w historyczny moment, w euforię zagrożenia i nadziei...".
Styl wierszy Żadana faktycznie jest zaskakujący. Większość z 51 utworów składających się na ten tom nie posiada tytułu, a jest oznaczone datą powstania, z czego autor tłumaczy się w krótkim tekście kończącym książkę. Pierwsza część tomu to utwory powstałe przed 22.02.2022 roku, druga zaczyna się kilka miesięcy po tej dacie. Trudno dopatrzeć się jednak diametralnej zmiany poetyki - w tekstach pojawia się więcej ciemności i strachu, lecz nie znika zachwyt, nie przemija świat. I za Bohdanem Zadurą można by powiedzieć: "W normalnych czasach można by zapytać Żadana, skąd ma w sobie tyle siły, że w jego wierszach trudno dopatrzeć się nienawiści. Albo inaczej - nie ma w nich publicystyki. Jest szukanie nowego języka, który pozwoli nazwać nowe doświadczenie".
I nie przestaje być piękna ta poezja Żadana, nie niszczeje pod wpływem wojny - wręcz przeciwnie, może właśnie z tego powodu wydaje się rozkwitać. To poezja pełna nadziei i uważności; poezja kłaniająca się swoim patronom (Brechtowi, Schulzowi, Rilkemu); poezja pocieszająca i afirmująca to, co dobre, pełna siły. W mrocznym czasie Żadan patrzy w stronę tego, co jasne i dziękuje językowi, który pozwala mu to wyrazić, zaprotestować przeciw przemocy, utrwalić w pamięci tych, co odeszli i to, co zostało zniszczone.