W urokliwym Jagodnie pojawi się Sylwia, która potrafi przedmiotom dawać drugie życie. Związek Sylwii i jej partnera przechodzi kryzys. Niestety, rodziny ich obojga nie ułatwiają im rozwiązania problemu. Czy bohaterom uda się odsunąć na bok wszelkie niedomówienia i wpuszczą do swojego uczucia trochę promyków nadziei? Tymczasem mieszkańcy Jagodna odkryją kilka ciekawych rzeczy - dlaczego panna Zuzanna tak kibicowała Marzenie i Jankowi? Jaką tajemnicę kryje leśna kapliczka? I czy Łukasz zdecyduje się przeczytać przypadkiem odnaleziony pamiętnik?
"Dom pełen słońca" to wspaniała i ciepła opowieść o tym, że nasza pamięć i umiejętność nadawania sensu pozornie niepasującym elementom pomagają stworzyć lepszą przyszłość.
Karolina Wilczyńska zaprasza do świata skąpanego w słonecznym świetle, dzięki któremu łatwiej nam dostrzec piękno życia. Zakochaj się w urokliwym Jagodnie w sielskiej scenerii Gór Świętokrzyskich.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 336
☀„Dom pełen słońca” to VI tom serii będącą kontynuacją losów bohaterów,których los ciągle zaskakuje. Hrabianki ponownie o sobie przypomną a nowa osoba w ich życiu potrafi zaintrygować. Łukasz będzie osobą,która nie tylko pomoże,ale wesprze w sytuacji zagrażającej życiu. U mieszkańców Stacji dzieje się sporo i intrygująco.
☀Powieść pokazuje uroki życia w atmosferze pełnej słońca i radości płynącej z każdego poznania nowej osoby wraz z nieopisaną pomocą. Świat nie jest prosty,a każda napotkana przeszkoda zmienia w bohaterach wiele a jednocześnie daje szansę na poznawanie rozwijającej się relacji i podejmowaniu życiowych decyzji.
☀„Dom pełen słońca” to ciepła i życiowa opowieść bohaterów,którzy stawiają czoła przeciwnością losu,by prawda ujrzała światło dzienne. Jest też walką o swoje szczęście,gdy inni knują i okłamują.
☀Wejdź kolejny raz do świata mieszkańców Jagodno i daj sobie chwilę zapomnieć o całym świecie.Cudna historia,którą trzeba przeczytać.
☀Polecam📖
W Jagodnie remont u hrabianek dobiega końca, a Tamara zaczyna przygotowania na pierwszych gości. Wraz z tym pojawia się Sylwia, młoda dziewczyna zajmująca się renowacją starych mebli. To ona ma przywrócić dawny blask pięknym, choć już nadgryzionym zębem czasu sprzętom. Szybko jednak okazuje się, że Sylwia sama potrzebuje ,,odnowy" w życiu. Jest w związku ze starszym mężczyzną, co budzi wiele emocji w jej otoczeniu. Autorka ciekawie pokazuje, jak społeczeństwo potrafi oceniać, zanim w ogóle spróbuje zrozumieć. Sylwia trafia pod skrzydła Tamary i życzliwych osób z Jagodna, ale pytanie brzmi: czy pozwoli sobie pomóc i czy sama uwierzy, że zasługuje na szczęście?
Nie zabrakło też wątku młodzieńczej miłości. Igor, którego poznaliśmy wcześniej, ukończył kursu ratownika i coraz bardziej zbliża się do Majki. Dziewczyna jest tajemnicza, ostrożna, jakby czegoś pilnowała. Czuć między nimi chemię, ale Majka wyraźnie trzyma chłopaka na dystans. Jej sekret i powód ukrywania rodzinnych spraw odkrywamy właśnie w tym tomie.
Jest też Marzena która próbuje poskładać serce po trudnych przeżyciach. Janek z kolei stara się naprawić to co się wydarzyło. Czy jest jeszcze dla nich nadzieja? To jeden z tych wątków, które czyta się z nadzieją, wkurzeniem i lekkim wzruszeniem.
Bardzo podoba mi się, że autorka porusza temat miłości w różnych odsłonach: tej młodzieńczej, pełnej emocji i hormonów, tej z różnicą wieku, oraz tej dojrzałej, spokojnej, jaką tworzą doktor Ewa i Adam.
Nad wszystkim jak zawsze czuwa babcia Róża trochę słabsza, coraz bardziej zmęczona, ale nadal będąca sercem Jagodna. Jej ciepło i mądrość działają jak plaster na problemy innych.
Książka spokojna, ciepła, bardzo ,,ludzka". Z każdym tomem bohaterów przybywa, ale autorka stara się każdemu poświęcić choć chwilę, dzięki czemu Jagodno żyje, oddycha i naprawdę wciąg.
Czy zdarzyło Ci się kiedyś poczuć, że Twoje życie rozsypuje się na kawałki, a jednak gdzieś w środku tliła się nadzieja, że da się to wszystko jeszcze poskładać?
,,Dom pełen słońca" Karoliny Wilczyńskiej to historia, która otula jak ciepły koc w chłodny wieczór, ale jednocześnie delikatnie dotyka miejsc, o których często wolelibyśmy nie mówić na głos. Wracając do Jagodna, miałam wrażenie, jakbym odwiedzała starych znajomych - takich, którzy znają moje słabości, ale nigdy mnie za nie nie oceniają.
Tym razem na pierwszy plan wysuwa się historia Sylwii - kobiety, która potrafi tchnąć nowe życie w stare, zapomniane przedmioty. I muszę przyznać, że to świetna metafora całej tej serii, bo tutaj każdy coś odbudowuje - relacje, zaufanie, samego siebie...
Relacja Sylwii i Piotra jest pełna napięć, niedomówień i trudnych emocji. Wszystko jest bardzo autentyczne i właśnie to kupiło mnie najbardziej. Autorka pokazuje związki takie jakimi są i ich nie idealizuje. Ukazuje ludzie, którzy próbują zbudować coś trwałego. Czasem nieudolnie. Czasem za późno. Ale jednak próbują.
Równolegle do historii Sylwii i Piotra dzieje się tyle, że trudno oderwać myśli od Jagodna. Tajemnice przeszłości, pamiętnik, który może zmienić wszystko, ukryte motywacje bohaterów... i to uczucie, że każdy z nich niesie swój własny ciężar. Autorka bardzo umiejętnie splata te wątki, tworząc coś na kształt emocjonalnej mozaiki - niby różne elementy, a jednak razem tworzą spójną całość.
A wiesz co było dla mnie najpiękniejsze? To, że ta książka przypomina, że nawet jeśli coś wydaje się niepasujące, trudne, pokręcone to nadal może mieć sens. Że czasem trzeba czasu, cierpliwości i odwagi, żeby zobaczyć ,,światło" tam, gdzie wcześniej widzieliśmy tylko chaos czy mrok.
Nie jest to historia dynamiczna czy pełna zwrotów akcji w klasycznym sensie. To raczej spokojna opowieść, która płynie własnym rytmem, ale jeśli pozwolisz jej wybrzmieć, zostaje z Tobą na dłużej.
Ocena: 8/10 - czy to najlepsza część serii? Mam wrażenie, że dla niektórych może być bardziej ,,przejściowa". Ale dla mnie to nadal Jagodno, które daje ukojenie. A czasem właśnie tego najbardziej potrzebujemy.
Poznaj słoneczną Sycylię, poczuj na twarzy ciepły wiatr i klimat, który sprawia, że emocje czuje się mocniej. Dagmarę porzuca partner i młoda kobieta...
Historia dwojga zupełnie różnych ludzi, których ścieżki połączyły się na siedem dni. Wakacje na wyspie wiecznej wiosny mają być dla Klary i jej partnera...
Przeczytane:2026-04-24, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Kiedy sięgam po kolejny tom sagi Karoliny Wilczyńskiej, zawsze mam wrażenie, że wracam do domu 🏡❤️ I tym razem nie było inaczej. „Dom pełen słońca" tom 6 już od pierwszych stron otulił mnie ciepłem, spokojem i zapachem letnich wieczorów. Słońce, relacje, małe szczęścia – to jest to!
🌞 Fabuła? Bez zbędnych fajerwerków, ale z ogromnym sercem. Autorka znów stawia na codzienność, która potrafi zaskoczyć. Nie ma tu wielkich zwrotów akcji, za to jest życie – z jego radościami, smutkami i tymi cichymi momentami, które zmieniają wszystko. Czyta się lekko, a mimo to historia wciąga i nie puszcza do ostatniej strony.
Bohaterowie? Czuję, jakbym znała ich od lat. Każdy jest inny, każdy ma swoje demony i marzenia. A emocje, które im towarzyszą – wzruszenie, śmiech, czasem łzy – są tak autentyczne, że nie raz złapałam się na uśmiechu albo ciszy po przeczytaniu trudniejszej sceny. Karolina Wilczyńska pisze o ludziach, a nie ideałach. I to mnie kupuje za każdym razem.
📖 Styl i tempo akcji: typowo „wilczyńskowo” – gładko, malowniczo, z dbałością o szczegóły. Akcja nie pędzi, raczej płynie jak leniwa rzeka. Jeśli szukacie dynamicznego thrillera – to nie ten adres. Ale jeśli lubicie się zatrzymać, posłuchać rozmów, poczuć klimat miejsca – będziecie zachwyceni.
Dla kogo? Dla fanek sagi – oczywiście! Ale też dla każdego, kto potrzebuje książki otulającej, pełnej nadziei i zwykłej, pięknej codzienności. Dla osób, które wierzą, że dom to nie ściany, ale ludzie i światło, które między nimi krąży.
Moja ocena: 9/10 ⭐
BRUNETTE BOOKS