Kanadyjski bestseller. Finalistka Goodreads Choice Award 2023 w kategoriach debiut i proza historyczna.
Inspirowana faktami powieść o historii aborcji, adopcji i „domów dla kobiet” w Kanadzie; oparta na prawdziwej historii feministycznego kolektywu o kryptonimie „Jane” – podziemnej organizacji aborcyjnej, która działała na początku lat 70. aż momentu zalegalizowania aborcji.
Rozgrywająca się w Toronto „Looking for Jane” skupia się na rozpiętych na przestrzeni sześćdziesięciu lat losach trzech kobiet, z których każda jest w jakiś sposób zaangażowana w działanie kolektywu i w walkę o prawo kobiet do wyboru.
Przyglądając się mrocznym kartom historii Kanady, Heather Marshall mówi o sile solidarności i odwadze kobiet, które nie wahały się trwać przy swoich przekonaniach i zgodnie z nimi działać. W swojej oryginalnej i przejmującej historii autorka rzuca światło na niepokojące prawdy i rozdzierające serce realia, z którymi niezmiennie borykają się kobiety w każdym pokoleniu. Jej powieść jest fascynującą, odważną lekturą obowiązkową o sile macierzyństwa i tym, jak istotne jest, by mieć wybór.
Ta książka to pean na cześć wszystkich lekarek, pielęgniarek i wolontariuszek oraz zwykłych śmiałych kobiet, które wytrwale walczyły o prawo przyszłych pokoleń do decydowania o swoich ciałach.
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Historyczne
ISBN:
Liczba stron: 416
Tytuł oryginału: Looking For Jane
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Jeśli myśleliście, że o walce kobiet o swoje prawa wiecie już wszystko, ta książka brutalnie zweryfikuje Waszą wiedzę.
„Szukając Jane” to nagradzany debiut kanadyjskiej autorki Heather Marshall, po który być może nie każdy odważy się sięgnąć. Przez poruszaną tematykę podziemia aborcyjnego może być ona oceniana przez pryzmat osobistych przekonań, jednak niezależnie od nich, jest to lektura inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, ukazująca ważny fragment historii. I choćby dlatego warto ją poznać. Autorka pisze w sposób niezwykle rzetelny, ale i emocjonalny, uderzając prosto w serce konkretnymi faktami i ludzkim dramatem.
Wiele kobiet, czytając tę powieść, odnajdzie w niej swoje lęki, frustracje, bezsilność i presję, ale też nadzieję oraz ten bezkres miłości, który uderza, gdy pierwszy raz trzyma się w objęciach wyczekiwane dziecko. To opowieść o kobietach na różnych etapach życia, z różnymi doświadczeniami, które stały się zakładniczkami prawa, społecznej hipokryzji, a czasem wręcz przerażającego okrucieństwa.
To jednak nie reportaż, a powieść osadzona w historii, łącząca losy trzech kobiet na przestrzeni sześćdziesięciu lat za sprawą jednego zagubionego listu. Stał się on bodźcem dla Angeli, od lat bezskutecznie próbującej zostać matką, do sięgnięcia w przeszłość. Poznajemy historię domu samotnej matki, w którym kwitł niecny proceder, oraz „Siatki Jane”, podziemnej organizacji pomagającej kobietom w czasach, gdy system był wobec nich bezwzględny.
Przeplatające się retrospekcje przenoszą nas do lat sześćdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku, by odsłonić opowieści, które autentycznie rozrywają serce na strzępy. Nie powstrzymywałam łez bólu, czytając o młodych dziewczynach zmuszanych do oddawania swoich dzieci, ale i wzruszenia, gdy kobiety wobec bezdusznego systemu stawały solidarnie, ramię w ramię. Scena, w której bohaterki zostawiają czarną trumnę przed domem premiera, symbolizującą wszystkie zmarłe ofiary pokątnych zabiegów, zostanie mi pod powiekami na zawsze.
Trudno uwierzyć, że ta poruszająca powieść jest debiutem. Autorka świetnie rozegrała ją fabularnie, zachowując balans w tym trudnym temacie - nie uciekła ani w nadmierną ckliwość, ani w oskarżycielskie tony. Ukazała różne oblicza macierzyństwa. Jak sama pisze, to powieść „o pragnieniu bycia matką, o niechęci do bycia matką i o wszystkich odcieniach szarości między jednym a drugim”.
„Szukając Jane” to hołd dla wszystkich kobiet, których głos został kiedyś stłumiony. To książka ważna, potrzebna i - mimo trudnej tematyki - dająca niesamowitą siłę.
Heather Marshall w swojej debiutanckiej powieści zabrała głos w sprawie, która dla żadnej kobiety na świecie nie jest obojętna - w "Szukając Jane" na tle historii prawdziwej, jaka rozgrywała się w Kanadzie w drugiej połowie poprzedniego wieku, pisze o prawie wyboru. Wyboru czy być, czy nie być matką. Jej opowieść rozpisana jest na trzy głosy, trzy czasy, trzy historie, które w jakiś sposób razem splatają się w jedną całość. Fabuła stworzona została z dużym wyczuciem, historia wciąga, zawiera elementy wywrotowe, elementy wręcz podchodzące pod literaturę szpiegowską - w końcu bazą jest prawdziwa siatka działająca w latach 70. i 80. w Kanadzie, która umożliwiała kobietom, to, na co prawo im wtedy nie pozwalało - prawo do przerwania ciąży. Dwie z trzech kobiet żywo w walkę o te prawo się angażują równocześnie dostarczając sporą dawkę feministycznej historii tego kraju, ale przede wszystkim poruszających emocji, w których gardło nieraz ściska się ze wzruszenia czy poczucia bezsilności i dramatu niemożności decydowania o swoim losie. Ale jest też i historia współczesna, historia, która inaczej przedstawia macierzyństwo - w niej bohaterka walczy właśnie o to, by zostać matką, a jednak i tak musi przechodzić raz po raz przez koszmar, który nawet, gdy prawo kanadyjskie już na własne decyzje kobiet pozwala, nadal dzieli społeczeństwo na pół. I tak sobie myślę, że choć autorka jest Kanadyjką, to dla Polek, Polaków, jest to powieść jeszcze ważniejsza niż w jej rodzimym kraju - bo tam to przede wszystkim historia o przeszłości, u nas to ciągle historia o teraźniejszości. Rewelacyjna, poruszająca i szeroko spoglądająca na temat prawa do aborcji i macierzyństwa proza.
Przeczytane:2026-04-05,
"(...) Im dłużej trzymasz coś w tajemnicy, tym większa się ona staje. I tym większą ma nad tobą władzę."
Bo są takie książki, o których powinno mówić się głośno.
Są takie książki, które długo dojrzewają nie tylko w umyśle autora/autorki, ale także w umyśle czytelnika.
Są takie książki, które zapierają dech w piersiach i brakuje słów, by je opisać.
Do takich książek należy "Szukając Jane". Jest to powieść oparta na prawdziwych wydarzeniach. Wydarzeniach, które wzruszają, które przerażają, które w pewnym momencie dają ukojenie i przywracają nadzieję w lepsze jutro.
Należy jednak zaznaczyć, że nie jest to łatwa powieść.
Historia, jaka toczy się na jej kartach jest historią trudną, pełną bólu, strachu i życiowych zawirowań.
Ale jest też historią ważną, uchylającą rąbka tajemnicy, czasu i miejsc, które nieodwracalnie zmieniły życie wielu kobiet.
"Szukając Jane" to historia, która łączy pokolenia. Zostały w niej przedstawione losy kobiet, które poświęcając wiele, nawet własne bezpieczeństwo i życie, dążyły do tego, by ich córki i wnuczki miały prawo wyboru, by same mogły decydować o sobie i swoim ciele.
W swojej książce bowiem autorka porusza temat aborcji.
Temat drażliwy.
Temat kontrowersyjny.
Temat wciąż trudny i wzbudzający wiele emocji.
Temat, jak każdy inny, mający swoich zwolenników i przeciwników.
Ale nawet w czasach całkowitego zakazu aborcji, w czasach, w których aborcja i działalność zmierzająca do usunięcia ciąży, były surowo karane, znalazły się odważne kobiety, pomagające tym, które nie mogły i nie chciały urodzić dziecka.
I właśnie losy tych kobiet, na przestrzeni lat, w swojej książce "Szukając Jane" opisuje Heather Marshall.
Historia zaczyna się od znalezienia pewnego, tajemniczego, napisanego przed laty listu.
Listu, który trafił w niewłaściwe miejsce.
Listu, który wywołał wiele emocji, i który stał się motorem napędowym do poznania nie tylko jego adresatki, ale także jej przeszłości.
Osoba, która go znalazła, pragnie, by trafił w ręce osoby, do której powinien trafić wiele lat temu.
Dlatego robi wszystko, aby osiągnąć swój cel.
Jednak droga, którą podąża jest długa i kręta. Wyboista. I pełna tajemnic.
A my, czytelnicy, razem z nią, stopniowo, strona po stronie, te skrywane sekrety odkrywamy.
"Szukając Jane" to wzruszająca powieść nie tylko o aborcji, ale przede wszystkim o kobietach, o blaskach i cieniach macierzyństwa, o decyzjach i wyborach, których konsekwencje mają swoje odzwierciedlenie w przyszłości.
Gorąco polecam 🌸