Taka jak ona

Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 2021-01-12
Kategoria: Romans
ISBN: 9788378358114
Liczba stron: 360
Język oryginału: polski

Tom 2 cyklu Inna niż wszystkie

Ocena: 5.75 (4 głosów)

Nieoczekiwane, pełne niedomówień rozstanie. Decyzja, która na zawsze zmienia życie. Zranione uczucia, dwa rozdarte na pół serca i wybór, który całkowicie odmieni przyszłość…


Matt zupełnie nie radzi sobie z nagłym odejściem Liv. Jest załamany i rozgoryczony kolejną nieprzemyślaną decyzją ukochanej, która nagle go opuszcza, pozostawiając po sobie jedynie krótki list. Przy życiu utrzymuje go jedynie fakt, że jest odpowiedzialny za drugiego człowieka – własne dziecko.
Liv odchodzi w tajemniczych okolicznościach. Musi wybierać pomiędzy własnym szczęściem a życiem ukochanej osoby. Wplątana w kolejną intrygę, musi podjąć niezwykle trudną decyzję. Los drwi z niej okrutnie, wpychając ją ponownie w bezwzględny gangsterski świat, z którego być może nie ma powrotu…
Sytuacje pełne zwrotów akcji. Momenty mrożące krew w żyłach. Wzruszające chwile, które nie pozostawiają obojętnym. Dramatyczne zdarzenia, które wywołują rozpacz. I nieszczęśliwe zbiegi okoliczności, które niczym cichy zabójca odbierają to, co najcenniejsze w życiu każdego człowieka – miłość…

Tagi: miłość rozstanie Romans uczucie

Kup książkę Taka jak ona

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Taka jak ona

Kasia Mak to kolejna Autorka, którą biorę do czytania w ciemno. Nie oszukujmy się, polska literatura ma w sobie coś takiego, czemu ja osobiście nie potrafię się w żaden sposób oprzeć. Cieszę się, że żyje w czasach kiedy literatura jest dostępna na każdym kroku, a my możemy po nią sięgać kiedy tylko przyjdzie nam na to ochota. Dokładnie pamiętam moje obawy przy pierwszym tomie, gdy obawiałam się, że w dobie wielu książek z podłożem gangsterskim i tu nie stanie się nic, czego bym już nie czytała. A jednak pani Kasia przygotowała się do powieści doskonale i w końcu nadszedł moment, w którym doczekałam się kontynuacji zawiłej i tak już fabuły.

Matt cierpi po odejściu Liv. W pionie trzyma go jedynie syn. I tu muszę wtrącić, że ogromnie ta kwestia podbiła moje serce! Odpowiedzialność jaką się wykazał to naprawdę rzadko spotykane zjawisko (chociaż nie wykluczam, że to po prostu stereotyp). Sama ostatnio zauważam swoje życie w kolorach bieli i czerni i w dziwny sposób czuję, że to takie statyczne, spokojne i na miejscu. Nie mogę Wam stricte powiedzieć, co tam się wydarzyło. Mogę tylko powiedzieć, że akcja goni akcję, że królik z kapelusza nie omieszka wyskakiwać w najmniej dogodnym momencie i będzie burzyć nasze domysły. To chyba właśnie wyróżnia książki pani Mak na tle innych. Kiedy wydawało mi się, że jesteśmy na ostatniej prostej, że wszystko idzie ku lepszemu, okazuje się, że to nie prawda, a Autorka przyszykowała o wiele więcej i to rozbijało mnie na okruszki.

Mamy romans, z dodatkiem erotyki, ale nie brakło tutaj sensacji, która powodowała gęsią skórkę na moich ramionach. Czułam napięcie w domysłach, których nie mogłam mieć, bo przecież pani Kasia tak operuje słowem, tak zwodzi i zatacza kręgi fabuły, że nie sposób się było domyśleć, jak to tak naprawdę się skończy. I otwarcie mówię (piszę), że to fakt, który robi na mnie największe wrażenie! Nie umiem tego określić, co czułam czytając kontynuację, tak zagmatwanej relacji. Nie uwierzycie, gdy powiem jak mocno opadła mi kopara, gdy sytuacja się zagęściła. Mogłam spokojnie jej szukać na Śnieżce.

Ogromnie mi miło, że mogłam czytać kolejną książkę Autorki. To taka pisarka, która jest świadoma swoich umiejętności pisarskich, wie, że nie może zawieść swoich Czytelników, stąd prawdopodobnie dostajemy dobre historie. Nie ma zbędnego pitu – pitu, wszystko następuje składnie i konkretnie, a nam zapiera dech w piersi. I mam nadzieję, że to nigdy się nie zmieni. I bezkompromisowo zaskoczenie zwaliło mnie z nóg. Myślę, że musicie to po prostu sprawdzić sami, a przekonacie się ile mam racji 🙂

Link do opinii
Avatar użytkownika - inthefuturelondo
inthefuturelondo
Przeczytane:,

W pierwszym tomie historii Liv i Matta odnalazłam mnóstwo emocji i historię idealną na wieczór. Zakończenie mnie pokiereszowało, ale z uporem maniaka trzymałam się pionu – w końcu czekałam na kontynuację i wyjaśnienie tego, co tam zaszło. Kiedy w moje ręce wpadła druga część, wiedziałam, że oto przede mną stoi okazja na naprawienie swojego złamanego serca, lub całkowite jego zdeptanie. Jak w końcu wyszło? O tym opowiem w recenzji Takiej jak ona.


Matt nie potrafi poradzić sobie z odejściem swojej ukochanej. Jest rozżalony i rozgoryczony tym, że Liv odeszła bez pożegnania i po raz kolejny podjęła bezmyślną decyzję, w tajemnicy przed nim. Pion trzyma tak naprawdę tylko ze względu na swojego synka. Z kolei Liv, która odeszła w tajemniczych okolicznościach będzie musiała wybrać pomiędzy własnym szczęściem a bezpieczeństwem ukochanej osoby. Zostaje wplątana w niebezpieczną intrygę, a ponadto los wpycha ją ponownie w gangsterski świat, z którego tak bardzo chciała uciec... Czy miłość okaże się silniejsza i znajdzie swój szczęśliwy finał?


Przyznam szczerze, że w pewnym stopniu obawiałam się tej lektury. Bo co bym zrobiła, gdyby nagle okazało się, że kontynuacja jest słaba, a historia Liv i Matta, która tak zachwyciła mnie w pierwszej części, tutaj całkowicie mnie rozczaruje. Można się z tego naśmiewać, ale to są realne problemy wielu czytelników. Na szczęście Katarzyna Mak stanęła na wysokości zadania i udało jej się utrzymać tę historię na równym poziomie, a nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że był on w pewnym stopniu wyższy.


Główni bohaterowie tej powieści podobnie, jak w poprzedniej części chwycili mnie za serducho i sprawili, że ich historia na stałe zagościła w moich myślach. Sytuacja, w jakiej znalazła się Liv, była wręcz tragiczna i nie spodziewałam się tak dużego rollercoastera emocjonalnego, jaki zafundowała mi tutaj pani Mak. Oczywiście, ogromnie się z tego powodu cieszę - nie na co dzień zdarza się, że kontynuacje są tak dobrze napisane. Postać Matta bardzo mnie do siebie przekonała, a piszę to ze względu na to, że z tego, co pamiętam - w Innej niż wszystkie ten bohater momentami mnie denerwował. Tutaj wzbudził on moje współczucie i w głębi serca liczyłam na to, że autorka oszczędzi mu cierpienia.


O tej książce za dużo nie mogę napisać. Boję się, że mogłabym ją zaspoilerować, a prawdziwą radość czytelnik może czerpać z jej odkrywania. Historia, którą przedstawiła Katarzyna Mak, jest bardzo dobrze napisana, piekielnie wciągająca i łamiąca serce. Miłośnicy romansów z pewnością będą zadowoleni z lektury tej pozycji, podobnie jak ja. Jeżeli należycie do tej grupy czytelników, polecam Wam sięgnąć po tę historię.

Link do opinii

Po traumatycznych wydarzeniach z pierwszego tomu Matt nie jest w stanie zapomnieć o Liv. Olivia była całym jego światem. Teraz pozostał sam. Tylko jak ma żyć? Jak znów cieszyć się życiem? A Liv? Znowu wpadła w sam środek intryg mafijnych. Jak ma sobie poradzić? Los postanawia namieszać im jeszcze bardziej, stawiając na drodze Matta Liz. To kobieta całkiem inna od Liv. Kogo wybierze Liv? Czy Matt zaakceptuje nowy stan rzeczy? Czy jest szansa na szczęście i spokój?

   Pierwszy tom skończył się w takim momencie, że na już chciałam poznać dalsze losy bohaterów. Niestety przyszło mi trochę poczekać. Czy żałuję? Absolutnie. Autorka ponownie wessała mnie w świat tak dobrze znanych mi bohaterów. Kochani, w przypadku tej serii konieczna jest znajomość pierwszego temu, zanim zaczniecie czytać kontynuację. To bezpośredni ciąg dalszy wydarzeń i ciężko będzie się Wam tutaj odnaleźć. W drugim tomie autorka postanowiła podzielić lekturę na trzy części. Daje to możliwość poznania losów bohaterów i ich walki. Od samego początku emanuje z powieści smutek i żal. Rozpacz, która jest dobrze przedstawiona. Matt, jako główny bohater cierpi po stracie ukochanej i na każdym kroku jest to pokazywane. To, jak ciężko jest mu powrócić do normalności. Do rytmu dnia, kiedy brakuje tej wyjątkowej osoby tuż przy boku. Spokojnej, troskliwej i miłej Liv, która została wplątana w coś, czego w życiu z własnej woli nie chciałaby zrobić. Nadal jest jej ciężko. Jakby mieli mało trosk pojawia się Liz, która jest totalnym zaskoczeniem dla głównych bohaterów? Dlaczego? O tym musicie przekonać się sami. Ale mówię, Wam będziecie czytać z otwartą buzią. To szok. Autorka od początku pokazała, że będzie się bawiła cierpliwością czytelnika. Będzie mu podawać odrobinkę informacji, by za moment znowu zamieszać. Względny spokój, złudna normalność a za moment mafia i intrygi. A wszystko idealnie stopniowane. Autorka podsycała to moją ciekawość, wznosiła na wyżyny, bym za chwilę łupnęła z głuchym łoskotem na ziemię. Totalny rollercoaster. Akcja szalała i nie było miejsca na nudę. Autorka napisała świetną historię o miłości, która na swej drodze ma wiele przeszkód. Musi okazać się wytrwałością a przede wszystkim prawdziwością uczuć. Siła i moc miłości płynie z serca. A walka ta została fajnie pokazana.  Z przyjemnością czytałam dalsze losy bohaterów. Wyruszyłam z nimi na niebezpieczna i ryzykowną wyprawę, która tak na dobrą sprawę mogła skończyć się różnie. To było nieprzewidywalne. Przynajmniej przez dwie pierwsze części. Styl autorki jest przyjemny w odbiorze i spędziłam z tą książką miłe chwile. Dostarczyła mi wielu emocji i już zacieram rączki na kolejną część. Fanów autorki nie muszę zachęcać do czytania. A tym, którzy planują dopiero ją poznać, to nie wahajcie się. 

Polecam.

Link do opinii

Czy ona może zastąpić ukochaną? Jest taka do niej podobna. Identyczna. Ale po bliższym poznaniu okazuje się, że niewiele ma z nią wspólnego. Ułuda? Celowa zmyłka? Prawdziwej miłości nie można oszukać, ona być może czasem czegoś nie dostrzeże, ale nie myli się w odczuciach …

Matt nie może dojść do siebie po nagłym odejściu Liv. Świat temu mężczyźnie się załamał. Stracił kobietę, która była dla niego wszystkim. Przy życiu utrzymuje go jedynie troska i odpowiedzialność za małe dziecko. Gdyby nie syn, nawet nie chcę myśleć, jak potoczyłyby się jego losy. Była żona stara się zapełnić miejsce po Liv, ale Matt odrzuca jej wszelkie starania. Los tak się układa, że na jego drodze życiowej pojawia się kolejna kobieta, bardzo podobna do Liv. Czyżby jednak Liv wróciła? Przecież ona nie żyje …

Liv odeszła od Matta, pytanie dlaczego? Czyżby go nie kochała? Bawiła się jego uczuciem? A może za jej zniknięciem ktoś się kryje? Raczej mało prawdopodobne. Liv znajduje się w matni, z której raczej nie można się wyplątać. Musi wybierać, życie czy śmierć? Z miejsca, w którym przebywa, nie ma powrotu. Tutaj panują inne zasady, niezrozumiałe dla zwykłych ludzi. Świat, w którym się znalazła cechuje się honorowymi, ale czasami brutalnymi prawami. Kobieta jest zdruzgotana. Tęskni za mężczyzną swojego życia, o niczym innym nie marzy …Ale czy z jej chorobą będzie miała jeszcze siłę na jakąkolwiek walkę czy stawianie oporu? Czy warto walczyć o miłość? Pierwsza odpowiedź, jaka się nasuwa, jest oczywiście twierdząca, ale po głębszym zastanowieniu się pewność marniej w naszych oczach.

Taka jak ona to wzruszająca i niezwykle emocjonująca historia ludzi, których los, któremu ktoś pomagał, rozdzielił brutalnie. Na zawsze. Stracili możliwość cieszenia się swoim szczęściem, biło ono po oczach bliskich, którzy zazdrościli im łączącego ich uczucia. Jednak wiara, że miłość pokonuje wszelkie przeszkody i przekonanie, że to co jest im pisane, musi się spełnić, nie pozwoliła tracić nadziei. Podnosiła ich na duchu. Dodawała otuchy. Rozdarte serca muszą znaleźć do siebie drogę, choćby największy wróg im uniemożliwił realizację ich marzeń. Ta lektura utwierdza nas w przekonaniu, że warto walczyć o swoją miłość, nigdy nie wolno się poddawać, nie wolno ustępować, nawet wtedy, gdy los chce z nas zadrwić. Jeżeli czujemy, że ta druga osoba, która jest daleko na nas czeka, nie poddawajmy się.

Ta lektura daje nam tyle emocji i wrażeń, że jeszcze długo po jej odłożeniu nie możemy się otrząsnąć. Żyjemy natchnieni miłością, wiarą w przeznaczenie i sprawiedliwość losu. Czujemy błogość i radość, nasze przewidywania się sprawdziły. Euforia rozbudza nasze ujarzmione zmysły, pozwala im na bezkresną podróż w nieskończone przestworza. Trudno jest mi opisać wielkie spełnienie i zadowolenie, jakie mnie ogarnęło po niespodziewanym i nieoczekiwanym zakończeniu tej historii. Aż moja bujna wyobraźnia nie przewidywała takiego zakończenia. Zostałam wielce zaskoczona.

Książka jest podzielona na trzy części, odzwierciedlające poszczególne etapy historii. Narracja jest prowadzona przez kilka osób, co tylko dodaje niespotykanych walorów powieści, powoduje, że świat widzimy z perspektywy różnych osób, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. I tak naprawdę widzimy go w odcieniach różnorodnych barw. Bo czy nie jest tak, że to co dla kobiety jest często białe dla mężczyzny jest czarne? A więc takie jest nasze odczucie w odbiorze całości fabuły.

Niesamowita przygoda, magiczna i elektryzująca, z zaskakującymi intrygami, z licznymi zwrotami wydarzeń powodującymi, że trudno jest nam się odnaleźć w rzeczywistości opisanej w Taka jak ona. Czy warto ją polecać? Jestem przekonana, że nie ma takiej potrzeby. Ona jest wartością sama w sobie i nie potrzebuje reklamy.

Link do opinii

Prawdę powiedziawszy siedzę i zastanawiam się co powinnam napisać po przeczytaniu tej pozycji. I nie dlatego, że mi nie przypadła do gustu, wręcz przeciwnie. Zastanawiam się dlatego, że cokolwiek chciałabym napisać musiałabym zdradzić za dużo szczegółów. Ale postaram się ująć to jakoś w słowa.

„Nie nawykłam do bycia posłuszną. Nie lubiłam, kiedy ktoś mi mówił, co mam robić. Tak, wiem, Matt od dziś był moim szefem, ale do tej pory zajmowałam samodzielne stanowiska i miałam w firmach sporo swobody. Nie podejrzewałam więc, że moja rola w tej firmie ograniczy się do parzenia kawy. To było poniżej moich kwalifikacji i… mojej babskiej godności.”

Liv odchodzi zostawiając krótki list pożegnalny. Matt jest zrozpaczony, wciąż kocha ją całym sercem i wierzy każdego dnia, że w końcu do niego wróci. Przy życiu trzyma go jedynie jego syn. Informacje jakie otrzymuje zwalają go z nóg…

W tym samym czasie Liv walczy o życie, które odbiera jej choroba. Już wydaje się, że wszystko zostaje przesądzone, kiedy z pomocą przychodzi jej pewna dziewczyna i chłopak z przeszłości. Ponownie zostaje wplątana w gangsterski świat, z którego byś może nie ma już powrotu do normalności…

Muszę przyznać, że Kasia w tym tomie nieźle namieszała i to nie tylko w życiu bohaterów, ale także w głowach czytelników. Tyle się tutaj dzieje, że nie sposób spocząć na laurach chociażby na moment. Jedna akcja goni kolejną, a my nie mamy chwili wytchnienia. W życiu naszych bohaterów pojawiają się niespodziewane informacje, które szokują zarówno nas jak i Matta oraz Liv. Emocje gonią kolejne emocje. Czytelnik z ogromnym zainteresowaniem zatapia się w świat, a w sumie w dwa światy (Matta i Liv) i na każdym kroku zastanawia się co wydarzy się dalej. Muszę przyznać, że niejednokrotnie byłam zła na naszych bohaterów, gdyż momentami odnosiłam wrażenie, iż za bardzo ulegają danej chwili. Miałam wtedy ochotę znaleźć się tuż obok nich i mocno nimi wstrząsnąć. Zapytać, dlaczego sobie to wzajemnie robicie?

Matt bezwzględnie przeżywa utratę Liv, było mi go ogromnie żal. Jednak to Liv znalazła się w gorszej sytuacji, która z czasem stała się dla niej sytuacją bez wyjścia. Musiała podjąć trudny wybór, którego tak naprawdę jej nie zazdrościłam. Bo czy można wybrać pomiędzy życiem, a miłością? Pomiędzy dwoma mężczyznami, którzy w jej sercu zajęli ważne miejsca?

„Nie zamierzałem dopuścić do tego, aby mnie odtrąciła. Tylko w ten sposób mogłem przekonać ją, że ogień, który płonął w naszych sercach, wciąż bucha wielkim płomieniem, choć przez chwilę zdawał się już tylko ledwo się tlącym pogorzeliskiem.”

Nie ukrywam, że uroniłam kilka łez czytając tę książkę. Ale Autorka potrafi wyzwolić w czytelniku ogrom emocji o czym przekonałam się już niejednokrotnie. Ta powieść wciąga w swój świat już na samym początku. Ogrom sensacji, trudnych wyborów i nieoczekiwane zwroty akcji.

Zakończenie troszkę mnie zmieszało i czuję pewien niedosyt. Dlatego z wielką niecierpliwością oczekuję kontynuacji.

"Taka jak ona" to powieść, która zaskoczy nas pod wieloma względami. Gwarantuję Wam, że będziecie równie mocno zaskoczeni jak ja sama. To historia, która wystawi na próbę siłę prawdziwej miłości, miłości, która być może będzie w stanie poświęcić coś cenne w jej imię. Zachęcam do przeczytania.

Link do opinii
Inne książki autora
Dwadzieścia minut do szczęścia
Katarzyna Mak 0
Okładka ksiązki - Dwadzieścia minut do szczęścia

Romans jak z bajkiMichalina nie ma łatwego życia. Wychowana przez babcię, po jej śmierci boryka się z problemami finansowymi i własnym darem ściągania...

Inna niż wszystkie
Katarzyna Mak 0
Okładka ksiązki - Inna niż wszystkie

Przypadkowe spotkanie na moście. Niewłaściwa ocena sytuacji i zaskakujący zwrot akcji. Nieoczekiwane uczucie, które tak naprawdę zmienia wszystko...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Bez opamiętania
Paulina Wysocka-Morawiec
Bez opamiętania
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy