To grzech tak mówić. Trzy dramaty

Ocena: 5 (2 głosów)

,,TRZEBA UMIEC SIE Z SIEBIE SMIAC" - POLAKOW PORTRET WŁASNY, SMIESZNO-STRASZNY.

Trzy dramaty Marka Modzelewskiego: Inteligenci, Wstyd i Kto chce byc Zydem? czyta sie jak wciagajaca proze. Autor, niebywale wyczulony na polskie absurdy i hipokryzje, sprawia, ze w jego utworach stajemy nadzy jak przed lustrem.

Wady, ktore zwykle skrzetnie zamiatamy pod dywan, w dramatach Modzelewskiego wybrzmiewaja szczegolnie głosno. Obrywa sie po rowno wszystkim: aspirujacym inteligentom, postepowym feministkom, elicie intelektualnej oraz parweniuszom. Przez pryzmat tych niebanalnych postaci mozemy zobaczyc własne kołtunstwo i obłude. I - byc moze - zasłuzyc na katharsis.

Informacje dodatkowe o To grzech tak mówić. Trzy dramaty:

Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 2022-02-23
Kategoria: Poezja
ISBN: 9788380327276
Liczba stron: 416

Tagi: bóg

więcej

Kup książkę To grzech tak mówić. Trzy dramaty

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

To grzech tak mówić. Trzy dramaty - opinie o książce

Avatar użytkownika - czytajacamewa
czytajacamewa
Przeczytane:2022-03-11, Ocena: 5, Przeczytałam, Współpraca,

Marek Modzelewski obśmiewa ludzi. Ich hipokryzję, obłudę i marną grę pozorów. Wady są wyraźne i to wokół nich kręci się akcja trzech dramatów. Rodzina i relacje między nią są w centrum, a cechy poszczególnych jednostek zostają wytknięte. Nie ważne, czy mowa o elicie intelektualnej czy prostych ludziach. Feministkach czy homofobach. Przed autorem nikt się nie ukryje i każdy dostanie liścia od losu. A czytelnik ma szansę to obserwować z krzywym uśmieszkiem na ustach.

Wydaje mi się, że Modzelewski to ten typ autora, po którym już po pierwszym dramacie wiemy, czego się spodziewać. Fabuły kreśli ciekawe i nieprzewidywalne, ale sylwetki bohaterów są do siebie dość podobne. Czasami miałam wrażenie, że ci sami ludzie zostali włożeni w przeróżne okoliczności życiowe. Ich mechanizm zachowywania jest bardzo podobny, ale fabuła sprawia, że nabierają nowych odcieni. Ani to plus, ani minus. Jedynie luźna obserwacja.

Wiedziałam, że w rękach mam dramaty autora, który w Polsce uważany jest za jednego z lepszych i nie jestem zaskoczona taką oceną. Wiecie, teksty Modzelewskiego z ochotą podziwiałabym na deskach teatrów (teksty z tego zbioru wystawiał w Katowicach i Warszawie, więc niestety mi nie po drodze) i myślę, że mogłabym chodzić na jego sztuki w ciemno. Wiedziałabym, jakie intensywne uczucia będą mi towarzyszyć wraz z rozwojem akcji. I mogłabym być zdenerwowana, oburzona czy rozbawiona, ale właśnie o to chodzi.

Jeśli macie ochotę na coś w tym stylu -- sięgajcie śmiało. Nie ma czego się bać!

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - niepoczytalna
niepoczytalna
Przeczytane:2022-03-07, Ocena: 5, Przeczytałem,

Strup narodowy

"To grzech tak mówić" trafiło do mnie przypadkiem i przy zalegających stosach lektur czekających na przeczytanie, właściwie nie miałam w planach sięgać po tę książkę w najbliższym czasie. Dramaty wolę podziwiać na deskach teatru, ale przeczytałam jedną stronę, następną i ani się obejrzałam, a skończyłam pierwszą sztukę. Marek Modzelewski okazał się świetnym obserwatorem ludzkiej mentalności i bezkompromisowo obnażył nasze wady narodowe.

Każdy z dramatów uderza w inną bolączkę - przekonanie o własnej wyższości, zaściankowość oraz różne oblicza hipokryzji. Dialogi często są ostre jak brzytwa i uderzają w najczulsze punkty. Czarny humor idealnie łączy się z głęboką refleksją na temat kondycji człowieczeństwa. I faktycznie - zgodnie z obietnicą z okładki - jest trochę śmieszno, a trochę straszno.

W dramatach Modzelewskiego zdarza się, że całe relacje międzyludzkie bazują na stereotypach, stąd łatwo przewidzieć, jak potoczą się losy bohaterów. Trzeba jednak pamiętać, że ten gatunek rządzi się swoimi prawami i to, co w innym medium byłoby zbyt dosłowne, w skondensowanej formie dramatu sprawdza się naprawdę dobrze.

"To grzech tak mówić" uwiera, momentami śmieszy (choć to najczęściej śmiech przez łzy). Niektóre fragmenty są jakby żywcem wyrwane z rodzinnych uroczystości, inne zupełnie nieprawdopodobne (ale urzekająco szczerze w przekazie). Nieplanowana lektura dramatów Modzelewskiego przynosi cały pakiet emocji, z przewagą smutku - mimo wszystko, bo zmiany w mentalności nie następują zbyt szybko.

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Sekrety domu Bille
Agnieszka Janiszewska
Sekrety domu Bille
Morderstwo z malinką na deser
Monika B. Janowska
Morderstwo z malinką na deser
Witajcie w Chudegnatach
Katarzyna Wasilkowska
Witajcie w Chudegnatach
Freudowi na ratunek
Andrew Nagorski
Freudowi na ratunek
Do roboty!
Katarzyna Radziwiłł
Do roboty!
Imperium
Conn Iggulden
Imperium
Meduzy nie mają uszu
Adle Rosenfeld
Meduzy nie mają uszu
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy