Darko Cvijetić nie unika tematu wojennego okrucieństwa. Jest głosem tysięcy ludzi doświadczonych traumą, zarówno ofiar, jak i katów. Pisze, by pomóc im odnaleźć się w powojennej rzeczywistości, w świecie, który nie zapomina.
Autor ,,Windy Schindlera" i ,,Czemu na podłodze śpisz" tym razem skupia się na losach jednej postaci -- Filipa Latinovicia. Operując językiem zawieszonym między prozą a poezją, opowiada historię człowieka skazanego za zbrodnie przeciwko ludzkości, który po dwudziestu latach wraca do rodzinnego kraju. Społeczeństwo wita go jak bohatera narodowego, wbrew jego własnemu sumieniu. Latinović próbuje żyć normalnie, choć każdego dnia spotyka nie tylko dawnych towarzyszy zbrodni, lecz także swoje ofiary. Zło raz wyrządzone nie znika, przelewa się na kolejne pokolenia i nikt nie wie, jak je zatrzymać.
Za pomocą krótkich, urywanych zdań autor umożliwia czytelnikom spojrzenie na świat oczami sprawcy, by mogli dostrzec absurd otaczającej go rzeczywistości. Powracające frazy poruszają duszę i sumienia, skłaniają do refleksji nad sensem wojny i próbą życia po niej. Darko Cvijetić zastanawia się nad możliwością codziennego funkcjonowania w społeczeństwie zbrodniarzy i ich ofiar. Stawia przed nami trudne pytanie: Czy to aby nie za dużo dla nas wszystkich?
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 2026-04-22
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 150
Tytuł oryginału: Previše mi to. Osam djevojčica
Darko Cvijetić w nietypowy dla powieści bliski poezji sposób opowiada o dramacie, który rozegrał się w Bośni i Hercegowinie. Wojna na Bałkanach pogrzebała...
Darko Cvijetić po raz kolejny podejmuje temat wojny w Bośni i Hercegowinie. Autor ,,Windy Schindlera" opowiada tragiczne losy jednostek ze zwaśnionych...
Przeczytane:2026-04-28, Ocena: 5, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2026, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2026, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2026 roku, 12 książek 2026, 52 książki 2026,
"To za dużo dla mnie" autorstwa Darko Cvijetić to książka, która nie daje chwili wytchnienia - ciężka, bolesna i momentami wręcz trudna do uniesienia.
Historia Filipa Latinovicia, skazanego za zbrodnie wojenne, który po latach wraca do kraju i zostaje przywitany jak bohater, od początku budzi sprzeciw i niepokój. Trudno pogodzić się z tym obrazem - człowiek odpowiedzialny za śmierć niewinnych ludzi funkcjonuje w rzeczywistości, która zdaje się wypierać prawdę. I choć świat wokół próbuje go ,,przyjąć na nowo", jego własne sumienie nie daje mu spokoju.
Cvijetić nie szuka usprawiedliwień. Nie łagodzi, nie tłumaczy, nie próbuje wybielać. Zamiast tego stawia pytania - o moralność, o winę, o możliwość odkupienia. I robi to w sposób, który zostaje w głowie na długo, bo nie daje żadnych prostych odpowiedzi. Czy zbrodniarz może odkupić swoje winy? Czy społeczeństwo ma prawo zapomnieć? A może nigdy nie powinno?
To także książka o ludzkiej naturze - o tym, jak blisko siebie potrafią istnieć dobro i zło. Jak łatwo się przenikają i jak trudno je potem oddzielić. Filip nie jest tu postacią jednoznaczną, ale to nie oznacza, że czytelnik ma go zrozumieć czy wybaczyć. Raczej ma zmierzyć się z faktem, że takie sprzeczności istnieją.
Ogromną rolę odgrywa tu kontekst bałkański - wojna nie jest tłem, ale fundamentem całej historii. To ona kształtuje bohaterów, ich relacje i to, co dzieje się po latach. Jej skutki nie kończą się wraz z ostatnim strzałem - zostają w ludziach, w pamięci, w codzienności.
Styl Cvijeticia - oszczędny, momentami urywany, balansujący na granicy prozy i poezji - tylko wzmacnia to wrażenie. Każde zdanie wydaje się ciężkie od znaczeń, każde trafia dokładnie tam, gdzie powinno.
,,To za dużo dla mnie" to książka, która naprawdę może być ,,za dużo". Ale jednocześnie jest potrzebna - bo zmusza do konfrontacji z tym, o czym najchętniej byśmy nie myśleli.