Trawers

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2016-05-18
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380751026
Liczba stron: 600

Tom 3 cyklu Wiktor Forst

Ocena: 5.1 (50 głosów)

Finał bestsellerowej trylogii z komisarzem Forstem autorstwa Remigiusza Mroza, najgorętszego nazwiska polskiego kryminału

Wszystkie pożary zgasły. Zostały tylko zgliszcza.

Grupa uchodźców miała zostać w Kościelisku tylko przez trzy dni. Wójt zakwaterował ich w sali gimnastycznej, czekając, aż rząd znajdzie dla nich stałe miejsce pobytu.

Wszystko zmieniło się, gdy przypadkowy turysta został odnaleziony martwy na szlaku prowadzącym na Czerwone Wierchy.

Odcięto mu opuszki palców, wybito wszystkie zęby, a w ustach umieszczono syryjską monetę. Czy Bestia z Giewontu powróciła? A może to któryś z uchodźców jest winny? Rozpoczyna się nagonka medialna, a wraz z nią śledztwo prowadzone przez Dominikę Wadryś-Hansen.

Tymczasem Wiktor Forst wsiąka coraz bardziej w więzienny świat, zupełnie nieświadomy tego, że na wolności jest ktoś, kto liczy na jego ratunek...

Kup książkę Trawers

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Trawers

Avatar użytkownika - Isiaaa_N
Isiaaa_N
Przeczytane:,

Po przeczytaniu dwóch pierwszych książek o komisarzu Forsćie nie mogłam się oprzeć kontynuacji serii. Sama historia mnie urzekła, jak i styl pisania pana Remigiusza.

Czasami ludzie są kimś więcej niż geniuszami. Ich zdolności są bardziej niż wybitne. Jedną z takich osób jest Remigiusz Mróz. Wielki człowiek, posiadający jeszcze większy umysł. Książki tak mądrej osoby są genialne, czytając je, my także nieco się rozwijamy. Wychodzą one w zastraszającym tempie Niestety muszę się przyznać, że ,,Ekspozycja" to dopiero moja druga książka Mroza. Pierwszą była historia o tytule ,,Behawiorysta". Był już czas na ,,Przewieszenie”, teraz zapraszam Was na ,Trawers”.


Kolejne spotkanie z Forstem jest tragiczne, on sam nie jest w lepszym stanie. Odsiaduje wyrok więzienny. Już nie liczy na życie poza zakładem karnym. Do pewnego dnia, gdy przychodzi do niego niespodziewana przesyłka, dająca mu nadzieję.
Tymczasem prokurator Wadryś-Hansen oraz inspektor Osica mają pełne ręce roboty. W Kościelisku zostaje ulokowana grupa uchodźców z Syrii, początkowo na kilkudniowy okres czasu, lecz wszystko zmienia znalezione ciało turysty na szlaku Czerwone Wierchy. Jego ciało znajduje się w tragicznym stanie: wybito mu zęby, pozbawiono opuszków palców; śledczy nie są w stanie go zidentyfikować. W jego ustach znaleziono jedynie syryjską monetę. Pojawiają się spekulacje. Czyżby bestia wróciła? A może ktoś z uchodźców chciał nieudolnie ją naśladować?

,,Trawers" ukazuje przede wszystkim przemianę głównego bohatera; dość dobry komisarz zmienia się w więźnia, który nie widzi już sensu życia, nie myśli o rozwiązaniu kwestii Bestii z Giewontu, lecz zrobi wszystko aby się pozbyć migreny, nie zawaha się przed wzięciem narkotyków. Niszczy go to w naszych oczach.
Mimo beznadziejnej sytuacji byłego komisarza nie możemy narzekać na nudę. Pojawiają się nowe zabójstwa, przemyślane, wiążące się z zawitałymi gośćmi, którzy nie cieszą się dobrym przyjęciem w kraju.

,, Polska zapomniała o tym, jak jej obywatele kilkadziesiąt lat temu rozpierzchli się po całej Europie, szukając ratunku, pomocy i miejsc, w których mogli walczyć z okupantem. Zapomniała o tym, jak wyglądają ludzie pozbawieni kraju. I stała się państwem wstydu."


 
Niezawodny Mróz po raz kolejny powrócił do Forsta, kończąc historię, lecz opowiadając ją z wdziękiem, zaciekawieniem, a także humorem. W tej części przygód Komisarza niezmiernie mnie zaskakiwał.
Dodatkowo po raz kolejny możemy patrzeć na historię okiem zabójcy.
Zdecydowanie jestem na tak!

Link do opinii

Właśnie skończyłam czytać Trawers - część trzecią z serii o komisarzu Forście. Po Mroza sięgnęłam przypadkowo. Któregoś dnia szukałam sobie audiobooka i trafiłam na "Behawiorystę" tego autora. Po przesłuchaniu tej książki byłam oczarowana, mój mąż zresztą też. Udawał, że nie słucha, a jak przez jeden dzień słuchałam kiedy nie było jego obok, to był oburzony, że nie wie co się wydarzyło ;-)

Po Behawioryście postanowiłam sięgnąć po inne książki Mroza, zastanawiałam się co zacząć jako pierwsze czy serię z Chyłką czy z Forstem. Wybrałam to pierwsze, bo byłam ciekawa takiego prawniczego thrilleru, ale zaraz po tym przeszłam do Forsta. Żałuję jedynie tego, że do tej pory pojawiły się tylko cztery tomy i z pewnością chwilę się wstrzymam z przeczytaniem ostatniej części, żeby zbyt długo nie czekać na ciąg dalszy. 


Jak już wyżej wspomniałam jest to seria o komisarzu Forście, czyli jak już się pewnie domyśliliście jest to kryminał i to bardzo dobry. Długo szukałam czegoś co mnie porządnie zaskoczy, a tutaj Mróz pokazał, że naprawdę potrafi. Czytając, nie było czasu na tzw. "odpoczynek" czyli typowe odpłynięcie podczas czytania suchych faktów, tutaj ciągle coś się działo i takie coś właśnie lubię. 


Jestem pełna podziwu jeśli chodzi o prędkość pisania przez niego książek oraz ich jakości. Rzadko się słyszy o kimś kto by z taką częstotliwością wydawał powieści. Pewnie wielu z Was pomyślało sobie, "eee tam, jak tak szybko pisze to pewnie nie jest to nic specjalnego, idzie na ilość a nie na jakość", ja tak myślałam, ale szybko zmieniłam zdanie. Remigiusz Mróz zapytany jak to robi, odpowiada, że aby czuć się komfortowo musi dziennie zapisać 10-15 stron i przebiec tygodniowo około 100 kilometrów. Można odnieść wrażenie, że to zwyczajny człowiek, woda sodowa nie uderzyła mu do głowy, wygląda na skromnego jakby jego sukces nie był niczym nadzwyczajnym. 


Z ciekawości weszłam na jego stronę i jak się okazuje nie tylko ja odnoszę takie wrażenie, że Mróz nie daje odetchnąć tylko do końca książki zalewa nas emocjami, trzyma w napięciu. I to właśnie jest coś na co czekałam, nie dość, że nie daje nam się nudzić, przywiązuje nas do swoich postaci to w dodatku jest po prostu człowiekiem, kimś kto nie obnosi się ze swoją sławą, ale wydaję się nie być tak odległy jak inni pisarze. 


Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2016
Ilość stron: 600
Kategoria: thriller/kryminał/sensacja


Góry zdecydowanie straciły swój urok odkąd Bestia z Giewontu ukazała się światu. Z pewnością wielu ludziom kojarzyć się będą teraz tylko z serią morderstw. Komisarz Forst jest przekonany, że Bestia dalej żyje i tylko czeka na odpowiedni moment, żeby wrócić. Mimo to niewiele może zrobić w  obecnej sytuacji, nie ma żadnych możliwości, aby go wytropić. 
Sprawą zajmuje się obecnie prokurator Dominika Wadryś-Hansen oraz inspektor Edmund Osica. Błądzą jak dzieci we mgle, jedyne co tak naprawdę mają to monety zostawione przez mordercę, jednak nie dają im one zbyt wielu informacji. Pojawia się trop związany z uchodźcami ulokowanymi tymczasowo w Kościelisku. Odnoszę wrażenie, że autor próbował nam przez ten wątek o uchodźcach  pokazać, że przyjęcie ich do Polski byłoby dobrą decyzją. Można powiedzieć, że za pomocą bohaterów rozważał dobre i złe strony takiej decyzji. 


Bestia upodobała sobie komisarza, wydawać by się mogło jakby oboje mieli na swoim punkcie obsesje. Każdy zdaje sobie sprawę, że jeśli kiedykolwiek się spotkają, będzie to pierwszy i ostatni raz. Forst chce wymierzyć mu sprawiedliwość, nie pozwoli na oddanie go organom ścigania, nie za wszystko co musiał przez niego przejść. Miał gasić pożary kiedy się pojawią, ale wygląda na to, że tu już nie ma co gasić, pozostały tylko zgliszcza. 
Bestia jednak nie ma zamiaru odpuścić, wydaje się być cały czas o krok do przodu, jakby wszystko dokładnie zaplanował, każdy krok jaki zrobi Forst wydaję się być zamierzony przez mordercę. Jak wybrnąć z takiej sytuacji? Jak nie dać się kontrolować i nie tańczyć jak wróg Ci zagra? Czy będą mieli szansę w końcu stanąć twarzą w twarz? A co jeśli osoba, którą wszyscy uważają za martwą, jednak żyje? Jak wpłynie to na Forsta? 


Nie czekaj dłużej, sprawdź sam, ale zacznij od tomu pierwszego, koniecznie! :) 


Przyznam, że ten tom zaskakiwał mnie dość często, poprzednie nie tak bardzo, chociaż zakończenie zawsze jest piorunujące. Są takie książki, po których zakończeniu ciężko wrócić do rzeczywistości i ta właśnie taka jest. Cały czas zastanawiałam się czy będę umiała przekazać Wam to co bym chciała, nie jest łatwo, ale mam nadzieję, że uda mi się Was zachęcić do przeczytania powieści Remigiusza Mroza. Naprawdę warto. 
Książkę czyta się z łatwością, barwnie oddane krajobrazy gór, miałam wrażenie jakbym tam była. Przede wszystkim nie ma w niej typowego zanudzania, ciągle coś się dzieje, przez co ją się dosłownie pochłania. Uwielbiam ten moment, kiedy autor mnie tak zaskakuje. Cały czas w głowie zawsze snuje jakieś teorie, zastanawiam się kto jest mordercą i co się wydarzy, ale tutaj byłam jak wmurowana. Nie spodziewałam się czegoś takiego. Chciałam rozpocząć od razu kolejną część, ale doszłam do wniosku, że w takim wypadku już za tydzień czułabym wielki niedosyt, aż do powstania kolejnego tomu. Wolę porozmyślać nad tym co się wydarzyło i delektować się faktem, że w razie tęsknoty za Forstem szybko mogę po niego sięgnąć. :) 


Zdecydowanie polecam ludziom, którzy lubują się w tematyce sensacji oraz kryminału. Prostymi słowami, jeśli lubisz czuć dreszczyk emocji lub jak w przypadku Mroza ciągłą niepewność i raczej duży dreszcz emocji, to nie wahaj się, po prostu go czytaj :) 


Ach, zapomniałabym! W tej części nawet gościnnie pojawia się Chyłka! :-)


"- Przejściowe problemy z prawem jazdy. Twoi koledzy po fachu nie chcieli uwierzyć, że przed wejściem za kółko najadłam się jabłek i płukałam usta płynem z alkoholem."


W skali 1-5 oceniam na 5 :) 

Link do opinii
Avatar użytkownika - kingaz86
kingaz86
Przeczytane:2017-09-16, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 w 2017 :),

Finał bestsellerowej trylogii z komisarzem Forstem autorstwa Remigiusza Mroza, najgorętszego nazwiska polskiego kryminału

Wszystkie pożary zgasły. Zostały tylko zgliszcza.

Grupa uchodźców miała zostać w Kościelisku tylko przez trzy dni. Wójt zakwaterował ich w sali gimnastycznej, czekając, aż rząd znajdzie dla nich stałe miejsce pobytu.

Wszystko zmieniło się, gdy przypadkowy turysta został odnaleziony martwy na szlaku prowadzącym na Czerwone Wierchy.

Odcięto mu opuszki palców, wybito wszystkie zęby, a w ustach umieszczono syryjską monetę. Czy Bestia z Giewontu powróciła? A może to któryś z uchodźców jest winny? Rozpoczyna się nagonka medialna, a wraz z nią śledztwo prowadzone przez Dominikę Wadryś-Hansen.

Tymczasem Wiktor Forst wsiąka coraz bardziej w więzienny świat, zupełnie nieświadomy tego, że na wolności jest ktoś, kto liczy na jego ratunek...

Link do opinii

Wciągaająca opowieść, wszystkie części czytałam jednym tchem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2017-03-09, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2017 ,
Absolutnie i zdecydowanie nie podoba mi się to co autor '' Trawersa '' zrobił w tej części z Wiktorem Forstem . Już we wcześniejszych dwóch częściach poniewierał nim jak kawałkiem brudnej szmaty obdarzając go tymi wszystkimi nieszczęściami . Ale jak widać panu Mrozowi i tego było mało i wymyślił że właściwie można jeszcze z komisarza zrobić ćpuna . Nie wystarczyło wsadzić go do więzienia , tym razem polskiego , a wiadomo '' pies '' w więzieniu nie ma łatwo , trzeba było jeszcze dołożyć mu sprytnie dostarczanym rodzimym '' kompocikiem '' . Sprzęcior do tego też się znalazł , usłużni kolesie pomogli . Siedzi więc sobie nasz komisarzyna , szprycuje się naszą rodzimą heroiną i popada w coraz większą apatię i marazm . Do czasu aż dostaje w przesyłce gąbkę pachnącą perfumami Olgi Szrebskiej . A tymczasem na wolności w górach znowu znaleziony zostaje martwy człowiek , z wybitymi zębami , obciętymi opuszkami palców , za to z monetą zamiast wybitych zębów w ustach . Wezwana na miejsce prokurator Wadryś - Hansen , nie śmie uwierzyć że bestia z Giewontu powróciła , ma nadzieję że to jakiś marny naśladowca , ale specjalistę od tego właśnie przestępcy sama zamknęła za kratkami na bardzo bardzo długo . A sprawa wydaje się tym bardziej dziwna , że tym razem moneta w ustach trupa jest syryjska . Co pozwala autorowi na przeprowadzenie dyskusji jaka przetacza się przez nasz kraj już od jakiegoś czasu i wciąż jest gorącym tematem . Jednak uważam że adwersarze w tej zajmującej dyskusji nie zostali dobrani właściwie i nie reprezentują jednakowego poziomu i to mi się nie podoba , że wskazywana jest (nie wskazując niby jednoznacznie) jedyna słuszna opcja . Jako stronę pro uchodźcową i za przyjmowaniem tych '' biednych pokrzywdzonych uciekających przed wojną ludzi '' Mróz obsadził wykształconą , zajmującą eksponowane stanowisko uczciwą do bólu , prawą panią prokurator Dominikę Wadryś - Hansen , która jak się wydaje pozjadała wszystkie rozumy i zawsze wie wszystko lepiej . Natomiast w roli jej przeciwnika , czyli '' reprezentanta '' całkiem sporej grupy naszego społeczeństwa , która jest za nieprzyjmowaniem arabskich imigrantów zarobkowych , autor obsadził biednego , starego , steranego życiem i śmiercią córki inspektora Edwarda Osicę . '' Produkt '' , poprzedniego ustroju i Milicji Obywatelskiej , jak drwiąco nie omieszkuje nadmienić kilka razy autor . Wręcz otwarcie sugerując , że gdyby nie MO i poprzedni ustrój to Osica nie miałby szans zajść tak wysoko i zostać inspektorem . Dla mnie jest to jednostronne i nieuczciwe . Nie podobało mi się takie podejście i taki podział ról między postaciami . Zaczynało mnie też irytować zagęszczenie pod koniec książki zdań na temat że Forst znowu musi dać sobie w żyłę . To się zaczynało robić monotematyczne i nudne . Ale za to ciekawa była próbka więziennego slangu . Trzecia część jest '' otwarta '' i chyba już nawet wiadomo że doczekamy się części czwartej . Mimo że miałam tutaj kilka uwag , kolejną część cyklu przeczytam z zainteresowaniem .
Link do opinii
Avatar użytkownika - Eli1605
Eli1605
Przeczytane:2017-04-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Ostatnia część trylogii o komisarzu Forście jest wciągająca, chociaż początek nużący. I jeszcze postać Wiktora Forsta. Nie dość, że siedzi w więzieniu to jeszcze został zwykłym ćpunem. Tak jak Chyłka alkoholiczką. Zadaje sobie pytanie, czy w polskim wymiarze sprawiedliwości i policji nie ma bardzo dobrych prawników czy dochodzeniowców, którzy nie są w jakiś sposób uzależnieni.Zakończenie jest rzeczywiście zaskakujące. pewnie niewiele osób spodziewało się, że to mąż pani prokurator jest bestią. I tylko mi żal, że komisarz Forst nie odnalazł jednak Szrebskiej żywej. Może wtedy miałby motywację, żeby wyjść na prosta a nie na koniec dać sobie kolejny strzał narkotyku. Ale jako całość uważam te książkę za bardzo dobry kryminał, intrygujący i wciągający.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Lady_Mary
Lady_Mary
Przeczytane:2017-02-21, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2017 :),
Jednym słowem - rewelacja! Powieści Remigiusza Mroza po prostu wciągają i nie pozwalają się od siebie oderwać. Polecam wszystkim miłośnikom dobrej polskiej powieści.
Link do opinii
Avatar użytkownika - bachacz
bachacz
Przeczytane:2017-02-16, Ocena: 6, Przeczytałam, 40 książek w 2017,
Trzecia i jak na razie ostatnia część serii o Forście, nie mogła być przeze mnie ominięta. Podobnie jak w poprzednich częściach dzieje się tak wiele, że czytelnik odkładając książkę szuka pretekstu by móc po nią sięgnąć jak najszybciej. Każda przerwa w czytaniu grozi konsekwencjami w realnym życiu czytelnika. Trwanie w takim zatraceniu skutkuje niezrozumieniem całego otaczającego świata. Forst to osobnik, który wydarzeniami swojego życia mógłby z powodzeniem obdzielić kilkanaście osób.Intryga w której centrum wciąż znajduje się nasz bohater trwa bez względu na to czy jest on na wolności, czy też pod ścisłym nadzorem zakładu karnego. Dzieje się dużo i intensywnie dodatkowo w specyficznym otoczeniu rodzimych Tatr. Jako, że nie jestem pasjonatką wspinaczki i taternictwa, a górskie wyprawy są dla mnie odległe jak nie przymierzając Japonia, stanowi to dodatkowy atut poznawczy. Myślę, że miłośników Mroza nie trzeba nakłaniać do sięgnięcia po lekturę a pozostali, cóż wybór należy do każdego z nas... Ja wybrałam i nie żałuję tego odskoczenia od własnego nudnego życia w całkiem pasjonującą lekturę.
Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2017-01-09, Ocena: 5, Przeczytałam, Przeczytane w 2017, 52 książki 2017,
Książka mnie się podobała tylko zakończenie jak dla mnie takie trochę nie fajne :(
Link do opinii
Avatar użytkownika - izabela81
izabela81
Przeczytane:2016-12-30, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2016,
Przyszedł ten czas, kiedy trzeba pożegnać się z komisarzem Forstem i pięknym, choć niebezpiecznym majestatem gór. Autor zakończył poprzedni tom tak, że ogromnie byłam ciekawa dalszych losów Wiktora. Bestia z Giewontu nadal jest nieuchwytna, ale Wiktor Forst zrobi wszystko, aby doprowadzić sprawę do końca - schwytać Bestię i odnaleźć Olgę Szrebską. Ale sprawca również nie odpuści, dopóki całkowicie nie zniszczy komisarza. I jakby tego było mało, Forst przebywając w więzieniu, wpada w nałóg narkotykowy. Tak więc dzieje się naprawdę sporo, czasu nie ma na nudę. Akcja mknie z prędkością porównywalną do TOPR-owców poszukujących zaginionego. "Wywoła pożar, bez dwóch zdań. Ale czy powinien się tym przejmować? Czy będzie jeszcze co gasić? Przypuszczał, że nie. Z jego życia i tak zostały już tylko zgliszcza." Autor stworzył nie tylko świetny kryminał, ale również powieść o bogatym tle społeczno-obyczajowym. W szczery i bezkompromisowy sposób porusza wciąż aktualny temat imigracji, czego może być przykład stosunku Polaków wobec Syryjczyków. Otwiera nam tym samym oczy na istotne problemy współczesnego świata. Skupia się na tym, by pokazać obie strony medalu, przedstawić argumenty obu stron. Sprawia to, że powieść wydaje się bardziej realna, ale i zmusza to nas w jakiś sposób do refleksji nad własnymi przekonaniami i dążeniami. "(...) Polska zapomniała o tym, jak jej obywatele kilkadziesiąt lat temu rozpierzchli się po całej Europie, szukając ratunku, pomocy i miejsc, w których mogli walczyć z okupantem. Zapomniała o tym, jak wyglądają ludzie pozbawieni kraju. I stała się państwem wstydu." Choć to kryminał, to na końcu nie obyło się bez wzruszenia. Nie spodziewałam się, że Mróz spowoduje, iż łezka w oku się zakręci. Nie pamiętam, żebym podczas lektury jakiegokolwiek kryminału płakała. Brawo! Zakończenie natomiast totalnie wbija w fotel! Największym zaskoczeniem było dla mnie pojawienie się Joanny Chyłki i Kormaka, bohaterów innej serii. Chyłka i Forst na kartach jednej powieści? Nie wierzycie czy to możliwe? Musicie to przeczytać i się przekonać, jak udanie to wyszło! Pojawienie się tej dwójki dodało dodatkowego smaczku powieści i było zbawienne dla samego Forsta, który odsiaduje wyrok. To najmroczniejsza i najstraszniejsza część trylogii. Nie mogę doczekać się jej ekranizacji, ale zanim obejrzycie film na dużym ekranie, koniecznie najpierw przeczytajcie. A tak na marginesie w roli Forsta chętnie zobaczyłabym Marcina Dorocińskiego, natomiast Bestii - Borysa Szyca lub Piotra Stramowskiego.
Link do opinii
Avatar użytkownika - malczes88
malczes88
Przeczytane:2016-08-15, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
O twórczości Remigiusza Mroza krążą różne opinie. Jedni się zachwycają, inni krytykują. Ja jestem gdzieś po środku, chociaż może nie powinnam się wypowiadać, gdyż nie przeczytałam wszystkiego, co autor zaproponował. Do tej pory mam za sobą pierwszą część z Chyłką w roli głównej, książkę wojenną "Turkusowe szale" oraz całą trylogię o Forście. Każda z tych powieści w jakiś sposób mi się podobała i w każdej znalazłam trochę mankamentów. Jak było z "Trawersem"? Podobało mi się kilka rzeczy. Przede wszystkim Forst pozbawiony został wszelkich cech nadczłowieka. Tym razem jest człowiekiem złamanym, uzależnionym i zdanym na innych. Ma bardzo ograniczone pole manewru, co zresztą nie powstrzymuje go przed próbą znalezienia odpowiedzi na nurtujące go pytania. Podobało mi się wprowadzenie do fabuły postaci Chyłki, która jest wprawdzie epizodyczna, jednak od razu zachęciła mnie do sięgnięcia po następne przygody prawniczki. Postać Bestii totalnie mnie zaskoczyła, co uważam za ogromny plus powieści. Plus również za zakończenie a także za opisy Tatr. Mało wiarygodne wydało mi natomiast to, że człowiek oskarżony o morderstwo, wypuszczony za wolność, zostaje dopuszczony do uczestniczenia w czynnościach śledczych. Autor porusza tutaj także temat uchodźców. Temat na czasie, temat dynamit, który potrafi poróżnić nawet zaprzyjaźnione osoby. Dywagacje na temat przyjmować czy nie przyjmować wydają mi się lekko stronnicze ze strony autora, choć nie wiem, czy było to zamierzone. Z trzech części trylogii, przeczytanie tej ostatniej zajęło mi najwięcej czasu. Nie mogłam się w nią wgryźć, nie udzielał mi się nastrój i szczerze mówiąc, to przeczytałam głównie dlatego, że bardzo ciekawiło mnie zakończenie. Nie wiem dlaczego tak ciężko mi szło, bo w powieści nie brakuje akcji, styl pozostał bez zmian, więc powinno pójść szybko. "Trawers" to dobre zakończenie trylogii, bez przesłodzeń, bez przesady i bez szaleństwa. Najspokojniejsza z części, nie pozbawiona nutek nostalgii, trochę zmuszająca do zastanowienia się nad swoim podejściem do niektórych spraw.
Link do opinii
Avatar użytkownika - selwka
selwka
Przeczytane:2016-08-03, Ocena: 6, Przeczytałam,
genialne niespodziewane zakończenie
Link do opinii
Avatar użytkownika - piterrom
piterrom
Przeczytane:2016-09-03, Ocena: 5, Przeczytałem,
Link do opinii
Avatar użytkownika - justyna929
justyna929
Przeczytane:2016-08-30, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, 52 ksiąkżki 2016,
http://bit.ly/2bK76DV
Link do opinii
Avatar użytkownika - radeksc-wp
radeksc-wp
Przeczytane:2016-06-29, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2016,
Były komisarz na tropie zła. Wreszcie wygrywa ale radości to nie daje.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2016-06-08, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
kingaczyta.blogspot.com To jeszcze nie koniec poczynań Bestii z Giewontu bezkarnie mordującej w Tatrach. Chociaż komisarz Forst siedzi zamknięty w więzieniu i próbuje jakoś uporządkować swoje życie w ciężkich, więziennych warunkach, to w dalszym ciągu nieznany morderca ciągle go prowokuje i rzuca mu wyzwania, chcąc ewidentnie go zniszczyć. Gdy pewnego dnia Forst dostaje gąbkę nasączoną perfumami Olgi Szerbskiej, jest przekonany, że kobieta żyje. Ale czy to w ogóle możliwe? W tym czasie w górach zostaje znalezione kolejne ciało. Zwłoki pozbawione są opuszków palców, zębów, a w ustach znaleziono syryjską monetę. Czy to sprawka Bestii? A może w to brutalne zabójstwo zamieszani są przebywający w Kościelisku uchodźcy? Prokurator Dominika Wadryś-Hansen i inspektor Edward Osica muszą odkryć prawdę. "Trawers" to już ostatni tom trylogii z komisarzem Forstem. Zaczynając moją przygodę z tą serią nie sądziłam, że to napiszę, ale jest mi naprawdę smutno, że to już koniec, bo naprawdę polubiłam się z Forstem. Tak, ja, która w pierwszym tomie tak na niego narzekałam. A teraz poczułam z nim jakąś taką więź. Forst imponował mi swoim zaangażowaniem i determinacją. Nie da się też ukryć, że nie była to już ta sama osoba, co w początkowym tomie. Forst wielokrotnie dostał po dupie, los go nie oszczędzał i było mi go aż żal. W dalszym ciągu też uważam, że drugiego takiego komisarza nie ma, a autor dostaje u mnie dużego plusa za oryginalność i wyrazistość. Co nie do końca mi się spodobało to wątek uchodźców. Rozumiem, że jest to teraz gorący temat, ale czy wprowadzanie go do książki było takim dobrym pomysłem? Według mnie nie. Takie to trochę było naciągane i męczące na dłuższą metę. Wprowadziło to tylko niepotrzebny chaos i trochę też spowalniało akcję. Za to ucieszyło mnie to, że pojawia się tutaj uwielbiana przeze mnie Joanna Chyłka i jej pomocnik Kormak. Dla niewtajemniczonych - są to bohaterowie innej serii napisanej przez Remigiusza Mroza, serii, którą swoją drogą bardzo polecam. Chociaż zjawiają się oni tylko na chwilę, to mają duży wpływ na toczącą się akcję. A dla mnie Chyłki nigdy dość. "Trawers" to genialne zakończenie tej trylogii, napisane po prostu mistrzowsko. Wciągnęłam się od razu, a całość przeczytałam, pomimo dużej objętości, błyskawicznie. Nie wiem, jak autor to robi, ale czytając tę książkę, cały realny świat przestał dla mnie istnieć. Fantastyczne uczucie. Dla mnie i ta część, i poprzednie są bardzo oryginalne i wyjątkowe; dopracowane jest wszystko, wszystkie elementy ze sobą współgrają, dając razem fantastyczną, niesamowicie wciągającą, porywającą historię, o której nie się tak łatwo zapomnieć. Nie zabrakło też emocji i napięcia, które autor utrzymywał na wysokim poziomie przez całe trzy tomy. Dla mnie mistrzostwo! Remigiusz Mróz znany jest z mocnych zakończeń. Przyznać muszę, że tym razem myślałam, że niczym mnie nie zaskoczy. W końcu to już koniec trylogii, wszystko powinno stać się jasne i tak dalej. A mimo to zostałam wbita w fotel, zszokowana i skończyłam czytać z otwartymi ustami i tysiącem pytań, które chciałabym zadać autorowi, a na które odpowiedzi już nie uzyskam. Gratuluję oryginalności i wyjścia poza utarte schematy. Hmm, a może jest jeszcze szansa na ponowne spotkanie z komisarzem Forstem? Podobno szykuje się nawet serial, więc kto wie;) A może czytelnicy spotkają go też w innej serii autora?
Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-maggie
mag-maggie
Przeczytane:2016-05-27, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Zaskakujące zakończenie serii. Warto przeczytać.
Link do opinii

Miała to być ostatnia książka z serii o Wiktorze Forście, jednak nią nie jest. Były komisarz skazany za egzekucję dostosowuje się do więziennego świata. W tym czasie zostają znalezione zwłoki turysty z syryjską monetą w ustach. Sprawę prowadzi prokurator Dominika Wadryś-Hansen. Musi ona nie tylko prowadzić śledztwo, ale również rozwiązać problemy rodzinne i uspokoić Polaków chcących zemsty na uchodźcach. Tymczasem sprawą Forsta zajmuje się niezastąpiona Joanna Chyłka. Udaje jej się wyciągnąć Wiktora z więzienia. Lecz jest to zasługa Bestii, która przekupiła świadka. Na wolności postanawia rozpocząć prywatne śledztwo w sprawie śmierci Olgi Szrebskiej, gdyż twierdzi, że zmarła żyje. Po kolejnych zabójstwach Dominika idzie na układ z Forstem. Razem prowadzą sprawę w zamian za pomoc przy odnalezieniu Olgi. Kolejne osoby giną, a prokurator nie może nic z tym zrobić. Po ostatnim zabójstwie Forst wpada na trop biblijnego Eliasza, za którego uważa się zabójca. Przeglądając profil podejrzanego Wiktor doznaje olśnienia. Wie gdzie szukać Bestii, więc idzie ją złapać. Życie Wiktora jest znów zagrożone. Eliaszem zaś okazuje się człowiek, którego Wadryś-Hansen nigdy by nie podejrzewała.

Link do opinii

„Ekspozycja”, „Przewieszenie”, „Trawers”, „Deniwelacja”, „Zerwa” Remigiusz Mróz

Znana pentalogia z Wiktorem Forstem, która w pierwotnym zamyśle miała być trylogią. Okrutne morderstwa, makabryczne obrazki na tle polskich gór i Bestia, która wodzi za nos komisarza Forsta. Zagadkowe monety, wątki religijne i historyczne, polityka. Forst, który trafia do rosyjskiego więzienia, z którego uchodzi cudem. Jednak polski wymiar sprawiedliwości go nie ominie, ale tu na pomoc przychodzi Joanna Chyłka. Forst walcząc z Bestią czy rosyjską mafią musi też walczyć z silną migreną. Alkohol, narkotyki stają się codziennością. Skomplikowana fabuła, mnogość zwrotów akcji, brutalność to wszystko składa się na świetny cykl kryminalny, w którym nawet śmierć może nie być oczywista. Na uwagę zasługują prokurator Dominika Wadryś-Hansen i inspektor Edmund Osica. Cykl polecam wielbicielom wyjątkowo krwistych kryminałów.

Link do opinii

Jak ten Remigiusz to wszystko plącze?! Wydawaloby się że już będzie zakonczenie historii a tu niestety... zaczynam nastepny tom żeby zobaczyć co jeszcze skomplikuje.... 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna641
Justyna641
Przeczytane:2019-01-24, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2019,
Inne książki autora
Nieodnaleziona
Remigiusz Mróz0
Okładka ksiązki - Nieodnaleziona

,,Cały świat czytał Stiega Larssona, potem Jo Nesbo, a teraz nadszedł czas na Remigiusza Mroza". Tess Gerritsen Pierwszy polski thriller psychologiczny...

Wotum nieufności
Remigiusz Mróz0
Okładka ksiązki - Wotum nieufności

Pierwsza polska seria political fiction! Marszałek sejmu, Daria Seyda, budzi się w pokoju hotelowym, nie pamiętając, jak się w nim znalazła ani co się...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Selfie z Toskanią
Monika B. Janowska;
Selfie z Toskanią
Wizna
Jacek Komuda
Wizna
Dom sekretów
Natalia Bieniek
Dom sekretów
Magiczne skrzypce
Izabella Klebańska
Magiczne skrzypce
Zapach makadamii
Anna Wojtkowska-Witala
Zapach makadamii
Trzecia strona medalu
Dariusz Grochal
Trzecia strona medalu
Bezsenna
Lou Morgan
Bezsenna
Drogi Edwardzie
Ann Napolitano
Drogi Edwardzie
O melba!
Grażyna Bąkiewicz
O melba!
Pokaż wszystkie recenzje