Okładka książki - Tropem mordercy. Sursum corda

Tropem mordercy. Sursum corda



Tom 1 cyklu Tropem mordercy
Ocena: 5 (1 głosów)

Makabryczna scena zbrodni. Na podłodze, w salonie zrujnowanego domu, leżą zwłoki młodej kobiety. Na chwiejnym stoliku spoczywa starannie wypreparowane serce. Tuż obok niego, na blacie, widnieje krwawy łaciński napis: Sursum Corda. Wszystko to wskazuje na nieludzki rytuał. W opuszczonym budynku panuje zaś cisza tak gęsta, jakby wchłonęła w siebie wszelkie dźwięki. 

To zbrodnia, która wstrząśnie całym miastem i zapoczątkuje bezprecedensowe śledztwo. Nadkomisarz Zofia Zawadzka, doświadczona szefowa laboratorium kryminalistycznego, musi zmierzyć się z zagadką, jakiej jeszcze nie spotkała w swojej karierze. Gdy pojawia się druga ofiara, potraktowana równie okrutnie, staje się jasne, że morderca nie działa przypadkowo. Wraz z zespołem ekspertów Zawadzka próbuje odczytać znaczenie chorych symboli i precyzyjnych rytuałów zbrodni, podczas gdy zabójca z satysfakcją obserwuje rozwój wydarzeń. Krok po kroku odsłania się przed czytelnikiem przerażająca prawda - o człowieku, który zabija dla idei.

Informacje dodatkowe o Tropem mordercy. Sursum corda:

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2025-12-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788380114173
Liczba stron: 156
Język oryginału: polski

Tagi: kryminał

więcej

Kup książkę Tropem mordercy. Sursum corda

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Tropem mordercy. Sursum corda - opinie o książce

Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-01-01, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

*współpraca reklamowa*

Pierwsza od bardzo dawna książka, po którą sięgnęłam ze względu na opis, który z miejsca mnie zaintrygował. Trochę niepokoiła mnie dość mała liczna stron, co przy kryminalne zwykle mi źle wróżyło, jednak jak tyko zaczęłam czytać ten niepokój bardzo szybko zniknął, a ja totalnie przepadłam. Mroczny, dosyć mocny i krwawy kryminał z wyśmienitą zagadką, która nie jest prosta do rozwiązania.

Makabryczna scena zbrodni, ciało młodej kobiety, napis po łacinie i wiadomość od mordercy. Wszystko wskazuje na nieludzki rytuał odprawiony w paskudnym i opuszczonym budynku. Niedługo później zostaje odkryte kolejne miejsce zbrodni. Nadkomisarz Zofia Zawadzka, szefowa laboratorium kryminalistycznego wraz ze swoim zespołem musi się zmierzyć z zagadką z jaką nigdy dotąd nie miała w swojej zawodowej karierze. Zespół próbuje odczytać znaczenie symboli, kompletuje ślady i zbiera dowody, które nie ni jak do siebie nie pasują, a zabójca bacznie się im przygląda z ukrycia.

Jestem w szoku, naprawdę nie spodziewałam się tak treściwej i konkretnej powieści po tak niepozornej książeczce liczącej sobie nieco ponad 150 stron. Kiedyś miałam bzika na punkcie seriali kryminalnych typu CSI, a ta książka niemal idealnie wpisuje się w kanon jednego takiego odcinka. Jest zbrodnia, jest cała masa dziwnych śladów, zespół laboratorium pracuje w pocie czoła a ich szefowa próbuje wszystko poskładać i zrozumieć o co chodzi. Wraz z Zofią i jej zespołem wkraczamy na miejsca krwawych zbrodni, przy których można poczuć ciarki i ten dreszczyk emocji. Dosyć długo nie można znaleźć punktu zaczepienia, nawet pomimo tego, że zaczynają się pojawiać podrozdziały z perspektywy zabójcy.

Jestem pod wielkim wrażeniem tej lektury, było tak jak lubię, mrocznie, zagadkowo, atmosfera była gęsta i ciężka, każdy element był ważny i w jakimś stopniu przyczyniał się do rozwiązania zagadki, na niektóre elementy zwróciłam uwagę dopiero gdy książka się kończyła, a ja w życiu bym nie powiedziała, że było to jakąś wskazówką. Autorka po mistrzowsku mnie mamiła, wprowadzała w maliny i dawała przysłowiowe pstryczki w nos. Dopiero na końcówce można zdołałam wejść na odpowiedni trop, ale mimo to i tak mnie ta pani zaskoczyła, i dała ten ulubiony przeze mnie efekt wow w powieściach detektywistycznych czy kryminalnych.

Z tego co się orientuję to debiutancka książka autorki, uwielbiam tak udane debiuty. To też pierwszy tom serii, która zaczyna się z przytupem. Zagadka z tego tomu zostaje rozwiązana, jednak wątki obyczajowe w tle nie koniecznie, dlatego też ja będę wypatrywać kolejnych tomów, bo widzę tutaj ogromny potencjał, a seria ma zadatki na to by stać się jedną z moich ulubionych serii kryminalnych.

Link do opinii
Reklamy