Tylko morze zapamięta

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2018-10-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788380755390
Liczba stron: 404

Ocena: 5.57 (7 głosów)

Po dwunastu latach za granicą, Maks wraca do rodzinnego, nadmorskiego miasteczka, aby zająć się chorą matką. Wyjechał stąd z zamiarem by nigdy nie wrócić, po tym, jak odeszła od niego kobieta jego życia. Odległa Islandia wydawała się idealnym miejscem by zapomnieć i odzyskać spokój,
którego zabrakło mu po rozstaniu z Beatą. Teraz jednak musi  porzucić uporządkowane i wtłoczone w surowe ramy obecne życie i zmierzyć się z przeszłością, która nie daje o sobie zapomnieć. Maks po raz kolejny przekonuje się, że to los kreśli scenariusz życia człowieka, a on sam nie ma na to żadnego wpływu…

Akcja powieści toczy się w małej rybackiej wiosce nad Bałtykiem, który późną jesienią wygląda zupełnie inaczej niż latem. Nieodmiennie jednak czaruje swoim surowym pięknem i potęgą żywiołu, w naturalny sposób splatając się z życiem głównych bohaterów - Maksa, Beaty i Irki. Trzymająca w napięciu do ostatniej chwili tajemnica sprawi, że czytelnik nie odłoży książki zanim nie przewróci ostatniej strony…

Kup książkę Tylko morze zapamięta

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Tylko morze zapamięta

Z ogromną przyjemnością, ale też sporymi oczekiwaniami sięgnęłam po powieść Moniki Oleksy pt. "Tylko morze zapamięta" i muszę przyznać, że po raz kolejny autorka zauroczyła mnie bez reszty swoją cudną opowieścią. A na zakończenie, zupełnie się tego nie spodziewając otrzymałam zapewnienie, że historia Beaty, Maksa, Ireny, Atlety, Kacpra i innych bohaterów, których zdążyłam naprawdę polubić nie kończy się tak po prostu... "Tylko morze zapamięta" to część pierwsza, która będzie kontynuowana i zapewni kolejną porcję niepowtarzalnych wrażeń.

Przenosimy się do małej turystycznej miejscowości Dębki położonej na środkowym wybrzeżu aby poznać Beatę i Maksa - młodych, zakochanych w sobie ludzi, którzy planują razem spędzić życie. Dziewczyna marzy o wielkim świecie, zdaje do szkoły filmowej, chłopak zawodowo chce związać się z morzem i wybiera studia w Gdyni. Oboje muszą stawić czoła różnym przeciwnościom, ale ich miłość zdaje się być tak silna, że zdoła przetrwać długie rozstanie i każdą burzę. Jednak los proponuje bohaterom zupełnie inne rozwiązania, a młodzieńcze plany mają pozostać w sferze niespełnionych marzeń. Dorosłe wybory i podejmowane decyzje sprawiają, że ścieżki bohaterów się rozchodzą. Beata wychodzi za mąż za dużo starszego biznesmena z Warszawy, z którym może wieść życie na wymarzonym, wysokim poziomie. Maks nie może pogodzić się z wyborami ukochanej, ale też nie wyobraża sobie życia bez morza. Los rzuca go do dalekiej Islandii, gdzie pracuje na łodzi i na różne sposoby próbuje zapomnieć o swojej jedynej prawdziwej miłości. Kiedy matka bohatera - Adela w poważnym stanie trafia do szpitala, Maks decyduje się na powrót do Dębek. Okazuje się, że w ciągu dwunastu lat jego nieobecności wiele się wydarzyło. Nie ma już Beaty, która straciła życie w morskiej głębinie, a śledztwo w sprawie utonięcia zostało umorzone. Maks nie może uwierzyć w hipotezę o samobójstwie i nie spocznie, dopóki nie pozna prawdy o tych tragicznych wydarzeniach sprzed dwóch lat. Przyjaciele z dzieciństwa i młodości służą mu radą i pomocą. Choroba matki staje się pretekstem do ujawnienia strywanych tajemnic, których odkrycie wprawia w zdumienie i jest dla bohatera prawdziwym wyzwaniem.

Powieści Moniki Oleksy są dla mnie cudowną odskocznią od codzienności. "Tylko morze zapamięta" to mądra i ciekawa opowieść obyczajowa o trudniej codzienności, którą na przekór wszystkiemu trzeba oswoić. Zranione serce, krwawiąca dusza i całe mnóstwo wspomnień nie pozwala reagować na chłodno i bez emocji, tym bardziej, że w grę wchodzi miłość. Głębokie uczucie, które połączyło Beatę i Maksa nosi znamiona miłości romantycznej - pięknej, ale niszczącej, fatalnej, silniejszej niż śmierć. Szczere do bólu listy pisane do Maksa pozwalają nam lepiej poznać Beatę - jej uczucia, przemyślenia, rozterki. Jest to chyba najlepszy sposób na podążenie za bohaterami w przeszłość i płynne poruszanie się po kilku różnych płaszczyznach czasowych. Mimo, że sam pomysł na fabułę to fikcja literacka inspirowana jedynie małą tabliczką zawieszoną ku pamięci pewnej kobiety, a umieszczoną na jednym z drzew przy plaży, to cała historia wydaje się być bardzo prawdopodobna. Jej autentyzm potęguje wprowadzenie do powieściowej fikcji rzeczywistych osób, które mieszkają w okolicach Dębek, Darłowa i Darłówka.

Pani Monika posiada prawdziwy dar do opowiadania. Jej historie tchną klimatem i atmosferą opisywanych miejsc. Lokalny koloryt oddają nie tylko miejscowe zabytki, czy kościoły, ale także okoliczne domy, ogródki, sklepy, czy lokale gastronomiczne - miejsca, w których rodzi się codzienność. Wzburzone morze, fale bijące o brzeg, krzyczące mewy poruszające się wraz z podmuchami wiatru, czy barwny zachód słońca nad spokojną taflą wody namalowane słowem mają w sobie niespotykane piękno, unikatowy charakter i poetycką wymowę. To kolejna przyczyna, dla której zupełnie w ciemno sięgam po powieści pani Moniki wiedząc, że się nie zawiodę.

Powieść wyzwala w czytelnikach całe pokłady głęboko ukrytych emocji i wzruszeń. Lektura tej słodko - gorzkiej opowieści sprawia, że nie wstyd nam się smucić, czy uronić łezkę, ponieważ to właśnie my na równi z bohaterami przeżywamy to, wszystko, co ich spotkało. Autorka podejmuje ważne kwestie, przy których należałoby się zatrzymać na moment, zastanowić. Tematy związane z wiarą zostały zasygnalizowane w sposób bardzo subtelny i delikatny, a mimo to dają do myślenia.

Tylko morze zapamięta miłość Maksa i Beaty - czytamy w listach bohaterki. A ja chcę Was zapewnić, że ta niezwykła opowieść trafi także do Waszych serc i to nie na chwilę, ale na dużo dłużej. Zachęcam do lektury.

Link do opinii
Avatar użytkownika - truskawka2
truskawka2
Przeczytane:,

Maks dorastał w Dąbkach - małej miejscowości nad Bałtykiem. Tu przeżył pierwszą miłość, do Beaty, i pierwsze wielkie rozczarowanie. Żeby uciec od złamanego serca, wyjechał daleko - aż na Islandię. Po 12 latach jednak musiał wrócić. Przyjaciółka bowiem oznajmiła mu, że jego matka jest w szpitalu. Zaraz po przyjeździe musi się mierzyć z kolejnymi sztormami - tym prawdziwym oraz emocjonalnymi. Matka jest umierająca. Beata, która złamała mu serce, umarła dwa lata temu w niewyjaśnionych okolicznościach. Maks desperacko próbuje się nie poddawać. Czy znajdzie spokojną przystań? A może przegra ze sztormami życia?

Książka niesamowicie działa na zmysły. Dosłownie czujemy zapach słonej morskiej bryzy. Słyszymy krzyk mew. Uginamy się pod podmuchami wiatru. Jeszcze mocniej lektura działa na serce. Czasem kołysze i uspokaja je jak łagodna fala, by po chwili uderzyć kolejnym potężnym sztormem. Zapraszam na niesamowity rejs przez morze emocji.

dr Kalina Beluch

Link do opinii
Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2019-02-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2019,

  Powrót do rodzinnego domu to czas radości, wzruszeń, niezwykłych wspomnień i poczucia pełni szczęścia... Przynajmniej tak być powinno, ale oto ludzki los rysuje przed nami niejednokrotnie tak skomplikowane i przedziwne ścieżki, że nasze powroty po latach do miejsca w którym się wychowaliśmy, nie zawsze są tym, czego pragniemy... O takiej historii opowiada piękna i poruszająca powieść Moniki A. Oleksy pt. "Tylko morze zapamięta", która to ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Filia...

 Głównym bohaterem tej książki jest Maks - wciąż młody mężczyzna, który po kilkunastu latach pobytu w Islandii, powraca do rodzinnej, malutkiej nadmorskiej miejscowości. Powraca, by zająć się chorą i potrzebującą jego opieki matką. Powrót ten przywoła bardzo szybko bolesne wspomnienia z przeszłości, gdy to dowiaduje się on o śmierci swojej byłej wielkiej miłości - Beaty, która przed kilkunastoma laty opuściła go dla innego mężczyzny. Rozmowy, wspomnienia, ale też i pewne niezwykłe okoliczności sprawiają, że Maks zaczyna wątpić w naturalną śmierć swej danej partnerki..., a to dopiero początek całej lawiny tajemnic i sekretów, które wkrótce przyjdzie mu odkryć...

 Najnowsze dzieło Pani Moniki oferuje nam sobą spotkanie z piękną, wzruszającą, wypełnioną niezwykłymi emocjami, ale też i elektryzującą swą fabułą opowieścią obyczajową, z elementami sensacji w tle... Wraz z lekturą poznamy tu wyjątkowych bohaterów, damy się porwać poruszającej, ale też i niejednokrotnie zaskakującej nas intrydze, jak i wreszcie odkryjemy niezwykły urok nadmorskich Dąbek w czasie, gdy nie ma tam tysięcy turystów, a jest jedynie cisza, szum wiatru i magiczny klimat miejsca, w którym czas płynie jakby wolniej... To wszystko daje nam sobą spotkanie z tą książką, wobec której to nie jest możliwym przejście zupełnie obojętnym...

 Fabuła książki oferuje nam sobą moc emocji, niezwykłych wrażeń, jak i też wzruszeń, które płyną z jej lektury. A wszystko skupia wokół siebie historia głównego bohatera tej narracji - Maksa, który to z jednej strony odbywa tu sentymentalną podróż do przeszłości, z drugiej zaś stara się dociec prawdy o losach swojej dawnej ukochanej. I każdy z tych wątków jawi się nam tu równie efektownie, obdarzając nas ciekawą, klimatyczną, ale też i pełną napięcia historią. Najciekawszy wydaje się tutaj to, że niezależnie od tego, czy poznajemy akurat wypełnione akcją sceny, czy też zagłębiamy się w spokojnych, refleksyjnych i emocjonalnych fragmentach - m.in. na czele z sięganiem w przeszłość, to zawsze jest równie intrygująco, a o jakiejkolwiek nudzie, nawet mowy nie ma. Pewne zaś jest to, że lektura ta porywa nas sobą do ostatniej strony, nie dając potem także i zapomnieć o tym, co też poznaliśmy i przeżyliśmy za jej sprawą...

 Wielką siłą tej powieści jest to, że w nią wierzymy... Wierzymy jej barwnym i jakże naturalnym w swej ludzkiej niedoskonałości bohaterom - na czele z Maksem, ale też i postaciom z drugiego planu. Wierzymy w niepowtarzalny klimat nadmorskiej i tak pięknie tu opisanej przez autorki miejscowości. Wreszcie wierzymy w tą niezwykłą historią o nieszczęśliwej miłości, która nie miała prawa przestać istnieć, ale na wskutek pewnych wydarzeń i nie do końca właściwych zachowań, umarła... To kwintesencja życia, jego przewrotności oraz niesprawiedliwości, jaka to dotknęła tu Maksa i Beatę... Ta opowieść chwyta za serce, wzrusza i napawa niezwykłymi emocjami, a czyni to w głównej mierz tym, że jest tak bardzo realną i prawdziwą...

 To książka o miłości, pięknie życia w małym urokliwym miasteczku, jak i wreszcie o swoistej odpowiedzialności za tych, których kochamy... Odpowiedzialności za rodziców, przyjaciół oraz tych, którzy już odeszli, ale którym to należy się prawda i dobre imię... Myślę, że te trzy elementy wyznaczają jakość, wielkość i wyjątkowość tej opowieści, która oferuje nam sobą moc wrażeń, wzruszeń, niepowtarzalnych przeżyć, jak i przede wszystkim pasjonującą opowieść. Opowieść, która z pewnością przypadnie do gustów miłośników mądrej i ambitnej literatury obyczajowej z najwyższej półki!

Link do opinii
Avatar użytkownika - pacjus
pacjus
Przeczytane:,

"Tylko morze zapamięta" to bardzo piękna, wzruszająca i poruszająca ważne problemy powieść: miłości, tęsknoty, trudnych relacji, wartości pieniądza, zagubienia, tajemnic. Te tajemnice i nieświadome trzymają w niecierpliwości czytelnika. O głównym bohaterze, Maksie, można się zakochać! Jest wiarygodny, bo zmaga się z słabościami i dąży do odkrycia tajemnic, które nakreśliło mu życie. Nie brakuje koło niego atrakcyjnych kobiet, ale czy on jest gotowy na nowy związek? Czy dojrzał - pomimo 43 lat - na kolejną miłość? Akcja toczy się nad Bałtykiem, gdzie są miejsca lokalne i ludzie - prawdziwi bohaterowie :) dzięki temu akcja powieści wydaje się być autentyczna. Warto sięgnąć po nią w jesienne wieczory.

Link do opinii

Jak to jest po 10 latach dowiedzieć się, że ma się syna? Maks wraca z dalekiej Islandii, aby wesprzeć matkę w chorobie. Jednak tego czego się dowiaduje po powrocie z zapisków matki lub rozmów z przyjaciółmi nie można tak od razu ogarnąć. Mężczyzna próbuje zrozumieć postępowanie najbliższych mu osób, jednak akceptacja przychodzi z trudem. Dobrze, że w zanadrzu czeka na mnie drugi tom, po który bezzwłocznie sięgam, aby dowiedzieć się jak ta historia się skończy

Link do opinii
Avatar użytkownika - malgom69
malgom69
Przeczytane:2020-01-28, Przeczytałam,

Nostalgiczna, niespieszna opowieść o tęsknocie za tym, co utracone, niespełnione. Zaniedbane miłości (Barbara, matka). Poczucie winy. Zaniechania, wydarzenia, których nie można zmienić. Błędy, któych nie można naprawić. Prywatne śledztwo. Wspomnienia, retrospekcje. Wszystko składa się w interesującą całość, osadzoną w malowniczej okolicy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2019-03-23, Ocena: 6, Przeczytałam, 2019,

Kup książkę Tylko morze zapamięta

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Miłość w kasztanie zaklęta
Monika A. Oleksa0
Okładka ksiązki - Miłość w kasztanie zaklęta

Miłość w kasztanie zaklęta to opowieść o miłości kobiecej i słabościach zwykłego człowieka. O podejmowaniu trudnych decyzji i umiłowaniu życia. To książka...

Spacer nad rzeką
Monika A. Oleksa0
Okładka ksiązki - Spacer nad rzeką

Urzekająca opowieść o miłości, starym rodzinnym domu w Kazimierzu nad Wisłą i małym miasteczku, którego mieszkańcy skrzętnie przechowują wspomnienia...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Kocham Cię do głębin Bałtyku. I z powrotem.


Więcej
Recenzje miesiąca
Orkiestra z Auschwitz
Marcin Lwowski
Orkiestra z Auschwitz
Dzień prawdy
Anna M. Brengos
Dzień prawdy
Księga tęsknot
Sue Monk Kidd
Księga tęsknot
Czerwony lotos
Arkady Saulski
Czerwony lotos
Informacja zwrotna
Jakub Żulczyk
Informacja zwrotna
Uważaj, czego pragniesz
Anna Szafrańska
Uważaj, czego pragniesz
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Małgorzata Ogonowska; Artur Rogoś
Co zrobić z tą chmurą smogu?
Przyjdę, gdy zaśniesz
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Przyjdę, gdy zaśniesz
Dopaść Leona Waganta
Wiktor Hajdenrajch
Dopaść Leona Waganta
Tango
Ewa Cielesz
Tango
Pokaż wszystkie recenzje