Okładka książki - Tym. Wolałbym być psem

Tym. Wolałbym być psem


Ocena: 5.2 (5 głosów)

Stanisław Tym - człowiek, który przez całe życie rozmawiał z psami, bo z ludźmi bywało trudniej.

Ikona polskiego kina, wybitny aktor, scenarzysta i satyryk. W sercach i pamięci ludzi zapisał się rolą w kultowym filmie Miś.

Miłośnik zwierząt, który twierdził, że zwierzęta są mądrzejsze od ludzi - nie kłamią, nie udają, nie kombinują. W jego domu zawsze było więcej futra niż polityki, więcej szczekania niż gadania.

Ta biografia pokazuje Tyma nie tylko jako mistrza słowa, lecz także człowieka o wielkim sercu. ,,Zwierzęta nie mają głosu, więc trzeba mówić za nie" - i Tym mówił, działał, pomagał.

Z humorem, ale i z czułością.

Ryszard Abraham przywołuje anegdoty, prywatne historie i zaskakujące epizody z życia artysty, które świetnie pasują do jego świata pełnego absurdu, czułości i ciętej riposty.

Informacje dodatkowe o Tym. Wolałbym być psem:

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2025-11-26
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788383673660
Liczba stron: 320

Tagi: Biografie i literatura faktu

więcej

Kup książkę Tym. Wolałbym być psem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Tym. Wolałbym być psem - opinie o książce

"Tym. Wolałbym być psem" Ryszarda Abrahama, to lekka i humorystyczna biografia jednego z bardziej znanych satyryków. Jest to jednak bardzo miła i ciekawa lektura, może dlatego, że dotyczy osoby czułej na krzywdę, ikony polskiego kina i kabaretu, chociaż jednocześnie wielkiego miłośnika zwierząt a zwłaszcza psów.


"Zocha Czerwińska. Koleżanka. Sąsiadka. Oboje byli "symbolami Powiśla". Ona psiara, on też. Trudno rozstrzygać, które bardziej. Zocha powiedziałaby, że ona, Stachu przytaknąłby, a i tak wiedziałby swoje."
Już sam tytuł wskazuje, że Stanisław Tym najbardziej utożsamia się z psami. Wielokrotnie powtarzał, że psy są mądrzejsze od ludzi i woli rozmawiać z psami niż z ludźmi, bo one nie kombinują tylko zawsze są szczerze oddane człowiekowi. Jego wrażliwość na zwierzęta pokazuje, że to był naprawdę człowiek otwarty o wielkim sercu. Zresztą ja się wcale nie dziwię, sama czasem wolę pogadać ze swoim kotem niż z wścibskimi sąsiadami...
Chyba wszyscy znają jego role w "Rejsie" czy "Misiu", chociaż Stanisław Tym zagrał jeszcze w innych filmach, to te dwa nadal przyciągają do siebie widzów i mają coraz więcej fanów. Cytaty z tych ekranizacji są wielokrotnie powielane i stały się już wręcz kultowe.


"Tym zagrał w wielu znaczących obrazach filmowych u ważnych reżyserów."
"Staś w roli Ochódzkiego moim zdaniem osiągnął coś, o czym wielu aktorów marzy: wiarygodnie zagrał negatywną postać - a przy tym sympatia, jaką cieszył się u widzów, zupełnie nie ucierpiała."

Ryszard Abraham bardzo ciekawie zebrał wiele anegdot dotyczących Tyma jak również różnych wspomnień z nim związanych. Czytając tę książkę czuje się w niej satyryczną duszę Stanisława Tyma. Ten felietonista, aktor i kabareciarz pisał również teksty piosenek, które były wykorzystywane i na scenie i w filmie. Tym zagrał w wielu znaczących obrazach filmowych u ważnych reżyserów. Jednak najczęściej wspominamy Bareję, z którym współpracował w kilku produkcjach.


"Kiedyś Tadeusz Konwicki powiedział do Barei: "Panie Stanisławie, szczęśliwie trafił pan na Tyma". Reżyser ripostował: "Niech się Tym cieszy, że trafił na mnie, a nie na jakąś mendę!"."
Stanisław Tym próbował swych sił na kilku uczelniach, lecz jakoś nie udało mu się żadnego kierunku skończyć. Imał się też różnych prac zarobkowych: w Zakładach Przemysłu Cukierniczego w Warszawie (dawnego Wedla), był też bramkarzem i szatniarzem w klubie "Stodoła", w którym później wystąpił jako aktor kabaretowy. Pisał teksty satyryczne dla wielu znanych aktorów a także dla kabaretu "Dudek".
Stanisław Tym niezbyt lubił nowoczesne urządzenia. Telefon komórkowy posiadał, lecz używał go jak najrzadziej i nie lubił gdy zbyt często do niego dzwoniono.
Gdy zachorował na raka, lekarze dawali mu małe szanse na powrót do zdrowia. Jednak udało mu się wyzdrowieć...

Dzięki tej książce ponownie przypomniałam sobie kilka jego znanych tekstów, które poprawiły mi humor.
Na koniec zacytuję jego znane pożegnanie:


"Śmierć - niespecjalnie się tym przejmuję.
Tyle osób umarło i jakoś to przeżyli. No, emocja jest...
Życzę państwu zdrowia i opieki społecznej.
- Stanisław Tym."

Polecam, warto poznać bliżej tę postać.


Książkę przeczytałam dzięki BONITO oraz serwisu Dobre Chwile.

Link do opinii

Są biografie, które porządkują fakty, i są takie, które pozwalają wejść do czyjegoś świata bocznymi drzwiami – bez zadęcia, bez pomników, za to z uważnością na detale, gesty i czułość. Tym. Wolałbym być psem Ryszarda Abrahama zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. To książka, która nie tyle opowiada o Stanisławie Tymie, ile oddaje jego sposób myślenia o świecie – pełen ironii, dystansu, niezgody na głupotę i jednocześnie ogromnej empatii wobec istot słabszych.

Abraham nie pisze klasycznej biografii „od daty do daty”. Zamiast tego tworzy mozaikę historii, anegdot i wspomnień, z których wyłania się Tym prywatny, nieoczywisty, często zaskakująco cichy. To portret artysty, który śmiechem obnażał absurdy rzeczywistości, ale sam wobec świata bywał nieufny, zmęczony, a czasem po prostu rozczarowany ludźmi. I właśnie dlatego – jak sugeruje tytuł – wolał być psem. Bo pies nie udaje. Nie kombinuje. Jest wierny, uczciwy i obecny tu i teraz.

Jednym z najmocniejszych wątków książki jest miłość Tyma do zwierząt, opisana bez patosu, za to z naturalnością i humorem. Zwierzęta w tej opowieści nie są dodatkiem ani sympatycznym detalem – są równoprawnymi bohaterami. Dom Tyma, w którym było „więcej futra niż polityki”, staje się symbolem jego wyborów życiowych. W świecie, który coraz częściej opiera się na hałasie, pozorach i interesach, Tym konsekwentnie stawał po stronie tych, którzy nie mają głosu. I mówił za nich – jasno, odważnie, bez kalkulacji.

Autor doskonale rozumie swojego bohatera. Jego narracja jest lekka, a jednocześnie uważna, pełna wyczucia dla specyficznego humoru Tyma – tego, który śmieszy, ale też zostawia lekki dyskomfort. Bo pod żartem zawsze kryje się pytanie: dlaczego jest tak, jak jest? Autor przywołuje anegdoty, które bawią, ale nie są banalne, odsłania epizody z życia artysty, które tłumaczą jego dystans do ludzi, polityki i medialnego zgiełku. To nie jest książka o legendzie kina. To książka o człowieku, który nie chciał być legendą.

Nie sposób oczywiście uciec od „Misia” – filmu kultowego, który na zawsze wpisał Tyma w historię polskiej kultury. Ale Abraham nie pozwala, by ta rola przykryła resztę. Pokazuje, jak bardzo Tym był czymś więcej niż ekranowym Ryszardem Ochódzkim: był wrażliwym obserwatorem rzeczywistości, mistrzem celnej riposty, ale też kimś, kto coraz częściej wybierał ciszę zamiast rozmowy. Zwłaszcza z ludźmi.

To, co czyni tę książkę wyjątkową, to ton czułości. Nie ma tu sensacji ani taniej intymności. Jest szacunek, uważność i zgoda na niedopowiedzenia. Abraham nie próbuje Tyma tłumaczyć ani wybielać – pozwala mu być sobą, z jego sprzecznościami, ironią i zmęczeniem światem. Dzięki temu czytelnik ma poczucie obcowania z kimś prawdziwym, nie z wykreowanym wizerunkiem.

Tym. Wolałbym być psem to lektura, która bawi, wzrusza i zmusza do refleksji. To książka o empatii, o odpowiedzialności za słabszych, o potrzebie dystansu wobec rzeczywistości, która coraz częściej domaga się krzyku zamiast myślenia. I wreszcie – to opowieść o tym, że czasem naprawdę łatwiej dogadać się z psem niż z człowiekiem.

Z całego serca polecam tę książkę – nie tylko miłośnikom Stanisława Tyma, ale wszystkim, którzy cenią inteligentny humor, szczerość i historie pisane z sercem. Sięgnij po nią, jeśli chcesz pośmiać się mądrze, wzruszyć bez patosu i na chwilę spojrzeć na świat z perspektywy, w której uczciwość i wierność wciąż mają znaczenie.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Eryk
Eryk
Przeczytane:2026-01-31, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

Bardzo oryginalna, napisana anegdotycznie, jak podróż pociągiem, a na każdej stacji czeka nowa przygoda, nowe wspomnienia i fakty dot. życia absolutnie wybitnej postaci polskiej rozrywki. Bardzo bawiły mnie żarty jakie członkowie kabaretu Dudek robili sobie nawzajem, albo fragment o tym jak Stanisława Tyma mylono z Jackiem Kuroniem i na odwrót. Czytałam z bananem na ustach i wielu, wielu rzeczy o Stanisławie Tymie nie wiedziałam, także warto! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Kolonialna
Kolonialna
Przeczytane:2026-01-27, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

Polecam tę książkę każdemu kto lubi sobie powspominać dawne czasy i dokładnie przyjrzeć cżłowiekowi, który był twarzą tamtych czasów, ale pozostał z twarzą i z pewnością do końca patrzył sobie w oczy bez wstydu. Bo Tym był człowiekiem nie tylko utalentowanym, kreatywnym, błyskotliwym i piekielnie inteligentnym, ale to co czyniło go naprawdę wyjątkowym to jego wrażliwość na krzywdę drugiego, na zwierzęta, na poprawność językową i uprzejmość. Zwykłą, ludzką uprzejmość, która robi ogromną różnicę jeśli się nad tym głębiej zastanowić. Ryszard Abraham pod przykrywką wesołej, pełnej anegdot i przezabawnych dykteryjek narracji w formie scenek pokazuje nam głębię prawdy o człowieku jakim był i na zawsze pozostanie w sercach widzów i jego serdecznych przyjaciół na zaawsze. 
Wspaniale się czytało tę książkę w atrakcyjnym dla oka i estetyki wydaniu. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Pistol
Pistol
Przeczytane:2026-01-25, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam, Kupiłem ,

To biografia, która dodaje energii, jest pełna życia, humoru, radości. Abraham genialnie oddaje ducha twórczości i osobowości Stanisława Tyma. Dużo tu ironii, dystansu i inteligentnego humoru. Autor świetnie operuje językiem, tworząc żywe i barwne opisy, opowiada o kulisach powstawania ,,Rejsu", ,,Misia", kolejnych kabaretów, kolaboracji i projektów, a trzeba przyznać, że Tym żadnej pracy się nie bał ;) 

Dla miłośników zakulisowych relacji będzie to nie lada gratka, bo Abraham dociera do powiązań Tyma z Wajdą, Osiecką, Bareją i wieloma artystami, legendami ,,starej daty", o których nie warto zapominać zwłaszcza jeśli interesujecie się historią polskieog kina. Czytelnik może tu poczuć klimat artystycznego środowiska minionych dekad. Książka momentami wzrusza, a momentami szczerze rozśmiesza. To idealna książka nie tylko dla fanów Pana Tyma, których z pewnością tu nie brak, ale też kulturą i historią polskiej rozrywki. 
Miłe zaskoczenie :) 

Link do opinii
Inne książki autora
Czubaszek. Kobiety inteligentne robią wrażenie przemądrzałych
Ryszard Abraham0
Okładka ksiązki - Czubaszek. Kobiety inteligentne robią wrażenie przemądrzałych

Od nienachalnej urody do ciętej riposty ,,Serwus, jestem nerwus...", ,,przez sport do kalectwa...", ,,nienachalna z urody", ,,prawdziwej miłości nie zaszkodzi...

Krystyna Feldman. Niekiepska babka
Ryszard Abraham0
Okładka ksiązki - Krystyna Feldman. Niekiepska babka

"Do wszystkiego podchodzę jeżeli nie z humorem, to jednak z optymizmem."   Aktorka charakterystyczna, która za mężczyznę na scenie przebierała się, zanim...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy