W Akademii Jednorożców każdy dzień jest pełen magii i niezwykłych przygód, ale tym razem nadchodzi coś naprawdę wyjątkowego - święto Zimowego Przesilenia! To moment, na który wszyscy uczniowie czekają z ogromną radością. Najbardziej nie może się go doczekać Ava, która marzy, by ten dzień był absolutnie idealny. Wymyśla plany, przygotowuje się i układa listę najpiękniejszych prezentów. Chce, aby każdy szczegół wypadł perfekcyjnie.
Jednak rzeczywistość nie zawsze wygląda tak, jak sobie wyobrażamy. Ava przekonuje się o tym, gdy jej pomysły zaczynają się psuć, a wymarzone prezenty nie spełniają oczekiwań. Dziewczynka skupia się tak bardzo na drobiazgach, że zapomina o tym, co w Zimowym Przesileniu jest naprawdę najważniejsze - o przyjaźni, życzliwości i wspólnej zabawie. Wtedy zaczynają się kłopoty. Czy uda się jej naprawić relacje z koleżankami i kolegami? Czy Ava odkryje, że magia świąt nie kryje się w rzeczach, ale w sercach bliskich osób?
Ta pięknie ilustrowana książka to ciepła, lekka i pełna humoru opowieść idealna dla dzieci w wieku 6-8 lat, które dopiero zaczynają swoją przygodę z samodzielnym czytaniem. Prostym językiem i wciągającą historią zachęca do sięgania po kolejne tomy serii. ,,Akademia Jednorożców" to nie tylko książki - to także popularny serial dostępny na platformie Netflix oraz urocze zabawki stworzone przez firmę Spin Master. Dzięki temu dzieci mogą przenieść się do świata jednorożców nie tylko podczas lektury, ale też w zabawie.
Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: 2025-11-12
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 168
Podpisywanie, dopasowywanie, porównywanie - w tej książce to pretekst do zabawy, w czasie której wiedza sama wchodzi do głowy. Urozmaicone zadania...
Seria książek dla miłośników komiksu i fanów świata Star Wars. Co dwa miesiące aż do 148 stron z najnowszymi komiksami Star Wars, wydawanymi od 2015...
Przeczytane:2026-06-27, Ocena: 4, Przeczytałam,
Przesilenie zimowe to jedno z ważniejszych świąt w Akademii Jednorożców. Wszyscy czekają na nie z niecierpliwością, ale Ava – jedna z uczennic – chyba najbardziej. Dyskusje o prezentach i pysznych potrawach nie cichą. Uczniowie i profesorowie odliczają czas do świętowania. Jednak w tym roku nic nie idzie po ich myśli. A właściwie przez pewnego „złego skrzata” całe święta się „sypią”. Czy uda się je uratować? Do tego wszystkiego Ava, w pogoni za perfekcyjnymi świętami, kłoci się z przyjaciółmi? Czy samotnie będzie w stanie uchwycić magię tego czasu? Nawet w tak cudownym miejscu, jak Akademia Jednorożców będzie to trudne.
Przesilenie zimowe można łatwo odnieść do naszego Bożego Narodzenia. Wywodzi się z innej tradycji i nawiązuje do innych wydarzeń, ale aura jest podobna, jak i dopatrzymy się podobnych zwyczajów. W tym tomie „Unicorn Academy” poruszono, może już nieco oklepany, ale mimo wszystko ważny temat, co jest najważniejsze podczas świąt. Piękne prezenty, perfekcyjne dekoracje i pyszne jedzenie, czy może ludzie? Bohaterowie będą musieli sprostać wielu wyzwaniom, aby spróbować zorganizować jakiekolwiek święta. Czy chociażby zbliżą się do ideału? A może wyjdzie im coś lepszego?
Czytając kolejny tom „Unicorn Acadamy” - dodam, że nie znamy serialu z platformy Netflix – odnoszę wrażenie, że dużo dzieje się na backstage'u i czytelnicy nie mają do tego dostępu. Co mam na myśli? Poszczególne tomy skupiają się na konkretnych bohaterach i ich epizodach. W tym wszystkim ginie cudowny świat. Czujemy, że jest on wspaniale rozbudowany. Nie tylko przesycony magią, brokatem i kolorem, ale ma swoją historię, strukturę, a to się gdzieś rozmywa. Uciekają też wątki poboczne. Autorzy wspominają, że w międzyczasie coś się wydarzyło, ale my nie mamy szansy zbadać tych wydarzeń. Daje mi to wrażenie niekompletności i pewien niedosyt. Chciałabym zanurzyć się w to uniwersum, ale mogę zaledwie zanurzyć kostki.