Europejskie antykwariaty i księgarnie z używanymi książkami obserwują niespotykaną dotąd falę zamówień na niszowe publikacje. Sprzedawcy podejrzewają, że za zakupami stoją firmy rozwijające sztuczną inteligencję, które poszukują nowych źródeł danych do trenowania modeli językowych. Czy w przypadku tego typu działań dba się o prawa autorskie? Co z dostępem czytelników do niszowych publikacji? Jak wiele książek przy okazji ulegnie zniszczeniu?
- Antykwariaty w wielu krajach Europy otrzymują masowe zamówienia na tysiące specjalistycznych książek z list przygotowanych według numerów ISBN.
- Sprzedawcy podejrzewają, że publikacje są skanowane w taki sposób, że papierowe egzemplarze ulegają zniszczeniu.
- Sprawa nawiązuje do ujawnionego projektu Project Panama, w ramach którego firma Anthropic kupowała miliony książek w celu ich digitalizacji.
- Coraz większe zainteresowanie wzbudzają starsze i słabo zdigitalizowane publikacje, których treści nie są powszechnie dostępne w internecie.
- Holenderscy wydawcy odpowiedzieli na sytuację uruchomieniem platformy Bookpact.ai, która ma umożliwić kontrolowane licencjonowanie książek na potrzeby sztucznej inteligencji.

Europejscy antykwariusze coraz częściej otrzymują nietypowe zamówienia od zagranicznych firm, zainteresowanych zakupem dużych partii książek. Jak informują holenderskie media, podobne sygnały napływają z Holandii, Niemiec, Hiszpanii i Szwajcarii. Charakter zakupów różni się od typowych zamówień kolekcjonerów czy bibliotek. Zamiast poszukiwania konkretnych wydań lub publikacji z określonych dziedzin pojawiają się obszerne listy, liczące nawet kilka tysięcy tytułów, przygotowane według numerów ISBN i obejmujące bardzo specjalistyczne publikacje z wielu różnych dziedzin.
Masowe zakupy książek zaskoczyły antykwariuszy
O sprawie poinformował między innymi Pieter de Vries z antykwariatu De Vries & De Vries w Haarlemie, który otrzymał nietypowy mail. Nadawczyni przedstawiająca się jako przedstawicielka singapurskiej firmy 2077AI poinformowała o projekcie gromadzenia książek w wielu językach i dołączyła listę około trzech tysięcy anglojęzycznych tytułów. Znalazły się na niej zarówno publikacje naukowe dotyczące geomechaniki, jak i opracowania poświęcone irlandzkiemu folklorowi czy inżynierii materiałowej. Podobne wiadomości otrzymali także inni holenderscy sprzedawcy, którzy początkowo uznawali je za spam.
Kto stoi za tajemniczymi zamówieniami?
Jeszcze większe zainteresowanie wzbudziły informacje napływające z Niemiec. Jeden z internetowych antykwariatów od początku maja zaczął otrzymywać zautomatyzowane zamówienia, składane każdej nocy pomiędzy godziną trzecią a piątą rano. Kupującym miała być kanadyjska firma Zoom Books. Zamawiano pojedyncze egzemplarze mało popularnych książek, wydanych głównie po 1970 roku, często od lat zalegających magazyny. Według sprzedawców taki sposób działania nie przypomina ani działalności kolekcjonerów, ani typowych praktyk w handlu używanymi książkami. Firma Zoom Books zaprzeczyła tym zarzutom, twierdząc, że zakupy są elementem standardowego modelu recyklingu i handlu.
Książki kupowane po to, by je zniszczyć?
Podejrzenia antykwariuszy wiążą się z praktyką określaną jako destrukcyjne skanowanie. Polega ona na mechanicznym odcięciu grzbietu książki, zeskanowaniu wszystkich stron przy użyciu przemysłowych skanerów, a następnie przekazaniu papierowych egzemplarzy do recyklingu. Metoda stała się szerzej znana po ujawnieniu dokumentów dotyczących projektu Project Panama realizowanego przez firmę Anthropic. Z dokumentów sądowych wynika, że przedsiębiorstwo przeznaczyło dziesiątki milionów dolarów na zakup ogromnej liczby książek w celu stworzenia własnego zbioru danych do trenowania modeli sztucznej inteligencji.
Według materiałów ujawnionych w postępowaniu sądowym firma Anthropic rozważała różne sposoby pozyskiwania książek, ostatecznie kupując je hurtowo od wyspecjalizowanych dystrybutorów. W projekcie uczestniczyli również specjaliści mający doświadczenie zdobyte przy digitalizacji zbiorów w ramach Google Books. Sąd zwrócił jednocześnie uwagę na rozróżnienie pomiędzy wykorzystaniem legalnie zakupionych egzemplarzy a wcześniejszym korzystaniem z pirackich bibliotek cyfrowych, które pozostaje przedmiotem odrębnych zarzutów dotyczących naruszenia praw autorskich.
AI szuka danych poza internetem
Eksperci wskazują, że zainteresowanie drukowanymi książkami wynika z rosnącego zapotrzebowania na nowe dane treningowe. Starsze publikacje, zwłaszcza specjalistyczne i nigdy wcześniej niezdigitalizowane, zawierają słownictwo, style językowe oraz informacje, których współczesne modele nie mogły poznać wyłącznie na podstawie treści dostępnych w internecie.
Dobry biznes czy ogromne zagrożenie?
Sytuacja z pozoru jest korzystna dla antykwariuszy, którzy zyskują możliwość sprzedaży egzemplarzy zalegających w magazynach. Czy jednak w wyniku tego procederu papierowe wydania wielu publikacji nie znikną po prostu z rynku wtórnego? Jak wiele tytułów bezpowrotnie ulegnie zniszczeniu?
Na zmieniającą się sytuację reaguje również branża wydawnicza. Holenderscy wydawcy wraz z dystrybutorem CB uruchomili platformę Bookpact.ai. Wydawcy mogą za jej pośrednictwem samodzielnie zdecydować, czy konkretna książka może zostać wykorzystana przez firmy rozwijające sztuczną inteligencję, określić zakres wykorzystania oraz warunki licencyjne i wynagrodzenie. Twórcy projektu podkreślają, że jego celem jest pozostawienie autorom i wydawcom kontroli nad sposobem wykorzystania ich publikacji.
Zainteresowanie drukowanymi książkami wpisuje się w szerszą zmianę strategii firm rozwijających modele sztucznej inteligencji. Coraz większe znaczenie zyskują źródła, które przez lata pozostawały poza procesem masowej digitalizacji – specjalistyczne monografie, publikacje akademickie czy książki wydawane w niewielkich nakładach. Dla twórców modeli językowych oznacza to możliwość pozyskania treści o wysokiej jakości i dużej różnorodności, których nie da się znaleźć w otwartym internecie. Jednocześnie rodzi to nowe pytania o granice wykorzystania legalnie kupionych książek, prawa autorów i wydawców oraz o to, czy obecne przepisy nadążają za tempem rozwoju sztucznej inteligencji.
Za:
https://spectrum.ieee.org/magazine/2026/july/
https://www.bookpact.ai/
https://www.srf.ch/kultur/gesellschaft-religion/jagd-auf-alte-buecher-ki-firmen-kaufen-antiquariate-leer-und-vernichten-die-buecher
Tagi: literatura,