Wanda

Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2020-02-12
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-66517-32-5
Liczba stron: 354
Język oryginału: polski

Tom 2 cyklu Matki i córki

Ocena: 5 (6 głosów)

Pasjonująca opowieść o nieustannym mierzeniu się z życiem.

Wanda ma jedno marzenie – chce zostać pisarką. Po śmierci ukochanej babci decyduje się rozpocząć naukę w mieście, aby rozwijać swój talent. Droga do celu jest długa i kręta, a nieprzychylność nauczycieli i złośliwości kolegów sprawiają, że młodej dziewczynie coraz trudniej uwierzyć w siebie. A to dopiero początek zmagań…
Czy pierwsza miłość może stać się antidotum? Gdy rozsądek ustąpi miejsca uczuciom, Wanda przekona się, że nie wszystko w życiu można zaplanować.
Trudne wybory, bolesne rozczarowania i miłość, która daje nadzieję na bezpieczne jutro. Historia Wandy to kolejna część poruszającej sagi „Matki i córki” Izabeli M. Krasińskiej.

Tagi: obyczajowe romans czwarta strona historia trudne relacje

Kup książkę Wanda

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Wanda

Hi, hey, hello...

Czy lubicie czytać literaturę obyczajową?? Ja lubię. Chociaż ostatnio ją trochę zaniedbałam i jest mi przykro z tego powodu.

Serię "Matki i córki" uwielbiam. Książki są wyjątkowe. Po przeczytaniu "Anieli" przepadłam. Co to była za historia. Dlatego drugi tom "Wanda" czytałam z dużą przyjemnością.

Osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem talentu autorki. Za historie, które mnie tak urzekły.

Fabuła książki jest wciągająca i momentami brutalna. Wzbudza zainteresowanie już od pierwszej strony i ten stan utrzymuje się do końca.

Wanda jest najmłodszą córką Anieli, którą poznałam w pierwszej części. Nie ma łatwego życia. Jest dzieckiem niechcianym. Wychowuje ją babcia. Przemoc domowa, alkoholizm nie jest im obcy. Kobiety w tej rodzinie nie mają łatwego życia. Książka wywołuje dużo emocji. Jest pełna smutku, rozczarowań, tęsknoty. Historia, którą warto przeczytać.

Link do opinii
Avatar użytkownika - LadyPasja
LadyPasja
Przeczytane:2021-02-23, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

Dziś o książce „Wanda” drugim tomie cyklu „Matki i córki” autorstwa Izabeli M. Krasińskiej. To przepiękna, choć smutna opowieść o kolejnym pokoleniu kobiet, zmagającymi się z trudnym życiem po wojnie w PRL-u.

Bardzo mocno kibicowałam najmłodszej córce Anieli. Wierzyłam, że dzięki marzeniom i wewnętrznej sile wyrwie się z błędnego koła przemocy i męskiej dominacji panującej od pokoleń w jej rodzinie. „Wanda panicznie bała się tego, że skończy jak matka i siostra. Na wsi, z mężem łajdakiem, w lichej chałupie, otoczona wianuszkiem wrzeszczących dzieci, z gnojem na podwórku, ryczącą krową i prosiakami kwiczącymi w chlewie. Nie, nie pozwoli, by ktoś przekreślił jej plany na przyszłość.” Jednak uciekając „od czegoś” nie musimy wcale dotrzeć do upragnionego miejsca.

To powieść o wyborach, tych małych, ale również tych, które rzutują na życie przyszłych pokoleń. Czytając tę powieść miałam przeświadczenie, że Wanda jest tak blisko upragnionego szczęścia, że wystarczy wyciągnąć rękę…

W książce jest wiele smutku, bólu, niemocy i nierównej walki o siebie… Przedstawiona spirala przemocy w rodzinie obnaża również znieczulicę społeczną i brak wsparcia dla osób potrzebujących pomocy.

Na Wandę spadają ciosy (nie tylko te fizyczne), na które zupełnie nie jest przygotowana. Serce i w tym pokoleniu okazuje się złym doradcą, a brak siły by dokonać zmiany przekreśla szansę na spokojne dzieciństwo córek Wandy. „Niepowodzenia życiowe, albo czynią nas mądrymi i doświadczonymi, albo nas pogrążają. Tylko od nas zależy, jakie wnioski wyciągniemy z danej sytuacji i jak zachowamy się w przyszłości w podobnych okolicznościach. Błędy, które popełniamy, sprawdzają naszą wytrzymałość i charakter, testują nasz system wartości i zasady moralne.”

Gorąco polecam Wam całą serię, jest ważna, potrzebna i pięknie napisana.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Czwartej Stronie.

Link do opinii

Przychodzę podzielić się z Wami moimi wrażeniami po przeczytaniu „Wandy”, ale dalej mam mętlik w głowie, czuję ogromną złość i rozczarowanie zachowaniem tytułowej bohaterki. Ale od początku.
Wanda jest ostatnim dzieckiem Anieli i Adama. Ma całkiem inne podejście do wielu spraw, jest ambitna, chce iść do szkoły i zostać pisarką. Czy uda jej się żyć inaczej niż matce i siostrze? O tym musicie przekonać się sami.
*
Od początku mocno kibicowałam tej dziewczynie. Miała marzenia i dążyła do ich realizacji. Chciała wyrwać się ze wsi, żyć po swojemu. Wanda wydawała się bardzo rozsądna. Wydawała się, ma tu kluczowe znaczenie. Chciałabym powiedzieć Wam coś więcej, ale nie chce zdradzać fabuły. Na pewno w pewnym momencie Wanda mocno mnie rozczarowała, denerwowała. Zwyczajnie miałam ochotę ją potrząsnąć i na nią nakrzyczeć. Autorce kolejny raz udało się świetnie oddać życie po wojnie oraz w PRL-u. Książka jest bardzo życiowa i autentyczna. Kolejny raz nie znajdziecie tu sielanki, a słodko-gorzką opowieść o życiu.
*
Można snuć hipotezy, dlaczego Wanda postąpiła tak, a nie inaczej. Usprawiedliwiać ją, doszukiwać się winy w jej dzieciństwie. Jednak Wanda w przeciwieństwie do swojej matki miała wybór. Przekonała się na własnej skórze, jak jedna decyzja może wpłynąć na całe nasze życie.
*
Bardzo polecam Wam tę serię. Na pewno każdy z Was spojrzy na nią trochę innym okiem, ze względu na własne doświadczenia.
Jedno jest pewne. Można wynieść z niej wiele dla siebie.

Link do opinii

Ohh ta Wanda. Prawie mnie krew zalała. Za to autorka po raz kolejny mnie nie zawiodła. Wiecie jak to jest czasem w cyklach. Pierwsza część rewelacyjna, a potem zaczyna brakować wartkiej akcji i emocji. Jednak tu wręcz przeciwnie. Z rozdziału na rozdział było coraz lepiej, aż w którymś momencie chciałam walnąć Wandę jakąś łopatą.

Wanda to najmłodsza córka Anieli, którą poznajemy w pierwszej części. Anieli nikt nie nauczył miłości, więc ona sama także traktowała swoje dzieci oschle. Wanda dzieciństwo spędziła przy babci, która bardzo ją kochała. Jednak i na nią przyszedł czas. Brak wsparcia matki, problemy w szkole, brak miłości... To wszystko sprawiło, że jako młoda dziewczyna szybko się zakochiwała. I tu zaczynają się jej problemy. Problemy, które miała tak naprawdę na własne życzenie. Życie zweryfikowało jej marzenia, jej romantyzm. I nie to było najgorsze. Najgorszym okazał się fakt, że przez jej wybory cierpieli inni. Porażki niewiele ją uczyły. Jej marzycielska dusza wygrywała z racjonalizmem.

Jeśli jeszcze nie znacie tej serii, to liczę na to, że w końcu po nią sięgniecie. Jak sama nazwa cyklu wskazuje, są to książki, które z pewnością najbardziej polubią matki. Jako rodzicielki najlepiej zrozumiecie i najbardziej odczujecie sytuację bohaterek. Część z was pewnie uroni nawet nad nimi łzy. Już nie mogę się doczekać aż w moje ręce wpadnie kolejna część o Urszuli. Izabela Krasińska ma świetne pióro i raz po raz zaskakuje czytelnika zwrotami akcji. Serdecznie wam polecam.

Link do opinii

Czytaliście pierwszy tom  - Aniela? Można by rzec historia zatoczyła koło i kolejna córka, kolejnej matki mimo iż chciałaby zmienić coś w swoim życiu ciągle popełnia te same błędy. Historia gorzka, czasem smutna, bardzo życiowa.

Link do opinii

Wanda rodzi się w momencie gdy jej matka Aniela dobiega czterdziestych urodzin. W czasach PRLu to to już bardzo późne macierzyństwo zwłaszcza, że starsza córka już jest prawie dorosła. Nie sprzyja to ani kontaktowi ze starszą siostra ani z matką mocno już udręczoną praca na gospodarstwie i wiecznie nieobecnym mężem nie stroniącym od alkoholu. Dla dziewczynki najczulszą opiekunką staje się babcia Franciszka. Od niej to dziewczynka dowiaduje się podstawowych informacji o otaczającym ją świecie. Ona też wpaja jej ciekawość i głód wiedzy. Wandzia bardzo chce nauczyć się czytać co jest zupełnie niezrozumiałe dla matki, która sądzi, że jest to umiejętność zupełnie niepotrzebna w gospodarstwie. dziecko jednak jest nadzwyczaj nieustępliwe w tej kwestii. Co więcej pod wpływem opowieści babci zaczyna nieudolnie zapisywać swoje historie coraz częściej rodzące się w jej głowie. 
Gdy dziewczynka idzie do szkoły wyraźnie pod tym względem odstaje od rówieśników. Jej staranne zeszyty wzbudzają zazdrość co najczęściej przeradza się w dokuczanie i niszczenie jej mienia. To z kolei wywołuje awantury w domu, bo matka nie ma pieniędzy na kolejne finansowanie artykułów szkolnych. Pasję Wandy dostrzega nauczycielka języka polskiego, która zachęca dziewczynę do startowania do liceum ogólnokształcącego słynnego Mickiewicza. 
W międzyczasie jak to bywa na drodze dziewczyny pojawia się pierwsza miłość niezbyt zresztą szczęśliwa, ale która pokazuje, że nasza bohaterka nie wie tak naprawdę czego ma oczekiwać od przyszłego wybranka. nie ma bowiem żadnych wzorców rodzinnych. Małżeństwo jej rodziców jest pozbawione zarówno uczucia jak i szacunku do drugiej osoby. 
Także w tym tomie możemy się zachwycać bardzo umiejętnie stosowaną gwarą. Dialogi są tak autentyczne, że czasami wręcz trudno było zrozumieć co mówią bohaterowie. znów poruszany jest ważny temat przemocy domowej przejawiającej się zarówno w domu rodzinnym Wandy jak i w jej późniejszej rodzinie. Szkoda trochę, że autorka nie posłużyła się jakimś innym pomysłem na losy dziewczyny. Jest to prawie dokładne odbicie losów jej matki i tak naprawdę można było się domyślić co będzie dalej. Szkoda, bo potencjał był i trochę się zmarnował.

Link do opinii
Inne książki autora
Aniela
Izabela M. Krasińska ; 0
Okładka ksiązki - Aniela

Poruszająca opowieść o ludzkich losach. Aniela miała trudne dzieciństwo i nie zaznała wiele miłości. Gdy spotyka Adama, decyduje się związać z nim swoją...