Weź głęboki wdech

Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 2019-08-14
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788381640480
Liczba stron: 320

Ocena: 4 (1 głosów)

Michalina nie prowadzi bogatego życia towarzyskiego - od kontaktu z ludźmi woli obcowanie z naturą. Pracuje w Instytucie Botaniki, powoli pnąc się po szczeblach naukowej kariery. Nieśpieszne tempo wynika z faktu, że jest mało przebojowa i nie potrafi zawalczyć o swoje. No i jest kobietą, której w męskim świecie badawczym ciężko się przebić. Oparcia nie znajduje też w domu - władcza matka i jej równie władcza siostra mają wszystko to, czego Michalinie brak: urodę, przebojowość, zdecydowanie. I często jej przypominają o tym, co tak bardzo je różni. Jasnym promykiem słońca na pochmurnym niebie życia Michaliny staje się nowy pracownik Instytutu - Filip. Choć wyprzedza ją w drodze po awans, to wydaje się, że ich związek jest w stanie zrekompensować jej tę przykrość. Oraz wiele innych życiowych braków. Do czasu. Najpierw ginie przełożony Michaliny, profesor Potoczkiewicz, a potem akcja nabiera tempa.

Kto jest przestępcą, a kto ofiarą? Komu można zaufać, a kogo się bać? Świat spokojnych z pozoru botaników to nie subtelne storczyki a żarłoczne rosiczki.

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

Kup książkę Weź głęboki wdech

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Weź głęboki wdech

Można powiedzieć, że przez trzydzieści lat wiodłam życie uwieszonego na gałęzi leniwca: trochę spałam, czasem coś niespiesznie przekąsiłam, czasem spotkałam innego leniwca. (s. 140)

Michalina Zielińska, której nazwisko idealnie pasuje do wykonywanego zawodu i miejsca pracy, jest doktorem botaniki specjalizującym się w rosiczkach. Jednakże jej charakter nie pasuje do tej owadożernej rośliny, bardziej do pięknych storczyków, w których specjalizuje się jej mentor, profesor Stanisław Potoczkiewicz. Zdolna, ambitna i pracowita Michalina stoi w kolejce do botanicznej chwały, ponieważ nie umie zawalczyć o swoje i jest mało przebojowa. Jako kobiecie trudniej jest się jej przebić w męskim świecie badawczym. Unika kontaktów z ludźmi, woli obcować z roślinami. Nieco naiwna i łatwowierna łatwo daje się sterować. Cóż, wychowała ją władcze kobiety, matka i ciotka Klara – kobiety piękne, zdecydowane i przebojowe. Przypominają jej o różnicach między nimi, wypominają wady, krytykują, traktują jak małe dziecko. Jest jeden plus. Matka wpoiła córce swoją mantrę:

„Weź głęboki wdech, ściągnij łopatki i staw czoło rzeczywistości”. (s. 45)

To dobra rada, szczególnie gdy dużo zaczyna się dziać wokół Michaliny. W Instytucie Botaniki pojawia się nowy pracownik Filip Góralczyk, specjalista od… storczyków. Wkrótce zostają parą. Michalina promienieje ze szczęścia i przymyka oko na jego szybszy awans. Gdy trafia jej się okazja, wyjeżdża na pół roku na badania w malezyjskie lasy. Po powrocie zastaje inną rzeczywistość. Filip ożenił się. Atmosfera w pracy ciężka, najlepiej wyjechać do placówki badawczej. Niebawem ginie profesor. Od tej pory powolne tempo akcji gwałtownie przyśpiesza. Robi się coraz bardziej niebezpiecznie, a Michalina jest w samym środku czegoś dla niej niepojętego. Teraz naprawdę musi wziąć głęboki wdech. I to nie jeden.

A przecież botanik to też człowiek i targają nim emocje. (s. 289)

Michalina zaczyna działać razem ze swoim Strachliwym Ja. Ja bohaterki jest ważne i zmienia się co rusz w zależności od sytuacji, wtedy też odpowiednio się nazywa. Moje Histeryzujące Ja zmienia się w Moje Ambitne Ja, Moje Ironiczne Ja, czasem doradza jej Moje Opiekuńcze Ja itd. Ja dowodzi, kieruje kobietą, uzmysławia jej to i owo. Wygląda to tak, jakby Michalina i jej Ja były odrębnymi częściami tej samej całości albo Ja było sferą uczuć i emocji niezależną od reszty.

Staw czoło rzeczywistości, która nie jest cukierkowa. (s. 189)

Michalina w coś się wplątała. Bierze kolejne głębokie wdechy. Musi być twardzielką. Stara się ogarnąć dynamiczną rzeczywistość wokół siebie. Stara się, bo nie wie, z czyjej strony zagraża jej niebezpieczeństwo, kto jest mordercą, komu może zaufać. Kto jest rosiczką? A może spokojna dotąd i skromna Michalina zamieni się w żarłoczną roślinę? Kobieta działa pod wpływem emocji. Swe postępki nie poddaje ocenie moralnej, łamie swoje zasady, a nawet prawo w imię wyższego celu. Popełnia błędy, które stara się naprawić. Z rzadka wytyka sobie, że trzeba było bardziej uważać na studiach na zajęciach z logiki.

Z czasem Moje Detektywistyczne Z Zacięciem Ja Michaliny zaczyna układać rozsypane puzzle. Elementy zaczynają wskakiwać na swoje miejsce, lecz według mnie nie wszystkie. Udział pewnych osób w tej zagmatwanej sprawie kryminalnej jest niespodzianką. Autorka miała kilka ciekawych pomysłów na rozwój akcji, która miejscami może wydać się nieco pogmatwana, lecz zakończenie potraktowała trochę po macoszemu, na szybko, według mnie bez głównego finału. Epilog niewiele wyjaśnia, jest dość enigmatyczny. Moim zdaniem nie wszystkie wątki zostały wyjaśnione. Weź głęboki wdech to powieść, którą trudno mi zaliczyć jednoznacznie do kryminału lub obyczajówki.

Masz, czego chciałaś, powiedziało Moje Wszechwiedzące, Że Tak Się To Skończy Ja. W starciach z matką nie miałam szans. (s. 206)

Warto bliżej przyjrzeć się matce i ciotce bohaterki. Owe „damy” cenzurowały wszystko, co dotyczyło Michaliny, a co było ordynarne i nieeleganckie. Odwracanie kota ogonem było na porządku dziennym. Strofowanie i wypominanie też. Wieczna wojna na słowa i emocje. Zimny chów to mało powiedziane. Raczej lodowaty. Prawda o tych „uroczych” kobietach zaskoczy każdego, a nawet rozbawi. Dziwi, że Michalina wyszła na ludzi i coś w życiu osiągnęła. Autorka bardzo dobrze scharakteryzowała główne postacie kobiece. Trochę zabrakło mi panów, zwłaszcza Mumii.

„Gdy dopada cię przykra rzeczywistość, weź głęboki wdech, ściągnij łopatki i staw jej opór spokojem i wysoką kulturą osobistą”. (s. 61)

Tę radę, tę mantrę matki Michaliny zapamiętam sobie i wezmę do serca. Dlaczego? Z jednej strony to zasada działania specjalistki od rosiczek, z drugiej to najważniejsze przesłanie książki, a z trzeciej to po prostu dobra, życiowa rada dla każdej czytelniczki na życiowe turbulencje i sytuacje teoretycznie bez wyjścia. Weź głęboki wdech to powieść, którą czyta się szybko i dobrze, zwłaszcza w letni czas, kiedy zieleń wokoło. Tylko może częściej wzrok będzie biegł w stronę doniczki ze storczykiem i głowił się nad pytaniem, kim jest rosiczka…

Link do opinii
Inne książki autora
Dom na skraju
Kasia Bulicz-Kasprzak0
Okładka ksiązki - Dom na skraju

Rodziny się nie wybiera. Czasem się lubimy, czasem nie, ale gdy dzieje się coś złego, staramy się wspierać naszych bliskich. Ulica Różana to spokojny...

Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna
Kasia Bulicz-Kasprzak0
Okładka ksiązki - Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna

Powroty bywają niełatwe, zwłaszcza powroty do małego miasteczka, z którego się kiedyś uciekło. Asia wie o tym aż za dobrze, dlatego zamierza przejąć spadek...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Tylko dla dorosłych
Nina Majewska-Brown
Tylko dla dorosłych
Pod naszym niebem
Sylwia Kubik
Pod naszym niebem
Marzycielka
Katarzyna Michalak
Marzycielka
Cecylio, obudź się!
Dorota Wójcik
Cecylio, obudź się!
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Ojciec, czyli o Pieronku
Szymon Wróbel
Ojciec, czyli o Pieronku
Kolory pawich piór
Jojo Moyes;
Kolory pawich piór
Coco i jej mała czarna sukienka
Annemarie Van Haeringen
Coco i jej mała czarna sukienka
Pokaż wszystkie recenzje