Okładka książki - Wspomnienie lodu

Wspomnienie lodu


Ocena: 6 (1 głosów)
Na spustoszonym kontynencie Genabackis zrodziło się nowe, straszliwe imperium, Pannion Domin, które szerzy się niczym potop skażonej krwi, pożerając wszystkich wrogów tajemniczego proroka zwanego panniońskim jasnowidzem. Sprzeciwia mu się sojusz, w którego skład wchodzą Zastęp Dujeka Jednorękiego, Caladan Brood, Anomander Rake oraz Rhivijczycy z równin. Fanatycy jasnowidza mają przewagę liczebną, dlatego też sojusznicy muszą zapomnieć o dzielących ich różnicach i nawiązać kontakt z potencjalnymi sprzymierzeńcami, tajemniczym bractwem najemników, noszącym nazwę Szarych Mieczy, które zobowiązało się bronić miasta Capustan przed oszalałymi hordami.

„Wspomnienie lodu”, w którym powraca wielu kluczowych bohaterów „Ogrodów księżyca”, stanowi kolejny rozdział epickiej fantasy Stevena Eriksona - „Malazańskiej Księgi Poległych”.

Informacje dodatkowe o Wspomnienie lodu:

Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 2012-11-16
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7480-267-3
Liczba stron: 896

więcej

Kup książkę Wspomnienie lodu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Wspomnienie lodu - opinie o książce

Dujek i Brood łączą siły, by pokonać zarazę zwaną Pannion Domin. No spoko, tyle że w jednej i w drugiej armii sojusz postrzegany jest różnie, a zdrada przychodzi łatwo. Wracają do życia zatargi, stare moce i dawno wymarłe ludy.

Przyznam, że całość była bardziej stonowana niż dwójka i nie grała już tak na emocjach. Znaczy -- nadal miałam obrzydzoną minę i w głowie mi się nie mieściło, jakim cudem mogło powstać Tenescowri i co oni w Capustanie odpierdolili, ale jak już na chłodno zaczęłam kalkulować, to taka armia idealnie pasowała do Jasnowidza. Który tak dziwnie tu skończył. Chyba.

No i nadal jak wspomnę Koral, to ja... To było... Było. Ale poza tymi dwoma punktami na mapie było w miarę spokojnie. Rozmownie. Nawet trochę romansowo. Potem jednak przyszły przemarsze, zmiany planów, zamiana ról, ten pierdolony Kallor, i naprawdę miałam nadzieję, że coś z tego się uratuje. Tylko zapomniałam, że takie nadzieje w tym przypadku są złudne i prowadzą na manowce. Trochę tak się stało, chociaż część się uratowała.

Więc ten tom to była rzeź. Cudowna, okropna i niepotrzebna, przetrzebiła bohaterów i zmieniła bieg historii. Tej pisanej. Co ja zastanę w kolejnym tomie?

Link do opinii
Avatar użytkownika - Grzegorz74
Grzegorz74
Przeczytane:2022-01-13, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2022,
Inne książki autora
Wicher śmierci. Ekspedycja. Tom 2
Steven Erikson 0
Okładka ksiązki - Wicher śmierci. Ekspedycja. Tom 2

Kolejna powieść z cyklu Malazańska Księga Poległych, wspaniałej monumentalnej sagi o wojnie Imperium Malazańskiego i ludziach uwikłanych w grę, której...

Myto ogarów . Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych
Steven Erikson0
Okładka ksiązki - Myto ogarów . Opowieści z Malazańskiej Księgi Poległych

Powiadają, że Kaptur, Pan Śmierci, zgromadził zastęp bogów w miejscu znajdującym się poza zasięgiem śmiertelników. Powiadają, że czeka on...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy