Z nienawiści do kobiet

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2018-03-08
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788380318533
Liczba stron: 224
Język oryginału: polski

Ocena: 4.96 (23 głosów)

Książka najczęściej nagradzanej dziennikarki


Zbiór reportaży Z nienawiści do kobiet to historie o najważniejszych sprawach, którymi żyła cała Polska. 


Książkę otwiera premierowa opowieść syna o Violetcie Villas, artystce, która odniosła ogromny sukces, była podziwiana przez miliony, a zmarła w samotności. Tekst Ksiądz pedofil odprawia dalej to szokująca historia trzynastoletniej dziewczynki podstępem wywiezionej od rodziców i gwałconej przez księdza, a reportaż Z nienawiści do kobiet pokazuje, jak wojsko zamiata pod dywan molestowanie seksualne kobiet przez wysokiej rangi oficera. 

 

Z twórczości Justyny Kopińskiej wyłania się obraz nieskutecznego wymiaru sprawiedliwości i ludzi pozostawionych z poczuciem krzywdy. Po publikacji jej tekstów przestępcy trafiali do więzień, a w prawie wprowadzano zmiany dotyczące bezpieczeństwa w instytucjach zamkniętych. 

 

fragment

Była jak naiwne dziecko. Chciała swojej publiczności w ojczyźnie sprawić przyjemność, pokazać, czego nauczyła się w Stanach. Myślała, że zorganizuje rewie, wynajmie najlepszych tancerzy. Miała wielkie plany. (…)


Zaczęto z niej szydzić. W recenzjach pisano, że kreuje się na Amerykankę i że zapomniała, jak wysławiać się po polsku. Mówiono, że nie ma urody, rozumu, stylu. Pisano: wieśniaczka, która liznęła trochę świata, garkotłuk, bezguście. Nie potrafiono odmówić jej tylko jednego: głosu. 

fragment reportażu o Violetcie Villas

Kup książkę Z nienawiści do kobiet

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Opinie o książce - Z nienawiści do kobiet

Kolejny raz musicie mi wybaczyć brak opisu. Ową książkę przeczytałam w formie e-book’a, więc siłą rzeczy sam tytuł w sobie powinien co nieco podpowiedzieć. Nie jest to moje pierwsze spotkanie z panią Justyną. Bardzo cenię sobie jej reportaże, bo są konkretne, odkrywające prawdę, której wielokrotnie nie usłyszymy w telewizji czy radiu. Niestety tym razem, troszkę się zawiodłam, bo liczyłam, że to będzie naprawdę temat o kobietach, a nie do końca tak było.

Spotykamy się tutaj z różnymi tematami. Począwszy od nagiej prawdy o Violetcie Villas, przez wykorzystywanie kobiet, kończąc na historii nie wiele mającej wspólnego z płcią piękną, jaką jest przypadek Sobańskich i Siudzińskich, którzy zostali zamordowani, temat „Ostatniego Klezmera”, dyrektora więzienia, który został mordercą, o homoseksualizmie w kościele oraz molestowanie przez duchownego, dziecka.

Mimo, ze Violetta Villas jest personą, którą kojarzę z młodych lat raptem z telewizji, nigdy nie była ona w kręgu moich zainteresowań. Smutnym faktem jest to, iż naprawdę konkretna babka, ze wspaniałym głosem, marzeniami i ogromną karierą – zmarła samotnie. I nawet jeśli kiedyś była mi obca, dziś mam zupełnie inne zdanie. Po prostu nie odnalazła swojego miejsca na ziemi.

Poznajemy też kobiety z wojska czy sekcji sportowej, które niestety doznały próby gwałtu lub jego samego oraz co za tym idzie, wykorzystywanie ich przełożonych swojej pozycji, po to, by uniknąć kary. Pani Justyna jak zawsze docierała do prokuratorów i policji, którzy nie potrafili odpowiadać na zadawane przez nią pytania, albo zupełnie odmawiali komentarza.

Historią, która mną ogromnie wstrząsnęła była dwunastoletnia dziewczynka z patologicznej rodziny, która była wykorzystywana przez księdza. Nie wiem co gorsze to, że ten człowiek (mam ochotę nazwać go zwierzęciem, ale mogłabym urazić zwierzę) krzywdził tak naprawdę dziecko czy fakt, że nadal odprawia msze.

I niestety na tym kończą się tytułowe kobiety. Następnymi „spotkanymi” bohaterami są wspomniani już wcześniej „ostatni klezmer”, sprawa mordu dwóch małżeństw, sprawa homoseksualizmu i jego piętnowania oraz temat dyrektora zakładu karnego, który zwyczajnie w świecie zaciukał (myślę, że to dobre słowo) jednego z osadzonych. Zero wspominku o płci pięknej. I niestety to mnie ogromnie rozczarowało.

Nie oznacza to jednak, że odłożę panią Kopińską na bok. Jej reportaże są prawdziwe, z masą informacji i dogłębnie obadane w sprawach, których się podejmuje.

Link do opinii
Avatar użytkownika - szmaragdova
szmaragdova
Przeczytane:2018-03-20, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2018,

Zawsze powtarzam, że szukam w książkach prawdy- o ludziach i świecie, o mechanizmach, które kierują tym wszystkim, co nas otacza. To jest clou mojego czytania- nie rozrywka i opowiastki o wydumanej rzeczywistości, które pozwalają złapać oddech i rozluźnić się po troskach dnia codziennego, a maniackie tropienie prawdy- prawdziwych emocji, prawdziwych relacji, prawdziwej rzeczywistości.
To mnie interesuje i tylko dzięki temu jestem się w stanie rozwijać jako czytelnik i jako człowiek. Nie musi to być prawda rzeczywista, wystarczy, gdy literacka fikcja jest odwzorowaniem realnego życia i szczerych emocji.

W przypadku tej książki dostałam prawdę w najczystszej postaci, które wyzwoliła we mnie ogrom uczuć. Justyna Kopińska pisze tak, aż brakuje miejsca na oddech - niezwykle przenikliwy styl, bezkompromisowość, rzetelność w podejściu do tematu, ostre, zero- jedynkowe i przypierające do muru pytania, nie pozostawiają miejsca na fałsz, konfabulację, owijanie w bawełnę, kreację. Jest głosem tych, którzy zostali pokonani przez system, machinę urzędniczo- prawniczą, niesprawiedliwość, przemoc.
Demaskuje te procesy, ten bełkot prawników i rzeczników prasowych, którzy odsyłają do akt, zasłaniają się „niepamięcią”, zrzucają odpowiedzialność na innych, by wreszcie w najczystszy i pełen bezczelności sposób odpowiedzieć:
„Nie pamiętam, a nawet jak pamiętam, to i tak pani nie przekażę”.
To ludzie, którzy tworzą ten system, którzy odpowiadają za przepisy, prawo, które nas wszystkich dotyczy- tylko niektórych rozlicza się z niego bardziej, a innych znacznie mniej.

Baczny obserwator rzeczywistości odnajduje to wszystko wokół siebie- w działaniach polityków, w pracach sejmu, w sprawach z czołówek wiadomości i to człowieka po prostu przeraża i paraliżuje, ta świadomość że ja, że ty- w każdej chwili możemy być wmanewrowani i osądzeni za czyjeś winy (sprawa Tomasza, który niesłusznie spędził w więzieniu 18 lat, bo ktoś zechciał ukryć swoją winę kosztem upośledzonego chłopaka, który nie umiał się bronić, film „Układ zamknięty”, film „Symetria”), że molestowanie czy wykorzystanie może nas dopaść w pracy, na łonie rodziny, w naszym towarzyskim życiu.
To pozostawia szeroko otwarte oczy, lęk, ale może też dać siłę do tego, by próbować się przeciwstawić, porzucić naiwność, na rzecz zwierzęcej nieufności i podejrzliwości. By mieć odwagę mówić prawdę i o tę prawdę walczyć, choć… w zanadrzu pozostaje świadomość bezwzględnej przewagi zakłamanych..

Wielu czytelników zwraca uwagę na tytuł zbioru reportaży. Spotykam się z opiniami, że wprowadza w błąd, że to zagranie marketingowe. Nie wiem na ile autorka miała tutaj coś do powiedzenia, ale faktycznie coś w tym jest. Spoglądając na tekst drugi i ostatni można dojść do wniosku, że to świetna klamra spajająca główny temat- rolę ofiary, która została pozbawiona głosu, zostając ze złamanym życiem i ofiary, która przełamując pamięć traumy ten głos odzyskuje- wstając jak feniks z popiołów. I w tym kontekście tytuł jest strzałem w dziesiątkę. Jednakże w zbiorze są opowiadania, które nie mieszczą się w tej stylistyce i tutaj wyraźnie już coś nie pasuje. Domyślam się, że nie jest łatwo jedną pointą spiąć taki wachlarz tematów, ale uważam, że warto pogłówkować i spróbować to zrobić w przyszłości, by niepotrzebnie nie narażać się na krytykę, która tak naprawdę nie skupia się na istocie tekstu. Jest to szkodliwe dla samego przesłania, dla odbioru całości i poszczególnych części, które poruszają niezwykle ważne dla człowieka i społeczności tematy.

Wywiad z autorką jest wisienką na torcie. Justyna Kopińska jawi się tutaj jako niezłomna, silna kobieta i wrażliwa marzycielka, która z wielkim uporem i konsekwencją walczy z… niemożliwym…? Nikt jednak nie odmówi słuszności tej walce.

Gorzkie są te moje refleksje. Świat jest zły, pełen niesprawiedliwości, przemocy. Zostaję z przygnębieniem większym od nadziei na zmianę. Mimo wszystko jednak, nie żałuję, że przeczytałam i myślę, że Justyna Kopińska za swoją pracę w obronie prawdy zasługuje na ogromny szacunek.

Zostawiam was z tym zdaniem…
„- Jaki powinien być temat, żebyś się nim zainteresowała? -Musi być uniwersalny, żeby nie poruszył tylko kilku zainteresowanych tematyką osób, żeby każdy mógł go odnieść do swojego życia. (…) I druga rzecz- powinna to być historia, która mnie dotyka, coś we mnie zmienia, powoduje, że pewne rzeczy sobie przewartościowuję, zadaję różne trudne pytania.”

Link do opinii

Z niecierpliwością czekałam na kolejną książkę Justyny Kopińskiej - i nie rozczarowałam się. Planowałam czytać po jednym reportażu każdego dnia, żeby mi na dłużej starczyło - ale nic z tego: jak zaczęłam, to już nie mogłam się oderwać. 

Pani Justyna ma wielki talent do opisywania sytuacji i zdarzeń - niewygodne tematy czy tematy tabu dla niej nie istnieją. Nie ma tutaj słabszych reportaży - każdy ma moc przyciągania i każdy pozostawia ślad w pamięci. 

Książka zaczyna się od historii Violetty Villas opisanej z punktu widzenia jej syna i synowej, a dalej pojawiają się tematy coraz trudniejsze, cięższe, niekiedy wręcz - niewyobrażalne. Na końcu zamieszczono wywiad z autorką, dzięki któremu możemy bliżej poznać Justynę Kopińską i dowiedzieć się trochę o motywacji, która nią kieruje. Z wywiadu wyłania się postać odważnej kobiety, która nie daje się zastraszyć, nie pozwala się zbyć i często zadaje bardzo niewygodne pytania. 

Muszę uprzedzić tych, którzy po tę książkę zamierzają sięgnąć - o niej nie da się zapomnieć po zamknięciu ostatniej strony. Zostaje w pamięci, kołacze się w głowie. Pozostaje po niej bezsilna wściekłość na bezkarność przestępców, na niesprawiedliwe wyroki, rażące błędy wymiaru sprawiedliwości. Ksiądz - pedofil, który nadal pełni swą posługę, bezkarny prokurator molestujący kobiety, niewyjaśnione morderstwa, nieudolne śledztwa policji, cierpienie dziecka, które nikogo nie obchodzi - to tylko niektóre sprawy, jakie opisała pani Justyna. 

Trochę mylący jest tytuł tego zbioru - sądziłam, że wszystkie reportaże będą dotyczyły sytuacji kobiet (utwierdziła mnie w tym data wydania - 8 marca), ale są tutaj również inne tematy (np. historia pary gejow, którzy chcą pozostać członkami kościoła katolickiego), a "Z nienawiści do kobiet" to tytuł zawartego w książce reportażu o molestowaniu kobiet w polskiej armii. 

Jedyne zastrzeżenie, jakie mam do tej książki - to jej mała objętość. Ale może tak jest lepiej - nawet tych kilka reporataży ma przeogromną siłę rażenia. 

Link do opinii

Po przeczytaniu "Polska odrwaca oczy" myślałam, że "Z nienawiści do kobiet" będzie jeszcze bardziej szokująca, mocna jednak to już nie było to. Historie tutaj zawarte były, owszem, poruszające ale nie aż tak jak w częsci pierwszej. Autorka nadal bardzo szczegółowo opisuje wyznania bohaterów, podoba mi się także iż szuka odpowiedzi na swoje pytania wśród ludzi którzy prowadzili sprawy i wśród specjalistów w danej dziedzinie. Warto przeczytać by zobaczyć jak wymiar sprawiedliwości kuleje w naszym kraju. 

Link do opinii

W rozmowach z żołnierzami podpułkownik podkreślał, że rola kobiet jest „służebna” wobec mężczyzn. (s. 59)

„Z nienawiści do kobiet” to zbiór reportaży o najważniejszych sprawach, którymi żyła cała Polska. Otwiera go reportaż o życiu Violetty Villas ukazany oczami syna. Potem w kolejności są teksty o: księdzu pedofilu i jego niewolnicy trzynastoletniej Kasi; podpułkowniku, prokuratorze wojskowym molestującym kobiety; religijnych gejach w kościele katolickim; niepoczytalnym dyrektorze więzienia, który sam chciał być więźniem; ostatnim klezmerze żydowskim (Leopold Kozłowski); zaginionym małżeństwie z Gliwic, którego policja przez lata nie szukała; o głuchoniemej sportsmence schizofreniczce. Wisienką na torcie jest wywiad z autorką przeprowadzony przez dziennikarza śledczego TVN-u Szymona Jadczaka o jej pracy i nie tylko. Pani Justyna mimo natłoku pracy ma swoje życie prywatne, swoje plany, ulubioną literaturę i muzykę. Jej ulubiona potrawa jest także moją...

Ten pierwszy wyrok mógł zmienić sytuację kobiet w wojsku. (s. 76)

Ileż to razy w trakcie czytania otwierał mi się scyzoryk w kieszeni! Ileż to razy złościłam się na ludzi na stanowiskach – księży, sędziów, prokuratorów, wojskowych, policjantów! Zamiatanie spraw pod dywan, kolejne apelacje i łagodzenie wyroków z absurdalnymi uzasadnieniami drażniły mnie i śmieszyły zarazem. W głowie mi się czasem nie mieściło, że ludzie często lepiej wykształceni ode mnie popełniali proste błędy logiczne, zachowywali się irracjonalnie, nie mieli wyobraźni. Dużo zmian musi nastąpić, by w tym kraju był porządek, a przestępcy siedzieli za kratami, a nie pełnili ważne funkcje w społeczeństwie. Zwłaszcza księża pedofile. System kuleje, statystyki policyjne nie oddają prawdy. Nic dziwnego, że istnieje przekonanie społeczne, że jeżeli jesteś funkcjonariuszem publicznym ze znajomościami, to aparat sprawiedliwości cię utuli, a nie skaże. Wymiar sprawiedliwości jest nieskuteczny, zaś ofiara żyje w strachu i z poczuciem krzywdy.

Molestowanie podkopuje wiarę we wszystko, co robisz, twoją godność. (s. 64)

W kilku reportażach przewija się wątek molestowania. To boli, gdy się o tym czyta, bo jestem kobietą, czyli potencjalną ofiarą. W trakcie lektury doszłam do wniosku, że w naszym kraju od dawna jest na to jakieś ciche przyzwolenie, że to kobieta jest zawsze winna, a mężczyzna – pan i władca – wychodzi z tego niemalże bezkarnie, na tarczy i święci triumfy. Przypomniała mi się sprawa z mojego województwa, o tłumaczce, która została zgwałcona („Elbląg odwraca oczy”), a którego mi zabrakło. Doszłam do wniosku, że od małego dziewczynki powinny być uczone samoobrony.

Każdym pytaniem trafia pani w sedno. (s. 163)

W swoich publikacjach autorka przedstawia opinie swoich bohaterów lekko przefiltrowane przez siebie, przytacza rozmowy. Potrafi zadawać pytania i trafić w punkt, co wielu rozmówcom jest nie na rękę, wymigują się od odpowiedzi i zasłaniają tajemnicą zawodową. Udzielają jej anonimowi specjaliści w danym zakresie i wyrażają swoje zdanie na podstawie swojego bogatego doświadczenia zawodowego. Autorka chroni swoich informatorów, zapewnia im bezpieczeństwo. Jej cel to powstrzymać zło. I jej się to udaje. Po publikacji jej reportaży przestępcy trafiali do więzień, a w prawie dotyczącym bezpieczeństwa w instytucjach zamkniętych wprowadzono zmiany.

Bohaterowie sami się do mnie zgłaszają. (s. 200)

Materiału na kolejne reportaże nie zabraknie Justynie Kopińskiej, ludzie wciąż do niej piszą. A ona rozpoznaje sprawę, zbiera dokumentację, śledzi, analizuje, pisze… Pisze dobrze, bardzo dobrze. Porusza tę wewnętrzną strunę empatii w każdym czytelniku niezależnie od płci, wieku, wykształcenia, statusu materialnego czy religii. Dotyka spraw istotnych dla społeczeństwa, przeciwstawia się złu w każdej postaci i wszędzie. I za to czytelnicy ją cenią.

Z nienawiści do kobiet to ważna lektura obrazująca kondycję społeczną naszego kraju, przedstawiająca „elity” nim rządzące, pełniące funkcje publiczne, a nagminnie łamiące prawo. I choć autorka nie gra na emocjach czytelnika, to porusza brutalne sprawy, które zbulwersują czytelnika. Niełatwa lektura.  

Link do opinii
Avatar użytkownika - soluska
soluska
Przeczytane:2018-11-12, Ocena: 6, Przeczytałam, 12 książek 2018,

Książka która otwiera oczy i powoduje, że człowiek myśli o tym co się wokół niego dzieje. Wiele mrożących w żyłach historii, które bulwersują i wciągają tak, że chce się doczytać do końca by poznać prawdę, często smutną i brutalną.

Link do opinii
Avatar użytkownika - kasiapab1973
kasiapab1973
Przeczytane:2018-11-07, Ocena: 5, Przeczytałam,
Inne książki autora
Polska odwraca oczy
Justyna Kopińska0
Okładka ksiązki - Polska odwraca oczy

Nowa książka najczęściej nagradzanej dziennikarki 2015 roku. Zbiór reportaży Justyny Kopińskiej "Polska odwraca oczy" to opowieści o najważniejszych...

Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?
Justyna Kopińska0
Okładka ksiązki - Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie?

Mówiły: Ty alkoholiku, ułomie, głupku. Masz zło w genach zapisane. To najbardziej wstrząsająca reportażowa książka roku. O sprawie, zakończonej...

Recenzje miesiąca
Tylko dla dorosłych
Nina Majewska-Brown
Tylko dla dorosłych
Pod naszym niebem
Sylwia Kubik
Pod naszym niebem
Ta, która musi umrzeć
David Lagercrantz
Ta, która musi umrzeć
Marzycielka
Katarzyna Michalak
Marzycielka
Ojciec, czyli o Pieronku
Szymon Wróbel
Ojciec, czyli o Pieronku
Kolory pawich piór
Jojo Moyes;
Kolory pawich piór
Coco i jej mała czarna sukienka
Annemarie Van Haeringen
Coco i jej mała czarna sukienka
Wariat na wolności. Autobiografia
Wojciech Eichelberger;
Wariat na wolności. Autobiografia
Pokaż wszystkie recenzje