reklama

Za nasze winy

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2019-10-29
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788366217799
Liczba stron: 352

Ocena: 3.5 (2 głosów)

Chciałeś się tułać po świecie, będziesz się tułał, ocierając o śmierć bliskich, aż czwarte pokolenie zmaże twoje winy

Jest druga połowa XVIII wieku. Joseph nie chce być kolejnym pokoleniem Neubinerów, którym przeznaczone jest tułacze życie. Zabiera żonę oraz trzech synów i razem decydują się szukać szczęścia na terenach Królestwa Galicji i Lodomerii. Ich małą ojczyzną stają się Łany, niewielka osada, gdzie remontują stary młyn i zaczynają spokojne życie. Kiedy wydaje się, że zła passa towarzysząca rodzinie minęła, na scenę wkracza tajemnicza moneta, fascynująca każdego, kto bierze ją w dłonie.

Czy opowieści o klątwie są tylko legendą, czy moneta naprawdę skrywa złowieszczą tajemnicę?

Historia wielopokoleniowej rodziny wskazująca, jak ważny jest szacunek dzieci do matki oraz więzi rodzinne. Polecam!

Edyta Świętek,

autorka sag rodzinnych Spacer Aleją Róż i Grzechy młodości

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

Kup książkę Za nasze winy

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Za nasze winy

Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:,

  Jeśli tylko marzymy o czytelniczej wyprawie do świata wielkich emocji, namiętności i prawdy o ludzkim życiu, to nie można wymarzyć sobie lepszej i wspanialszej przewodniczki, aniżeli Pani Ewa Bauer. Ta wielce doświadczona, popularna i ceniona polska autorka uwodniła bowiem nie raz już swoją twórczością to, że niezależnie od nurtu, w jaki wpisują się jej książki, spotkanie to zawsze jest porywającym, emocjonującym i niezwykłym. Tym razem oferuje nam ona książkę spod znaku powieściowej sagi rodzinnej pt. "Za nasze winy", która to ukazała się nakładem Wydawnictwa Replika. Poznajmy zatem tę historię i doznania, jakie nam ona sobą niesie...


 Fabuła powieści przenosi nas sobą do czasów drugiej połowy XVIII stulecia, a dokładniej rzecz biorąc na obszar ówczesnego Królestwa Galicji i Lodomerii. Tam oto postanawia rozpocząć nowe życie rodzina Neubinerów, pokonując długą i niebezpieczną drogę przez Sudety, a następnie osiadając w osadzie o urokliwej nazwie Łany. Joseph i jego trzej synowie stanęli tym samym przed nie lada trudnym wyzwaniem, jakim to było odnalezienie się w tej nowej rzeczywistości oraz zapewnienie rodzinie dachu nad głową. Pomimo początkowych trudności, z czasami wszystko zaczęło układać się tak, jak powinno, a tym samym w życie tej rodziny zawitał spokój i szczęście. Wówczas jednak wpadła w ich posiadanie tajemnicze moneta, która z czasem zaczęła ściągać na ich głowę pecha i chwile wielkich dramatów...


 Niniejsza książka stanowi sobą pierwsze spotkanie tej autorki z powieściową sagą rodzinną - spotkanie jak najbardziej udane. Otóż Ewa Bauer zaoferowała nam tu wspaniałą, niezwykle poruszającą i intrygującą historię obyczajową o nowym początku w życiu jej bohaterów, który daje im szansę na lepsze życie, ale też i nie szczędzi wielu trudnych i bolesnych chwil. To inteligentny scenariusz wydarzeń, cała gama nietuzinkowych postaci, pięknie i jakże plastycznie oddany obraz tamtych dawnych czasów, jak i również szczypta tajemniczości związanej z zagadkową monetą. To wszystko wypełnia sobą blisko 650 stron tej powieści, która oczarowuje i porywa nas sobą od pierwszych chwil...


 Fabułę książki tworzy relacja o losach rodziny Neubinerów, z którymi to wiążą się także wydarzenia innych osadników i mieszkańców Łanów. Podróż, pierwsze próby odnalezienia się w nowym miejscu, budowa domu i młynu oraz nowe przyjaźnie - to wszystko składa się na pierwszą część tej lektury, która w pewnym sensie wprowadza nas w realia tej literackiej rzeczywistości. Dopiero potem przychodzi czas na kwintesencje życia, czyli związki, rozstania, choroby i nieliczne chwile triumfów, które obejmują sobą kolejne lata, a tym samym też i kolejne pokolenia tej rodziny. To fascynująca, niezwykle klimatyczna i wielce realistyczna opowieść o trudnym życiu, ale też i swoistym przekleństwie, jakie to dotyka rodu Neubinerów. Jest ciekawie, nieustanie coś się tutaj dzieje, zaś finał nie tylko nas sobą zaskakuje, ale też i obiecuje ciąg dalszy.


 Duże słowa uznania należą się tu także pod względem kreacji bohaterów tej opowieści - twardych ludzi tamtej epoki, którzy zachwycają nas nie tylko swoim realizmem, naturalnością i ciekawymi osobowościami, ale także tym, jak doskonale oddają oni styl bycia tamtych czasów. Joseph, jego synowie i przedstawiciele kolejnych pokoleń tej rodziny, budzą w nas niezwykle silne odczucia, przekonują do obdarzenia ich wielką sympatią, jak i sprawiają, że przez czas spotkania z tą książką, de facto żyjemy ich codziennością, angażując się bez reszty w wydarzenia z ich udziałem. Ważnym w tym względzie wydaje się również to, że każda z postaci - choćby ta najbardziej epizodyczna, ma na tu sobą do zaoferowania coś bardzo ważnego i istotnego dla przebiegu tej relacji.


 Nie sposób nie wyrazić tu także zachwytu pod względem kreacji obrazu tej dawnej rzeczywistości, na którą to składa się tułaczy tryb życia, codzienność egzystencji w Łanach, ale też i chociażby echa wielkich, historycznych wydarzeń - na czele z wojnami. Otóż autorka dała nam tu bardzo szczegółową, przekonującą do uwierzenia i kompletną opowieść o pracy, polityce, wierze, ale też i chociażby jakże odmiennych od nam współczesnych, relacji społecznych w tamtej epoce. I wreszcie rzecz niezwykle ważna, czyli ukazanie roli i wartości rodziny, która to znaczyła wówczas tak wiele... Myślę, że każdy miłośnik literackiej sagi historycznej, będzie w pełni usatysfakcjonowany, a nawet i oczarowany obrazem tej rzeczywistości...


 Spotkanie z powieścią "Za nasze winy", gwarantuje nam sobą wspaniałą rozrywkę, wielkie emocje i poczucie jak najbardziej realistycznej podróży w odległą przeszłość tej naszej, jakże dramatycznie doświadczonej, części Europy. To również spotkanie z pięknym, bardzo żywym i idealnie oddającym ducha tamtych czasów, językiem tej książki. Tym samym też mogę pokusić się tu o stwierdzenie, że książka ta zachwyci sobą wszystkich sympatyków literackiej sagi rodzinnej z najwyższej półki, gdyż tytuł ten takową reprezentuje. Zatem nie pozostaje mi już nic więcej, aniżeli gorąco zachęcić wszystkich do sięgnięcia po niniejsze dzieło Ewa Bauer, która ma nam sobą do zaoferowania naprawdę wiele...

Link do opinii

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Ewy Bauer i muszę przyznać, że jestem pod wielkim wrażeniem. Autorka pisze w niezwykle ciekawy i interesujący sposób. Ciężko oderwać się od powieści, w której nie brak barwnych i życiowych postaci.

Rodzina Neubinerów prowadzi tułacze życie, jednak Joseph pragnie zaprzestać takiego życia, dlatego razem ze swoją rodziną odnajdują szczęście w niewielkiej osadzie Łany, gdzie wspólnie prowadzą młyn. I gdy mogłoby się wydawać, że ich życie od teraz będzie już tylko szczęśliwe, do ich rodziny "wkrada" się złota moneta, która sporo namiesza w ich życiu.

Dzisiejszemu młodemu pokoleniu zapewne ciężko pojąć jak mogłoby wyglądać tułacze życie ludzi. Ludzi, którzy każdego dnia pragnęli znaleźć swoje miejsce na ziemi, którzy robili co mogli, by przetrwać kolejne dni. Nie raz i nie dwa było im ciężko, nie mieli gdzie spać, byli głodni i wyczerpani. Zdarzało się również, że taka tułaczka kończyła się dla części z nich tragicznie. Nie każdemu z nich było dane zaznać szczęścia w życiu.

Ewa Bauer napisała powieść o wielopokoleniowej rodzinie, w której nie brak szczęśliwych jak i dramatycznych momentów. Choć jak się tak zastanowię, to tych drugich jest tutaj znacznie więcej. Autorka nie szczędzi naszym bohaterom dramatycznych przeżyć, wręcz przeciwnie, ukazuje nam czytelnikom, że tułacze życie, to nie tylko zwiedzanie i poznawanie nowych miejsc i ludzi, ale to przede wszystkim walka o własne przetrwanie.

"Do tego fatalnego dnia, gdy w rozpaczy tuliła pozbawione duszy kruche ciałko dziewczynki, Laura do końca nie wierzyła w słowa córki. Teraz skłonna była uwierzyć, że mała mówiła prawdę. Nie potrafiła pogodzić się z tym, że Emilka odeszła. Pragnęła do niej dołączyć, wszak córka i tak już zabrała ze sobą jej cząstkę. Miała mętlik w głowie. Gdy przypomniała sobie opowieść o złej Marii wybierającej ofiary, którą usłyszała od staruszka mieszkającego za wsią, była przerażona, bo przecież wciąż musieli mieszkać w tym domu. A jeśli coś z tego było prawdą, to groziło im niebezpieczeństwo."

Życie w tamtych czasach znacznie się różniło od tego dzisiejszego, co doskonale zostało zaznaczone w powieści. Dzieci pokoleń Neubinerów musiały podporządkowywać się woli rodziców, a jeśli już się jej sprzeciwiły, to musiały brać na swoje barki ich konsekwencje. Nie raz zdarzało się, że własna rodzina się ich wypierała, gdyż nie postąpiły zgodnie z zasadami.

Smaczku całej powieści nadaje hipnotyzująca moneta, która pojawiła się w ich rodzinie i wniosła do niej sporo zamieszania. Czy jest rzucona na nią jakaś klątwa? Dlaczego ludzi z nią obcujących spotykają nieszczęścia? Czy ktoś będzie w stanie przerwać tę złą passę?

"- To przeklęty pieniądz. Przynosi pecha każdemu, kto pozostaje pod jego urokiem. Pozbądź się go, jeśli chcesz żyć. Każdy z nas tutaj dał mu się omamić..."

Rodzina to osoby, które powinny zawsze trzymać się razem. A jednak nie zawsze tak jest. Matka i ojciec to osoby, które nadają sens naszemu istnieniu, bo gdyby nie oni, nas nie byłoby na tym świecie. Dlatego niezwykle ważne jest to, aby zawsze mieć szacunek do własnej matki. A dzieci niestety często o tym zapominają. Zapominają o tym, jak wiele ta osoba poświęciła w swoim życiu, byśmy dzisiaj byli tym kim jesteśmy. Ile nieprzespanych nocy ma za sobą, ile zmartwień, ile trosk. To przykre, gdy stając się dorosłymi osobami, potrafimy zapominać o własnej rodzinie i pozostawiać ją na pastwę losu. Pamiętajcie, szacunek to coś, co powinien mieć każdy z nas.

"Matka musiała wyruszyć w podróż. Wtedy uświadomił sobie, że prosiła go, by pojechał w poszukiwaniu ojca, ale odmówił. A właściwie zbył ją, obiecując, że pojedzie za kilka dni. Już wtedy nie przywiązywał do tego wagi, po prostu chciał, by dała mu spokój. Nie zważał na rozpacz rodzicielki, przepełnionej lękiem o ukochanego męża. Nie pomógł jej, nie zatroszczył się, choć miała tylko jego. W swej młodzieńczej beztrosce nie myślał o innych, poza sobą samym i narzeczoną."

Autorka w swojej powieści oddaje nam całą gamę barw i uczuć, które przelewają się na czytelnika. Pięknie opisane czasy wojenne, codzienne życie bohaterów z gorszymi i lepszymi chwilami. Bohaterowie są niezwykle realni, w pełni oddają rzeczywisty obraz normalnego człowieka. Przechodzą w swoim życiu wiele dramatów, z których bardzo ciężko jest się im podnieść. Język, którym posługuje się Ewa Bauer jest przyjemny, czyta się dobrze i bez problemu.

"Za nasze winy" to niezwykła historia, która pokazuje nam jak bardzo ważna jest rodzina i relacje między jej członkami. To historia, która pokazuje, że nasze losy różnie się układają, ale mimo wszystko zawsze powinniśmy mieć do siebie wzajemny szacunek. No i jeszcze tajemnicza moneta, która czyni tę powieść jeszcze bardziej wciągającą. Gorąco polecam.

Link do opinii

Niestety pomimo uroczej lektury nie ma w niej nic ciekawego. Wszystko opisane jest na łapu capu. Mnogość koejnych bohterów zniechęca do zapoznania się z nimi ( dodatkowo są jednowymiarowi). Prawie co strona ktoś z tej rodziny umiera. Zdecydowanie nie ma ciekawej fabuły, jest raczej taka: bohater urodził sie, dorósł, poznał swoją drugą połówkę, pobrali się i mieli dzieci ( ktoś umarł- dziecko,mąż, żona), zestarzał się i umarł. I tak kilkadziesiat bohaterów potraktowano. 

Link do opinii
Inne książki autora
Kiedyś ci wybaczę
Ewa Bauer0
Okładka ksiązki - Kiedyś ci wybaczę

Siła jest w jedności. Nie chowajcie do siebie urazy, bo stracicie wiele pięknych chwil, których nie da się kupić za żadne pieniądze. Michael Neubiner...

Słoneczne jutro 
Ewa Bauer0
Okładka ksiązki - Słoneczne jutro 

Dramatyczne wydarzenia zmusiły Annę do opuszczenia Polski.Młoda matka nie zdawała sobie sprawy, co oznacza samotne macierzyństwo w obcym kraju...

Zobacz wszystkie książki tego autora