Okładka książki - Zabić Redferna

Zabić Redferna


Ocena: 5.33 (3 głosów)

W ośrodku leczenia uzależnień The Priory dochodzi do samobójstwa. Zdarzenie zapewne przeszłoby bez echa, gdyby nie dotyczyło przyjaciółki Redferna. Inspektor nie może się pogodzić ze śmiercią Lindy i rozpoczyna prywatne śledztwo, przez które prowadzą go notatki sierżant Wall. Mając przeciwko sobie nie tylko personel kliniki, ale i całą komendę w Woking, brnie w sprawę, która tylko z pozoru jest oczywista. W pewnym momencie trafia na trop prześladującego go Palacza. Podążając za tajemniczym mężczyzną, wchodzi na ścieżkę, która ma go doprowadzić do prawdy o mordercach dzieci. Nie spodziewa się, że spotka na niej znajome twarze i znajdzie ślad zaginionej przed laty siostry. Zamachowiec również nie zamierza się poddać i wciąga inspektora w ostateczną rozgrywkę, której stawką jest życie najbliższej mu osoby. Jaką cenę Redfern zapłaci za prawdę, która obnaży prawdziwe oblicze sielskiego angielskiego miasteczka?

Informacje dodatkowe o Zabić Redferna:

Wydawnictwo: Harde
Data wydania: 2024-05-22
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788383433516
Liczba stron: 304

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

więcej

Kup książkę Zabić Redferna

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Zabić Redferna - opinie o książce

Avatar użytkownika - matkawiedzma
matkawiedzma
Przeczytane:2026-03-09, Ocena: 5, Przeczytałem, 2025-2026 PRZECZYTANE,

SERIA Z REDFERNEM Anna Rozenberg

 

A co?!
Czy ktoś mi zabroni zrecenzować kilka książek naraz? ?

 

Tym bardziej że marzec to miesiąc Ani Rozenberg - dokładnie w marcu pięć lat temu zadebiutowała, a ja właśnie teraz domknęłam pięć ostatnich części serii z inspektorem Redfernem. I tak oto zamknęłam jedną z tych kryminalnych historii, które niby czytasz ,,na spokojnie", a kończysz... z książką w ręku o drugiej w nocy.

 

To rasowe, klasyczne krimi. Każda część przynosi nowe śledztwo, nową zbrodnię, nową historię ludzi, którzy w sennych brytyjskich miasteczkach mają zdecydowanie więcej do ukrycia, niż mogłoby się wydawać. A jednocześnie nad wszystkim unosi się duży, osobisty wątek Redferna - sprawa jego przeszłości, zaginionej siostry i tajemniczego Palacza. I właśnie to sprawia, że tej serii nie da się czytać wybiórczo.
Tu wszystko się splata, powoli układa i nie daje spokoju.

 

To, co bardzo lubię u Ani, to fakt, że każda część jest trochę inna w tonie. Czasem bardziej klasyczna, czasem bardziej psychologiczna, czasem niemal sensacyjna. Czytelnicy, którzy lubią bawić się konwencją kryminału, bez trudu wyłapią tu różne mrugnięcia do klasyki gatunku - ale nie zdradzę jakie. Zostawiam Wam tę przyjemność.

 

Moimi osobistymi ulubieńcami pozostają ,,Wszyscy umarli" - za klimat angielskiej prowincji i śledztwo prowadzone w najlepszym stylu tradycyjnego krimi - oraz ,,Punkty zapalne", którym już wcześniej dałam moją matczyną szóstkę. Ale ogromne wrażenie robią też dwie ostatnie części. Za konsekwencję, spinanie wątków i odwagę w prowadzeniu historii Redferna aż do samego końca.

 

Ania ma jeszcze jedną cechę, którą bardzo w jej książkach lubię - potrafi wpleść w kryminał małe społeczne obserwacje. O ludziach, o milczeniu, o tym jak łatwo udawać, że czegoś się nie widzi.

 

A Redfern? Powiem Wam jedno.

 

Jeśli zaczniecie tę serię... to przygotujcie się, że skończycie ją szybciej, niż planowaliście.

 

Bo z Redfernem jest trochę jak z prawdą, której szuka.

 

Jak już się zacznie...
to trudno przestać.

 

 

Link do opinii

Mogłabym powiedzieć, że to koniec, bo seria dobiegła końca. Jednak powiem, że to czas tylko na do widzenia, bo jeszcze wrócę do tej znajomości.

 

Pamiętam zachwyt po przeczytaniu pierwszego tomu i niecierpliwość jaka mi towarzyszyła w czekaniu na każdy kolejny.

 

Ten tom zamyka to wszystko co ważne dla nas czytelników, ale i dla Redferna.

 

Po raz kolejny zanurzylam się w historię i tak sobie dryfowałam od strony do strony. Syciłam się słowami, bo Autorka potrafi tak zgrabnie je składać.

Przeżywałam chwile grozy bo rozgrywka z Palaczem nie była łatwa. Zdarzył się i uśmiech, bo niezmiennie rozczula mnie postać dziadka.

Ta seria przekonała mnie do siebie na samym początku, a każdy kolejny tom jest tylko dowodem na to, że można utrzymać świetny poziom, robić czytelnika w balona i to regularnie, stworzyć bohatera, który jest tak odmienny od innych, ale budzi sympatię, podziw i szacunek.

 

@annarozenberg.autorka gratuluję talentu, pomysł, wykonania. Weszłaś na kryminalną arenę z przytupem, rozgościłaś się na niej, uwiodłaś czytelników, rozbudziłaś ich apetyt... Pozostaje teraz czekać na kolejny pomysł jaki zagości, lub już zagościł w Twojej głowie.

 

No to wiecie ? #wartojakpieron

Link do opinii

Na jaki tytuł w tym roku najbardziej czekacie? Dla mnie taką bardzo wyczekiwaną książka jest właśnie "Zabić Redferna", czyli szósty i zarazem ostatni tom serii.

Inspektor David Redfern nadal mieszka u dziadka, po tym, jak jego mieszkanie zostało spalone.
W dalszym ciągu próbuje dowiedzieć się, co się stało z jego przyjacielem, za którego zabójstwo poniósł odpowiedzialność. Linda zostawia mi dokumenty, które mają mu pomóc w tym śledztwie i w poznaniu tożsamości tajemniczego Palacza. Redferna jest też przekonany, że wszystkie sprawy łączy śledztwo w sprawie śmierci dzieci, których ciała zostały znalezione w magazynach Sheerwater.

Kiedy jest już przekonany, że wie, kto jest Palaczem, jego dziadek wpada w poważne niebezpieczeństwo. Redferna zrobi wszystko, aby go uratować i rozwiązać zagadkę, która nie daje mu spokoju. Czy zdąży to zrobić, za nim będzie za późno?

Są takie serie i bohaterowie, z którymi bardzo trudno się rozstać. I taką serią jest i bohaterem jest Redfern. Polubiłam go od pierwszego tomu. I nie tylko jego. Równie mocną sympatię poczułam do Siewiaszczyka, dziadka Redferna, do Puszki i Summer. Nie moge też zapomnieć o Bambim.
Dlatego ta lektura była dla mnie trochę trudna. Chciałam poznać zakończenie, a jednocześnie nie chciałam, żeby już ta historia się kończyła.

Muszę jednak przyznać, że @annarozenberg świetnie poprowadziła cały cykl, a "Zabić Redferna" jest idealnym jego zwieńczeniem. Wszystkie wątki znajdują swoje rozwiązanie, a ostatnie zdanie chwyta za serce i wzrusza.
Dużo dzieje się w tym tomie. Nie brakuje zwrotów akcji i emocji. Redfern został wystawiony na ciężką próbę. W krótkim czasie stracił przyjaciółkę, jego dziadek zniknął i jest w niebezpieczeństwie, a Marta dochodzi do siebie w szpitalu i planuje powrót do Polski. Bardzo mu współczułam i jednocześnie kibicowałam. Nie chciałam, żeby seria skończyła się tym, że David zostanie sam lub zginie.

Oczywiście, autorce udało się mnie wywieźć w pole, bo nie rozgryzłam tej intrygi sama. Nie chciałam też wierzyć, że rodzina może być tak wyrachowana i ponad wszystko stawiać status, pieniądze i opinie innych. Tym samym skazując na śmierć jednego ze swoich członków, który nie zgadza się na zło i chce położyć mu kres.
Postać Adriana Bonesa, chociaż poznajemy ją, kiedy już nie żyje, w tym tomie odgrywa ważną rolę. Czytelnik ma też okazję poznać go trochę lepiej i zrozumieć, przez co musiał przejść i co doprowadziło do jego śmieci.

Tak jak wcześniej wspomniałam "Zabić Redferna" to świetne zakończenie serii. Mam jednak cały czas nadzieję, że to nie ostatnie spotkanie z tymi bohaterami. I może uda się ich spotkać, choćby przelotnie, w kolejnych książkach autorki. Bardzo na to liczę. A Was zachęcam do poznania całej redfernowej serii.

Link do opinii
Inne książki autora
Dusze spopielone
Anna Rozenberg0
Okładka ksiązki - Dusze spopielone

Kolejna, piąta już część z inspektorem Redfernem w roli głównej.   Na parkingu galerii handlowej znaleziono zwłoki dwojga młodych ludzi. Szybko wychodzi...

Punkty zapalne
Anna Rozenberg0
Okładka ksiązki - Punkty zapalne

Policja w Woking rozpoczyna poszukiwania kilkuletniej Izy Wolańskiej, córki polskiej imigrantki. Pogrążona w rozpaczy matka dziewczynki nie potrafi w żaden...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy