Okładka książki - Zakochaj mnie

Zakochaj mnie


Ocena: 5 (7 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Po utracie kogoś, kogo kochała najbardziej na świecie, Sandra pogrąża się w apatii. Żeby pomóc jej stanąć na nogi, starsza siostra zabiera ją na wyprawę do Peru, aby - jak mówi - na nowo zakochać dziewczynę w życiu. Jak to jednak bywa, w podróży niewiele rzeczy idzie zgodnie z planem, począwszy od opóźnionych samolotów, a skończywszy na bagażu zagubionym gdzieś między Amsterdamem a Limą. Siostrzeństwo, przyjaźń do grobowej deski, samotność, tęsknota i miłość z widokiem na Machu Picchu - wszystko to splata się w wielobarwną opowieść niczym nitki peruwiańskiego pledu z alpaki.

I tak jak w życiu - kto szuka, ten znajduje. Nawet jeśli nie zawsze to, czego się spodziewał.

Informacje dodatkowe o Zakochaj mnie:

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2026-05-06
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788384412152
Liczba stron: 416

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna

więcej

Kup książkę Zakochaj mnie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Zakochaj mnie - opinie o książce

Avatar użytkownika - goszaczyta
goszaczyta
Przeczytane:2026-05-17,

 Siostrzeństwo, przyjaźń do grobowej deski, samotność, tęsknota i miłość z widokiem na Machu Picchu – wszystko to splata się w wielobarwną opowieść niczym nitki peruwiańskiego pledu z alpaki. 

 


▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪

 


Mieliście kiedyś tak, że po przeczytaniu pierwszej strony książki wiedzieliście, że będzie ona absolutnie wyjątkowa. Mnie się to właśnie przytrafiło przy powieści Agnieszki Olejnik „Zakochaj mnie”. Autorka  stworzyła mądrą, pełną emocji historie, która wzruszy nawet najtwardsze serce. Uzmysławia, że każdy z nas ma w sobie tę siłę by podnieść z każdej, nawet najgorszej sytuacji. To tak emocjonalnie napisana powieść, że nie sposób odłożyć jej na bok, dopóki nie pozna się zakończenia. Postaci wykreowane przez autorkę byli niezwykle, co się rzadko zdarza - realni, więc czytelnik z łatwością może zapałać do nich sympatią.

 


Agnieszka Olejnik prowadzi narrację w niezwykle spokojny i wyważony sposób, unikając przesadnego dramatyzmu. Mimo to książka mocno uderza w czytelnika, poruszając tematy, które często pozostają ukryte pod codziennością. Opowiada o bólu po utracie bliskiej osoby, o ciszy i pustce, które pojawiają się po odejściu kogoś ważnego, a także o życiu pozbawionym dawnych emocji i sensu. Emocje nie są tu pokazane w krzykliwy sposób, lecz ukryte w codziennych trudnościach, zmęczeniu i poczuciu pustki, które towarzyszą bohaterom na każdym kroku.

 


Autorka w subtelny i bardzo wyważony sposób porusza wiele ważnych tematów związanych z codziennym życiem i emocjami człowieka. W książce pojawiają się motywy żałoby, samotności, trudów rodzicielstwa, rozpadu relacji, a także poszukiwania własnej tożsamości i prób zrozumienia swoich potrzeb. Wszystko zostało przedstawione naturalnie, bez nadmiernego dramatyzmu, dzięki czemu historia wydaje się niezwykle autentyczna.

 


W swojej najnowszej książce Agnieszka Olejnik uświadamia, że po stracie bliskiej osoby nie da się po prostu wrócić do dawnego życia z dnia na dzień. Nie ma jednego momentu, który nagle przynosi ulgę i sprawia, że wszystko staje się prostsze. Proces godzenia się z bólem okazuje się długi, pełen wątpliwości, chwil słabości i powolnych prób odnalezienia się na nowo w rzeczywistości. Dzięki temu historia wydaje się wyjątkowo prawdziwa i łatwo pozostaje w pamięci czytelnika.

 


Największą wartością tej powieści pozostaje jednak ukazanie siły relacji międzyludzkich oraz przekonanie, że nawet po trudnych doświadczeniach można spróbować zacząć od nowa i na nowo odnaleźć siebie. Ogromnie wam ją polecam! ❤

Link do opinii
Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-05-10, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Czasem największą walkę toczymy w ciszy... wtedy, gdy nikt nie widzi, jak bardzo boli, a my sami nie mamy już siły udawać, że wszystko jest w porządku. Ile czasu potrzeba, żeby znów poczuć coś więcej niż tylko pustkę? Czy da się wrócić do życia, kiedy serce zostało gdzieś daleko, przy kimś, kogo już nie ma? To nie są łatwe pytania, a właśnie tak zaczyna się historia Sandry w książce „Zakochaj mnie” Agnieszki Olejnik. Poznamy kobietę, która nie szuka już szczęścia, bo wydaje jej się, że raz na zawsze je straciła. Sandra po stracie najbliższej osoby nie tyle żyje, co po prostu trwa. Dni zlewają się w jedno, emocje przygasają, a świat przestaje mieć kolory. Do akcji wkracza jej siostra, trochę jak impuls, lub ostatnia deska ratunku z pomysłem, który brzmi szalenie... Wyjazd do Peru. Podróż, która ma naprawić coś, czego naprawić się przecież nie da tak łatwo. Tylko że… nic tu nie idzie zgodnie z planem. Opóźnione loty, zagubiony bagaż gdzieś między Amsterdamem a Limą, zmęczenie, frustracja, niby drobiazgi, a jednak w tej historii mają znaczenie. Bo to właśnie w tych niedoskonałościach zaczyna dziać się coś prawdziwego. Czy to możliwe, że to nie idealna podróż, ale właśnie te wszystkie przeszkody są początkiem zmiany? Czy Sandra rzeczywiście zacznie na nowo czuć, czy tylko nauczy się lepiej udawać? Najbardziej uderzyło mnie w tej książce to, jak bardzo jest o relacjach. O siostrzeństwie, które nie zawsze jest łatwe, ale potrafi być najtrwalszym fundamentem. Starsza siostra Sandry nie jest idealna, wręcz momentami mnie irytuje, bo zbyt naciska, wchodzi za bardzo, ale wiadomo, że robi to z miłości. I to się czuje. Ta relacja jest szczera, momentami niewygodna, ale przez to tak prawdziwa. Sandra jako bohaterka… bardzo do mnie trafiła. Nie jest bohaterką, która nagle wstaje i wszystko się zmienia. Ona się zmaga. Czasem się cofa. Czasem milczy, kiedy powinna krzyczeć. I właśnie dlatego jej droga ma sens. Bo nie jest łatwa ani szybka. Czytelnik naprawdę idzie z nią krok w krok, przez jej ból, przez tęsknotę, przez momenty, kiedy pojawia się coś na kształt nadziei… i od razu strach, żeby znów jej nie stracić. Nie sposób nie wspomnieć o tle tej historii. Peru nie jest tu tylko ładnym dodatkiem. To miejsce, które oddycha razem z bohaterką. Machu Picchu, krajobrazy, inna kultura, to wszystko tworzy przestrzeń, w której coś w Sandrze zaczyna się powoli otwierać. I pojawia się też uczucie… ale bardzo subtelne, nienachalne. Nie dominuje, nie przykrywa tego, co najważniejsze. Raczej delikatnie przypomina, że serce, nawet poranione, nadal potrafi coś poczuć. Podczas czytania czułam naprawdę dużo. Smutek, który momentami przygniatał. Złość na los, na niesprawiedliwość. Ale też ciepło. Takie ciche, spokojne, które pojawia się znienacka. I chyba właśnie to jest największa siła tej książki, bo ona nie udaje, że wszystko będzie dobrze od razu. Ale daje nadzieję, że "kiedyś” jest możliwe. Najbardziej spodobało mi się to, jak autorka pokazała proces wracania Sandry do życia. Bez pośpiechu, bez sztucznego optymizmu. Za to z ogromną uważnością pokazała przemianę jej emocji. To książka, która nie tylko opowiada historię, ona również pozwala ją poczuć. Jeśli lubisz powieści, które dotykają czegoś w nas głębiej, które zostają z Tobą na dłużej to „Zakochaj mnie” zdecydowanie jest dla Ciebie. To nie jest tylko historia o podróży do Peru. To jest historia o tym, jak odnaleźć siebie, kiedy wydaje się, że już nic nie zostało. Jak myślisz, czy naprawdę trzeba wyjechać na drugi koniec świata, żeby znów zacząć żyć… czy wystarczy odważyć się zrobić pierwszy krok?

Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna8818
Justyna8818
Przeczytane:2026-05-08, Ocena: 5, Przeczytałam,

„Zakochaj mnie” to powieść, która doskonale wpisuje się w charakterystyczny dla Agnieszki Olejnik nurt ciepłej literatury obyczajowej, jednak tym razem autorka sięga po głębsze, bardziej emocjonalne tony. To historia o stracie, powolnym podnoszeniu się po życiowym ciosie i – zgodnie z tytułem – ponownym odnajdywaniu zdolności do kochania.

Już od pierwszych stron czuć, że nie będzie to lekka, bezrefleksyjna opowieść. Główna bohaterka, Sandra, tkwi w stanie emocjonalnego zawieszenia – jej życie zatrzymało się po traumatycznym wydarzeniu. Olejnik wiarygodnie oddaje ten stan: apatia, brak celu i odcięcie od świata są przedstawione bez przesadnego dramatyzmu, co stanowi duży atut, gdyż łatwo byłoby popaść w banał lub przesadę.

Punktem zwrotnym w fabule jest podróż do Peru, która wprowadza do książki nową energię. Egzotyczne tło nie jest jedynie dekoracją – staje się katalizatorem zmian. Autorka sprawnie łączy opisy miejsc z wewnętrzną przemianą bohaterki, choć momentami można odnieść wrażenie, że niektóre sytuacje są zbyt przewidywalne.

Najmocniejszą stroną powieści są relacje między bohaterami, zwłaszcza więź sióstr. Jest ona ukazana w sposób ciepły, ale jednocześnie realistyczny – z napięciami, troską i czasem nieporozumieniami. Wątek romantyczny rozwija się w spokojnym tempie, bez nachalności, co może przypaść do gustu czytelnikom zmęczonym schematycznymi romansami.

Styl Olejnik pozostaje lekki i przystępny, ale w tej książce pojawia się więcej refleksyjnych fragmentów. Nie wszystkie są równie trafione – zdarzają się momenty z nieco zbyt oczywistymi życiowymi prawdami – jednak ogólny przekaz jest spójny i autentyczny.

„Zakochaj mnie” to emocjonalna powieść obyczajowa z elementami romansu, która wyróżnia się melancholijnym klimatem, odmiennym od typowych książek tego gatunku. Nie jest to historia przełomowa, ale emanuje szczerością i ciepłem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Booklutek
Booklutek
Przeczytane:2026-05-15, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Bohaterowie są cudowni, bo tacy ludzcy, z problemami, z latami doświadczeń życiowych, czekający na lepsze jutro. Są nielicznymi wyjątkami, ale ich obecność w życiu każdego odegrała kluczową rolę w ich ukształtowaniu. Każda z postaci przeżywa swój czas na odnowę. To ich droga do odnalezienia siebie i pokochania siebie. Ważna podróż ku samopoznaniu. 

Esencja siostrzanej miłości. 

Siostry okazują sobie wzajemne wsparcie. Cokolwiek przyniosło im życie, wiedzą, że zawsze mogą liczyć na siebie nawzajem, jeśli chodzi o pocieszenie i wsparcie. W sytuacjach towarzyskich, czy w trudnych chwilach, siostry okazują oddanie i troskę, jakich niewiele jest w stanie zaoferować. Są dla siebie nawzajem największą motywacją, wzmacniając pewność siebie i poczucie własnej wartości. 

,,Kondory wznosiły się ku niebu, a siostry tuliły się i śledziły je wzrokiem, starsza szepcząc jakieś banały, że będzie dobrze, wszystko się ułoży, a młodsza -- zanosząc się płaczem, oczyszczając nim oczy, płuca, serce, pamięć, całą duszę". 

,,Zakochaj mnie" wprawia w zadumę, bawi i inspiruje. Podróż przeplata się rozważaniami na temat tego, co jest ważne. Gorąco Wam polecam. To jedna z najlepszych książek o życiu. 

Link do opinii

Mieć starsze rodzeństwo, które dba aby nie popaść w rozpacz i stagnację to szczęście. Chyba. Bo Sandra niekoniecznie tak uważa, zwłaszcza kiedy pada propozycja wyjazdu do Peru. Dla świętego spokoju i aby zdobyć nowych obserwujących zgadza się jednak na wspólny wyjazd. Siostra ma plan. Chce "zakochać" młodszą siostrę. Ahoj przygodo, jak to mówią. I już na lotnisku w Limie okazuje się,że dotarli na miejsce bez bagaży, przewodnik wygląda i zachowuje się jak mruk. Nie ma co, piękny początek czegoś...czyżby przyszłościowego? 

 

Żałoba nie jest łatwa, nigdy nie będzie, a już w szczególności gdy rozpaczamy za swoim dzieckiem. Życie jest darem, nawet jeśli nie wygląda jak w naszych wyobrażeniach. Jednak nie ma nic piękniejszego niż bezgraniczna miłość, wpatrywanie się w ten bezmiar ufających oczu i radość za każdy uśmiech, gest, dotyk. Gdy jest nam to zabrane, nagle, bez ostrzeżenia wszystko przestaje mieć znaczenie. Wpadamy w odrętwienie, ciemność...pozostaje tylko cisza. 

Główna bohaterka tej powieści, Sandra na zewnątrz wydaje się być szczęśliwa i spełniona, jej pracą jest bycie influencerką. Wewnątrz natomiast, nie liczy już na żadne szczęście, dusi ból i rozpacz. 

Poznając resztę bohaterów widzimy jak łatwo nam, ludziom przypinać łatki innym, po jednym spojrzeniu, już "wiemy" kto kim jest. Wyrok został wydany...okazuje się jednak, że rzeczywistość nijak ma się z tymi przypuszczeniami. Ranimy i osądzamy, bo tak. 

Bardzo dobra powieść, pełna refleksji, pięknych opisów malowniczego Peru, miejscami dramatyczna, a innym razem zabawna. Wciągająca, naładowana różnymi emocjami i świetnie się czytająca. Polecam. 

Link do opinii

Są książki, które czyta się szybko, odkłada i po kilku dniach właściwie już się o nich nie pamięta. Są też takie historie, które wchodzą do człowieka powoli, cicho, bez wielkich słów, a mimo to zostawiają po sobie ślad trudny do wymazania. "Zakochaj mnie" to właśnie jedna z tych opowieści. Nie krzyczy emocjami, nie próbuje na siłę wzruszać, a jednak trafia dokładnie tam, gdzie boli najbardziej. W miejsca, o których na co dzień wolimy nie mówić głośno. W samotność po stracie. W pustkę, która zostaje po kimś kochanym. W moment, kiedy człowiek jeszcze oddycha, jeszcze funkcjonuje, ale tak naprawdę już dawno przestał żyć naprawdę.

Agnieszka Olejnik stworzyła historię niezwykle delikatną, ale jednocześnie przepełnioną emocjami, które momentami aż ściskają gardło. Najbardziej poruszyło mnie to, jak prawdziwie pokazała żałobę. Bez przesady. Bez dramatycznych scen tworzonych wyłącznie po to, by wywołać łzy. Tutaj ból jest cichy. Ukryty w codzienności, w zmęczeniu, w obojętności wobec świata, w próbach przetrwania kolejnego dnia. I właśnie dlatego jest tak autentyczny. Ta książka pokazuje coś bardzo ważnego, że po ogromnej stracie człowiek nie wraca nagle do życia tylko dlatego, że ,,powinien". Nie istnieje żaden moment przełomowy, po którym wszystko staje się łatwiejsze. To długi, bolesny proces pełen kroków do przodu i równie wielu kroków w tył.

Autorka pięknie pokazała również, jak ogromną rolę odgrywają relacje z drugim człowiekiem. Nie idealne, nie pozbawione napięć i frustracji, ale prawdziwe. Szczególnie mocno wybrzmiewa tutaj siostrzeństwo. Pełne troski, czasem zbyt nachalnej, czasem niewygodnej, ale szczerej do bólu. W tej historii miłość nie zawsze wygląda pięknie. Czasem objawia się w upartości, w zmuszaniu do wyjścia z domu, w milczeniu, w obecności obok, nawet wtedy, gdy druga osoba odpycha wszystkich od siebie. I właśnie to było w tej książce tak poruszające. Świadomość, że czasem ktoś walczy o nas bardziej niż my sami.

Bardzo doceniam również to, że autorka nie stworzyła historii o wielkiej romantycznej miłości, która nagle leczy wszystkie rany. Wątek uczuciowy jest tutaj subtelny, delikatny i rozwija się naturalnie. Nie dominuje nad resztą opowieści. Raczej przypomina, że nawet najbardziej poranione serce wciąż potrafi coś poczuć. Że człowiek po stracie nadal ma prawo do bliskości, śmiechu czy nadziei, nawet jeśli sam jeszcze w to nie wierzy.

Podczas czytania tej książki miałam wrażenie, że autorka niezwykle uważnie obserwuje ludzi i emocje. Widać to w drobnych scenach, niedopowiedzeniach i momentach ciszy, które często mówią więcej niż całe dialogi. To jedna z tych powieści, które nie opierają się na spektakularnej fabule, lecz na emocjonalnej prawdzie. A ta prawda momentami boli.

,,Zakochaj mnie" to opowieść o stracie, ale jeszcze bardziej o próbie odnalezienia światła wtedy, gdy wydaje się, że wszystko wokół już dawno zgasło. O ludziach, którzy noszą w sobie niewidzialne ciężary. O tym, jak łatwo zamknąć się w swoim bólu i jak trudno pozwolić sobie na życie od nowa. Ta książka nie daje prostych odpowiedzi i nie obiecuje, że wszystko zawsze kończy się szczęśliwie. Daje jednak coś znacznie cenniejszego. Poczucie, że nawet po największym cierpieniu można powoli nauczyć się oddychać na nowo.

Link do opinii

,,Zakochaj mnie" to opowieść, która dostarcza wielu emocji i refleksji. Pozwala ona wrócić do czasów kiedy jeszcze nie byliśmy żonami i matkami. Przypomnieć sobie co wtedy się lubiło robić, co jeść. Książka ta uświadomiła mi, jak bardzo zmieniamy się i nasze przyzwyczajenia gdy stajemy się żonami i matkami. Czy to dobrze czy nie? Nie mi oceniać.

 

Sandra to młoda kobieta, która straciła kogoś bliskiego. Pogrążona w żałobie, która trwa już parę lat, nie wychodzi z domu i nie myśli o tym by zrobić coś dla siebie. Jedyne co podczytują ją przy życiu to praca. Jej siostra, Natalia wpadła na pomyśl by wraz Tymonem (przyjacielem z czasów szkolnych) wyjechać gdzieś, gdzie Sandra zakocha się. Towarzyszyć im ma również kuzyn Tymka.

 

Podczas ich wyprawy do Peru zdarza się wiele niespodziewanych sytuacji. I jeśli chcecie dowiedzieć się, jakich i czy Sanda na nowa zakochała się w życiu to koniecznie sięgnijcie po ten tytuł.

 

Muszę przyznać, że czytając tę książkę świetnie bawiłam się. Oprócz części refleksyjne, której wcześniej wspomniałam jest to opowieść, która sprawiła, że śmiałam się w głos. Wszystko to za sprawą Tymka, który rozbawiał mnie do łez. Nie gorsza była również Natalia, która zarażała radością życia. Natomiast Sandra czasami działała mi na nerwy. Jej obojętność była okropna. Ale chyba tak miało być.

 

Książka jest lekka, a zarazem daje do myślenia. Tempo akcji jest raczej dynamiczne jak na powieść z gatunku obyczajówek, ale nie gna jak szalone. Autorka zadbała również o klimat Peru i atmosferę związaną z planowaniem wycieczki jak i emocjami związanymi z nieprzewidzianymi sytuacjami.

 

Jeśli szukacie ciekawej, lekkiej i refleksyjnej powieści na ciepłe wieczory, to bardzo polecam ,,Zakochaj mnie".

 

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2026-05-21, Ocena: 3, Przeczytałam, Moje audiobooki 2026,
Inne książki autora
W oczekiwaniu na cud
Agnieszka Olejnik0
Okładka ksiązki - W oczekiwaniu na cud

Mira chce wierzyć, że to będzie udana Gwiazdka. Nie zważając na niesnaski między córkami oraz konflikt syna z ojcem - próbuje ocalić ducha świąt. Na...

Ava i Tim. Droga na północ
Agnieszka Olejnik0
Okładka ksiązki - Ava i Tim. Droga na północ

Czy uwierzysz, gdy ktoś powie ci, że magia może zmienić twoje życie? Albo że twoim najlepszym przyjacielem zostanie nierozgarnięty potwór, który miał zamiar...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy