Okładka książki - Zakon

Zakon



Tom 2 cyklu Sztorm
Ocena: 5 (2 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Krwawe baśnie nie dają o sobie zapomnieć

 

Nadeszła kolejna pora sucha. Zło tym razem zagnieździło się w Liberii i naczelnik Sztorm wie, że jeśli go nie powstrzyma, jego ukochane miasto znajdzie się na krawędzi paniki, a z nim cała Kolonia.

 

Pokojowa warta próbuje rozwikłać zagadkę samobójczej śmierci redaktora lokalnej gazety, który chciał odkryć zbyt wiele o przeszłości. Wkrótce jednak pojawiają się kolejne ciała. Ktoś znów zabija, naśladując dawne baśnie dla dzieci. Czyżby unohora, tajemnicza bestia z buszu, jednak naprawdę istniała? I co to ma wspólnego z niewytłumaczalnym szaleństwem ogarniającym ogry w sercu wyspy?

Informacje dodatkowe o Zakon:

Wydawnictwo: Mięta
Data wydania: 2026-03-04
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788368608311
Liczba stron: 592
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Zakon

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Zakon - opinie o książce

Avatar użytkownika - Roksana
Roksana
Przeczytane:2026-05-22, Ocena: 5, Przeczytałam, Fantasy, 2026, 52 książki 2026, E-booki,

Po bardzo udanej lekturze „Szeptu gór” Pauliny Hendel postanowiłam pójść za ciosem i nadrobić zaległe książki autorki. Tym razem padło na „Zakon”, czyli kontynuację „Wzgardy” i jednocześnie drugi tom cyklu „Sztorm”.

Muszę przyznać, że początkowo byłam trochę zdezorientowana, ponieważ właściwie zapomniałam o pierwszym tomie tej serii. Na początku miałam wręcz wrażenie, że już czytałam tę książkę i przez chwilę naprawdę musiałam sprawdzić czy przypadkiem nie sięgnęłam ponownie po ten sam tom. Później doszłam do wniosku, że klimat powieści po prostu skojarzył mi się z „Legendami i Latte” Travisa Baldree. Przede wszystkim chodziło o atmosferę historii, humor oraz drużynę bohaterów. Dodatkowo w obu książkach pojawiają się ogry, co nie jest aż tak częstym motywem w fantastyce, którą zwykle czytam. Dopiero po pewnym czasie zaczęły wracać do mnie wspomnienia wydarzeń z „Wzgardy”, dzięki czemu mogłam w pełni zanurzyć się w lekturze i ponownie odnaleźć się w tym świecie.

Muszę jednak zaznaczyć, że na co dzień nie przepadam za tego typu fantastyką. Motywy związane z rasami fantasy, takimi jak ogry czy inne klasyczne stworzenia, zwykle nie należą do moich ulubionych. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi inny rodzaj fantasy, dlatego początkowo podchodziłam do tej książki z pewnym dystansem.

Mimo tego „Zakon” okazał się naprawdę ciekawą i dobrze napisaną historią. Paulina Hendel jak zwykle potrafi stworzyć angażującą fabułę, a jej styl sprawia, że książkę czyta się szybko i bardzo płynnie. Autorka dobrze buduje relacje między bohaterami i stopniowo rozwija wydarzenia, dzięki czemu historia wciąga coraz bardziej z każdą kolejną stroną.

W porównaniu do cyklu „Szepty rodu Eld Veriani” tempo akcji jest tutaj zdecydowanie spokojniejsze. Nie oznacza to jednak, że w książce nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie - pojawia się motyw zabójstw, tajemnicy i rozwiązywania zagadki, ale całość prowadzona jest w bardziej wyważony sposób. Historia ma momenty dynamiczne, jednak większy nacisk położono tutaj na klimat, relacje między bohaterami i stopniowe odkrywanie kolejnych elementów intrygi.

Trudno mi jednoznacznie określić ten świat jako całkowicie świeży albo typowo klasyczny. Z jednej strony autorka wykorzystuje dobrze znane motywy fantasy, z drugiej jednak robi to po swojemu i nadaje historii własny charakter. Dzięki temu książka nie sprawia wrażenia kalki innych popularnych serii. Paulina Hendel potrafi stworzyć świat, który mimo znajomych elementów nadal wydaje się interesujący i angażujący.

Ogromnym plusem pozostaje również humor obecny w książce. Bardzo podobały mi się relacje między bohaterami i sposób, w jaki autorka przeplata bardziej poważne wydarzenia lżejszymi momentami. Dzięki temu historia nie przytłacza i ma w sobie pewną lekkość, nawet mimo pojawiających się trudniejszych wydarzeń.

Choć książka przypadła mi do gustu, muszę przyznać, że w moim odczuciu nie dorównuje cyklowi „Szepty rodu Eld Veriani”, który zdecydowanie bardziej trafia w moje czytelnicze preferencje. Tamten świat, klimat i sposób prowadzenia intrygi wciągnęły mnie znacznie mocniej. „Szepty rodu Eld Veriani” wydają mi się bardziej emocjonalne, intensywniejsze i po prostu bliższe temu, czego szukam w fantastyce.

Nie zmienia to jednak faktu, że „Zakon” nadal pozostaje bardzo solidną pozycją fantasy i pokazuje, że Paulina Hendel potrafi odnaleźć się w różnych odmianach tego gatunku. Podoba mi się, że autorka nie zamyka się w jednym schemacie i próbuje tworzyć historie o różnym klimacie oraz tempie narracji.

To kolejna książka autorki, która utwierdza mnie w przekonaniu, że polska fantastyka naprawdę ma się czym pochwalić. Nawet jeśli nie wszystkie serie trafiają idealnie w mój gust, nadal bardzo doceniam wyobraźnię autorki i sposób, w jaki tworzy swoje światy. Mam też wrażenie, że Paulina Hendel z każdą kolejną książką coraz pewniej porusza się po gatunku fantasy i bardzo świadomie buduje własny styl.

„Zakon” może nie stał się moją ulubioną książką autorki, ale nadal uważam go za wartościową i dobrze napisaną lekturę. To historia, przy której można naprawdę dobrze spędzić czas i po prostu zanurzyć się w wykreowanym świecie.

Polecam szczególnie fanom klasycznej fantastyki, drużynowych przygód i osobom, które lubią twórczość Pauliny Hendel.

Link do opinii
Avatar użytkownika - NataliaDrazek88
NataliaDrazek88
Przeczytane:2026-04-19, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

Od lat jestem wielką fanką Pauliny Hendel, od pierwszej serii, którą pochłonęłam na raz wszystkie tomy, po najnowszą o poruczniku Sztormie. Jakiś czas temu pisałam wam o genialnej książce pt “Wzgarda”, która pochłonęła mnie bez reszty. Dlatego, gdy tylko wyszedł kolejny tom “Zakon”, czekałam na wolną chwilę, by móc po nią sięgnąć. Jednak ostatecznie spotkałam się ze ścianą. Książka nie jest obszerna, a czytałam ją blisko tydzień, a jeszcze dłużej zeszło mi na recenzji, ponieważ nie umiałam się wgryźć w historię, ani nie dałam rady pozbierać myśli po niej. 

Autorka znana jest z historii z wierzeniami słowiańskimi w tle, jednak “Zakon” zabiera nas w całkiem inny świat. Mamy tu fantastyczny kryminał, a nawet i thriller, który swoją mroczną otoczką wciąga czytelnika w brutalne baśnie. Baśnie, które są narzędziem do zbrodni, a granica między nimi a rzeczywistością zaczyna się po raz kolejny zacierać.

Powrót do Liberii nie miał być tak brutalny, liczyłam na chwilę spokoju, a zaczęliśmy od morderstwa, a może samobójstwa, niczego nie można być pewnym. Naczelnik Sztorm staje przed nowym wyzwaniem, musi rozwikłać zagadkę śmierci redaktora lokalnej gazety. Jednocześnie do Liberii zmierza nowy ogr Argi, który wniesie naprawdę wiele do historii. Pierwsze morderstwo w Kolonii to dopiero początek i wiele nieprzyjemności czeka porucznika Sztorma.

Autorka idealnie odnalazła się splataniu wątków kryminalnych z mrocznymi baśniami i wszechobecnym mrokiem. Nie gubi się w śledztwie, które jest prowadzone przez Kiliana, a wielowątkowa historia nie mąci w głowie. Jednak podkreślam, miałam problem z pełnym wciągnięciem się w historię. Czytałam albo przez 2 godziny bez przerw, albo przez 10 stron nie mogłam się skupić na tekście. I wiem, że nie jestem jedyna, która to samo odczuwała.

Nie mogę przejść obojętnie nad bohaterami. Uwielbiam ich i z każdym się związuje. Przeżywam z nimi ich rozterki, śmieje się z zabawnych dialogów, podziwiam błyskotliwe riposty, jednak cały czas miałam w głowie, że czegoś mi tu brakuje. Sięgnę po kolejny tom, jeśli wyjdzie, nie odpuszczę twórczości autorki, mimo słabszego tomu. Dziękuję wydawnictwu Mięta za możliwość poznania tej historii. 

Link do opinii
Inne książki autora
Łowca
Paulina Hendel0
Okładka ksiązki - Łowca

Hubert po latach odnajduje wreszcie Święcino. Ale nie wszystko wygląda tam tak, jak zapamiętał. Dla mieszkańców osady jest zupełnie obcy i nikt...

Czarny świt
Paulina Hendel0
Okładka ksiązki - Czarny świt

Magda odrodziła się po raz kolejny. Po powrocie z zaświatów, razem z piekielnym ogarem przy boku, uchroniła Feliksa przed rychłą śmiercią. To jednak dopiero...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy