Po bardzo udanej lekturze „Szeptu gór” Pauliny Hendel postanowiłam pójść za ciosem i nadrobić zaległe książki autorki. Tym razem padło na „Zakon”, czyli kontynuację „Wzgardy” i jednocześnie drugi tom cyklu „Sztorm”.
Muszę przyznać, że początkowo byłam trochę zdezorientowana, ponieważ właściwie zapomniałam o pierwszym tomie tej serii. Na początku miałam wręcz wrażenie, że już czytałam tę książkę i przez chwilę naprawdę musiałam sprawdzić czy przypadkiem nie sięgnęłam ponownie po ten sam tom. Później doszłam do wniosku, że klimat powieści po prostu skojarzył mi się z „Legendami i Latte” Travisa Baldree. Przede wszystkim chodziło o atmosferę historii, humor oraz drużynę bohaterów. Dodatkowo w obu książkach pojawiają się ogry, co nie jest aż tak częstym motywem w fantastyce, którą zwykle czytam. Dopiero po pewnym czasie zaczęły wracać do mnie wspomnienia wydarzeń z „Wzgardy”, dzięki czemu mogłam w pełni zanurzyć się w lekturze i ponownie odnaleźć się w tym świecie.
Muszę jednak zaznaczyć, że na co dzień nie przepadam za tego typu fantastyką. Motywy związane z rasami fantasy, takimi jak ogry czy inne klasyczne stworzenia, zwykle nie należą do moich ulubionych. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi inny rodzaj fantasy, dlatego początkowo podchodziłam do tej książki z pewnym dystansem.
Mimo tego „Zakon” okazał się naprawdę ciekawą i dobrze napisaną historią. Paulina Hendel jak zwykle potrafi stworzyć angażującą fabułę, a jej styl sprawia, że książkę czyta się szybko i bardzo płynnie. Autorka dobrze buduje relacje między bohaterami i stopniowo rozwija wydarzenia, dzięki czemu historia wciąga coraz bardziej z każdą kolejną stroną.
W porównaniu do cyklu „Szepty rodu Eld Veriani” tempo akcji jest tutaj zdecydowanie spokojniejsze. Nie oznacza to jednak, że w książce nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie - pojawia się motyw zabójstw, tajemnicy i rozwiązywania zagadki, ale całość prowadzona jest w bardziej wyważony sposób. Historia ma momenty dynamiczne, jednak większy nacisk położono tutaj na klimat, relacje między bohaterami i stopniowe odkrywanie kolejnych elementów intrygi.
Trudno mi jednoznacznie określić ten świat jako całkowicie świeży albo typowo klasyczny. Z jednej strony autorka wykorzystuje dobrze znane motywy fantasy, z drugiej jednak robi to po swojemu i nadaje historii własny charakter. Dzięki temu książka nie sprawia wrażenia kalki innych popularnych serii. Paulina Hendel potrafi stworzyć świat, który mimo znajomych elementów nadal wydaje się interesujący i angażujący.
Ogromnym plusem pozostaje również humor obecny w książce. Bardzo podobały mi się relacje między bohaterami i sposób, w jaki autorka przeplata bardziej poważne wydarzenia lżejszymi momentami. Dzięki temu historia nie przytłacza i ma w sobie pewną lekkość, nawet mimo pojawiających się trudniejszych wydarzeń.
Choć książka przypadła mi do gustu, muszę przyznać, że w moim odczuciu nie dorównuje cyklowi „Szepty rodu Eld Veriani”, który zdecydowanie bardziej trafia w moje czytelnicze preferencje. Tamten świat, klimat i sposób prowadzenia intrygi wciągnęły mnie znacznie mocniej. „Szepty rodu Eld Veriani” wydają mi się bardziej emocjonalne, intensywniejsze i po prostu bliższe temu, czego szukam w fantastyce.
Nie zmienia to jednak faktu, że „Zakon” nadal pozostaje bardzo solidną pozycją fantasy i pokazuje, że Paulina Hendel potrafi odnaleźć się w różnych odmianach tego gatunku. Podoba mi się, że autorka nie zamyka się w jednym schemacie i próbuje tworzyć historie o różnym klimacie oraz tempie narracji.
To kolejna książka autorki, która utwierdza mnie w przekonaniu, że polska fantastyka naprawdę ma się czym pochwalić. Nawet jeśli nie wszystkie serie trafiają idealnie w mój gust, nadal bardzo doceniam wyobraźnię autorki i sposób, w jaki tworzy swoje światy. Mam też wrażenie, że Paulina Hendel z każdą kolejną książką coraz pewniej porusza się po gatunku fantasy i bardzo świadomie buduje własny styl.
„Zakon” może nie stał się moją ulubioną książką autorki, ale nadal uważam go za wartościową i dobrze napisaną lekturę. To historia, przy której można naprawdę dobrze spędzić czas i po prostu zanurzyć się w wykreowanym świecie.
Polecam szczególnie fanom klasycznej fantastyki, drużynowych przygód i osobom, które lubią twórczość Pauliny Hendel.
Wydawnictwo: Mięta
Data wydania: 2026-03-04
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 592
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Roksana
Ostatnie, co zapamiętał Hubert, to eksplozja szklanej piramidy pod Luwrem. Teraz budzi się w zatęchłym pomieszczeniu, ranny, ubrany w łachmany, w ekwipunku...
Nowy tom bestsellerowej serii "Zapomniana Księga" zmieni Wasze spojrzenie na świat ludzi i demonów! Ta opowieść nie mogła być tylko trylogią! Hubert...