Strażnik

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2014-05-21
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788310125491
Liczba stron: 400
Język oryginału: Polski

Tom 1 cyklu Zapomniana Księga

Ocena: 4.17 (23 głosów)

Ostatnie, co zapamiętał Hubert, to eksplozja szklanej piramidy pod Luwrem. Teraz budzi się w zatęchłym pomieszczeniu, ranny, ubrany w łachmany, w ekwipunku zaś odkrywa... imponującą kolekcję broni. Okazuje się, że od feralnego wyjazdu do Francji minęło siedem lat. W tym czasie świat bardzo się zmienił - zarazy i epidemie przetrzebiły ludzkość, a potężny impuls elektromagnetyczny zniweczył zdobycze techniki. Z ukrycia wyszły za to demony znane z ludowych opowieści...

Hubert musi rozwikłać tajemnicę własnej przeszłości i odnaleźć się w tym dziwnym nowym świecie. Niemal wszystko, co znał, przepadło. Ale czy bezpowrotnie?

Postapokaliptyczna przygoda, której nigdy nie zapomnisz!

Kup książkę Strażnik

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Strażnik

Autorka, Paulina Hendel,  pochodzi z niewielkiego miasta, Miastka, na Pomorzu i interesuje się przede wszystkim demonologią, starymi wierzeniami słowiańskimi i legendami. Uwielbia także podróżować.

Pani Hendel pokusiła się o napisanie młodzieżowego cyklu Zapomniana Księga. Miałam możliwość zapoznania się ze „Strażnikiem”, książką otwierającą cykl.

To książka skierowana do młodszego, dorastającego pokolenia, a jednak nawet starszy, obyty czytelnik, znajdzie w niej coś dla siebie.

Początek nie jest specjalnie zachwycający; życiowe problemy nastolatków są ciekawe wyłącznie dla ludzi w ich wieku, do ich wieku zbliżonych, lub emocjonalnie zachowujących się jak nastolatki. O „życiowych” rozterkach Huberta i jego kolegi, Ernesta, czytamy z niejakim niedowierzaniem.

Potem zaczyna się jednak robić ciekawiej. Chłopak wyjechał wraz ze swoimi kolegami z klasy na szkolną wycieczkę do Paryża  i jest świadkiem wybuchu, podczas którego ginie jego przyjaciel, a on sam traci przytomność.

Gdy się budzi, okazuje się, że świat, jaki znał do tej pory, nie istnieje. Wszystko stanęło na głowie. A on sam stracił siedem lat życia i nie pamięta co przez ten cały czas robił. Musi szybko odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Najpierw korzysta z gościnności szaleńca, któremu wyraźnie brak piątej klepki, a później wyrusza na wyprawę, chcąc odnaleźć swoją rodzinę i tak an skutek nieszczęśliwego – rowerowego – wypadku trafia do Święcina.

A tam czas zatrzymał się w czasach, których chłopiec zupełnie nie pamięta. Wieś żyje tak, jak żyło się wiele lat temu. Zamknięta społeczność ma nie tylko swoje wymagania, ale i swoje sekrety. I niechętnie przyjmuje nowych, obcych.

Kiedy w końcu Hubertowi udaje się zyskać czyjeś zaufanie, zostaje polecony przez Izę, córkę sołtysa wsi, do pełnienia bardzo prestiżowej funkcji Strażnika. Wieś nie znosi darmozjadów. Każdy musi tam mieć jakieś zajęcie. Huberta, jak na złość, wynajmują do wszystkiego. Nawet do rzeczy, które jego zdaniem, nie licują z zawodem strażnika, jakim jest: pilnowanie kobiet zbierających jagody w lesie, czy wynoszenie odchodów.  Mieszkańcy osady z miesiąca na miesiąc przekonują się coraz bardziej do swego nowego przybysza. A i jemu po pewnym czasie udaje się wśród nich odnaleźć.

Zaraz po objęciu funkcji strażnika podarowano mu stary dom po nieboszczce, a co dziennie ktoś wpadał do niego z nowymi zapasami, towarzyską wizytą, lub zapraszał go na rodziny obiad.

Sielski z pozoru obrazek zakłócały raz po raz demony, mieszkańcy sąsiadującego z wsią lasu.

Były to zarówno wije, topielce, jak i wilkołaki. Ludzie dzielnie z nimi walczyli, ustawili nawet palisadę, by lepiej móc chronić wieś, ale ciągle ktoś ginął.

Ludzie mieli dosyć ciągłego życia w strachu. Iza, córka sołtysa, która działała ramię w ramię ze Strażnikami, choć nie miała ich uprawnień, ryzykowała wiele razy własnym życiem, o co stale kłóciła się ze swym ojcem.

Strażnicy organizowali zebrania w szkolnej piwnicy, gdzie tworzyli grafik dyżurów i ustalali plan działania na najbliższy czas. Wybrała się nawet z kilkoma strażnikami na łupienie innych wsi.

Łupy zwozili do siebie i korzystali z nich w życiu codziennym.

Podczas pobytu Huberta odbył się nawet we wsi ślub. A wszystko za sprawą księdza, który przyjechał właśnie w odwiedziny.  Ksiądz odegrał też rolę w walce z dzikimi demonami.

Niestety, wszystkie środki, które zastosowali, by obronić się przed demonami okazały się albo niewystarczające, albo krótkotrwałe. Coraz częściej ginęli ludzie.

W końcu podjęto bardzo trudną, ale jedyną konieczną decyzję o zorganizowaniu wyprawy do biblioteki uniwersyteckiej po książkę o demonologii. Wyprawa okazała się całkowitą klapą.

A Hubert obudził się dokładnie w tym samym miejscu, co za pierwszym razem. We własnym łóżku. Znów jechał z klasą na wycieczkę, lecz tym razem w jej trakcie podjął inne decyzje.

Jego przygoda, tak jak przygoda czytelnika po otwarciu tej książki, dopiero się zaczynała…

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona odbiorze tej książki. Spodziewałam się typowej historii dla nastolatków, ale w tej historii nic nie jest typowe.

Postaci są naprawdę świetnie zbudowane, akcja pędzi do przodu, nie pozwalając się czytelnikowi nudzić ani przez sekundę, a opisy dyskretnie i bardzo płynnie wpisują się w treść książki. Jedynie zakończenie mnie rozczarowało, bo w tym momencie czytelnik nie jest się w stanie przejąć losem bohatera, jeśli wie, że ten bohater może powstać z martwych ileś tam razy.

Mimo to książka jest naprawdę godna polecenia. Szczególnie przy opisach tego, co się dzieje przez cały czas w małej wsi.  Wyrazy uznania dla autorki za tak wierne przedstawienie zasad danego życia.

Link do opinii
Avatar użytkownika - pola84
pola84
Przeczytane:,

To moje pierwsze spotkanie z autorką Pauliną Hendel i sama jestem na siebie zła, że chwyciłam za jakąś jej książkę tak późno! "Strażnik" to pierwszy tom cyklu Zapomniana księga, który mnie zostawił w kompletnym osłupieniu. Bardzo się cieszę, że udało mi się uniknąć jakichkolwiek spojlerów na temat tej powieści i nie miałam kompletnie pojęcia czego się spodziewać.

Budzisz się pewnego dnia, w kompletnie nieznanym przez Ciebie miejscu. Ktoś mówi Ci, że nastąpił koniec świata i nie ma już tego co dotąd znałeś. Upłynęło 7 lat, a Ty nic z tego minionego czasu nie pamiętasz. To właśnie przydarzyło się Hubertowi. Może jego umysł nie pamięta, ale ciało bardzo dobrze wie, jak się zachować w niebezpiecznych sytuacjach. Jak nasz bohater sobie poradzi?

No tematyki postapokaliptycznej się tutaj naprawdę nie spodziewałam! I oczywiście za to duży plus, bo bardzo lubię taką fantastykę. I to jeszcze w realiach polskich. Jakie to było dobre. Perypetie Huberta kompletnie mnie wciągnęły. Ta jego amnezja jeszcze bardziej podsycała moje zaciekawienie tą książką. A zakończenie? No kłaniam się autorce w pas. Uwielbiam to! Siedziałam w osłupieniu chyba z 15 min. Dobrze, że mam kolejne części z serii. Co prawda muszą chwilę poczekać, ale na pewno niedługo chwycę za drugi tom, bo muszę wiedzieć co jest dalej! Pióro autorki mnie nie zawiodło, więc będę nadrabiać całą jej twórczość. I już jestem pewna, że to będzie dobre. Cieszę się, że polscy autorzy dają radę i nie ustępują w ogóle tym zagranicznym. Wiem, że jeszcze wielu pisarzy muszę odkryć, bo naprawdę warto. A Wy jeśli nie znacie jeszcze tej serii to zdecydowanie musicie nadrobić! No i jeszcze wydanie tej serii jest obłędne. Wydawnictwo We need ya wie jak zachwycić czytelnika.

Link do opinii

Hubert budzi się w zupełnie nowym ciele i okazuje się, że nie pamięta co działo się z nim przez ostatnie 7 lat. Ale jeszcze gorszy wydaje się fakt, że świat w jakim teraz przyszło mu żyć w niczym nie przypomina tego, który pamięta. Nie ma już nikogo ze swoich bliskich, a każde miejsce, które pamięta jest zniszczone, nie ma telefonów, Internetu ani żadnych innych dóbr. W swojej podróży odkrywa wioskę, w której postanawia zostać na dłużej z nadzieją, że przywyknie do zmian, jakie nastąpiły, ale okazuje się, że jego ciało potrafi odnaleźć się w nowej sytuacji w przeciwieństwie do umysłu. Jak wiele sekretów skrywa ten mężczyzna?

***

Nie jestem szczególną fanką fantastyki, ale zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami o autorce oraz tej serii postanowiłam zaryzykować i nie żałuję swojej decyzji. Autorka zabiera nas w niesamowity świat pełen demonów z dawnych wierzeń, w którym ludzie na nowo muszą się odnaleźć bez technologii, do których już zdążyli przywyknąć. I właśnie ten element powieści daje czytelnikowi wiele do myślenia, ponieważ należy chwilę zastanowić się czy sami potrafilibyśmy poradzić sobie w sytuacji, w jakiej znalazł się autor? Czytając książkę zrozumiałam, że być może opisywany świat wcale nie jest aż tak bardzo wyimaginowany, ponieważ sami tak przywykliśmy do wygód i technologii, że w przypadku jej braku opisywane przez autorkę zdarzenia wydają się wielce prawdopodobne, zwłaszcza zawiść i nieufność ludzka oraz wzajemna agresja w chwili, kiedy nie potrafimy sobie poradzić w nowej sytuacji.

Główny bohater jest bardzo ciekawą postacią i daje nam nadzieję, że być może wszyscy potrafilibyśmy zachować się tak jak on w nowej sytuacji. Pozostaje tajemniczy praktycznie do samego końca, ponieważ nie potrafimy odgadnąć skąd wie, jak poruszać się w obecnym świecie biorąc pod uwagę fakt, ze nie pamięta nic o momentu wybuchu w Luwrze, czyli jeszcze sprzed zniszczenia świata. A i autorka nie ułatwia nam znalezienia rozwiązania zagadki, ponieważ nie daje nam zbyt wielu wskazówek, przez co postać głównego bohatera jest jeszcze bardziej intrygująca.

Ciekawa pozycja dla każdego fana fantastyki i nie tylko. Autorka w genialny sposób potrafi wyciągnąć na światło dzienne nawet najgłębiej skrywane ludzkie lęki i pokazuje, że mogą one stać się nową rzeczywistością, której przyjdzie nam stawić czoła…

Link do opinii
Avatar użytkownika - zarwananoc
zarwananoc
Przeczytane:,

 Przyznam się z samego początku, że czytałam aż dwie książki autorki, mówimy tu o "Żniwiarzu", o którym swego czasu było sporo słychać. Po książkę sięgnęłam z czystej ciekawości skąd wziął się ten szał.. co prawda nie zawiodłam się, lecz nie był to ideał. W tej pozycji mam to same nastawienie.
17-letni chłopak znajduje się dość w nietypowej sytuacji. Z dnia na dzień znajduje się w sytuacji w której sama nie wiedziałabym jak się zachować, co zrobić i gdzie szukać pomocy. Nasz główny bohater okazuje się jednak zaradnym i dość poinformowany o wszystkich trudach, które mogą go spotkać, lecz skąd? No cóż.. tego powinniście dowiedzieć się sami.
Pierwsze co można powiedzieć o książce, to na pewno pomysł, który nie wydaje się ściągnięty od innego autora. Czytając miałam wrażenie, że autorka doskonale wie o czym pisze, jak by śledziła palcem swoje notatki. Niestety mam też minus książki, który mocno mi przeszkadzał. Mianowicie styl pisania autorki. Nie raz miałam ochotę krzyknąć "Stój! Daj mi trochę opisów! ", niestety lub stety, lubię odtwarzać w swojej głowie dziejącą się akcje, więc czułam się w takich momentach pokrzywdzona. Z drugiej strony mamy cały czas rozwijającą się akcje, wciągającą w swój nurt i nie pozwalającą się wydostać. Za to oczywiście pokłon dla autorki, bo nie pozwoliła nam się nudzić.
Jeśli chodzi o bohaterów i ogólną atmosferę w książce, byłam zauroczona. Hubert ( bo tak nazywa się główny bohater) okazuje się najbardziej specyficzny, choć zagubiony w nowej sytuacji, doskonale wie jak stawić czoło, czym wzbudza zaufanie a jednocześnie lęk. Podoba mi się taki obrót spraw, troszkę dodaje dreszczyku, ciężko stwierdzić jak postąpią bohaterowie, którzy odróżniają się charakterami. 
Oczywiście nie mogę siedzieć cicho i nic nie wspomnieć o zakończeniu! Jestem totalnie zamurowana! Po przeczytaniu ostatniego wyrazu i zamknięciu książki, chciałam tylko dorwać kolejną część i czytać, czytać i czytać! Niestety, jak na złość, ktoś przede mną wypożyczył kolejny tom i pozostaje czekać...
Reasumując, książkę jak najbardziej polecam przeczytać, choć jak każda posiada minusy, na które uważam, że należy przymknąć trochę oko, aby zauważyć dominujące plusy.

Link do opinii

„Żniwiarza” zna już chyba każdy fan polskiej fantastyki. Paulina Hendel swoją najnowszą serią w bardzo krótkim czasie podbiła serca tysięcy czytelników w całej Polsce. Nic dziwnego, w końcu jej twórczość przez długi czas uznawana była za przełom w literaturze polskiej. Wszystko, dlatego że Hendel jako jedna z nielicznych postanowiła nawiązać w swojej książce nie mitologii greckiej czy rzymskiej, tak popularnej na całym świecie, lecz do naszej rodzimej mitologii słowiańskiej. Jednak wbrew pozorom to nie od „Żniwiarza” zaczęła się jej przygoda ze słowiańskimi demonami, a od serii „Zapomniana księga”. 

„W tych czasach trzeba było dbać o siebie i swoich bliskich. O nikogo więcej. Nauczyli się już, że obcym nie należy ufać.”

W twórczości Hendel najbardziej lubię jej prosty i konkretny styl pisania. W przeciwieństwie do naprawdę wielu autorów, zarówno polskich jak i zagranicznych, autorka nie marnuje czasu na zbędne opisy czy niepotrzebne i czcze dialogi, ale skupia się na rzeczach istotnych oraz ciekawych, przez co nawet jeśli akcja znacznie zwalnia to jednak książkę czyta się szybko i przyjemnie, bez wrażenia, że wieje nudą. „Strażnik” jest tego doskonałym przykładem, ponieważ w przeciwieństwie do „Żniwiarza” akcja nie pędzi jak szalona, lecz płynie nieśpiesznie, ukazując zwykłe życie ludzi po apokalipsie, od czasu do czasu przeplatające je wspomnieniami z dawnych lat, nadzieją na lepszą przyszłość czy atakami mitologicznych stworów.

Bohaterów „Strażnika” nie sposób nie polubić, a w szczególności Huberta i Izy. Ich relacja została skonstruowana w bardzo ciekawy i realistyczny sposób. Uzupełniają się wzajemnie, przez co tworzą niezwykle zgrany duet, choć jak wszyscy ludzie mają swoje wzloty i upadki. Pozostali bohaterowie również wywarli na mnie pozytywne wrażenie. Jak na okoliczności, w których przyszło im żyć, wszyscy byli wyjątkowo ciepli oraz troskliwi, a także pełni życia i bardzo ze sobą związani, choć w większości nie byli nawet spokrewnieni. Ich charaktery jednak nie zostały już tak dobrze nakreślone, jak choćby Huberta, Ani czy Izy, lecz w żaden sposób nie przeszkadzało to w odczuwaniu przyjemności z lektury.

Będąc typowym przykładem sroki okładkowej, myślę, że gdybym nie znała wcześniej twórczości Pauliny Hendel i miała sięgnąć po „Zapomnianą księgę” w starym wydaniu to nigdy ten fakt by nie nastąpił. Głównie, dlatego że pierwotna okładka sugeruje, iż nie mamy do czynienia z literaturą fantastyczną, lecz bardziej z typowym sci-fi i kolejną wizją końca świata. Co prawda postapokalipsa przejawia się na stronach „Strażnika”, aczkolwiek pierwsze skrzypce przez większość czasu odgrywają mitologiczne stwory i strach przed nimi, a także zwyczajne życie po apokalipsie. Uważam, że dopiero okładki stworzone przez We need YA mistrzowsko oddają charakter tych książek.

Gdyby autorka poświęciła więcej uwagi demonom oraz ich obliczu w książce, to myślę, że „Strażnik” wypadłby znacznie lepiej w ogólnym rozrachunku. Ponieważ przedstawione przez Hendel mitologiczne stwory wbrew oczekiwaniom czytelnika nie wzbudzają strachu, lecz co najwyżej zdziwienie. Faktem jest jednak, że pierwszy tom „Zapomnianej księgi”, jak na debiut literacki jest całkiem dobrą, oryginalną i wciągającą książką, z którą ciekawi można spędzić czas. Nie jest to jednak Paulina Hendel jaką znacie ze „Żniwiarza”, ale jeśli dopiero rozpoczynacie swoja przygodę z jej twórczością to lepiej nie mogliście wybrać.

Aleksandra
Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Strażnik” autorstwa Pauliny Hendel.

Więcej na :

Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2015-02-19, Ocena: 5, Przeczytałam, przygoda,
Hubert jest siedemnastolatkiem, który udał się wraz z klasą na wyjazd do Paryża. To tutaj rozpoczyna się jego przygoda, gdy eksploduje Luwr, a jego przyjaciel ginie. Bohater traci przytomność i budzi się siedem lat później. Nie wie jednak co przez ten czas robił. Po pewnym czasie trafia do Święcina. To tam od nowa uczy się żyć i powoli dowiaduje się o zmianach, jakie zaszły przez ten czas. Posiada również częściową wiedzę o stworach, które wyszły z ziemi po "zniszczeniu" cywilizacji. Świetna książka ukazująca postapokaliptyczne czasy, która kończy się nadzwyczaj niespodziewanie.
Link do opinii

Bardzo ciekawa histroria. Niesamowicie czyta się, szczególnie teraz, gdy światem naprawdę wstrząsa fala nowego szczepu grypy. 

Interesująca wizja świata po apokalipsie. Koniec zaskakujący i nietypowy.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Roksana
Roksana
Przeczytane:2020-11-22, Ocena: 5, Przeczytałam, E-booki, 2020, Fantasy,
Avatar użytkownika - Phoenix
Phoenix
Przeczytane:2020-11-21, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2020,
Avatar użytkownika - SaszkaSara
SaszkaSara
Przeczytane:2020-11-17, Ocena: 2, Przeczytałam,

Świetny pomysł na fabułę, ale wykonanie bardzo słabe. Książka jedynie dla mało wymagających czytelników. Główny bohater jest nudny, przewidywalny, źle wykreowany- podobnie jak większość. Bardzo stereotypowo, przewidywalnie. Z trudem dobrnęłam do końca. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - anna-4008
anna-4008
Przeczytane:2020-11-15, Ocena: 5, Przeczytałam, Przeczytane w 2020,

Do książek polskich autorów podchodzę dosyć sceptycznie, bo na wielu już się bardzo mocno zawiodłam. Nie jestem też fanką powieści post apokaliptycznych. Mimo wszystko skusiłam się. To moje pierwsze spotkanie z Pauliną Hendel. "Żniwiarza" nie czytałam, ale teraz to się chyba skuszę.

Głównym bohaterem książki jest siedemnastoletni Hubert, którego poznajemy w momencie, gdy świat się kończy.
Huberta, to zwykły siedemnastolatek, który znalazł się w Paryżu na szkolnej wycieczce. Chwilę później (jak się zdaje), po wybuchu Luwru, Hubert budzi się w nieznanym sobie miejscu. Okazuje się, że nie wie co działo się z nim przez ostatnie 7 lat życia.

Bardzo ciekawa książka opisująca ludzi którzy przystosowali się do życia bez elektroniki i wszelkich z tego tytułu płynących udogodnień.

Lubię książki, które nawiązują do naszych wierzeń ludowych. I z wielką chęcią przeczytałabym samą "Demonologię"

Książka ciekawa, napisana przystępnym językiem. Opis miejsc, stworów czy postaci występujących w książce nie jest długi więc nie przynudza.
No i to zakończenie... powala.

Link do opinii
Inne książki autora
Tropiciel
Paulina Hendel0
Okładka ksiązki - Tropiciel

Hubert budzi się w Paryżu, jak gdyby tragiczna w skutkach wyprawa po księgę nigdy nie miała miejsca. Zagłada cywilizowanego świata jeszcze nie nastąpiła...

Wysłannik
Paulina Hendel0
Okładka ksiązki - Wysłannik

Ta książka nie posiada jeszcze opisu....

Zobacz wszystkie książki tego autora