Zapomniałem dodać

Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2021-01-25
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788366754126
Liczba stron: 330
Język oryginału: polski

Ocena: 4.67 (3 głosów)

Joseph Rye, utalentowany dziennikarz pracujący dla Warner Bros Studio, wiedzie beztroskie życie playboya. Nie zadaje głębszych życiowych pytań, a sednem jego egzystencji jest dobra zabawa. Mimo że prowadzi program o zmianach, nie wierzy, że prawdziwa przemiana wewnętrzna człowieka jest możliwa. Jego trudny charakter przeszkadza mu w zjednywaniu sobie ludzi i tylko dwoje wiernych przyjaciół, Emily Good i Timothy Drew, obdarza mężczyznę sympatią, znosząc jego wyskoki. Pewnego razu Jo otrzymuje dziwny list, który uruchamia lawinę zdarzeń, nad którymi nie da się zapanować. Życie gwiazdy telewizyjnej zaczyna przypominać równię pochyłą, po której jedna katastrofa goni drugą... Jak potoczy się los Rye'a? Czy znajdzie wyjście z sytuacji... bez wyjścia?

Tagi:

Kup książkę Zapomniałem dodać

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zapomniałem dodać

Joseph Rye ma trzydzieści lat i jest twarzą telewizji. Razem z Emily Good prowadzą program "Zmiana" w Warner Bros. Studio. Jo to playboy i nie zwraca uwagi na to, czego chcą kobiety. Cel, zaliczony seks i do widzenia - następną proszę. Beztroska, alkohol i dobra zabawa. Oto jego życie. Emily i Timothy Drew martwią się o niego. Szczególnie, że coś zaczyna się dziać z jego zdrowiem. Pewnego dnia na adres studia przychodzi list do Joseph'a. Penelope Sway jest jego fanką. Zawiązuje się między nimi nić przyjaźni. Kim ona jest? Czy Joseph zmieni swój tryb życia? Czy za złe uczynki spotka go kara? Czy wiara pomoże mu przetrwać najgorsze? Czy Jo wyciągnie wnioski zanim będzie za późno?

   Widząc po raz pierwszy okładkę tej książki byłam mocno zaintrygowana. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Sam opis zdradzał niewiele. Stałam przed bramą nie wiedząc czego się spodziewać. Zaczęłam czytać i wsiąkłam. Od samego początku z powieści wyziera melancholia i smutek. Główny bohater to typowy bawidamek, który skacze z kwiatka na kwiatek. Nie patrzy na to czy to panna czy mężatka - liczy się seks. Jednorazowa przygoda. Ironiczny i pewny siebie, jakby nie było, seksoholik. Nie polubiłam go. Od początku drażnił mnie swoim zachowaniem względem kobiet. Byłam ogromnie ciekawa tego, jaki wpływ będzie miała na niego ta, od której dostał pierwszy list. Penelope Sway dokonała niemożliwego. Zaczynała się w nim duchowa przemiana. Ta kobieta była taką spokojną wodą, taką oazą odpoczynku i natchnienia. Nadziei na lepsze. Całkiem przyjemnie było patrzeć na ten proces. Proces, który następować stopniowo, a który autorka bardzo fajnie przedstawiała. Byłam zaskoczona, ze w Jo jest tyle dobra i tyle empatii. Ten człowiek karta, po kartce zmieniał się. Przechodził metamorfozę. Ten nowy Jo był całkiem inny. Nadal drzemała w nim ta przeszłość ale nadzieja była. To wszystko było idealnie wyważone. Dosadne i po części subtelne. Pełen niewiadomych. Szczególnie ogromnie byłam zaskoczona tym, jaką bombę zrzuciła na niego autorka. Jako karę? Jako doświadczenie? Byłam w szoku. Zamiast lepiej, było coraz gorzej. Wszystko się gmatwało i komplikowało. Zamiast pokonywać przeszkody i biec do przodu Joseph ciągle miał rzucane kłody pod nogi. Historia trzymałą w napięciu. Ściskała za serce i wyciskała łzy. Niezwykle emocjonalna. Do samego końca. Końca, który dosłownie rozwalił system. Takiego obrotu spraw w ogóle nie brałam pod uwagę. Autorka idealnie oddała wszystkie emocje targające bohaterom. Ukazała życie takim jakim jest. Raz sprawiedliwym i przyjemnym a raz katastrofalnym i niezwykle bolesnym. To historia pełna tajemnic i niespodzianek. O przyjaźni, miłości. A także o wybaczaniu. A przede wszystkim o wierze. Wierze w lepsze życie, wierze w cuda. Wiarę w poprawę. Z każdego momentu życia trzeba wyciągać wnioski. Autorka napisała świetną książką. Zmusza do refleksji. Naszpikowana została pełną gamą emocji. A wszystko ubrane w przyjemny styl. Autorka ma lekkie pióro. Książka poruszyła struny w moim sercu i wywołała masę wrażeń. Jestem mile zaskoczona. Ta lektura spodoba się tym, którzy wierzą w cuda i którym wiara jest bliska sercu. 

Polecam

Link do opinii

,, Czasem nosimy w sobie niewypowiedziany ból... Coś, co jest zamknięte w nas jak w pancernym sejfie. Nawet jeśli muska nas odległa świadomość, że mam do czynienia z cierpieniem, odpychamy ją próbując utrzymać niepokojącą myśl jak najdalej od siebie.''

Książka ,, Zapomniałem dodać'' nie jest typowym romansem! Ona ukazuje prawdziwe życie, które pomimo zdobytych szczytów, w jednej chwili spada w przepaść i zostaje odebrane wszystko! Zaskoczenie, szok i ból, dokładnie w tej kolejności te uczucia towarzyszyły mi, czytając książkę!

Joseph to dziennikarz który żyje w świecie zwanym BAJKĄ. Imprezy, melanże to świat który zdominował jego osobę, a ludzie, którzy towarzyszą mu w tym co wieczór to puste twarze, ich nie da się zapamiętać, bo się zmieniają. Jedyne osoby, które dały mu szansę, i trwają w jego szaleństwie zostawiając słowa rozsądku to Emily i Timothy oraz pewna postać, która jest owiana nutą tajemnicy.

Mroczny świat w którym się znalazł, zaczyna przejmować nad nim kontrolę. Czy życie Josepha się ustabilizuje? Czy przyjaciele pozostaną do końca? Zapraszam po odpowiedzi do książki.

,,Zapomniałem dodać'' sprawia, że zaczęłam się zastanawiać nad życiem i decyzjami, które zostały w nim podjęte, ale to nie wszystko, gdzie w tym wszystkim jest wiara i w co dokładnie ja sama wierzę!?

Książka znakomicie ukazała życie i to do jakiego stopnia może być ono gorzkie i smutne. Każdy jest kowalem swojego losu, ale nie mamy wpływu na to co jest nam zapisane przez tego na górze!

Link do opinii

,, Zapomniałem dodać" to książka o sile wiary, o potrzebie zamiany... o wielkiej sile miłości ?
Kiedy Joseph żyje swoim życiem playboya, jest popularnym dziennikarzem prowadzącym program telewizyjny uważa, że ma wszystko czego potrzebuje.
Jednak pewnego dnia otrzymuje list...i zaczyna się rollercoster.
Czytałam tą książkę i myślałam sobie, nie tak nie może być, jedna osoba i tyle przypadków losowych. Później doszłam do wniosku, że nie miał ich więcej niż niektórzy ludzie , których znam.
Możemy zobaczyć jak człowiek pełen niewiary w przemianę wewnętrzną ludzi sam ulega takiej zmianie. Zaczyna na wiele spraw patrzeć inaczej, jego priorytety ulegają kompletnemu przewartościowaniu. Czy w tym wszystkim poczuje się szczęśliwy czy zagubiony? Pozwoli sobie na bliskość z drugim człowiekiem? A może się zakocha? Przeczytajcie...tam są wszystkie odpowiedzi.
Nie mogę powiedzieć aby książka zwaliła mnie z nóg ale zmusiła do refleksji... nad życiem, nad ludźmi. Czegoś mi w niej brakowało, czegoś nieuchwytnego, nienamacalnego. Przeczytajcie, ciekawa jestem Waszych odczuć ?

Link do opinii
Recenzje miesiąca
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Robert M. Rynkowski
Szczęśliwy zegar z Freiburga
Ślady. Rudy warkocz
Katarzyna Kielecka
Ślady. Rudy warkocz
Na wieki wieków Pani Amen
Bianka Kunicka - Chudzikowska
Na wieki wieków Pani Amen
Dobry od listopada
Mariusz W. Kliszewski
Dobry od listopada
Jak zdobyć supermoce
Ewa Martynkien
Jak zdobyć supermoce
Zmarnowany rozsądek
Izabela Grabda
Zmarnowany rozsądek
Dama Kier
Monika Godlewska (I)
Dama Kier
Apokalipsy według Joanny
Anna Robak-Reczek
Apokalipsy według Joanny
Dziecko września
Marek Harny
Dziecko września
Pokaż wszystkie recenzje