Co zrobisz, kiedy spełnią się twoje marzenia? Kim się staniesz, gdy wszystko o czym śniłeś, stanie się rzeczywistością?
Zawieszeni między marzeniem a rzeczywistością próbują odnaleźć swoje miejsce w świecie, o którym zawsze śnili, lecz którego do końca nie rozumieją. Wielka scena. Oślepiające światła. Muzyka, która porywa tłumy. Obcy ludzie, znający Twoje imię, choć nie znający Ciebie.
Kiedy światła gasną, a muzyka cichnie, do głosu dochodzą uczucia, których nie można już dłużej ignorować.
Kiedy w końcu przestajesz uciekać, robisz krok w nieznane. Skaczesz, nie mając pewności, czy ktoś cię złapie, ale z cichą nadzieją w sercu. Czasem nadzieja to wszystko, co masz.
Wydawnictwo: 0
Data wydania: 2026-02-19
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 432
„Zawieszeni. Interludium” autorstwa Nina Włodarczyk to już szósty tom serii „Zawieszeni” – historii o marzeniach, muzyce, relacjach i emocjach, które potrafią wywrócić życie do góry nogami. To moment w opowieści, w którym bohaterowie muszą zmierzyć się z rzeczywistością, o której kiedyś tylko marzyli.
Tym razem Zawieszeni stoją na wielkiej scenie – dosłownie i w przenośni. Są światła reflektorów, tłumy fanów i muzyka, która porywa ludzi. Spełniają się marzenia o karierze, rozpoznawalności i życiu, które kiedyś wydawało się nieosiągalne. Jednak wraz z sukcesem pojawiają się także pytania, wątpliwości i emocje, których nie da się już ignorować.
Bohaterowie próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości – świecie sławy, oczekiwań i presji. Muszą zmierzyć się nie tylko z wyzwaniami zawodowymi, ale też z własnymi uczuciami, relacjami i trudnymi decyzjami. W książce bardzo mocno wybrzmiewają tematy tożsamości, przyjaźni, miłości, odwagi w podążaniu własną drogą oraz lęku przed nieznanym. Pojawia się także motyw spełnionych marzeń, które wcale nie zawsze okazują się tak proste i oczywiste, jak mogło się wydawać.
Autorka świetnie pokazuje emocjonalną stronę bohaterów – ich niepewność, nadzieję, momenty zwątpienia, ale też ogromną determinację. To historia o tym, że czasem najtrudniejszym krokiem jest ten pierwszy – kiedy przestaje się uciekać i decyduje się zaufać temu, co przyniesie przyszłość.
Styl Niny Włodarczyk jest bardzo lekki i emocjonalny. Autorka potrafi w prosty, naturalny sposób oddać uczucia bohaterów i stworzyć historię, z którą łatwo się utożsamić. Narracja płynie swobodnie, a książkę czyta się szybko i z dużym zaangażowaniem.
„Zawieszeni. Interludium” to powieść obyczajowa z wyraźnym wątkiem muzycznym i romantycznym. Najbardziej docenią ją czytelnicy, którzy lubią historie o pasji, marzeniach i relacjach międzyludzkich. To także idealna lektura dla fanów całej serii, którzy chcą jeszcze głębiej zajrzeć w emocjonalny świat bohaterów.
To opowieść o odwadze, nadziei i o tym, że czasem trzeba po prostu skoczyć w nieznane, wierząc, że ktoś nas złapie. Jeśli lubicie historie pełne emocji, muzyki i bohaterów, którym kibicuje się od pierwszych stron – zdecydowanie warto sięgnąć po ten tom.
Szóste spotkanie z ,,Zawieszonymi" i jakże emocjonujące!
Nasza znajoma czwórka aby móc dalej podążać za marzeniami przeprowadza się do stolicy. Ciężko pracują aby móc osiągnąć sukces, który można by rzec powoli wyziera zza rogu. Są suportem, ludzie zaczynają śpiewać ich piosenki i ku ich wielkiemu zaskoczeniu pragną sobie robić z nimi zdjęcia. Wchodzą powolutku w świat, który jest pełen adrenaliny a jednocześnie okrutny i pełen zawiści, niedomówień oraz przepełniony obłudą. Czy tego się spodziewali? Sami chyba nie mieli o nim wyobrażenia. Marzyli aby grać, nie tylko w szopie ale w Szopie. I to się zaczyna dziać. Walczą. Cały czas walczą z uprzedzeniami z zawiścią innych ale i w dalszym ciągu każde z osobna za własnymi demonami. Jednak od czego ma się przyjaciół. Przyjaciół, którzy tworzą DOM. Można im ufać. Każde z nich stoi za sobą murem i tworzą wspólny front. Oni przeciw światu. Oni dla świata.
Znowu mogłabym napisać wiele. Jednak nie chcę zdradzać faktów osobom, które stoją jeszcze przed dylematem czy zapoznawać się z dalszą częścią ,,Zawieszonych" lub czy w ogóle po nią sięgać. Ja mówię, czytajcie. Bo chociaż autorka po mistrzowsku dozuje nam emocje to jednak one są. A w tym tomie nawet przybierają formę rumieńców. Ach, ta młodzież... I teraz czekam na ,,Kodę".
Współpraca barterowa z Wydawnictwem brats imprint Videograf.
,,Traktował swoje nowe życie z wyjątkową delikatnością. Wiedział, jak jest ulotne, jak bardzo przypomina mgłę, a nie coś solidnego. W każdej chwili mogło...
Pierwsze cztery części "Zawieszonych" to początek ich drogi do dorosłości, budowania zespołu, pierwszego wyjścia z muzyką poza drzwi szopy, odkrywania...
Przeczytane:2026-03-07, Ocena: 6, Przeczytałam, Współpraca Recenzencka ,
Zawieszeni. Interludium. Cz.6 - Nina Włodarczyk
Dziękuję wydawnictwu Videograf za możliwość przeczytania tej książki.
Jeśli chodzi o historie podzielone na części, to jest tylko jeden minus. Ciężko jest napisać tak, aby nie robić spojlerów i zachęcić przyszłych czytelników. To już jest sztuka.
Interludium to część, która pokazała przełom w uczuciach i jest taką chwilową nutą. Weselsza i z promykiem nadziei.
A coś czuję, że będzie jeszcze bomba w życiu tych czterech nastolatków.
Już na samym początku poznajemy ten muzyczny biznes, oraz jego prawdziwe oblicze. Pokazuje, że wszystko jest na sprzedaż i musisz uważać, aby nie skrzywić swoich najbliższych. Wszystko w okół jest jak akwarium pełne rekinów. Niestety... Jest to cena sławy z którą będą musieli się zmierzyć. Nic nie jest takie, jak to sobie wyobrażamy.
W tej historii nie zabrakło takich dodatków jak ironia i sarkazm, które po prostu uwielbiam.
Idealnie odzwierciedla to przekaz. Mamy tutaj dalszy ciąg walki z demonami. One tak łatwo nie odpuszczają... Najważniejsze w tej historii jest to, aby być sobą i nie bać się tego.
Zakończenie było ładne, ale na ile już poznałam autorkę i jej pióro to wiem, że jeszcze coś mocno huknie.
Czy polecam?
Nie widzę inaczej. To część przy każdej uśmiecha się jak Joker.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"Tak, tutaj się zgadzali. Jakub był przekonany, że Oliwier mógłby otworzyć każde serce. Jeśli chodzi o jego serce, to Oli je nie tyle otworzył, co rozwarł na oścież, a przecież było zasunięte na wszystkie możliwe zamki. Oliwier zrobił to bez żadnego wysiłku. Otworzył wszystkie okna i teraz chodził sobie po wnętrzu serca Jakuba, jakby to wszystko było jego. Bo w sumie takie było."
"Jednak to prawda, co mówią. Człowiek ma jakieś wyobrażenia o swoich idolach, a potem przychodzisz i zamiast legendarnego instrumentalisty, siedzi totalny palant. Codzienne życie mnie zaskakuje."
"Ale było tam też coś, co kochał. I była to jedna z najtrwalszych relacji w jego życiu. Miłość. Czasem trudna, niekiedy pełna krzyków i niezrozumienia, ale bez wątpienia miłość."
"Miłość była największym niedopowiedzeniem na świecie, bo jak to jedno słowo mogło mieścić tyle różnych uczuć i emocji, jak mogło opisywać coś, czego opisać nie można, nie tak naprawdę, nie tak do końca. Ale jak dotąd nikt nie znalazł na to lepszego określenia. Jakub spojrzał w szmaragdowe oczy i myślał: Miłość."
"Nie jestem szalony. Moja rzeczywistość jest tylko inna od twojej."