Żelazny kruk. Wyprawa

Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2018-09-12
Kategoria: Dla młodzieży
Kategoria wiekowa: 13-15 lat
ISBN: 9788376867274
Liczba stron: 320

Tom 1 cyklu Żelazny Kruk

Ocena: 4.67 (9 głosów)

Nowa seria fantasy dla młodzieży autorstwa znanego i cenionego polskiego autora, Rafała Dębskiego.

Nastoletni bohater, odważny Evah, walczy z Żelaznym Krukiem, szerzącym grozę stworem, porywającym ludzi i zamieniającym ich ciała w drogie kamienie.

Pewnej nocy nad wioską, w której mieszka Evah rozlega się potężny głos, przemawiający w nieznanym języku. Słychać szum i hałas, zrywa się mocny wiatr. Mieszkańcy od razu odgadują,

że to musi być Żelazny Kruk. Ojciec Evaha ukrywa chłopca w skrytce pod podłogą, w której zazwyczaj trzyma skóry upolowanych zwierząt, chowając je przed wzrokiem chciwych poborców. Po chwili umieszcza tam też młodszą córeczkę, jeszcze niemowlę.

Evah słyszy hałasy, krzyki, tupot podkutych butów, dziwne warczenie. Modli się, żeby mała nie zaczęła płakać. Kiedy wszystko cichnie, wychodzi z kryjówki.

Przed domem leży ciało jego ojca, który próbował bronić rodziny. Domy płoną, widać więcej trupów. Nigdzie jednak nie znajduje matki. Nie ma też większości mieszkańców wioski, w tym Verilli, sympatii chłopca.

Evah grzebie ojca i na jego grobie przysięga, że odszuka gniazdo Żelaznego Kruka, aby wyrwać bliskich z jego pazurów.

Wyrusza w drogę z maleństwem na ręku. W najbliższej wsi zostawia siostrę pod opieką dalekiej rodziny. Krewni chcą, aby i on został, ale chłopiec zamierza zrobić wszystko, by ocalić matkę i kogo się tylko da.

POLECANA RECENZJA

Opinie o książce - Żelazny kruk. Wyprawa

"Twoje obrażenia nie są jego zwycięstwem, ale twoją stratą. Zapamiętaj tę chwilę na zawsze."

Poznajmy czternastoletniego Evah'a. Chłopiec mieszka z rodzicami i siostrzyczką w małej osadzie. Jak to w jego wieku bywa, ma on przyjaciółkę, którą skrycie darzy uczuciem i wroga, z którym nie raz się bił. Rodzina żyje spokojnie do pewnego dnia. Na wioskę niespodziewanie napadają słudzy Żelaznego Kruka - strasznego potwora, o którym krążą legendy. Cała wioska zostaje zmieciona, ci, którzy rzucili się do obrony, giną, a reszta zostaje porwana. Oprócz Evah'a i jego siostry, których sprytny ojciec ukrył. Chłopiec wie, że nie zazna spokoju, dopóki nie dokona zemsty. Nie zastanawiając się ani chwili, zostawia siostrzyczkę w rękach młynarza, a sam rusza w nieznane. Czy młodemu mężczyźnie uda się znaleźć gniazdo, gdy wszyscy dookoła uparcie milczą na temat potwora?

"Pamiętaj, że jeśli ktoś dybie na twoje życie, nie powinieneś go oszczędzać. Uderzaj tak, aby mu uczynić krzywdę, potem będzie czas na żal i wyrzuty sumienia."

Evah to nastoletni chłopak, którego spotkała wielka tragedia. I właśnie po niej chłopiec postawił sobie trudny cel w życiu. Musi znaleźć winnego zniszczenia wioski. Nie będzie to łatwe zadanie, ponieważ sługi Żelaznego Kruka, jak i on sam, nie zostawiają po sobie najmniejszych śladów. Chłopiec jednak nie ma zamiaru rezygnować, łapie się każdej najmniejszej choćby pogłoski i podąża za nią. W trakcie swojej drogi spotyka go wiele nieprzyjemności, ale i trafia się, że spotyka kogoś prawego i chcącego mu pomóc na tyle na ile może. 

Jeśli chodzi o głównego bohatera, to trzeba przyznać, że mimo wieku chłopiec jest niezwykle odważny. Idzie w nieznane, byle tylko dokonać zemsty za swoją rodzinę i wioskę. Uparty jak osioł, ale i uczciwy. Pomocny i dobry. Wiele nauk wyciągnął od swojego zmarłego ojca i stara się wdrążać je w życie. Owszem jest niedoświadczony, jeszcze mało wie o życiu, ale jego determinacja jest godna podziwu. 

Akcja książki rozgrywa się w kilku osadach, podczas gdy Evah przez nie podąża za nikłymi śladami potwora. Każdy dwór i baron ma swoje zasady, które poznajemy bliżej w chwilach, gdy chłopiec dociera do danego miejsca. Autor świetnie stworzył te elementy, nadając każdemu indywidualną politykę dla danego obszaru. W książce spotkamy się z wieloma opisami otoczenia, które nadają klimatu całości. Przez to wszystko historia oprócz elementów fantastyki, zawiera w sobie dobrą przygodówkę. 

Fabuła jest intrygująca. Nastoletni chłopiec, który traci wszystko, wyrusza w nieznany mu do tej pory świat za bestią, której każdy się lęka i nikt nie chce o niej mówić. Ta część jest pierwszą z trylogii i widać, że jest to wprowadzenie do całej serii, ponieważ nie dzieje się tutaj za wiele z głównego wątku. Dostajemy tylko jakieś strzępki informacji na temat Żelaznego Kruka, poznajemy otaczający świat i bohaterów. Książka niesie w sobie jednak wiele nauk. Udowadnia, że przyjaźń wymaga zaangażowania z obu stron i zaufania. Pokazuje na kogo, można liczyć, a od kogo trzymać się z daleka. Motyw przyjaźni poruszony w tej historii bardzo mi się podobał i myślę, że można z niego wiele wyciągnąć. Tempo akcji w tej książce jest więc umiarkowane. Owszem są elementy dynamiczne, podczas których zaciskamy zęby, ale nie są one jeszcze powiązanie z głównym wątkiem. Sam koniec mnie bardzo zaskoczył. Akcja urywa się w kluczowym momencie i natychmiast chciałoby się mieć przy sobie kolejny tom. Mam nadzieje, że autor już nad nim pracuje. 

Wspomnę jeszcze tylko, że okładka, ze zdjęcia była okładką egzemplarza recenzyjnego. Teraz prezentuję się ona całkiem inaczej i możecie ją poznać na stronie wydawnictwa. 

"(...) nie zawsze to, co najbardziej podobne do prawdy, nią właśnie jest. "

Jeśli uwielbiacie serię "Zwiadowcy" to zapewniam Was, że ta książka przypadnie Wam do gustu. Klimatycznie przypomina ona właśnie tę serię. Książka mi się podobała, zaczynając od pomysłu na fabułę, po głównego bohatera, jak i tych pobocznych, oraz po stworzenie intrygującego opisu świata. Rozwinięcie fabuły jest miarowe, wszystko toczy się swoim tempem, a przy okazji poznajemy wiele nauk, które są ciekawe i dają do myślenia. W książce jest świetnie rozwinięty wątek przyjaźni. Jestem ciekawa co stanie się w kolejnej części i na pewno po nią sięgnę. Polecam tę książkę fanom fantasy wymieszanej z przygodówką.

Link do opinii

  Rafał Dębski to autor kilkunastu książek fantasy i wielu opowiadań, które zostały wydane w antologiach. 'Pasterz upiorów"choć opublikowany przeszło 10 lat temu, nadal jest jedną z moich ulubionych książek. Było tylko kwestią czasu, kiedy ten doświadczony autor, zainteresuje się młodszymi czytelnikami. Najnowsza powieść autora to pierwszy tom cyklu o czternastoletnim Evahu, który wyrusza w podróż, której celem jest pokonanie i zabicie legendarnej bestii zwanej Żelaznym Krukiem. Motyw drogi, jest częsty w gatunku fantasy, lecz tylko nieliczni autorzy są w stanie sprawić, że wędrówka ta będzie interesująca. Rafał Dębski wie jak pisać by pobudzić wyobraźnię nastolatków. Choć zabrakło magii i dynamicznej akcji to samo poznawanie w jaki sposób autor buduje świat, jest pasjonujące. Na przygodę i zwroty akcji przyjdzie czas w kolejnych tomach. 

Evah mieszka wraz z rodzicami i siostrą w małej wiosce na skraju lasu. Prowadzi spokojne życie pomagając matce w pracach gospodarskich. Od czasu do czasu towarzyszy ojcu w polowaniu. Sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy wioska zostaje zaatakowana przez Żelaznego Kruka i jego sługusów. Rodzice Evana zostają zamordowani. Dzieciom udaje się przeżyć. Chłopak postanawia oddać swoją siostrę na wychowanie bliskim sąsiadom, a sam wyrusza w drogę, by zabić bestię odpowiedzialną za śmierć najbliższych. 

Na wstępie muszę powiedzieć, że opis książki na portalu lubimyczytać.pl nieco mija się z prawdą. W tym tomie ani nie spotykamy okrutnego Władcy Piorunów, ani nie poznajemy całej drużyny Evaha. Ale choć bunkrów nie ma, to i tak jest fajnie. Lubię książki, w których nasi główni bohaterowie wędrują. Użycie "metody podróży" jako sposobu na opisanie fikcyjnego świata, nie jest sposobem nowym, lecz zdecydowanie jednym z najbardziej wiarygodnych i sprawdzonych. Jeśli dodamy do tego bohatera, który nie posiada praktycznie żadnej wiedzy i atrybutów, które cechują typowego przywódcę, to okaże się, że znajdujemy się na początku drogi, która ma nam wiele do zaoferowania. Wraz z naszym protagonistą poznajemy rzeczywistość, która go otacza. Dowiadujemy się jak zbudowany jest świat, kto w nim rządzi, jakie panują zależności, kto jest tym dobrym a kto złym. Oprócz polityki zagłębiamy się również w niuanse religijne. A Bogów tych było całkiem sporo, jak przystało na porządną książkę fantasy. Prawie każda czynność miała swojego patrona, nawet kucharzenie. Autor nie skąpi również opisów przyrody i atmosfery panującej podczas podróży. Choć w tej części nie mamy zbyt wielu przygód i nie natrafiamy na wielką liczbę przeciwników, to opisy walki które dostajemy są wyczerpujące i bardzo dynamiczne. Daje to nadzieję no to, że następne tomy będą obfitowały w zwroty akcji, ciekawe pojedynki, krwiożercze bestie, czyli dokładnie to co obiecuje wydawca. Ten tom jest spokojny i ma na celu wprowadzenie czytelnika w świat naszych nowych bohaterów. Co mnie zdziwiło to całkowity brak magii. Oczywiście wiemy, że jest Żelazny Kruk, a z pewnością jest to postać baśniowa, jednak samych czarów i mocy próżno się tutaj doszukiwać. Jest jedynie wzmianka, że kiedyś istniała, jednak ślad po niej zaginął. Może w kolejnych tomach komuś uda się ją odnaleźć? Myślę, że byłoby to jak najbardziej wskazane, gdyż biorąc pod uwagę siłę bestii, nie poradzi sobie z nią nawet armia walecznych śmiałków. 

W pierwszym tomie autor przedstawił nam naszego głównego bohatera i jego pierwszego towarzysza "Grzywę". Owszem napotykamy tutaj więcej postaci, jednak ich rola jest epizodyczna i ma na celu jedynie popchnięcie akcji do przodu. Również dzięki nim poznajemy świat i zasady jakie w nim panują. Z każdą napotkaną osobą nasz bohater staje się mądrzejszy. Jedni są dobrzy jedni źli. Są tacy, którzy pomagają bezinteresownie i ci, którzy robią to z litości do sieroty. Są też tacy, którzy na pozór wydają się przyjaźni a okazują się oszustami. Nasz bohater jest zmuszony do tego by szybko dorosnąć, odrzucić dziecięcą niewinność i naiwność. Przekonuje się, że świat jest pełen zła, przemocy i stworów, które tylko czekają na to, by opuścić Otchłań. Cieszy mnie, że autor nie uczynił z naszego protagonisty nieustraszonego bohatera, który niczego się nie boi i wywijając mieczem dzielnie prze naprzód, wyrąbując sobie ścieżkę w murze wrogów. Evah jest nastolatkiem, chłopcem który zdaje sobie sprawę z własnych ograniczeń i słabości. Przyznaje się do tego, że jest jeszcze dzieckiem, nie ma dość siły by naciągnąć cięciwę, nie umie sprawnie władać mieczem, boi się stworzeń które mogą się czaić w ciemności. Jest zdesperowany by zabić swojego największego wroga, mityczną postać, o której ludzie boją się mówić, jednak wie że by tego dokonać najpierw musi zmierzyć się z własnymi lękami, które nie pozwalają mu spokojnie zasnąć. Podobnie sprawa się ma z Grzywą. Choć wychowany na ulicy, gdzie za najbliższą rodzinę miał rzezimieszków i złodziei, ten młody chłopak, to tak naprawdę zalęknione dziecko, które podskakuje na odgłos przełamanej gałązki. Co prawda potrafi robić dobrą minę do złej gry, a strach maskuje humorem, jednak jak tylko robi się gorąco chowa nogi za pas. Tę dwójkę bohaterów połączy uczucie, które będzie miało okazję szybko przekształcić się w przyjaźń. Evah jest tym inteligentnym, zrównoważonym, delikatnym i świadomym, podczas gdy Grzywa jest porywczy, przebiegły, sprytny i gadatliwy. Mieszanka iście wybuchowa. Już się nie mogę doczekać kogo poznamy w kolejnych tomach. 

Trzeba przyznać, że Rafał Dębski ma lekkie pióro, które sprawia, że jego powieści się wprost połyka. Choć nie ma tutaj ani dynamicznej akcji, ani niczego nowatorskiego a świat zbudowany jest na utartych schematach, które znamy z innych powieści tego gatunku, choć brakuje magii, to było w tej książce coś co sprawiło, że nie mogłam się od niej oderwać. Wraz z bohaterem opuściłam rodzinną wioskę, eskortowałam karawanę, padłam ofiarą nieuczciwego jasnowidza i piekłam bagienne zające, i ani razu nie pomyślałam, że się nudzę. To, że książka jest skierowana do nieco młodszych czytelników, możemy poznać po tym że jest napakowana morałami. Mistrzem w przekazywaniu pozytywnych wzorców jest nasz główny bohater, który szanuje świat i stworzenia, które go zamieszkują. Broni słabszych, nie niszczy mrowisk, zatrzymuje złodzieja, jest doskonałym przykładem tego jak powinien się zachowywać młody człowiek (starszy zresztą też), w powieści fantasy (i w życiu realnym). 

Mam nadzieję, że wydawnictwo Jaguar szybko wyda kolejną część serii a najlepiej wszystkie razem. Może by tak połączyć kilka w jedną całość? "Żelazny kruk" jest książką dość cienką i czytelnik czuje niedosyt wrażeń i przygód. I właśnie to jest jedynym minusem tej książki : fakt, że tak szybko się kończy. Jeśli lubicie fantasy, macie ochotę poznać oryginalnych i zabawnych bohaterów, którzy wybierają się walczyć z bestią uzbrojeni w za ciężki łuk i torebkę sucharów, to koniecznie musicie sięgnąć po tę powieść. Może to właśnie wy odkryjecie gdzie znajduje się siedziba Żelaznego Kruka i co dzieje się z porwanymi przez niego osobami? Polecam. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Laurela
Laurela
Przeczytane:2018-09-03, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2018,

Młody gniewny. „Żelazny Kruk. Wyprawa” – recenzja książki
1 września 2018 Paulina Adamczuk 0 Comments
Jeszcze do niedawna nie znałam twórczości Rafała Dębskiego – cenionego autora fantasy. Teraz jedną książkę z jego dorobku mam już za sobą. Na pierwszy ogień poszedł Żelazny Kruk. Wyprawa. To pierwszy tom świetnie zapowiadającej się trylogii o podróży czternastoletniego chłopca, który obrał sobie za cel odnalezienie i unicestwienie potwora zagrażającego mieszkańcom wsi i miast występujących w powieści. Pomimo tego, iż adresatem serii jest młodszy czytelnik, to starsi również powinni być nią zainteresowani. Zostałam mile zaskoczona tą częścią i z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy.
Bezwzględni niszczyciele
Evah to niezwykle mądry chłopiec przywiązany do swoich rodziców. Niestety wioska, w której mieszkają, zostaje napadnięta przez bandę Żelaznego Kruka – potwora zostawiającego spustoszenie wszędzie tam, gdzie się pojawi wraz ze swoimi niezawodnymi pomocnikami. Młodzieniec uchodzi z życiem i pragnie pomścić stratę najbliższych mu osób – aby tego dokonać wyrusza w niebezpieczną podróż pełną niespodziewanych zdarzeń i groźnych sytuacji.

(...)

Link do opinii

Nie do końca do mnie trafiła, ale na koniec i tak się wciągnąłem. Całkiem ciekawa chociaż głównego bohatera uwarzam za niespełna rozumu. 12 lat i na bestię która zabiaja całą wioskę na raz.

Link do opinii

Uczciwie trzeba przyznać, że pierwszy tom cyklu "Żelazny kruk" to naprawdę solidna powieść z gatunku młodzieżowego fantasy. Jest odpowiednio dużo akcji, zmaganie się bohatera z własnymi problemami i jego finalne dojrzewanie, tajemniczy wątek do rozwiązania... Czyta się to naprawdę nieźle. Książka traci właściwie na jednym, ale za to wysoce irytującym elemencie - strasznie się wlecze. Ja wiem, że powieści drogi też mają swoich zwolenników, sama nadal ogromnym szacunkiem darzę czytanego w dzieciństwie Tolkiena, czy Flanagana, ale książki tych autorów wprost tętniły akcją. W "Żelaznym kruku" finalnie dzieje się niewiele, przez co wrażenie rozwleczenia utrzymuje się stale i przeszkadza w odbiorze powieści. Ale ostatecznie to dopiero pierwszy tom. Zobaczymy, jak autor sobie poradzi z rozwijaniem fabuły. Można powiedzieć, że ma to spory potencjał na sukces. Zobaczymy tylko, czy moje podejrzenia są słuszne.

Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2020-03-06, Ocena: 4, Przeczytałem,

WYPRAWA PO ZEMSTĘ

Nie jestem fanem prozy Dębskiego – ani Rafała, ani Eugeniusza by być konkretnym. Przeczytałem kilka opowiadań jednego i drugiego, jakieś książki też przewinęły się przez moje ręce, zapomniałem o nich i to tyle. „Żelazny kruk” trafił w moje dłonie przypadkiem, oczekiwań wielkich nie miałem, ale o dziwo trylogia okazała się naprawdę przyjemną rozrywką. Co ważniejsze, wyjątkowo udaną jak na dzieło przeznaczone dla młodzieży – udaną do tego stopnia, że z czystym sercem można polecić ją także dorosłym odbiorcom.

Poznajcie Evah, nastolatka, który w życiu co prawda lekko nie ma, bo i pieniędzy brak, i nie każdy pała do niego sympatią, ale jakoś sobie radzi. Przynajmniej do dnia, kiedy wioska zostaje zaatakowana przez ludzi Żelaznego Kruka. Straciwszy wszystko, co było mu drogie, z ojcem włącznie, chłopak wyrusza w podróż mając tylko jeden cel: zemstę. Problem w tym, że wroga nie będzie wcale tak łatwo odnaleźć, o ile w ogóle będzie to możliwe. Wyprawa jednak, w trakcie której Evah spotka życzliwych mu ludzi i zdecydowanie więcej problemów i niebezpieczeństw, stanie się też rytuałem przejścia ku dorosłości. Ale czy chłopak jest na to gotowy? Co takiego odkryje w trakcie? I czym skończy się dla niego ta przygoda?

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2020/03/zelazny-kruk-wyprawa-szalony-mag.html

Link do opinii
Inne książki autora
Ramię Perseusza. Z głębokości
Rafał Dębski0
Okładka ksiązki - Ramię Perseusza. Z głębokości

NIESAMOWITE SPOTKANIE DWÓCH RAS W GŁEBOKIEJ PRZESTRZENI. BOGATE W SZCZEGÓŁY, KLASYCZNE SF! Ziemia stała się za mała dla ludzkości, a jej...

Serce teściowej
Rafał Dębski0
Okładka ksiązki - Serce teściowej

Wyobrażasz sobie jak byłoby pięknie, gdyby smoki nie istniały, wiedźmy nie były mściwe, demony nie stosowały kruczków prawnych a serca teściowych były...

Recenzje miesiąca
Kudłata
Hwang Sun-mi
Kudłata
Już, już!
Katarzyna Wasilkowska
Już, już!
Hania Baletnica
Jolanta Symonowicz, Lila Symonowicz
Hania Baletnica
Zaginiona apteka
Sarah Penner
Zaginiona apteka
Skręcona historia
Jakub Ostromęcki
Skręcona historia
Kartoteka Pitera P.
Jacek Wiśnicki
Kartoteka Pitera P.
Lwowska kołysanka. Dwa miasta
Monika Kowalska (I)
Lwowska kołysanka. Dwa miasta
Maja Orety i skarb Szkocji
Eliza Sarnacka-Mahoney
Maja Orety i skarb Szkocji
Na zawsze
Karolina Winiarska
Na zawsze
Kuba na tropie
Kuba i Filip Majewscy
Kuba na tropie
Pokaż wszystkie recenzje