Locken - cień z Dolnej Dzielnicy, fachowiec od zamków i cudzej własności - miał tylko podmienić pieczęć, zgarnąć zapłatę i zniknąć w mroku. Kolejna robota, kolejny złocisz, kolejna noc przeżyta w Mieście rządzonym przez żelazne zasady Kuźnicowców. Ale gdy proste zlecenie zmienia się w krwawą pułapkę, a w jego ręce trafia „Łza Kuźni”, Locken przestaje być tylko złodziejem. Staje się zwierzyną. W świecie, gdzie bogowie przemawiają jedynie szczękiem metalu o kowadło, nikt nie przyjdzie mu z pomocą.
Sam przeciwko prawu. Sam przeciwko potężnym rodom. Sam przeciwko przeznaczeniu zamkniętemu w płonącym klejnocie. I choć nikt nie daje mu szans na dożycie świtu, Locken i tak zamierza przetrwać. Za wszelką cenę.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2026-03-27
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 366
,,Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie się toczyć na kije i kamienie." Albert Einstein Świat, który znamy...
Technologiczny raj zaprasza do piekła. W zdewastowanym świecie przetrwały nieliczne, zarządzane przez korporacje Miasta. Uzależniony od cyfrowych narkotyków...
Przeczytane:2026-04-16, Ocena: 6, Przeczytałam,
Znamy wiele wspaniałych opowieści fantasy o magach, rycerzach, królach, czy też bogach... Bardzo rzadko jednak zdarza się, by bohaterem takiej historii była osoba parająca się tym oto niezbyt szlachetnym fachem, jakim to jest złodziejstwo. Oto jednak Krzysztof Haladyn wespół z Wydawnictwem Fabryka Słów postanowili nadrobić tę rzecz, oddając w nasze ręce porywającą powieść o tytule ,,Złodziej". Zapraszam was do poznania recenzji tej książki, która oferuje ponad 360 stron wyśmienitej, przygodowej, znaczonej magią, rozrywki.
Locken jest złodziejem - jednym z najlepszych złodziei w całym Mieście, o czym wiedzą jednak tylko ci, którzy wiedzieć powinni. Jego kolejne zlecenie - kradzież pewnej cennej pieczęci, rozpocznie całą serię dość skomplikowanych, dramatycznych zdarzeń, gdzie to stanie się on jednym z najważniejszych uczestników bardzo niebezpiecznej gry, w której biorą udział najbogatsi mieszkańcy Miasta, bezlitosne gildie złodziei, czy też tajemniczy Skryptorzy, którzy za pomocą magii mogą uczynić człowieka niemalże nieśmiertelnym. Co więcej, Locken odkryje również mroczne tajemnice Miasta, kryjące się głęboko w jego podziemnych trzewiach...
Powieść ta niesie sobą wszystko to, czego tylko moglibyśmy i chcielibyśmy po niej oczekiwać - wartką akcję, pięknie opisaną przygodę, moc rubasznego humoru i relację o świecie, którego odkrywanie sprawia nam wielką frajdę. Jednakże książka ta daje coś jeszcze - możliwość poczucia na własnej skórze tego, jak to jest być złodziejem w Mieście quasi średniowiecznych realiów, magii i różnej maści potworów, wśród których są te rodem z horrorów, ale też i ludzie. I uwierzcie mi na słowo, że w polskiej literaturze fantasy nikt nie opisał lepiej fachu i codzienności człowieka żyjącego z kradzieży, aniżeli właśnie Krzysztof Haladyn na kartach tej powieści.
W zasadzie można powiedzieć, że mamy tu kilka powiązanych ze sobą wątków z udziałem głównego bohatera - na czele z tym związanym z kradzieżą wspominanej pieczęci, ale i potem pojawia się m.in. kwestia pewnego uzależnienia, uczestnictwa w niebezpiecznej misji do podmiejskich katakumb, czy też konieczność uporania się z kimś, kto wie o Lockenie i jego działalności zbyt wiele. I to też powoduje, że relacja ta nie zwalnia tempa choćby na moment, a pierwszoosobowa narracja głównego bohatera sprawia, że zagłębiamy się w tę opowieść bez reszty - czując tak, jakbyśmy byli jej autentycznym uczestnikiem.
Tak naprawdę śledzenie kolejnych losów Lockena - złodziejskich, ale też i tych o naturze obyczajowej, gdzie pojawia się pewna piękna kobieta oraz młody chłopiec, dla którego stanie się on kimś na miarę ojca, to jedno. Bo mamy tu jeszcze fascynującą podróż po Mieście - zazwyczaj nocą, gdzie Lockem przywdziewa złodziejski kostium, gdy zakrada się do miejsc wydawałoby się nie do sforsowania, czy też gdy za jego sprawą dotykamy magii drzemiącej m.in. w tatuażach. To właśnie wtedy odkrywamy sekrety tego świata, jego przeszłość znaczoną pewną apokalipsą, po której nic nie było już takim samym, ale też i panujące w nim prawa - wcale nie koniecznie pisane urzędowymi dokumentami, ale właśnie wiarą, magią i rolą tych, którzy z pewnością nie są zwykłymi ludźmi.
Nie sposób też nie docenić kreacji samego Lockena - człowieka inteligentnego, umiejącego odnaleźć się niemalże w każdej sytuacji i mimo swojego złodziejskiego fachu, także honorowego. To postać, która z założenia powinna budzić pewne negatywne emocje, ale która została przedstawiona w taki sposób, że od pierwszych chwil darzymy ją wielką sympatią. Oczywiście można czasami odnieść też wrażenie, że jest to jeden z najmądrzejszych uczestników tych wszystkich wydarzeń, który niejako przerasta tę rzeczywistość sprytem i inteligencją, ale w literaturze tak po prostu już być musi.
Jeśli miałabym się założyć, czy powstania kontynuacja tej powieści, to postawię na ,,Tak". Nie może być inaczej, gdyż postać Lockena, jego życie, sekrety Miasta i tego naprawdę tajemniczego świata oraz przede wszystkim okoliczności zakończenia tej książki mają w sobie tak wielki literacki potencjał, że grzechem byłoby go nie wykorzystać. Póki co cieszymy się dobrą, czytelniczą rozrywką spod znaku klasycznego fantasy z barwną przygodą w tle, w której to tym razem nie szlachetni bohaterowie są najważniejsi, ale złodziej, a w zasadzie to złodziei kilku. Ba! - jest jeszcze humor, taki naprawdę udany, mocny, rubaszny i nierzadko czarny, czyli dokładnie taki, jaki uwielbiam.
Mądrzy ludzie mówią, że pisarze tworzą bohaterów swoich książek na podobieństwo własnych marzeń... - nie wiem, czy w przypadku tej książki tak jest, ale wcale bym się nie zdziwiła, gdyż poczuć się choć przez chwilę złodziejem Lockenem za sprawą lektury tej powieści, to rzecz naprawdę intrygująca... Przekonajcie się o tym sami, sięgając po niniejszą książkę Krzysztofa Haladyna - polecam.