Na widok kurtki na ciele martwej dziewczyny Josie zastyga z przerażenia. Znała właściciela tego okrycia. Pięć lat temu zmarł w jej ramionach.
Ulewne deszcze zmieniły ulice Denton w rwącą rzekę. Pomagając w ewakuacji mieszkańców, detektywka Josie Quinn zauważa, że z jednego ze zrujnowanych domów wypłynęło owinięte w plandekę ciało. To zwłoki młodej kobiety ubranej w charakterystyczną kurtkę. Identyczną miał Ray, były mąż Josie. Sekcja zwłok wykazuje, że w głowie dziewczyny tkwi kula…
Podążając tropem prowadzącym do czasów licealnych, Quinn identyfikuje ofiarę jako Beverly Urban – uczennicę, o której plotkowano, że spotykała się z Rayem. Własne wspomnienia z przeszłości dają Josie pewną przewagę nad mordercą, ale powrót do nich ma swoją cenę… Nadzieją na przełom w śledztwie jest pojawienie się tajemniczej informatorki. Jednak ktoś zrobi wszystko, by prawda nie wyszła na jaw.
Żywiołu wody nie można lekceważyć. Mordercy także.
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2025-06-04
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 336
Tłumaczenie: Marta Czub
Josie Quinn bierze czynny udział w ewakuacji mieszkańców podczas ulewy, która zamieniła ulice miasta w rzekę. Gdy jeden z domów się wali, pani detektyw dostrzega folie w którą coś jest owinięte. To coś, wygląda na ciało i tym właśnie jest. Podczas sekcji Josie dostrzega jeden bardzo ważny element ubioru. Ofiara miała na sobie kurtkę jej byłego męża. Sprawa coraz bardziej się komplikuje, a i w życie osobiste wtarga coś nieoczekiwanego ...
Jakiż to był dobry kryminał. Nie mogłam się od niego oderwać i to od samego początku, aż do końca. Nie było miejsca przy którym bym się nudziła,a emocji absolutnie nie brakowało.
Pojawiają się zwłoki dziewczyny, którą Josie bardzo dobrze znała z czasów szkolnych. Nie wiadomo gdzie podziewa się jej matka, bo w sumie obie "znikły" w tym samym czasie. Do tego nad miasto nadciągnęła ulewa, przy której skutkach jest mnóstwo roboty i nie ułatwia ona śledztwa. Bohaterka daje z siebie ile tylko może, a emocjonalnie jest w rozsypce. Jednak jak zdążyłam się przekonać dla nietuzinkowej pani Quinn nie ma rzeczy niemożliwych. Tajemnice chcą zostać odkryte, nawet, a może zwłaszcza po wielu latach i dopiero na samym końcu całkowicie zostają wyjaśnione.
Bardzo dobrze i dynamicznie zbudowana fabuła. Świetnie nakreślone postacie i ogólnie, kryminał trzymający czytelnika w ciągłym napięciu i niepewności. Myślę, że to nie lada gratka dla fanów tego gatunku i jeśli jeszcze nie znacie tej serii to gorąco polecam.
Detektyw Josie Quinn wraz ze swoim partnerem prowadzą śledztwo dot. morderstwa młodego mężczyzny, w którym gówną podejrzaną jest ich koleżanka po fachu...
To wspaniała książka dla odważnych nurków, odkrywców oceanicznej głębi, którzy nie boją się zanurzyć w podwodnym świecie z latarką w ręku i chcą eksplorować...
Przeczytane:2026-02-01,
Dziewiąty tom serii kryminalnej z detektyw Josie Quinn autorstwa Lisy Regan utwierdził mnie w przekonaniu, że to jedna z najlepszych współczesnych serii tego gatunku. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi prowadzić długą historię bez utraty napięcia, świeżości i emocjonalnej głębi. „Zmowa milczenia” to jedna z tych części, w których śledztwo najmocniej splata się z prywatnym życiem Josie, wystawiając ją na próbę nie tylko jako policjantkę, ale także jako kobietę naznaczoną stratą.
Ulewne deszcze zamieniają ulice Denton w rwącą rzekę. W trakcie ewakuacji mieszkańców detektyw Josie Quinn dostrzega coś, co na długo nie pozwoli jej zapomnieć o tej sprawie – z jednego ze zniszczonych domów wypływa owinięte w plandekę ciało młodej kobiety. Już sam widok zwłok jest wstrząsający, ale prawdziwy szok przychodzi w momencie, gdy Josie dostrzega charakterystyczną kurtkę. Dokładnie taką samą nosił Ray – jej były mąż, który pięć lat wcześniej zmarł w jej ramionach.
Sekcja zwłok ujawnia, że dziewczyna została zamordowana strzałem w głowę. Śledztwo szybko prowadzi Josie do przeszłości, aż do czasów licealnych. Ofiarą okazuje się Beverly Urban – uczennica, o której krążyły plotki, że spotykała się z Rayem. Każdy nowy trop zmusza Josie do konfrontacji z bolesnymi wspomnieniami i sekretami, które, jak się wydawało, dawno zostały pogrzebane.
Choć osobista znajomość dawnych wydarzeń daje Josie przewagę nad mordercą, ma ona swoją cenę. Detektywka coraz głębiej zanurza się w przeszłość, która nie przestaje ją ranić. Nadzieją na rozwiązanie sprawy staje się tajemnicza informatorka, posiadająca wiedzę, która może przechylić szalę śledztwa. Jednak ktoś zrobi wszystko, by prawda nie ujrzała światła dziennego.
Dziewiąty tom serii o Josie Quinn po raz kolejny udowadnia, że Lisa Regan doskonale panuje nad swoją historią i bohaterami. „Zmowa milczenia” zrobiła na mnie ogromne wrażenie – to nie tylko świetnie skonstruowany kryminał, ale również poruszająca, momentami bolesna opowieść o przeszłości, winie i próbie zamknięcia ran, które nigdy do końca się nie goją. Intryga kryminalna została przemyślana z dużą starannością: fałszywe tropy, stopniowo odsłaniane motywy oraz zaskakujące zwroty akcji sprawiły, że do ostatnich stron nie byłam pewna, dokąd zaprowadzi mnie ta historia.
Styl Lisy Regan ponownie okazał się jednym z najmocniejszych punktów powieści. Autorka z wyczuciem balansuje pomiędzy dynamiczną, trzymającą w napięciu akcją, a bardziej intymnymi, emocjonalnymi momentami, dzięki którym czytelnik może zajrzeć w głąb psychiki bohaterów. Na szczególną uwagę zasługuje kreacja Josie Quinn – jej wewnętrzne rozdarcie, poczucie odpowiedzialności oraz niezłomna determinacja czynią ją postacią niezwykle autentyczną i bliską. To bohaterka, która nie jest wolna od słabości, a właśnie one nadają jej prawdziwej głębi.
„Zmowa milczenia” to tom mroczny, intensywny i bardzo osobisty. Ogromnie doceniam sposób, w jaki Lisa Regan wykorzystuje przeszłość Josie – nie jako tani chwyt fabularny, lecz jako pełnoprawny, kluczowy element śledztwa. Czułam, że każda kolejna scena coś w niej kruszy, ale jednocześnie ją wzmacnia, prowadząc do trudnej, lecz potrzebnej konfrontacji z prawdą. Duże wrażenie zrobiło na mnie również mroczne, deszczowe tło powieści – żywioł wody działa tu niemal jak dodatkowy bohater, potęgując poczucie chaosu, napięcia i zagrożenia.
Fabuła jest gęsta, emocjonalnie obciążająca, momentami naprawdę bolesna, ale jednocześnie niezwykle satysfakcjonująca. To jeden z tych tomów, które przypominają, dlaczego tak bardzo polubiłam serię o Josie Quinn: za jej determinację, niedoskonałość i odwagę mierzenia się z prawdą, nawet wtedy, gdy najbardziej boli. Lektura „Zmowy milczenia” ponownie pozostawiła mnie w pełni usatysfakcjonowaną i tylko umocniła moją sympatię do głównej bohaterki oraz uznanie dla talentu Lisy Regan. Dla czytelników śledzących serię od początku ten tom będzie prawdziwą emocjonalną bombą.