Okładka książki - Żony kartelu

Żony kartelu


Ocena: 3.5 (2 głosów)

Książka powstała na podstawie autobiograficznych wspomnień żon nierozłacznych bliźniaków Pedro i Jaya Floresów, podwójnej prawej ręki ,,El Chapo" Guzmana - meksykańskiego barona narkotykowego, potężnego, niebezpiecznego przestępcy, o którym zrobiło się głośno za sprawą brawurowej ucieczki z więzienia, a następnie nie mniej spektakularnego aresztowania.

Bracia Flores, świadkowie, uczestnicy, wykonawcy oraz zleceniodawcy nielegalnych procederów kartelu z Sinaloi, przez wiele lat poszukiwani listem gończym, prócz błyskotliwej kariery w biznesie narkotykowym u boku swoich żon - Mii i Olivii - realizowali się jako przykładni ojcowie i mężowie, i to właśnie za sprawą nacisku ze strony rodzin pewnego dnia zdecydowali się na współpracę z amerykańskimi władzami i przyczynili się do aresztowania czołowych członków kartelu. Nierozłączni bracia również odsiadują wyroki, łagodne i w samotności, a ich rodziny zostały objęte programem ochrony świadków. Małżonki wzięły sprawy w swoje ręce i kreślą osobisty obraz przestępczego świata, w którym żyły, opisują działania potężnego kartelu, jego ekstrawagancje, skalę przemytu narkotyków i wprost niewiarygodny blichtr.

Informacje dodatkowe o Żony kartelu:

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2018-06-20
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
ISBN: 9788328707764
Liczba stron: 480
Tytuł oryginału: Cartel Wives: A True Story of Deadly Decisions, Steadfast Love, and Bringing Down El Chapo

więcej

Kup książkę Żony kartelu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Żony kartelu - opinie o książce

"Współpracowali, będąc u szczytu swej kryminalnej działalności."

Historia braci Flores i ich żon, które na podstawie swoich wspomnień opowiadają o biznesie narkotykowym. Jednak ze względu na niebezpieczeństwo, które za sobą niesie to zajęcie, bliźniacy zdecydowali się na współpracę z amerykańskimi władzami.

Mia i Olivia Flores to odważne kobiety, których mężowie "(...)są niemal samodzielnie odpowiedzialni za błyskawiczny wzrost napływu narkotyków do Stanów Zjednoczonych w ciągu ostatnich dwudziestu lat." Zapewne większość pomyśli, że bycie dilerem narkotykowym, to łatwa i bardzo dobrze płatna praca. Owszem, będąc członkiem kartelu narkotykowego zapewne się wzbogacisz, jednak za każdym rogiem kryje się niebezpieczeństwo, a gdy już wkroczysz w ten biznes, to tak łatwo z niego się nie wywiniesz. Tak również stało się z Floresami, którzy pieniędzy mieli w bród, lecz już do końca życia muszą oglądać się za siebie, bo kto wie, czy czasem ktoś żądny zemsty nie zechce zlecić na nich zabójstwa...
Bracia Floresowie przed obawą utraty życia ze strony bossów i nacisku rodziny zdecydowali się zostać informatorami władz federalnych, przy tym doprowadzając do upadku największych karteli. W zamian za to mogli liczyć na pobłażliwość sądu i delikatne zmniejszenie wyroku. 
Książka pokazuje nam jak działa cały proceder przemytu narkotykowego oraz to, że ten biznes jest nieprzewidywalny, a ludzie zakłamani. Jednego dnia ktoś jest Twoim bliskim przyjacielem, a drugiego napuszcza na Twój dom mafię, która Cię porywa... 
Olivia i Mia, po mimo różnic w charakterach pokazały, że dla nich najważniejsza jest rodzina i z niecierpliwością czekają aż mężowie wyjdą z więzienia.
Świetna książka, idealna dla miłośników mafijnych tematów.

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Muza.

Link do opinii

Przeczytałam już sporo książek dotyczących karteli narkotykowych w Meksyku oraz poznałam życiorys założyciela i przywódcy kartelu z Sinaloi - Guzmana zwanego El Chapo. Te dwie wypacykowane paniusie czyli Mia i Oliwia Flores to w moim odczuciu panienki polujące na bogatych facetów po to aby wieść luksusowe życie i nie brudzić sobie rączek pracą, a kasa pochodząca z dilerki prochami jakoś im nie przeszkadzała do momentu, gdy poczuły, że ich mężusiowie -  przestępcy mogą do końca życia trafić do więzienia, a rodzinie grozi egzekucja albo z rąk konkurencyjnych karteli albo z rąk porywaczy chcących zdobyć okup. Handel narkotykami w Meksyku w latach dwutysięcznych przerodził się we wrogą rywalizację pomiędzy kartelem Sinaloa a BLO - Beltran Leyva Organization.

 

Bracia bliźniacy po różnych perypetiach związanych z handlem kokainą, heroiną, marihuaną i Bóg wie czym jeszcze, nawiązują bezpośrednią współpracę z El Chapo, wchodząc do ścisłego kręgu jego zaufanych ludzi. Ale współpracowali też z El Mayo i z BLO. Z racji tego, że Junior i Peter byli Amerykanami, wiedzieli jak postępować z amerykańskimi pracownikami i mieli na nich sposoby, których Meksykanie z oczywistych względów nie mogli znać . Stworzyli oni nową siatkę powiązań, dzięki czemu narkotykowy biznes kwitł w Stanach na całego. W 2006 roku rząd meksykański zaczął ścigać kartele i kontynuował to w 2007 roku. Wysłał armię żołnierzy do walki z handlarzami narkotyków.

 

Jedyne, co jedna z tych paniuś mądrego powiedziała, to:" W posiadaniu dziecka było coś doniosłego i ostatecznego, sam małżeństwo czegoś takiego w sobie nie miało."

 

Obraz autorek książki, jaki się z niej wyłania, pokazuje kobiety pazerne na pieniądze, leniwe, głupie i naiwne, szczególnie, gdy twierdziły, że mężowie nigdy by ich nie zdradzili. Jasne, no bo przecież opływający w luksusy baronowie narkotykowi to ideały wierności. Jak widać - oszałamiające bogactwo nie daje gwarancji spokojnego i szczęśliwego życia, tym bardziej, gdy pieniądze pochodzą z takiego źródła. Może i przez pewien czas żyły jak królowe, ale w końcu przyszło im za to zapłacić wysoką cenę. I tam miały dużo szczęścia, że uszły z życiem. Książka w pierwszej połowie jest ciekawa, potem zaczyna się robić irytująca, bo "mądrości" tych kobiet powodują zażenowanie, zniesmaczenie. Mimo wszystko warto przeczytać, aby poznać życie baronów narkotykowych od kulis.

Link do opinii
Reklamy