reklama

By dotrzeć do biblioteki, stawiali czoła snajperom, bombom i rakietom. "Biblioteka w oblężonym mieście" Mike

Data: 2020-10-05 13:16:34 Autor: Patryk Obarski
udostępnij Tweet
News - By dotrzeć do biblioteki, stawiali czoła snajperom, bombom i rakietom.

Biblioteka w oblężonym mieście Mike’a Thomsona to przejmująca opowieść o wojnie, odwadze i miłości do książek, która 5 października ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Na Darajję - syryjskie miasto niedaleko Damaszku - od samego początku konfliktu spadał grad bomb i pocisków. Wszystko wokół zamieniło się w morze ruin. Głęboko pod gruzami kryło się jednak pewne sekretne miejsce. Podziemna biblioteka była oazą spokoju, podczas gdy na ulicach rozlegały się wystrzały i dochodziło do eksplozji. Wzdłuż ścian ciągnęły się długie rzędy książek - syryjska poezja, teksty religijne, kryminały Agaty Christie i encyklopedie.

Ryzykując życiem, mieszkańcy Darajji szukali książek w ruinach i przynosili je do biblioteki. Katalogowali tytuły, układali tomy na półkach, organizowali czytelnicze kluby dyskusyjne, a nawet szorowali podłogi. Tajny księgozbiór stał się dla nich symbolem nadziei i wiary w wartość kultury. 

Reportaż Thomsona to nie tylko historia niezwykłej biblioteki i wspaniałych ludzi, którzy doprowadzili do jej powstania. To także świadectwo nieprzemijającej potęgi literatury, która inspiruje i daje siłę do zmiany świata.

Już niebawem na łamach naszego portalu ukaże się specjalny tekst poświęcony publikacji Thomsona, tymczasem już teraz przedstawiamy premierowy fragment tej książki:  

Wstęp (fragment)

O świcie opustoszałe ulice rozbrzmiewają echem wystrzałów karabinowych. Nad zrujnowanymi domami o wykoślawionych, obwisłych dachach unosi się żółta mgła, siarczane opary bomb beczkowych i palącego się plastiku. Gdzieniegdzie zwisają osmalone kable elektryczne, zwiotczałe linie nad gruzami powalonego, krwawiącego miasta.

Mimo zapachu zgnilizny i rozlegającego się wokół huku eksplozji przez martwy krajobraz przedziera się nastoletni chłopiec, który wślizguje się przez na wpół zawalone wejście do wypalonego budynku. Zamyka za sobą podniszczone drzwi poznaczone bliznami pęknięć i dziur i schodzi do piwnicy. Powoli, krok po kroku, ostrożnie zstępuje w mrok. Jedną ręką opiera się o ścianę, aby nie upaść, w drugiej trzyma drogocenne zawiniątko z książkami. W miarę jak zbliża się do końca schodów, odgłosy wojny cichną, słychać jedynie kroki jego obutych w sandały stóp.

Chłopiec w ciemności sięga do włącznika światła. Prąd jest obecnie rzadkością, ruch ten wynika więc bardziej z nadziei niż z przekonania. Goła żarówka rozbłyskuje światłem, wydobywając z mroku duże piwniczne pomieszczenie o wysokim suficie.

Książki. Długie rzędy książek ciągną się wzdłuż niemal wszystkich ścian. Opasłe tomy w brązowych skórzanych okładkach; sponiewierane stare księgi o niemal nieczytelnych grzbietach; kieszonkowe antologie poezji; klasyczne i współczesne powieści; teksty religijne ze zdobnymi złotymi literami; encyklopedie i leksykony różnych rodzajów – wszystkie książki stoją jedna przy drugiej w uporządkowanych rzędach, a regularność szeregów zakłócają jedynie sporadyczne nierówności własnoręcznie skleconych regałów.

Czternastoletni Amdżad kładzie przyniesione zawiniątko na stole i kręci się po pomieszczeniu, przygotowując wszystko do nadchodzącego dnia. Zatrzymuje się tu i tam, żeby wyrównać krzesła czy odłożyć na miejsce samotną, zabłąkaną książkę. O poranku to miejsce należy tylko do niego. Słychać jedynie dźwięk przekładanych książek, szelest papieru i przytłumiony szum małego zardzewiałego agregatu. Ze ściereczką w ręce Amdżad kieruje się w stronę wąskiego regału. Ostrożnie wyjmuje kolejne tomy, z każdego pieszczotliwie ściera kurz, a potem poleruje półki na wysoki połysk.

Już za kilka godzin biblioteka będzie otwarta dla czytelników. Codziennie przychodzi od dwudziestu do trzydziestu osób. Wszyscy przedzierają się przez zrujnowane miasto, stawiając czoła snajperom, bombom i rakietom. Nagrodą jest dla nich kilka chwil spokoju, kiedy wybierają książki i oddają się lekturze lub wymieniają się informacjami z innymi czytelnikami. Następnie wychodzą z powrotem na ulice i powoli, przecznica za przecznicą, posuwają się w kierunku domów.

Książki, którymi z taką miłością zajmuje się Amdżad, nie pochodzą ze sklepów ani od wydawców. Większość zebrano w płonących domach i zbombardowanych budynkach władz miejskich, często z narażeniem życia, pod ostrzałem artyleryjskim i w zasięgu ognia snajperów. Wyposażenie tej biblioteki było niebezpiecznym przedsięwzięciem.

Amdżad skrupulatnie zapisuje wypożyczone i oddane książki; każda jest traktowana jak bezcenny skarb. W rejestrze uwzględnione są nazwiska, adresy i daty zwrotu. Amdżad uśmiecha się i potakuje, kiedy opowiada o zaletach tej czy innej pozycji. O żadnej z nich nie ma do powiedzenia nic złego.. Po dokonaniu wyboru i spakowaniu książek w zgrabne zawiniątko rozbrzmiewają nieodmiennie życzenia bezpiecznej drogi i szybkiego powrotu do biblioteki. Trudno jednak stwierdzić, na ile młody bibliotekarz kieruje je do czytelników, a na ile do ukochanych woluminów.

Ważniejsza niż tysiące książek na półkach jest dla Amdżada jedynie tajemnica dotycząca położenia samej biblioteki. Powtarza on czytelnikom, że mogą zdradzić lokalizację instytucji tylko tym ludziom, do których mają zaufanie. W przeciwnym wypadku, jak ostrzega Amdżad, samoloty Al-Asada mogą ją zniszczyć. A to, jak mówi mi chłopak, w tym wygłodzonym, obumierającym z dnia na dzień mieście „byłby koniec wszelkiej nadziei dla kogokolwiek”.

W naszym serwisie przeczytacie już kolejny fragment książki Biblioteka w oblężonym mieście. Publikację kupić można w popularnych księgarniach internetowych: 

REKLAMA

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei
Mike Thomson0
Okładka książki - Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei

Opowieść o wojnie, odwadze i miłości do książek Na Darajję - syryjskie miasto niedaleko Damaszku - od samego początku konfliktu spadał grad bomb i...

dodaj do biblioteczki
Autor
Reklamy
Recenzje miesiąca
Dom marionetek
Natasza Socha
Dom marionetek
Oszukany czas
Kinga Tatkowska
Oszukany czas
Kilka niedużych historii
Katarzyna Wasilkowska
Kilka niedużych historii
Szukając nadziei
Adrianna Klara Kłosińska
Szukając nadziei
Sercem i rozumem
Wojciech Sobina
Sercem i rozumem
Pani z wieży
Magdalena Wala
Pani z wieży
Dobry chłopak
Iwona Wilmowska
Dobry chłopak
Domek na końcu świata
Danuta Noszczyńska
Domek na końcu świata
Pokaż wszystkie recenzje