Właściwe miejsce, aby zapomnieć. Fragment książki "Niebieska nuta"

Data: 2021-05-28 11:40:10 Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Doświadczony przez los Bartosz Czarnoleski znów zaczyna wszystko od początku. Przeprowadza się do Pogodnej, licząc na to, że w spokoju odbuduje swoje życie. Tu pochłania go klub jazzowy Blue Note, w którym poznaje Cygana i zaczyna z nim grać. I kiedy wszystko zdaje się układać, Bartosz znajduje zasztyletowane zwłoki przyjaciela. Kto stoi za morderstwem?

Obrazek w treści

Zabójcza improwizacja. Niebieska nuta to trzeci tom serii muzycznych kryminałów Jana Antoniego Homy. Do lektury powieści zaprasza Wydawnictwo Oficynka. Ostatnio mogliście przeczytać pierwszy fragment, tymczasem już dziś prezentujemy kolejną jego część:

Państwo Sabina i Sebastian Marsowie ogromnie przeżywali moje nieszczęścia. Nie mogli zrozumieć decyzji córeczki, ale ja im w tym zrozumieniu pomóc nie mogłem. „Tu był i jest twój dom, możesz mieszkać tak długo, jak zechcesz”, oznajmił Sebastian, a Sabina rozpłakała się tylko i przytuliła mnie.

Ale jakże mógłbym zostać w miejscu, które z każdego kąta przemawiało Antosią? Jak żyć w kamienicy, która była świadkiem moich tryumfów i ostatecznej klęski?

Czy mówiłem już, że babcia Antosi, niezrównana Adela, bez której nie dokonałbym żadnego z ważnych odkryć, również odeszła? Odeszła z Czasem, kochankiem, który miłościwie zamyka oczy wszystkim po kolei. Czy przed śmiercią dowiedziała się o naszym z Antosią rozstaniu? Ja jej o tym nie mówiłem, ale starsza pani miała nieziemską wprost intuicję.

Uważny czytelnik powie teraz: „Nie narzekaj! Na pewno nie opuścił cię najwierniejszy spośród przyjaciół”. No cóż, i ja w to wierzę. Ale jeśli jest przy mnie, to wyłącznie w postaci duchowej. Zachorował nagle, z dnia na dzień niemalże. „Bez operacji się nie obędzie”, powiedział nieoceniony profesor Jachowicz, któremu tak Eston, jak i ja ufaliśmy bezgranicznie. Gdy otworzył biednego psiaka, okazało się, że zmiany nowotworowe są tak zaawansowane, że zostało mu kilka dni, góra tygodni życia. W cierpieniu. Oparłem się egoistycznej pokusie, aby towarzyszyć mu przy odchodzeniu. Wolałem, aby został przy mnie już bez bólu, w postaci dobrej energii. Jedynej dobrej energii, która mnie nie opuściła. Ziemskie szczątki mojego najlepszego przyjaciela spoczęły w krakowickim parku, nieopodal jeziorka, z którego kiedyś wyłowił słynną batutę Rucacellego.

Zapomniałem o czymś? Aha, Gedete, mój przyjaciel w ludzkiej skórze, zabrał ze sobą Polę, z którą Eston zdążył się jeszcze bardzo… zaprzyjaźnić, i wyjechał na Łotwę. Zapraszał mnie kilka razy, ale nie chciałem zwalić mu się na głowę w roli kompana boleściwego.

W cieniu powyższych strat wszystko inne traciło na znaczeniu. Nie przejmowałem się faktem, że już wkrótce nie będę miał za co żyć. Wiedziałem właściwie tylko jedno: w Krakowicach zostać nie mogę, a do Włoch nie mam po co wracać. Było mi obojętne, dokąd wyjadę, byle odciąć się od przeszłości. Wybór powierzyłem przypadkowi. Pewnego wieczoru położyłem na stole dużą mapę Polski, zamknąłem oczy,wycelowałem palec wskazujący i na chybił trafił dotknąłem miejsca przeznaczenia. Nazywało się Pogodna. Miasto i gmina, jak wyczytałem w internecie, z kilkudziesięcioma tysiącami mieszkańców, średnio ciekawą historią, usytuowane gdzieś wśród lasów i borów nieopodal. A zresztą, czy to ważne? 

Właściwe miejsce, aby zapomnieć. Pogodzić się ze światem i z sytuacją. I zaznać odrobiny pogody.

Aby się nie rozmyślić, jeszcze tego samego dnia zapakowałem do rzęchowatego suzuki alto mój skromny dobytek i ruszyłem.

Książkę kupić można w popularnych księgarniach internetowych:

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeĹźeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Niebieska nuta
Jan Antoni Homa2
Okładka książki - Niebieska nuta

Zabójcza improwizacja Doświadczony przez los Bartosz Czarnoleski znów zaczyna wszystko od początku. Przeprowadza się do Pogodnej, licząc...

dodaj do biblioteczki
Wydawnictwo