Z biblioteki usunięto popularne powieści. Bibliotekarka straciła pracę

Data: 2026-03-29 08:00:01 | Ten artykuł przeczytasz w 4 min. Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

W jednej ze szkół w Wielkim Manchesterze w północno-zachodniej Anglii doszło do szeroko zakrojonego usuwania książek ze szkolnej biblioteki, co wywołało szeroką debatę o granicach cenzury i wolności czytania.

  • Ze szkolnej biblioteki usunięto blisko 200 pozycji.
  • Bibliotekarka, która włączyła te książki do bibliotecznych zasobów, została oskarżona o naruszenie zasad bezpieczeństwa i zmuszona do rezygnacji.
  • Afera wybuchła, gdy dyrekcja szkoły w zasobach biblioteki zauważyła książkę O mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet Laury Bates.
  • Do oceny książek wykorzystano m.in. narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.
  • Sprawa uznawana jest za bezprecedensowy przykład ograniczania dostępu do literatury w Wielkiej Brytanii.

fotografia ilustracyjna

Jesienią 2025 roku zbiory szkolnej biblioteki w Wielkim Manchesterze zostały mocno przetrzebione na polecenie dyrekcji placówki. W krótkim czasie z półek zniknęły zarówno powieści młodzieżowe, jak i klasyczne dzieła oraz komiksy, w tym adaptacja Roku 1984 George’a Orwella czy popularne serie graficzne jak Heartstopper. Z biblioteki usunięto też sporo książek z zakresu literatury popularnej czy fantastyki – między innymi powieści Dana Browna, Terry'ego Pratchetta, Neila Gaimana, Diunę Franka Herberta czy powieści wchodzące w skład cyklu Pieśń lodu i ognia George'a R.R. Martina. Część książek, takich jak Czarny flaming, wróciła na półki biblioteczne, jednak los wielu innych pozostaje nieznany.

Dyrekcja odpowiedzialnością za włączenie tych tytułów w zasoby biblioteki obarczyła bibliotekarkę i uznała pracownicę szkoły za potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa uczniów. Grożono jej postępowaniem dyscyplinarnym, a nawet interwencją policji. Pod wpływem silnego stresu kobieta zdecydowała się odejść z pracy. Jak sama podkreśla, był to najtrudniejszy okres w jej życiu, a obawy przed konsekwencjami prawnymi sprawiły, że zdecydowała się zachować anonimowość.

Punktem wyjścia całej sytuacji była książka O mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet, poświęcona środowiskom inceli i zjawisku mizoginii, którą bibliotekarka wprowadziła do zbiorów dla starszych uczniów po szkoleniu dotyczącym bezpieczeństwa. Dyrekcja uznała jednak, że treści zawarte w książce są nieodpowiednie, mimo że – jak wskazano – żaden uczeń jej nie wypożyczył. Wkrótce rozpoczęto szerszą kontrolę księgozbioru, a biblioteka została tymczasowo zamknięta.

W trakcie audytu zastosowano ogólne kryteria, obejmujące m.in. treści uznane za nieodpowiednie, potencjalnie niepokojące lub przeznaczone dla dorosłych, przy czym nie określono jasno ich definicji. W efekcie usunięto różnorodne publikacje – od biografii po literaturę piękną, w tym tytuły dotyczące tematów społecznych, tożsamości czy historii. Na liście znalazły się również książki o tematyce LGBTQ+ oraz takie jak Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry czy autobiografia Michelle Obamy Becoming. Moja historia. Nawet popularne powieści – jak na przykład Zmierzch – zostały uznane za nieodpowiednie ze względu na motywy romantyczne i elementy przemocy.

Dodatkowe kontrowersje wzbudził fakt, że klasyfikacja części książek została przygotowana przy użyciu sztucznej inteligencji. Przedstawiciele środowisk bibliotekarskich podkreślają, że decyzje tego typu powinni podejmować wykwalifikowani specjaliści, a nie algorytmy. Wskazują również, że uczniowie mają prawo dostępu do informacji adekwatnych do ich wieku, a brak jasnych wytycznych dotyczących funkcjonowania bibliotek szkolnych prowadzi do dowolności interpretacyjnej.

Sprawa odbiła się szerokim echem, ponieważ – jak zauważają eksperci – podobne działania były dotąd charakterystyczne głównie dla Stanów Zjednoczonych, gdzie presja grup społecznych doprowadza do ograniczania dostępu do książek. Niedawno pisaliśmy o tym, jak z listy lektur zniknęła powieść Krótki i niezwykły żywot Oscara Wao. W Wielkiej Brytanii ten przypadek uznano za budzący poważne obawy o przyszłość wolności czytania. Według krytyków, działania szkoły mogą prowadzić do autocenzury wśród bibliotekarzy oraz ograniczenia dostępu młodych ludzi do bezpiecznej przestrzeni, jaką była dla wielu z nich szkolna biblioteka.

 

Tagi: literatura,

REKLAMA

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
O mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet. Od inceli do artystów podrywu
Laura Bates0
Okładka książki - O mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet. Od inceli do artystów podrywu

,,Wasz penis to ich wróg!" - grzmi użytkownik na jednym z dziesiątek tysięcy incelskich forów. Ale kim tak naprawdę jest incel? Nienawistnym mizoginem...

Wydawnictwo
Autor
Reklamy
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje