Skala hejtu, szykanowania, agresji, prześladowania poraża. Niby ciągle się o tym mówi, ale nie widać rezultatów. To jak walka z wiatrakami, ludzie muszą znaleźć ujście dla swojej frustracji, zazdrości, czy po prostu sami sobie nie radzą z własnym życiem. Powody mogą być błahe, bądź bardzo poważne, a konsekwencje sparaliżować wielu ludzi.
"21 sposobów na śmierć" opowiada o nastolatce, którą poznaje się w chwili, gdy fala hejtu jest skierowana w jej stronę od jakiegoś czasu. Wszystko to za sprawą dawnej przyjaciółki, która chce uprzykrzyć głównej bohaterce życie. Na wszelkie sposoby. Jak sami wiecie, ludzie potrafią być okropni. Czasami nie znają granic i posuwają się do drastycznych kroków.
Ile może wytrzymać osoba, która codziennie musi mierzyć się z agresją, wyśmiewaniem, obelżywymi tekstami i strachem? Czy może być jeszcze gorzej? Czy ma udać się po pomoc do dorosłych? Czekać aż sami przestaną? Spróbować rozwiązać samemu problem? A może zakończyć tę mękę poprzez pozbawienie się życia?
Sarah Engell poruszyła mocny temat, który zawsze wywołuje lawinę emocji. One spadają na człowieka nagle i towarzyszą do końca lektury. Co więcej, główna bohaterka, Stella, musi poradzić sobie nie tylko z hejtem ze strony rówieśników, ale także utratą ukochanej mamy. Takie połączenie daje jej do myślenia i szuka sposobu, by ulżyć swemu cierpieniu - tak, jak mówi tytuł.
Książka jest dosadna. Czytając ją ogarniała mnie bezradność i chęć niesienia pomocy Stelli. W głowie od razu pojawiały się obrazy moich córek i sytuacji, których mogłyby doświadczyć. Właśnie to spotęgowało doznanie emocji wypływających z historii Stelli.
Zakończenie średnio mnie usatysfakcjonowało. Myślałam, że będzie wyglądało trochę inaczej, że bardziej dotknie mnie finał historii Stelli. I nie chodzi o to, jak by się skończyła - pozytywnie czy negatywnie. Zabrakło mi tego czegoś, co by spowodowało, że zbieranina emocji w końcu miała by ujście przy finale. Tak się nie stało.
Z jednej strony polecała bym tę historię każdemu nastolatkowi, by zobaczył, do czego doprowadzić tak karygodne zachowania. By sam mógł zastanowić się, jak by postąpił na miejscu Stelli. Z drugiej zaś strony są dość mocne akcenty prześladowania nastolatki i tu młoda osoba może odebrać je różnie. Na pewno nie jest to książka dla bardziej wrażliwych czytelników. Ma jednak ważne przesłanie, uczula młodych ludzi, ale także dorosłych, by reagować, a przede wszystkim interesować się tym, co robią nasze dzieci.
"21 sposobów na śmierć" czyta się szybko, ale nie umniejsza to wadze problemu, jaki przedstawia. Autorka puściła w świat historię, która mogła przydarzyć się każdemu z nas i to poraża najbardziej. Jestem zadowolona z lektury jako czytelnik, natomiast jako rodzic pozamiatała mną totalnie. Polecam!
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2024-02-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
gdziejatamksiazk