*współpraca reklamowa*
Kolejny raz uległam cudownej okładce, nie wiem kto ją zaprojektował ale mnie kupiła z marszu, tak jak i tytuł, który rzecz jasna niewiele mi mówił. Opisu oczywiście nie przeczytałam wcześniej, i tutaj przyznam szczerze, że żałuję bo pewnie podeszłabym do niej inaczej i może z mniejszymi wymaganiami, a tak potraktowałam jak na moje ukochane fantasy przystało, czyli byłam surowa.
Love wraz ze stratą przyjaciela traci wszystko inne, włącznie ze swoim odbiciem w lustrze. Dziewczyna zyskuje nieśmiertelność, którą zamierza przeznaczyć na to by spełnić swoje największe marzenie, czyli zostać piosenkarką. Love, znana publiczności jako More wzbudza sensację nie tylko swoim głosem ale też swoim wampiryzmem, w jej otoczeniu pojawiają się ludzie, którzy są w stanie zrobić wszystko by również stać się nieśmiertelnymi. Młoda gwiazda bardzo szybko orientuje się, że nie może nikomu zaufać, a zainteresowanie jej osobą nie jest bezinteresowne. Love musi się stawić czoła oczekiwaniom, lękom, kompleksom, brutalnemu światu i własnej naturze.
Wątek muzyczny w książce o wampirach? No powiem wam, że to na pewno coś oryginalnego, coś raczej rzadko spotykanego, jednak ja już gdzieś się tam kiedyś z podobną tematyką spotkałam. Mimo wszytko zostały tutaj stworzone całkiem solidne podwaliny innego, dość wyjątkowego świata, gdzie wampiry, a raczej jedna wampirka przestaje się ukrywać. Niby to książka o wampirach, ich temat jest dosyć szeroko omówiony i często poruszany, a niektóre pomysły były naprawę dobre, to jednak samych wampirów dostajemy jak na lekarstwo.
Książka ma według mnie najgorszy z możliwych błędów, czyli brak rozdziałów, co prawda fabuła jest w jakimś tam stopniu podzielona i ładnie to wygląda, ale jak wiecie ja zawsze zawzięcie bronię rozdziałów. Pomimo tegoż podziału fabuła skakała z miejsca na miejsce, przeskakiwała pomiędzy wydarzeniami i perspektywami, przez co całość wydawała mi się bardzo chaotyczna, a gdy do tego dodamy jeszcze wartką i dynamiczną akcję, w której roi się od intensywnych wydarzeń, dramatów czy plot twistów, ten chaos się nam pogłębia. W tle możemy śledzić coś na kształt romantycznej relacji, ale szczerze mówiąc, na moje oko było to totalnie naciągane, niedopracowane, po prostu wprowadzone na siłę, żeby jakaś namiastka miłości się tutaj pojawiła. Moim zdaniem było to kompletnie niepotrzebne, a skoro się pojawiło to zasługiwało to na większe dopieszczenie, wyszło to według mnie kiepsko.
Co było fajne to przemiana głównej bohaterki z nieco przerażonej, niepewnej i zakompleksionej dziewczyny, którą łatwo było wszystkim manipulować, na dziewczynę, która w końcu powiedziała dość, która nie bała się ryzyka, i która w końcu wyzbyła się kompleksów i zaczęła twardo stąpać po ziemi. Końcówka okazała się nieco szalona, to takie trochę rozpoczęcie nowego rozdziału dla niektórych bohaterów, niby dostaliśmy koniec, ale jakaś furtka została, by jeszcze wrócić do tego pokręconego świata.
Książka była nietypowa, nie powiem, że była zła, ale moim zdaniem mogła być lepsza, gdyby ją dopracować, zwolnić tempo akcji, czy dodać więcej wampiryzmu. Była to moim zdaniem trochę zwariowana historia, takie lekkie fantasy, takie trochę w młodzieżowym stylu, w którym najpierw musi być źle czy nawet bardzo źle, żeby później było lepiej. Taka trochę bajka o pokonywaniu przeciwników, zła, przeciwności losu i własnych kompleksów. Love staje się takim trochę przykładem na to, że kiedyś trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu i stawić czoła swoim nawet najbardziej skrywanym lękom.
Książkę czytało mi się w miarę dobrze, ale też bardzo szybko, nie potrafiłam się w nią jakoś mocno zaangażować, ale naprawdę doceniam pomysł na fabułę, choć mam też wrażenie, ze potencjał nie został w pełni wykorzystany. Było dobrze, ale zdecydowanie mogło być lepiej. Jeśli jednak lubicie nietypowe czy oryginalne historie to ta może was zainteresować.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2025-10-29
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 458
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek