*współpraca reklamowa*
Na samym początku chcę podziękować autorce. Po pierwsze za to, że postanowiła powierzyć mi swoją cudownie wydaną książkę do recenzji. Po drugie za to, że przywróciła mi wiarę w moje ukochane fantasy. Po ostatnich mniejszych czy większych zawodach, powiem szczerze, że troszkę się obawiałam lektury, ale mimo wszystko optymistycznie podchodziłam do książki, którą chwaliły moje ulubione bookstagramerki. Zaczęłam czytać i przepadałam. Dlatego moja droga autorko na wstępie dziękuję.
Aythya, tajemnicza rudowłosa dziewczyna podróżująca samotnie na swym rumaku przez las. Gdy banda rozbójników zastawia na nią pułapkę, dziewczyna pokazuje swoją prawdziwa twarz, twarz prawdziwej wojowniczki. W ferworze walki i stając w obronie chłopca tajemnicza piękność zostaje ranna, a napastnicy postanawiają się nią zaopiekować i dowiedzieć kim tak naprawdę jest. Dziewczyna pokazuje i mówi tylko tyle ile chce, zaczyna pomagać, zaczyna się przywiązywać, a w jej sercu rodzą się dotychczas nieznane dla niej uczucia. Spotkanie w lesie z bandą rozbójników to zaledwie początek jej podróży, której cel jest jeden, a zdobywana po drodze wiedza i magiczne umiejętności, doprowadzają Aythię i jej sojuszników do najważniejszej w ich życiu konfrontacji, która ma odmienić ich świat.
Co ja wam dużo będę mówić, to prawdziwe fantasy co się zowie. Znalazłam tutaj wszystkie pożądane przeze mnie elementy tego gatunku, nawet z nawiązką, bo autorka wplotła do fabuły motyw odwróconego haremu, który coraz bardziej mi się podoba. Autorka stworzyła nam tutaj cudowny świat, w którym istnieje magia, ale istnieje też ogromne zło, a nasz złol jest naprawdę niczego sobie, a jego powiązanie z główną bohaterką może nie jednego zaskoczyć. Wraz z Aythyą przemierzamy kolejne krainy tegoż świata, poznajemy kolejnych bohaterów i obserwujemy magiczny rozwój kobiety, która krok po kroku przygotowuje się do potyczki. Sposób w jaki dziewczyna pozyskuje magiczne umiejętności jest raczej nietypowy, choć ja już z czymś podobnym się spotkałam, ale mimo to jest to wszytko intrygujące i z pewnością gorące. Wszystko co się dzieje prowadzi nas do finałowej walki, w której magia wchodzi na najwyższy poziom, ale mimo to poczułam tam delikatny niedosyt, było jak dla mnie za mało spektakularnie, i wszytko poszło tak jakoś gadko, ale ja lubię dramy więc na to nie patrzcie.
Historia wciąga, urzekł mnie porządek i chronologia wydarzeń. Powieść została podzielona na części, każda przynosi tak jakby nową przygodę, nową historię, nowy etap, który nasza główna bohaterka musi pokonać, niektóre wątki wydawały mi się dziwnie znajome, tutaj pojawiły się wspomnienie niegdyś oglądanego i uwielbianego przeze mnie serialu, a przez to jeszcze bardziej ta powieść wydawała mi się niezwykła. Historia wzbudziła we mnie ogrom emocji, dosłownie przez nią płynęłam, nie potrafiłam się od niej odkleić, czytałam z zapartym tchem, przeżywałam chwile grozy jak i chwile ekstazy. Autorka idealnie wyważyła poruszane przez siebie tematy, wszystko idealnie ze sobą współgra i się dopełnia. W powieści pojawia się całkiem sporo scen erotycznych, ale nie są one nachalne czy jakieś mega wulgarne, tutaj autorka też się popisała wyważeniem tych opisów, było zmysłowo, nieco obrazowo, ale wszystko mieściło się w granicach dobrego smaku, i raczej nikt nie powinien się poczuć zgorszony, choć w pewnym momencie sytuacja może się zrobić niezręczna.
To pierwszy tom serii, historia ma swój początek i koniec, wydaje się domknięta, choć pozostają wątki, które z pewnością zostaną rozwinięte w kolejnej części. Lektura cudowna, zarówno pod kątem wizualnym (majstersztyk, nie mogę się napatrzeć) jak i pod katem fabularnym. To takie fantasy jakie uwielbiam, jakie chcę czytać i jakie z czystym sumieniem i ogromną przyjemnością mogę i chcę polecać. Także wiecie co robić.
Wydawnictwo: Paola Gampo
Data wydania: 2024-10-24
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 342
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek