POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Akcja albumu Blade Runner: Tokio Nexus tom 1 rozpoczyna się w 2015 roku w Tokio. Czyli cztery lata przed wydarzeniami znanymi z pierwszego filmu. Głównymi bohaterami są tu prywatni detektywi Mead, weteranka wojenna zmagająca się z traumą, oraz Stix, replikant bojowy typu Nexus 6, który zdezerterował, by uniknąć samobójczej misji. Duet ten otrzymuje z pozoru rutynowe zlecenie odnalezienia zaginionej siostry klientki. Zadanie to szybko przeradza się jednak w coś o wiele bardziej poważnego. Wszystko to jakoś powiązane jest z korporacją Tyrell oraz tajemniczą firmą Cheshire, produkującą nielegalne kopie replikantów.
Tokio Nexus to mini seria, która stara się odważnie odrobinę odmienić klasykę uniwersum Blade Runnera, zmieniając miejsce akcji. Kianna Shore (scenariusz) buduje tu historię, która jednocześnie oddaje hołd filmowej klasyce, jak i wprowadza pewną własną, oryginalną atmosferę. Tokio jest tu bowiem miastem kontrastów: jasne ulice i słoneczne miejscówki mieszają się z ciemnymi zaułkami, gdzie kryją się biedota i nielegalni replikanci, a neonowe reklamy biją po oczach. Fani przyzwyczajeni do noir’owego mroku, wiecznej nocy i deszczu, mogą być więc trochę zaskoczeni.
Zmiana miejsca akcji i ogólnego klimatu dla wielu może być problematyczna, ale ma to też swoje zalety. Zaprezentowany tu świat na pewno dobrze oddaje cyberpunkowe wyobrażenie Japonii (zwłaszcza z popkultury lat 80.) jako technologicznego hegemona. Nowa bardziej jasna i kolorowa otoczka paradoksalnie dużo bardziej potęguje też zaprezentowaną brutalność, której tu nie brakuje. Ta wizualna rewolucja ma jednak również swoją cenę. W niektórych fragmentach wyraźnie odczuwa się tu brak gęstej mrocznej atmosfery LA, która znacząco potęgowała odczucia odbiorcy. Traci więc na tym intensywność niektórych fragmentów historii.
Jeżeli chodzi zaś o samą fabułę to jej sercem jest skomplikowana relacja między Mead a Stixem. W tej kwestii autorka niestety nie pokusiła się o nic rewelacyjnego i zaskakującego. Kianna Shore od samego początku stawia tu na klasyczny motyw „buddy cop”, ale przefiltrowany przez soczewkę posthumanizmu. Mead to człowiek mający swoje poważne psychiczne problemy. Jest szorstka, pozbawiona większych emocji i zmaga się z postępującym PTSD. Z kolei Stix wydaje się mieć w sobie więcej życia i radości niż jego ludzka partnerka.
Ich relacja w połączeniu z poważnymi kłopotami, w jakie się wplątali, na papierze wygląda całkiem dobrze. Początkowo całość czyta się przyjemnie i daje się porwać historii. Niestety im mocniej zagłębimy się w komiksie, tym mocniej dostrzeżemy niedoskonałości tych postaci. Z kolejnymi stronami zaczynają one być coraz bardziej płaskie, ich motywacje kompletnie niejasne, a prowadzone dialogi momentami sztuczne....
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2025-12-10
Kategoria: Komiksy
ISBN:
Liczba stron: 112
Tytuł oryginału: Blade Runner: Tokyo Nexus vol. 1 Die in Peace
Dodał/a opinię:
PopKulturowyKoci
Air Gear revolves around the life of Itsuki Minami "Ikki or Crow", also known as "Baby Face", "Lil (and Little) Crow", and his friends. The story follows...
Weź kredki i szykuj się do wspaniałej zabawy wśród najrozmaitszych maszyn i pojazdów! Wszyscy mali chłopcy kochają maszyny, a w tej książce znajduje...