SuiFeng i Kotka - rozdział oczywiście pomięty ;) Trzymię do nich dystans, a jak ;)
DO tej pory zastanawiam się - jak to, Ichigo wygrał? Albo inaczej - w jak kiepskiej formie musiał Byakuya być, że stwierdził, iż obaj są wycieńczeni? Ichigo, jasne, walka z Renijm, Zarakim i płotkami na wzgórzu na pewno zabrała mu trochę reiatsu, ale Byakuya? Coś ty robił tak wykańczającego? Chyba, że bankai Senbonzakury pochłania sporą dawkę mocy - wtedy to rozumiem. Jednak nic o tym nie napisali. sama walka - o mój panie~~ ty~~. Uwielbiam. Uwielbiam nawet jeśli mam kilka kartek pod rząd bez dialogu. Ichigo jest trochę arogancki ze swoją pewnością siebie, co w miły sposób zbija Byakuyę z pantałyku. I tu się w końcu postawa Kuchikiego wobec przeciwnika zmienia - nie ma już lekcewagi, że łe, shikai załatwi sprawę. Owszem, jest nabijanie się z "małego" rozmiaru bankai Ichigo (a z wielkiego rozmiaru Renjiego bankai Byakuya też się nabijał :), jednak po chwili żarty się kończą.
Koniec końców dowiadujemy się, czemu Kuchiki nie chciał/nie mógł uratować Kuchiki przed egzekucją. I na to Ichigo ma odpowiedź - walcz z zasadami :)
Informacje dodatkowe o Bleach tom 19. The Black Moon Rising:
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2012-08-01
Kategoria: Komiksy
ISBN:
9788374712385
Liczba stron: 204
Dodał/a opinię:
Regalia
Sprawdzam ceny dla ciebie ...