Powiadają, że „stara miłość nie rdzewieje”, a co jeśli ta miłość wyrządziła nam kiedyś ogromną krzywdę? Czy lata rozłąki w jakiś sposób potrafią zniwelować ból, który przedtem nam doskwierał, czy może jednak rany na nowo się otworzą i zaczną krwawić? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania, to musicie zapoznać się z historią Tate i Grahama.
Tate wraca do miasta, w którym się wychowywała, by wreszcie po tylu latach uwolnić się od przysięgi, która związała ją z obecnym jeszcze mężem. Z człowiekiem, który miał być jej opoką, który miał ją kochać i szanować, być z nią na dobre i złe. Musi wreszcie wziąć z nim rozwód.
Graham od lat ukrywa się w cieniu swojego domu, nie wychodzi z niego. Pożar, w którym brał udział, na zawsze odmienił jego życie. Już nie jest tą samą osobą co kiedyś. Niegdyś pewny siebie, arogancki, przystojny, teraz jest tylko cieniem dawnego siebie. Życie wywróciło mu się do góry nogami i teraz, wraz z pojawieniem się Tate u jego drzwi, ma wywrócić się raz jeszcze...
„Blue fire” autorstwa Karoliny Żyndy, to historia, w której smutek, żal, niekiedy rozpacz, przelewają się przez jej karty. Czytając, wchłaniamy te wszystkie negatywne emocje, a one sprawiają, że łezka kręci się w oku. Chcemy zabrać cały ten ból, który doskwiera bohaterom, ale bez niego, nie byliby oni tacy sami. Nie moglibyśmy poznać ich słabszych i silniejszych wersji, ich historii, która doprowadziła nas do takiego stanu. Ta historia sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać, nawet pomimo ogromnej ilości smutku, który przez nią czułam. Jak tylko weszłam w buty bohaterów, tak ciężko było je zdjąć, nie znając zakończenia.
Książka skłania nas do chwili refleksji, do zastanowienia się nad sobą, nad swoją relacją z innymi osobami, nad miłością, którą z dnia na dzień pielęgnujemy. Sprawia, iż chcemy zapytać siebie, czy jesteśmy dobrymi partnerami, rodzeństwem, córkami itp. A dzieje się to dlatego, że historia bohaterów uświadamia nas w tym, że nawet najmniejszy przytyk, złe słowo do drugiej osoby, rozpoczyna spiralę, którą albo przerwiemy i naprawimy powstałe już draśnięcia, albo pozwolimy jej dalej się kręcić i tym samym skrzywdzimy osoby, które darzymy miłością. A jak wiemy, nie zawsze jesteśmy w stanie odkręcić to, co już uczyniliśmy.
Historia jest piękna i bolesna zarazem, nakłania do przemyśleń, sprawia, że zaczynamy wierzyć w drugą szansę, ale najpierw musimy naprawić to, co kiedyś zepsuliśmy. Spędziłam z nią wyśmienicie czas, choć ten czas okupowany był moimi łzami. Ale właśnie to uwielbiam w książkach, że jak już kopią, to z całej siły.
Dziękuję serdecznie Wydawnictwu oraz Autorce za egzemplarz tej cudownej i jednocześnie tak smutnej historii. Nie mogę się już doczekać, aż poznam dalsze losy bohaterów, gdyż książka zostawiła mnie z ochotą na więcej. Polecam z całego serca!
Wydawnictwo: Ale!
Data wydania: 2025-08-27
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 472
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Patrycja Obycz
Drugi tom historii Aubree Sullivan i Axela Murphy’ego z Black Roses. Mogłoby się wydawać, że Axel Murphy i Aubree Sullivan są częściami zupełnie...
Wren Collins i Bram Larsen mieli szansę zbudować trwały związek, ale ich historia się skończyła, zanim zdążyła się rozpocząć. Po burzliwym rozstaniu mężczyzna...