„Bezczelny Anglik” to naprawdę fajny romans, przy którym dobrze się bawiłam.
To jedna z tych książek, które czyta się lekko i szybko, ale jednocześnie nie było nudno. Wciągnęłam się w historię naszej bohaterki, która ma wyjątkowego pecha i serio momentami aż było mi jej szkoda, ale z drugiej strony wychodziły z tego naprawdę zabawne sytuacje. Kilka razy się uśmiechnęłam, bo te jej przygody były momentami tak absurdalne, że aż dobre.
Największym plusem był dla mnie William. Naprawdę wyróżnia się na tle wielu bohaterów romansów. Jest pewny swoich uczuć, wie czego chce i nie bawi się w jakieś dziwne gierki. Po prostu dąży do tego, żeby byli razem i to było bardzo odświeżające. Przy wielu książkach człowiek się irytuje, że bohaterowie sami sobie komplikują życie, a tutaj było zupełnie inaczej.
Relacja między nimi rozwija się w fajnym tempie. Jest trochę napięcia, trochę humoru i takie momenty, przy których po prostu dobrze się siedzi z tą książką. Nie jest to historia bardzo ciężka czy skomplikowana, ale ma w sobie emocje i takie sceny, które sprawiają, że chce się czytać dalej.
Podobało mi się też to, że mimo lekkiego stylu, bohaterowie nie są całkiem „płytcy”. Mają swoje momenty, swoje emocje i dzięki temu ta historia ma trochę więcej głębi niż mogłoby się wydawać na początku.
To idealna książka na poprawę humoru albo kiedy ma się ochotę na coś lżejszego, ale nadal wciągającego. Ja spędziłam z nią naprawdę przyjemny czas.
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2026-04-16
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 276
Dodał/a opinię:
patka_517
Czasem zmiany w firmie są konieczne, jednak nie zawsze chciane, zwłaszcza jeśli dotyczą samego szefa. Joanna pracuje od lat w jednym miejscu. Nie narzeka...
Życie pisze najbardziej ekscytujące historie Alina, twardo stąpająca po ziemi realistka i matka 10-letniego Franka, świętuje swój rozwód w jednym z toruńskich...