Zadziwiające jest to, że mam przed sobą pierwszą część dylogii a czułam jakbym weszła w nią od środka. Autor nie skupił się na dokładnych opisach postaci, tylko ich życiu, kontaktach z ludźmi i pokazaniu myślenia jakie panowało w latach 50 XX wieku. To irlandzkie miasteczko ale równie dobrze mogłoby być nawet polskie, gdyż kultura ukazana lub jej brak, myślę, że były dostępne w każdym innym miejscu na świecie. To czas w którym starsze rodzeństwo zawsze miało we wszystkim pierwszeństwo i nie wolno było stawać mu na drodze do szczęścia w miłości. To czas, kiedy rodzina decydowała za młodsze pokolenie i kierowała swoje dzieci tam, gdzie uważały, że powinny być. My poznajemy najmłodszą dziewczynę, która mieszka z siostrą i mamą. To w dużej mierze starsza siostra utrzymywała dom, gdyż pieniądze matki ledwo wystarczały na opłaty. W tym zamyśle załatwiono najmłodszej pracę jako pomoc sklepową w każdą niedzielę i dnie, kiedy szefowa jej potrzebowała. Zostało podkreślone jak podłe była traktowana, jak mało jej płacili i jak bardzo nie miała nic do powiedzenia. Autor podkreślił tutaj fakt, że ludzie, którzy tanio kupują i drogi sprzedają nie znają szczęścia ani radości, gdyż ich życie choć bogate, to jednak skupia się na sprzedaży i plotkach. Po tym pozostawił urywnik, więc każdy czytelnik przetłumaczy sobie to na swój sposób.
Jest to opowieść opowiedziana przez narratora, więc wiele wątków pozostaje ukrytych, a my jedynie domyślamy się jak mogło dojść do wydarzeń w których to ksiądz odwiedził dom postaci i zaproponował młodszej córce lepszą posadę w Ameryce. Widać później ból Ellis, kiedy uświadomiła sobie, że wszystko zostało już zaplanowane. Najbardziej chyba bolało ją, że siostra i matka miały przy tym pokerową twarz. W domysłach młodej osoby widzimy jak chce sama im pokazać jak bardzo ją ten wyjazd cieszy, choć tym samym zrobiła tylko dokładnie to samo co one. Ale czy była tego świadoma? Już na nowym miejscu pracy będziemy obserwować jak bardzo się zmienia i jak zdana jest na siebie. Czy była to więc dobra decyzja? Czy czytelnik widzi sens w tym, co pomiędzy wierszami zostaje mu przekazane?
To wznowienie książki z 2009 roku, ale ja miałam styczność z nią pierwszy raz. Nie dziwią mnie uznania dla tej książki, gdyż rzadko kto pokazuje prawdę w książce. Odnajdywanie siebie to proces długotrwały, a zrozumienia podzielenia się na ja w głowie i ja w ciele trwa całymi latami. Ale jest możliwe dzięki wnikliwej obserwacji otoczenia i odruchów ciała na ich zachowania. Dlatego potwierdzam, że ta historia to prawdziwe dzieło sztuki. Książka, która przez pokolenia będzie niosła tą samą wartość, gdzie nieliczni pojmą jej sens. Ogromnie ją polecam!
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2025-10-14
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 288
Tytuł oryginału: Brooklyn
Dodał/a opinię:
Ewelina Przespolewska
Mocna, prowokacyjna kontrowersyjna historia opowiedziana przez Marię, matkę Jezusa. Książka diametralnie zmienia obraz Marii, do tej pory uważanej za uległą...
Czarodziej to intymny i subtelny, a jednocześnie pełen humoru portret Thomasa Manna, wybitnego pisarza, laureata Literackiej Nagrody Nobla, autora Czarodziejskiej...